Dodaj do ulubionych

Zabawna przygoda

05.12.02, 10:49
W ostatnich dniach spotkała mnie bardzo zabawna przygoda.
Spotkała mnie, choć jej nie szukałem, a nawet wszystko odbyło się wbrew mojej
woli: cóż, tak to już z przygodami bywa, nawet zabawnymi.
Najśmieszniejsze w tym wszystkim, że przygoda ta spotkała mnie w domu i choć
wymogła na mnie opuszczenie go na ponad pół godziny, to jednak
najistotniejsze i najśmieszniejsze jej części odbyły się dosłownie przy
kuchennym stole.
Dziś, gdy opowiadam tę historię znajomym, śmiechom i komentarzom nie ma końca.
To naprawdę wspaniałe, że życie tak pełne jest niespodzianek.
Obserwuj wątek
    • aborys Re: Zabawna przygoda 05.12.02, 10:54
      gtk napisał:

      > Dziś, gdy opowiadam tę historię znajomym, śmiechom i komentarzom nie ma końca.
      Jadasz garmażerkę Tesco na wynos?
    • gtk Re: Zabawna przygoda 05.12.02, 10:57
      :)
      Ale nie.
      • aborys Re: Zabawna przygoda 05.12.02, 10:59
        Zadręczysz nas.

        Zalała Cię sąsiadka z dołu.
        • gtk Re: Zabawna przygoda 05.12.02, 11:15
          Dostałem rachunek telefoniczny od TP SA.
          Samo w sobie wydarzenie niezbyt niespodziewane, a nawet trudno nazwać je
          przygodą.
          Jednak już wkrótce potem odłączyli mi telefon, choć wszystkie rachunku płaciłem
          sumiennie. Poprzez stałe zlecenie w banku.
          Rozmowa (przez komórkę) z TP SA wyjaśniła, że rachunki owszem, są płacone, ale
          jeden sprzed trzech miesięcy nie. Zdziwiło mnie to, więc poszedłem do banku.
          Potwierdzili, że przelew nie poszedł, ale nie umieli wyjaśnić, dlaczego, więc
          uznałem, że pewnie moja wina, bo zapomniałem dostarczyć rachunek. TP SA ani
          jednym mruknięciem nie dała mi do zrozumienia, że nie dostała jakichś
          pieniędzy, po prostu wyłączyła telefon. Po trzech miesiącach.
          Oczywiście natychmiast zapłaciłem rachunek i zadzwoniłem do TP SA, że już
          wszystko w porządku i mogą podłączać telefon. Okazało się, że usługa ta
          kosztuje 50 PLN.
          Uznałem, że mam to gdzieś i nie zapłaciłem. W końcu są komórki, jakoś przezyję
          bez telefonu.
          I nagle, po dwóch miesiącach płacenia samego abonamentu, telefon odezwał się
          znowu. I był to pierwszy cud.
          A w kilka dni później dostałem rachunek od TP SA, w którym było napisane, że
          mam nadpłatę w wysokości... rachunku uiszczonego wcześniej. I to był drugi cud.

          Jak więc widzicie, wszystko dobrze się skończyło, a ja wolę już nie dzwonić do
          TP SA z pytaniem, o co chodzi, bo pewnie i tak nie wiedzą.
          • aborys Re: Zabawna przygoda 05.12.02, 11:20
            gtk napisał:

            > wolę już nie dzwonić do
            > TP SA z pytaniem, o co chodzi, bo pewnie i tak nie wiedzą.
            Spróbuj po francusku.
            • gtk Re: Zabawna przygoda 05.12.02, 11:33
              aborys napisał:

              >Spróbuj po francusku.

              Polski to francuski Słowiańszczyzny.
              • aborys Re: Zabawna przygoda 05.12.02, 11:38
                gtk napisał:

                > Polski to francuski Słowiańszczyzny.
                Czech by się uśmiał.

                Z drugiej strony brak komunikacji z Dużymi Firmami też mnie poraża.
                Panny w okienkach wiedzą tylko tyle, ile obejmują dwie strony maszynopisu.
                Najciekawiej się rozmawia z agentami ubezpieczeniowymi, którzy nie wiedzą
                kompletnie NIC. Nie potrafią objaśnić tekstu umowy, pod którą mam się podpisać.
                Cywilizacja i postęp to trudna sprawa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka