Dodaj do ulubionych

Agenci w Kościele

02.06.06, 09:25
Wydaję mi się, że sprawa ks. Isakowicza – Zaleskiego zapowiada tsunami i to
nie tylko w Kościele. Trudno darmo – jak się zawczasu nie uprzątnęło
nagromadzonych brudów, to teraz może je tylko wyczyścić tsunami, które przy
okazji zniszczy. Nie ma nic za darmo.

Czyż zamknięcie ust ks. Zaleskiemu przez biskupa nie świadczy o tchórzostwie
tego ostatniego? Pasterze nie odważyli się przez 17 lat zastosować do Zasady
„prawda was wyzwoli”, czyż nie są zatem tchórzem podszyci? Wprawdzie zaledwie
kilka procent pasterzy współpracowało z wilkami na szkodę owieczek, ale wielu
z nich pasterzuje nadal, jak gdyby nigdy nic. Już raz zdradzili …

Czy Kościół w Polsce nie ma dzisiaj stanowczego i odważnego przywódcy na miarę
Prymasa Wyszyńskiego? Papież Benedykt XVI liczy, że polscy katolicy dokonają
reewangelizacji pogańskiej Europy. Ale jak to mają zrobić, gdy zabrakło
odważnych biskupów?

Stawiam pytania. Może jakiś ksiądz odpowie?

Rafał Zapadka
Obserwuj wątek
    • Gość: Bernard Re: Agenci w Kościele IP: *.ed.shawcable.net 02.06.06, 10:02
      Hey zapadka,
      Teraz sie pacanie Kosciola przyczepiasz..
      To ich sprawa...Nie twoja..
      Mieli i maja problemy, a;le to ich sprawa...
      Wijesz sie jak zmija miedzy ludzmi szukajac kolejnej ofiary..
      Tego cie w pisie ucza??
      :(
      PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
      • Gość: Carlos Re: Agenci w Kościele IP: *.gorzow.mm.pl 02.06.06, 11:19
        Bernard....Daj sokój...Nie warto!!!

        Pozdrawiam
      • e_werty Re: Agenci w Kościele 02.06.06, 12:49
        "...Tego cie w pisie ucza??

        PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent"
        • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry Prezydent! IP: *.ed.shawcable.net 02.06.06, 20:46
          :)
      • login_tymczasowy Re: Agenci w Kościele 02.06.06, 18:16
        Gość portalu: Bernard napisał(a):

        > Hey zapadka,
        > Teraz sie pacanie Kosciola przyczepiasz..
        > To ich sprawa...Nie twoja..
        Moze tak byc, ze Zapadka jest wierzacym czlonkiem Kosciola Katolickiego. I to
        Jego sprawa, podobnie jak moja.
        A nie Twoja sprawa jest do czego sie kto przyczepia. To jego sprawa, nie Twoja.
        Tego Cie w Kanadzie ucza?

        ps. Jedrzejczak na drzewo.
        • Gość: Bernard Re: Agenci w Kościele IP: *.ed.shawcable.net 02.06.06, 21:06
          Hey login_tymczasowy ,
          Zapadka nie napisal jeszcze jednego "normalnego" watku..
          Kazda jego "produkcja" to ataki
          ..
          Na tym forum przedstawia sie jako wiecznie zly i agresywny..
          Jego negatywizm musi miec medyczne podloze.. Ludzie po prostu takimi sie nie
          rodza..
          :)
          PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
          • e_werty Re: Agenci w Kościele 02.06.06, 21:10
            Ludzie po prostu takimi sie nie
            rodza..
            :)
            PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
            • Gość: Bernard Jedrzejczak to dobry Prezydent!!! IP: *.ed.shawcable.net 02.06.06, 21:23
              :)
    • rafal_zapadka Re: Agenci w Kościele 02.06.06, 11:06
      Chciałbym jeszcze dodać, że jestem pod wielkim wrażeniem postawy ks. Isakowicza
      – Zaleskiego. Zaimponował mi nie tym, że chciał ujawnić prawdę, ale tym, iż
      okazał posłuszeństwo swojemu biskupowi. Postąpił zgodnie ze swoimi ślubami
      posłuszeństwa zwierzchnikowi. Takie zachowanie musi imponować pośród bylejakości.

