Gość: W.Ilicz
IP: 217.98.48.*
11.02.03, 18:36
Po latach służby w złej sprawie odszedł Zysnarski. Zadziwiająca cisza wokół.
Jakoś nikt nie upomniał się o to "wybitne pióro" , o tego "wychowawcę
młodych".
A może znalazł sie w końcu tam skąd nigdy nie powienien wychodzić-
na śmietniku historii.Komentator i moralista bez społecznego mandatu .
Różne koncepcje na prowadzenie pisma, to było podobno powodem rozstania z
Szadnym i Bachalskim.
Myślę jednak, że wydawcom było nie po drodze z człowiekiem o tak dwuznacznej
przeszłości.Trudno grać w jednej drużynie tak różnym zawodnikom. Tym
bardziej,ze specjalnością Zyzia były faule.Znaczitsia chwatit.