      Rafał Zapadka
      • Gość: Jan Flor Re: Agenci w Kościele IP: *.pila.lasy.gov.pl 02.06.06, 11:57
        Ksiądz Isakowicz-Zaleski to po prostu porządny i bardzo odpowiedzialny
        człowiek, a tak w ogóle: przykre jest to, że niektórzy nasi pasterze nie widzą
        różnicy pomiędzy kompromisem, a kompromitacją - a ich argumentacja jest cienka
        jak mocz pająka (jakby powiedział niejaki Stefan Niesiołowski, MISZCZ słowa
        parlamentarnego - nota bene sam nie widzący różnicy pomiędzy Izbą Lordów, a
        izbą wytrzeźwień)
        • Gość: go Re: Agenci w Kościele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 10:43
          www.pila.lasy.gov.pl/ to instytucja w ktorej pracujesz ??

          nieladnie w godzinach pracy "buszowac" po forum .. toz to urzad !
    • login_tymczasowy Re: Agenci w Kościele 02.06.06, 18:20
      Kosciol ma 2 tysiace lat. Spalenie Giordiano Bruno potepiono niedawno. Mamy
      czas...
      Wyszynski wcale nie byl taki odwazny, szczegolnie po '56. Wojtyla byl
      ostrzejszy.
    • nowaprawica Re: Agenci w Kościele 02.06.06, 21:40
      Panioe Rafale!

      Pan cytuje Ewangelię "prawda was wyzwoli"...? Na miły Bóg!!! Nie ma Pan prawa
      dokonywać cytatów z Biblii.
      Naczytał się Pan "Najwyższego Czasu" i już ma Pan problemy z rzeczywistością.

      A co słychać u pana Krzysztofa Habicha...???
      • Gość: Bernard Re: Agenci w Kościele IP: *.ed.shawcable.net 03.06.06, 01:17
        Hey nowaprawica,
        Jedynie PiS-owski kapelan moze zatwierdzic kto ma prawo czytac, cytowac i
        wypowiadac sie na temat Pisma Swietego...
        Rozumiem, ze jedynie czlonkowie PiS-u uwazani sa za prawdziwych Katolikow...
        Reszta musi przejsc weryfikacje..
        :)
        PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
    • anthonette Re: Agenci w Kościele 03.06.06, 00:43
      Wiesz, co by bylo, gdyby ujawniono ksiedzoli, ktorzy nadawali?
      Ksieza byli najbardziej wartosciowymi wtyczkami, a do tego nalatwiej bylo ich
      zwerbowac lub po prostu "zlamac" -metoda: korek, worek i rozporek.
      Kosciol kat. powinien sie cieszyc, ze zniszczono wielka kupe dokumentow IV
      departamentu MSW.
    • icesurfer Re: Agenci w Kościele 03.06.06, 01:37
      Precz brudne łapska od księży i innych towarzyszy z Bezpieczeństwa! My tu
      jeszcze wrocimy. Z Olem!
      • anthonette Re: Agenci w Kościele 04.06.06, 13:40
        Takich jak Olo, to ja biore na sniadanie.
        • Gość: Hektor Re: Agenci w Kościele IP: *.gorzow.mm.pl 04.06.06, 20:37
          Panie Rafale!
          W sprawie księży, to był ostatni dzwonek by zakazać publikacji z imienną
          listą złamanych pastarzy.Cóż-dajmy czas duchownym na znalezienie w sobie siły i
          odwagi- napewno chodzi o ludzi wiele znaczących w kościele i to właśnie te
          osoby spowodowały interwencje kar.Dziwisza.
          Panie Rafale!
          Spełnia się przepowiednie Michałkiewicza-G.W z soboty!
          • anthonette Re: Agenci w Kościele 04.06.06, 22:16
            Panie Rafale? Do mnie mowisz, kolezko?
    • Gość: spowiednik Re: Agenci w Kościele IP: *.ztpnet.pl 05.06.06, 20:23
      A moze by tak ksieza-agenci raczyli sie wyspowiadac publiczne?
      Przeciez popelnili grzech smiertelny donoszac na innych ludzi!
      Kto ma za nich to zrobic? Wstyd!!!!
      • Gość: Bernard Przyszlosc jest z porzodu...nie z tylu... IP: *.ed.shawcable.net 06.06.06, 06:50
        Heyu spowiednik,
        Zostawcie Ksiezy w spokoju..
        Sto lat minelo i znaczenia nie ma..
        Sami miedzy soba sie porozliczaja./..
        Polske czeka ladna i dobra przyszlosc... po nastepnych wyborach..
        Jak dlugo mozna jechac parzac we wsteczne lusterko, i mordy na drzewie nie
        zostawic...
        Most jest do remontu, szkoly do remontu, ogrodki do podlewania, rachunki do
        zaplacenia , wakacje do zaliczenia...
        Istnieje zycie poza durna historia..
        :)
        PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
        • Gość: SSS A może KsiądzWitold A. pójdzie po teczkę do IPN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 20:44
          A może by tak ksiądz Witold Andrzejewski pofatygowałby się do IPN...???
          • Gość: jona Re: A może KsiądzWitold A. pójdzie po teczkę do I IP: *.124-200-80.adsl.skynet.be 07.06.06, 23:35
            A ja tu pewnie co niektorych zaskocze,ale wlasnie swego-owego czasu goracego
            ostrzegano mnie wlasnie przed R Zapadka..........i nigdy nie poznalam prawdy
            czy to bylo dla smiechu czy naprawde ktos cos podejrzewal???????????A moze
            wowczas ten ktos pomylil go z redaktorkiem Z-toc to oni byli prawie
            sasiadami.........
            • icesurfer Re: A może KsiądzWitold A. pójdzie po teczkę do I 08.06.06, 05:02
              Gość portalu: jona napisał(a):

              > A ja tu pewnie co niektorych zaskocze,ale wlasnie swego-owego czasu goracego
              > ostrzegano mnie wlasnie przed R Zapadka..........i nigdy nie poznalam prawdy
              > czy to bylo dla smiechu czy naprawde ktos cos podejrzewal???????????A moze
              > wowczas ten ktos pomylil go z redaktorkiem Z-toc to oni byli prawie
              > sasiadami.........

              Ty, a mnie przed toba ktos goraco ostrzegal. Podobno sie nie podmywasz, albo
              masz syfa, czy cos takiego? Nie wiem, czy to bylo dla smiechu, ale faktycznie
              czyms od ciebie wali...
            • rafal_zapadka Re: A może KsiądzWitold A. pójdzie po teczkę do I 08.06.06, 11:26
              Jonie bardzo zależy na tym, aby czymś zaskoczyć. (Dlaczego?!)
              Twierdzi, że w latach 80. XX w. ostrzegano ją przede mną. Nie napisała z jakiego
              powodu.

              Otóż ludzi podziemia dopadał co jakiś czas zwyczajny strach i wtedy wszędzie
              widziało się esbeków, szpicli. W takim stanie ducha z lękiem wyczekiwaliśmy
              kiedy "przyjdą i w drzwi załomoczą", a także pytaliśmy siebie nawzajem – w
              ścisłym gronie – czy x lub y nie jest aby kapusiem. Mnie także ostrzegano przed
              kilkoma osobami, sugerując, że mogą donosić. Trzeba pamiętać, że SB celowo
              rozpowszechniała różne plotki, aby dezintegrować podziemie.

              Jeśli po 20 latach wymieniłbym jakąś osobę, którą tamten strach zapisał w mojej
              pamięci, lecz dzisiaj nie mam niczego co starczyłoby choćby na pojedynczą
              poszlakę, to z jakiego powodu miałbym tę osobę ujawnić? Wchodzą w grę tylko dwa
              powody: 1) zniesławiam kogoś, bo tak mi się podoba, 2) zniesławiam, bo wykonuję
              robotę na czyjeś zlecenie.

              Zostałem uznany przez IPN za osobę pokrzywdzoną – WP 883 Po. Ostatni dokument z
              IPN otrzymałem 12.01.br., syg. BU Po III-5532-1965(2)/05, tytuł: „Nota
              dotycząca danych identyfikacyjnych informatorów nr 4/06”. Notę podpisał Waldemar
              Handke, naczelnik oddziałowego biura udostępniania i archiwizacji dokumentów w
              Poznaniu.

              Ciekaw jestem czy Jona została uznana przez IPN za osobę pokrzywdzoną?

              Przy okazji – niektórzy opozycjoniści nie występują do IPN o status
              pokrzywdzonego dlatego, że – jak publicznie zapewniają – brzydzi ich grzebanie w
              esbeckich brudach. Uprzejmie uznaję takie wyjaśnienie za wiarygodne. Jednak
              takie zaniechanie może również wynikać z przeświadczenie, że IPN nie zaliczy do
              kategorii osób pokrzywdzonych. Trudno zaprzeczyć, że sami siebie stawiają w
              niewygodnej pozycji.

              Rafał Zapadka
              • rafal_zapadka Re: A może KsiądzWitold A. pójdzie po teczkę do I 18.06.06, 16:59
                Dlaczego Jonę, tak odważną i lubiącą zaskakiwać, zamurowało moje pytanie:
                "czy Jona została uznana przez IPN za osobę pokrzywdzoną?"

                Jona odważnie insynuuje, że np. ja nie mogę być pokrzywdzonym.
                W odpowiedzi niczego nie insynuuję, tylko spokojnie pytam: jaki Tobie IPN nadał
                status? Podaj numery sygnatur.

                Rafał Zapadka
                • e_werty Re: A może KsiądzWitold A. pójdzie po teczkę do I 18.06.06, 17:03
                  "...została uznana przez IPN..."

                  ... jaki IPN? Przecież ją życie skrzywdziło od urodzenia.
          • Gość: Bernard Re: A może KsiądzWitold A. pójdzie po teczkę do I IP: *.ed.shawcable.net 08.06.06, 06:28
            Hey SSS,
            Mysle...ze wolalby byc pozostawionym w spokoju...
            :)
            PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
    • rafal_zapadka Opinia Michalkiewicza 08.06.06, 20:04
      W kaftanie (służby) bezpieczeństwa
      (www.nczas.com/?a=show_article&id=3173)

      Na tydzień przed Świętem Zesłania Ducha Świętego JEm. Stanisław kardynał Dziwisz
      napisał pismo ostrzegające ks.Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego przed kanonicznymi
      następstwami ewentualnego ujawnienia nazwisk księży-konfidentów Służby
      Bezpieczeństwa i zabraniające mu nawet zajmowania się takimi sprawami. Duch
      Święty, jak wiadomo, "tchnie, kędy chce", ale właśnie to jest bardzo
      niebezpieczne. Co by to było, gdyby tak, dajmy na to, Duchowi Świętemu spodobało
      się natchnąć księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, żeby ujawnił nazwiska
      księży-konfidentów? Aż strach pomyśleć, jakie zgorszenie mogłoby nastąpić,
      zwłaszcza gdyby ujawnieni należeli do koloratkowej arystokracji, a nie
      Chrystusowego proletariatu. Toteż Eminencja nie wahał się ani chwili, tym
      bardziej że z Duchem Świętym nigdy nic nie wiadomo, a z księdzem można poradzić
      sobie już łatwiej. Wprawdzie Ewangelia Chrystusowa zaleca, żeby "bardziej bać
      się Boga niż ludzi", ale kto by się tam przejmował takimi głupstwami, kiedy
      doświadczenie życiowe podpowiada nam, że z Panem Bogiem jednak łatwiej niż z
      ludźmi, zwłaszcza gdy piastują wysokie stanowiska i wyczuleni są na punkcie
      swego prestiżu? Podobnie myślał Henryk Heine. Namawiany na łożu śmierci do
      pojednania się z Bogiem, oświadczył pogodnie: "Dieu me pardonnera; c’est son
      métier" (Bóg mi wybaczy; to Jego zawód). Być może nie jest to postawa specjalnie
      chrześcijańska, ale nawet najsurowszy obserwant nie odmówi Heinemu żywej
      nadziei. Nic zatem dziwnego, że i ks.Isakowicz-Zaleski w duchu świętego
      posłuszeństwa schował dudy w miech i złożył samokrytykę. Okazało się, że podjęte
      w porę przeciwdziałania mogą nawet samego Ducha Świętego, że tak powiem,
      zniewolić do klatki, żeby tak sobie samowolnie nie hulał, nie zwracając uwagi na
      żywotne interesy korporacji. Dzięki temu już w sobotę na Lednicy koło Poznania
      tłumnie zgromadzona młodzież mogła oddać się dziękczynnym modłom za szczęśliwe
      zablokowanie lustracji, pobierając zarazem pedagogiczną naukę, że chrześcijański
      spontan i odlot, owszem - można sobie demonstrować, ale w granicach
      przyzwoitości, zaaprobowanych przez naczalstwo. W przeciwnym razie - nawet Ducha
      Świętego bez ceregieli pakuje się w kaftan bezpieczeństwa. Ano - nie bez kozery
      powiedziano: "co zwiążecie na ziemi, będzie związane w Niebiesiech". Czy w
      takiej sytuacji można było się wahać, czy to był moment, żeby żałować róż, kiedy
      maluczko, a zapłonąć mogły lasy?

      Inna sprawa, jak ten incydent wpłynie na ambitne projekty ewangelizowania
      zlaicyzowanej Europy przy pomocy polskiego Kościoła. Na pierwszy rzut oka
      mogłoby się wydawać, że szanse na pomyślną ewangelizację zdecydowanie zmalały,
      bo - powiedzmy sobie szczerze - oferta ewangelizacyjna ze strony przedstawicieli
      polskiego duchowieństwa, co do których tak do końca nie ma pewności, w jakiej
      właściwie roli występują, może być tam przyjęta z pewną rezerwą. Niektórzy
      podejrzliwcy dopatrują się nawet inspirowania lustracji duchowieństwa w Polsce
      przez zatajoną rękę zachodnich masonów, którzy właśnie sobie wykombinowali, że
      ujawnienie agenturalnej przeszłości kilku księży z towarzystwa wprawi
      dostojników Kościoła w Polsce w taką panikę, że odstąpią nawet od minimum
      konspiracyjnego i wskutek tego polską ofertę ewangelizacyjną Europa przyjmie,
      śmiejąc się w kułak. Wszystko to oczywiście być może; perfidię masonów można
      przyrównać do cierpliwości Boskiej.

      Z drugiej jednak strony, czy pismo JEm. Stanisława kardynała Dziwisza do
      ks.Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego nie ma aby znamion tak zwanej szczęśliwej
      winy? W końcu dzięki temu odważnemu posunięciu wyjaśniło się, że w polskiej
      ofercie niekoniecznie musi chodzić o ewangeliczną pryncypialność, która mogłaby
      europejskich sybarytów przyprawić o gęsią skórkę, tylko raczej o to, żeby dobrze
      wypić i smacznie zakąsić in odore sanctitatis wytwarzanym na imprezach masowych.
      Czyż postać ks.prof. Michała Czajkowskiego nie stanowi wystarczającej gwarancji,
      że pod tym względem jest całkowicie bezpiecznie? Czyż nie ten właśnie kierunek
      wskazuje sofistyka JE abp. Józefa Życińskiego, którego w tej sytuacji chyba
      trzeba będzie mianować Krajowym Duszpasterzem Konfidentów?

      Jakby tego było mało, to decyzja kardynała Dziwisza stawia kropkę nad "i",
      niczym u pani red.Moniki Olejnik. Gdyby nawet tu i ówdzie doszły do głosu jakieś
      nieodpowiedzialne tendencje, to zostaną one niezwłocznie spacyfikowane, bo po
      staremu "kadry decydują o wszystkim". Zachodnioeuropejscy sceptycy są przecież
      na tyle spostrzegawczy, by zdawać sobie sprawę, że razwiedka nie umieszczała
      swoich agentów w wiejskich parafiach, bo byłby z nich taki pożytek, jaki pies ma
      z piątej nogi. Pożytek przynosili oni dopiero w miejscach, gdzie przygotowywane
      są i podejmowane decyzje. Dlatego właśnie lustracji nie można było przeprowadzić
      przez 17 lat, a i teraz też, z pomocą Boską, została szczęśliwie zablokowana i
      to chyba na dobre, bo nawet według ustawy o rozwiązaniu WSI, funkcjonariusze
      razwiedki w swoich oświadczeniach nie muszą ujawniać "tajnej współpracy" z
      osobami duchownymi. Jak to ujmował Towarzysz Szmaciak? "Czas zmienić politykę
      rolną / lecz ludzi krzywdzić nam nie wolno"? Dlatego polska oferta
      ewangelizacyjna może zostać w Europie Zachodniej oceniona jako całkowicie
      bezpieczna, nie naruszająca zatwierdzonych zasad politycznej poprawności. Więc
      może jednak - felix culpa?

      Czy spektakularne zdyscyplinowanie ks.Isakowicza-Zaleskiego i zawieszenie
      red.Terlikowskiego w redakcji katolickiej TVP za bluźnienie kardynałowi
      Dziwiszowi zapowiada nadejście czasów surowości? "Zasłużyliśmy, co prawda, przez
      złości, by nas Bóg karał rózgą surowości"? Wszystko to być może, bo niektórzy
      podejrzliwcy w ujawnieniach agenturalnej przeszłości ks.Czajkowskiego i
      ks.Malińskiego upatrują rózgę surowości, przy pomocy której razwiedka próbuje
      smagać Episkopat Polski za odmowę natychmiastowej

      i totalnej pacyfikacji Radia Maryja. To ono przecież sprawiło, że wynik
      ubiegłorocznych wyborów okazał się odwrotny od zatwierdzonego i teraz trzeba
      będzie robić pełzający zamach stanu tak, żeby to nie rząd przy pomocy ustawy o
      rozwiązaniu WSI wysadził w powietrze układ "okrągłego stołu", tylko żeby
      razwiedka wysadziła w powietrze rząd i to jeszcze przed 30 września, kiedy to
      WSI miałyby zostać rozwiązane. Zagranica zdaje się ten scenariusz aprobować, bo
      i prasa niemiecka, i prasa rosyjska, i prasa francuska, i Abraham Foxman, i rząd
      izraelski - najwyraźniej koalicyjnego rządu premiera Marcinkiewicza też nie
      lubią. W modę weszły kolorowe rewolucje, to i u nas też taka będzie. Może
      tęczowa? W takiej sytuacji każdy rozumie, że i Duchowi Świętemu w kaftanie
      będzie bezpieczniej.

      Stanisław Michalkiewicz
      PS Zainteresowanych zapraszam na stronę internetową: www.michalkiewicz.pl
      • login_tymczasowy Re: Opinia Michalkiewicza 08.06.06, 20:15
        rafal_zapadka napisał:

        > niektórzy
        > podejrzliwcy w ujawnieniach agenturalnej przeszłości ks.Czajkowskiego i
        > ks.Malińskiego upatrują rózgę surowości, przy pomocy której razwiedka próbuje
        > smagać Episkopat Polski za odmowę natychmiastowej i totalnej pacyfikacji
        > Radia Maryja.

        "Niektorzy podejrzliwcy" to oczywiscie nie Michalkiewicz. Ale, mruga okiem, sa
        tacy co tak mysla...
        No i oczywiscie nie Zapadka, ale podsuniete do poczytania, prosze bardzo.
        No i co, Panie Rafale, uwaza Pan ze radzieckie sluzby specjalne steruja polska
        lustracja?

        "Natychmiastowej...?" Radio Maryja to glos szalencow, z ktorym Episkopat zmaga
        sie juz jakies 5 lat.
        • Gość: Bernard Re: Opinia Michalkiewicza IP: *.ed.shawcable.net 09.06.06, 04:28
          Hey login_tymczasowy,
          Gdyby Episkopat sie jedynie probowal "zmagac" to po aferach kompromitujacych
          Kosciol nikt by juz nie pamietal..
          Episkopat toleruje bowiem z jakiegos powoduy widzi w tym "interes"
          Widocznie Kosciolowi w Polsce sa potrzebni fanatycy by dorownac kroku panujacej
          PiS....
          A na dobrych ukladach z PiS jakos, i nie wiem dlaczego, Kosciolowi w Polsce
          zalezy...
          :)
          PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
          • login_tymczasowy Re: Opinia Michalkiewicza 09.06.06, 11:46
            Gość portalu: Bernard napisał(a):

            > Episkopat toleruje bowiem z jakiegos powoduy widzi w tym "interes"
            Episkopat, podobnie jak Kosciol nie jest jednolitym organizmem. Sa tam ksieza
            tacy i owacy, tak jak w Kosciele sa wierni rewelacyjni (jak Bernard) i
            beznadziejni (jak reszta).
            W tym spisku tez nie widze, Kosciol nie ma "chytrego planu".
          • e_werty Re: Opinia Michalkiewicza 18.06.06, 17:17
            Benek - o czym chciałeś nam powiedzieć?
            • Gość: Bernard Re: Opinia Michalkiewicza IP: *.ed.shawcable.net 19.06.06, 00:18
              Hey werty,
              Zadnych "podtekstow" w moich wypowiedziach radze sie nie doszukiwac..
              Nie ma...
              Prosze takze, bys pamietal, ze moje krytytczne wypowiedzi nie sa atakiem na
              Kosciol, a na zagrywki polityczne ekstremistow i fanantykow w Kosciele
              niszczacych jego reputacje w Polsce i Europie..
              Kosciol Polski wyglada dzisiaj jak cyrk nawiedzonych a nie powazna inmstytucja
              ktora na prawde jest..
              To wina Radia Maryja i jego kolezkow... To wina ekstremistow ..
              To smutne co sie dzieje i dla Kosciola szkodliwe...
              Kosciol p[rzez wieki wykazal ze niezaleznie od sytuacji polityczno - militarnej
              w Europie potrafil zawsze "wyplynac"...
              To wskazuje na umiejesnosc przetrwania to pokazuje silny instynkt
              samozachowawczy...
              Oczywiscie nie mozna byc naiwnym...
              Przetrwanie wiekow pelnych roznego koloru rezimow nie przyszlo za darmo..
              Tyczy sie to takze okresu komunizmu w Polsce..
              Kosciol by przetrwac i nie stac sie podobna ofiara jak u Sowietow, "musial" isc
              na uklady i "wspolprace".. Chodzilo o przetrwanie. Kazdy blad w polityce
              uwczesnych wladz Kosciola moglyby doprowadzic do jego praktycznego znikniecia z
              mapy Kraju..
              W Rosji tak sie stalo... Magazyny paszy w Swiatyniach a duszpasterze pod sciana
              albo na Sybirze skonczyli...
              W Polse Kosciolowi udalo sie przetrwac i jesli myslisz, ze stalo sie to
              "w bialych rekawiczkach" to radze pomyslec raz jeszcze..
              Kosciol wspolpracowal z rezimem by przetrwac...
              To ze obecnie znajduje sie Ksiezy to zadna niespodzianka..
              Oczywiscie ze to robili..
              Oczywiscie beda "kozly ofiarne" by imie Kosciola bronic...
              Do jakiego stopnia wspolpracowali? Nie wiem... Nie sadze by laczylo sie to
              ze "zdrada" kogokolwiek lub czegoklolwiek..
              Po prostu robili co musieli....
              Dzisiejsza sytuacja Koscuiola jest podobna...bowiem Odwrotna...
              Ten sam inetes kosciola nie znaczy juz "przetrwania" a rozbudowy i umocnienia..
              Znow wiec wspolpacuja z wladza tym razem by swa pozycje umocnic na tyle by
              gdyby "nie daj Boze" znow sie wiatry odmienily...pozycja przetargowa bylaby
              korzystniejsza..
              polityka. Polityka. Polityka...
              Z Bogiem nic wspolnego nie ma...
              Mierzi mnie jednak to ze organizacja ktora wspolprace z kazda wladza stosuje
              jako metode przetrwania lub umacniania swej pozycji tak latwoi potepia
              wszystkich inych....
              Jeszcze raz. To nie krytyczna ocena Kosciola ktorego zawsze bede bronil...
              To krytyka szalencow ktorzy Kosciol i wiare do brudnej polityki uzywaja.
              :)
              PS. Czy wspomnialem, ze Jedrzejczak to dobry Prezydent?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka