Dodaj do ulubionych

Fotoradary i inne pułapki na piratów

09.08.06, 18:10
no to Panowie... ZWALNIAMY HEHEHE
Obserwuj wątek
    • Gość: OBYWATEL Re: Fotoradary i inne pułapki na piratów IP: *.gorzow.mm.pl 09.08.06, 18:23
      Dlaczego nas biedaków porównują do ludzi z normalnych krajów jakby średnia
      mojego przejazdu do zielonej gory wyniosła 80 przy nieprzekraczaniu 110 to też w
      miastach jeździł bym 50 to jest tak jak z dziurami w drodze łatwiej postawić
      znak z ograniczeniem niż załatać właściwie wyrwę ...eh szkoda pisać a ciemnogród
      wierzy w te bzdury
    • zetkaf A moze rozsadne oznakowanie drog? 09.08.06, 19:12
      W niektorych miejscach prawo az prosi sie, zeby byc lamane, a bezpiecznie
      byloby postawic rozsadne ograniczenia (np. 70-80 kmph czasami). Inne miasta
      robia takie rzeczy, i to z pozytywnym skutkiem. W innych miejscach,
      niebezpiecznych, ograniczajac. A teraz co? Na Slowianskiej mozna sie wlec
      50kmph, i po osiedlach tez mozna pruc 50kmph?
      Przyklady, gdzie mozna byloby dac wiecej (ale oczywiscie nie 120 kmph ;):
      - Slowianska,
      - przy zjezdzie na Chruscik, zamiast ograniczenia, ustawic lustra, wiecej dadza,
      - kolo bialego Kosciolka, tylko zeby dac albo swiatla dla pieszych, albo
      kladke...
      Miejsc do ograniczania znalazlo by sie znacznie wiecej...
      Jaki jest efekt obecnie? Kierowca stwierdza, że ograniczenia są bzdurne, i
      jedzie zgodnie ze swoim wyczuciem, nie zawsze poprawnym (np. 120kmph). Gdyby
      mial rozsadniejsze ograniczenia (np. 80-90 na Slowianskiej, miedzy rondem przy
      Tesco a skrzyzowaniem ze zwirowa), to by stwierdzil, ze ograniczenia sa w miare
      rozsadne, i moze by sie do nich stosowal, nie zastanawiajac sie, czy jego
      wyczucie to 10 kmph wiecej, czy tyle samo. Wada tego rozwiazania? Ze jak juz
      ktos bedzie pedzil 120 kmph, to mu mozna mniejszy mandat wlepic :(
      • e_werty Re: A moze rozsadne oznakowanie drog? 09.08.06, 19:30
        "...kierowcy-szaleńcy poczują moc radarów...."

        ... Niech moc będzie z radarami!!!!
        • Gość: Matthias Re: A moze rozsadne oznakowanie drog? IP: *.gorzow.mm.pl 09.08.06, 22:07
          Moc z nami a mapka jest do "zupy", Zeby Jordanowo bylo przed Miedzyrzeczem (od
          Gorzowa), a w samym M-czu fotka nie stoi od Gorzowa tylko od ZG. Tak samo w
          Gorzowie fotka nie stoi w kierunku na Szczecin tylko ze Szczecina, podobnie z
          Sulecinem... a moze to celowe dzialania...
        • Gość: fox Na ogórki Frąckowiak. IP: *.ztpnet.pl 09.08.06, 22:12
          Jak nie ma tematu to zawsze pod reką naczelnik.
          I co ma do dodania??? Nic dla mieszkańców.Nic co ma służyc ludziom.
          Tylko na zamówienie BIURW .
          Za wszystko winni KIEROWCY.
          A drogi? MISIU???
          I tylko jeden pomysł: POLICJA KRZAKOWA z suszarkami.
          • Gość: Bernard Re: Na ogórki Frąckowiak. IP: *.ed.shawcable.net 10.08.06, 04:39
            Hey fox,
            Przestan pieprzyc..
            Policja jest od utrzymania istniejacych praw..
            Drogi takie sa jakie sa i mozna marzyc ile sie chce o autostradach i bog wie
            czym, lecz w miedzyczasie po istniejacych trzeba jezdzic bezpiecznie..
            Jesli dozwolona bezpieczna predkosc wynosi 50km?godzine to tyle trzeba
            maksymalnie jechac...
            Ludzie gina przez wlasna lub innych glupote...
            Zwolnic panowie i panie...
            Sami chcecie sie pozabijac 0 sa inne sposoby... Pozwolcie innym zyc!!
            Brawo policja.. Zanioerac prawa jazdy.. Rekwirowac samochody na pol roku..
            Nauczyc chamstwo na ulicach i drogachj szacunku dla prawa i mieszkancow..
            :)
            PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
            • zetkaf Re: Na ogórki Frąckowiak. 10.08.06, 07:32
              Znaczy co, jak przepis mowi, ze moge jechac 50kmph, to moge tyle jechac? Ktos
              te znaki stawia. I to stawia glupio, skoro zarowno na Slowianskiej (2 pasy w
              jedna strone, pas energetyczny pomiedzy jezdniami, na dlugim odcinku przejscie
              tylko nadziemne, droga dla pieszych oddalona od drogi, wyodrebniona droga dla
              rowerow, szeroki pas widzenia - bezpieczenstwo zblizone do autostradowego), jak
              na malutkim osiedlu (dzieci, ktore w kazdej chwili moga wyleciec na droge,
              kazdy kawalek drogi traktowany jak przejscie dla pieszych, duzo "skrzyzowan" z
              ktorych w kazdej chwili ktos moze wyjechac, itp.) jest ta sama predkosc? Mowie,
              postawic znaki ktore uwzgledniaja warunki, a nie pojsc na latwizne, postawic
              tabliczki "teren zabudowany" i sprawa zalatwiona!
              Ludzie gina tez przez glupote inzynierow drogowych...
              A ja dalej uwazam, ze gorsze od predkosci jest wymuszanie predkosci, wjezdzanie
              komus pod kola. Bo sama jazda na Slowianskiej 80 kmph zagrozeniem nie jest, a
              mandaty wystawiaja. Ale to, ile razy musialem chamowac, bo jakis niedouczony
              kierowca niespodziewanie zajechal mi droge, i to jadac przy przepisowej
              predkosci - to jest zagrozenie. I to nie pilnowane przez policjantow, bo za
              trudno cos zlapac.
              PS. Kary powinny byc proporcjonalne do przewin. I to wlasnie jest robione - np.
              system punktowy.
              PS2. Z ostatniej chwili, z radia. Policja robi akcje "Rondo". W szczegolnosci
              chca pilnowac niewlasciwego zmieniania ruchu itp. A nie predkosci. Bo na
              rondach (7 z 10 najbardziej kolizyjno-wypadkowych skrzyzowan w Gorzowie to
              ronda), wiekszosc wypadkow to chyba jednak nie predkosc (wiekszosc rond nie
              pozwala przejechac ich z nieprzepisowa predkoscia)- to zajezdzanie komus drogi,
              wymuszanie pierwszenstwa itp.
              • Gość: Aga Re: Na ogórki Frąckowiak. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.06, 08:29
                Ja mam wrażenie, ze policja idzie na łatwiznę i zarabia na ludziach w
                najprostszy sposób - łapie za przekraczanie prędkości nawet na odcinkach
                zupełnie bezkolizyjnych. A wystarczy, że zacznie pilnować skrzyżowań (jestem z
                Poznania i to miasto mam teraz na myśli) i zacznie karać kierowców nagminnie
                wjeżdżających na skrzyżowania nawet na czerwonym świetle, zmieniających pas
                ruchu zajeżdżając innym drogę, itd. Panowie Policjanci musieliby wprawdzie
                trochę bardziej się napracować pilnując takiego ruchu (ale w końcu to my na nich
                płacimy!), a to by przynajmniej poprawiło bezpieczeństwo i kulturę kierowców w
                newralgicznych punktach dla ruchu drogowego, a mandaty miałyby jakiś większy
                sens, niż często bzdurne kary za prędkość na pustych niejednokrotnie drogach.
                • budrys77 Re: Na ogórki Frąckowiak. 10.08.06, 09:02
                  Bawi mnie stwierdzenie gościa z KW Policji. że "kierowcy z Niemiec mają we krwi
                  przepisową jazdę" itp. Kiedy kierowca z Niemiec ma ochotę wybrać sie na
                  wycieczkę do Lizbony, nie tłucze się 2000 km z prędkością 50km/h,
                  tylko "przepisowo" dojedzie do najbliższej autobahny i pędzi 130km/h lub
                  więcej. Ja jadąc z Poznania do Gorzowa wyremontowaną drogą pokonuję 130 km
                  w ... 2 i poł godziny! Raz na ruski rok uda się pokonać tę kosmiczną odległość
                  w 2 godziny. Tymczasem niektórzy pokonują codziennie podobną trasę z
                  podlondyńskich miejscowości dzień w dzień!!!
                  Zamiast marudzić na kierowców proponuję drogowcom zwiększyć tempo pracy o 10
                  razy:) Oczywiście podnieść mandaty za wyprzedzanie "na trzeciego" i za
                  wyprzedzanie "na ciągłej". A na osiedlach mieszkaniowych zagęścić
                  liczbę "leżących policjantów" - bardzo skuteczna metoda:)))
                  • zetkaf Re: Na ogórki Frąckowiak. 10.08.06, 19:05
                    Tylko prosze tych "cywilizowanych" policjantow, znaczy, wylane gorki z betonu,
                    a nie wstawki z metalu. Bo te metalowe (szczegolnie popularne w
                    zachodniopomorskim) sa niemile dla kierowcy przy 20kmph juz, ale przy 50 nie
                    czuje sie, ze sie jedzie szybciej niz 20kmph. A takie ladne, "wyprofilowane",
                    betonowe/asfaltowe/polbrukowe, przy 20-tce sa nieodczuwalne... ale sprobuj po
                    nich przejechac 35 kmph, oj, juz boli, boli...
                    Aha, i pamietajmy, ze po osiedlach jezdza tez rowery, nie tylko gorale. Wiec
                    dobrze, zeby wysokosc "panow policjantow" byla nizsza, niz przestrzal miedzy
                    opuszczonym pedalem a ziemia. Bo inaczej mozna niezle fiknac, a przeciez zapory
                    te nie moga stwarzac ZADNEGO zagrozenia dla pojazdu poruszajacego sie z
                    przepisowa predkoscia!!!

                    PS. Za nieprawidlowe wyprzedzanie, wymuszanie pierwszenstwa - zwiekszyc
                    mandaty, i zwiekszyc egzekwowalnosc. Za predkosci - tez egzekwowac, ale nie
                    zwalac calosci winy na predkosc. Bo lepiej, zeby samochody jezdzily za szybko i
                    nie mialy "toru kolizyjnego", niz zeby jezdzily wolniej, za to czesto
                    tworzac "tor kolizyjny"...
                  • zetkaf Re: Na ogórki Frąckowiak. 10.08.06, 19:23
                    > Bawi mnie stwierdzenie gościa z KW Policji. że "kierowcy z Niemiec mają we
                    > krwi przepisową jazdę" itp.
                    alez owszem, maja. Tam kazdy ma w krwi przepisowa jazde. Albo ma ja naturalnie,
                    albo mu ja "wstrzykuja" odpowiednia iloscia mandatow. A u nas? Na egzaminie na
                    prawo jazdy spotkalem goscia, pracujacego jako przedstawiciel handlowy (duzo
                    jezdzil samochodem po Polsce, z predkosciami "typowymi dla przedstawicieli
                    handlowych"). Dopiero po trzech latach stwierdzil, ze jednak taniej bedzie mu
                    zrobic prawko, niz placic mandaty za jazde bez wymaganych uprawnien!!! I biorac
                    pod uwage koszty prawa jazdy i czestotliwosci (moze lepsze byloby slowo:
                    rzadkosci, ale to juz chyba neologizm), z jaka go lapali, to trzyletni okres
                    wcale nie byl przejawem tepoty umyslowej...
                    W Niemczech, po miesiacu by zrozumial. Albo po pierwszym zlapaniu...
                    PS. A policja, jak chce sie wykazac i zrobic cos pozytecznego, niech stanie
                    przy Tesco jak zacznie padac deszcz. Kazdego bez swiatel - na boczek. By sie
                    szybko nauczyli, a policja moglaby sie wykazac, ze wychodzi poza najprostsze i
                    najbardziej sztampowe metody...

                    PS. a to, ze maja autostrady w kraju, tez zdecydowanie poprawia przepisowosc
                    jezdzenia, ze nie pedza po rejonowych drogach 130 na godzine (30 za duzo),
                    tylko wjezdzaja na autostrade i pruja... 200... 300... niektorzy nawet wiecej ;)
                    • Gość: Matthias Re: Na ogórki Frąckowiak. IP: *.gorzow.mm.pl 10.08.06, 22:27
                      > Bawi mnie stwierdzenie gościa z KW Policji. że "kierowcy z Niemiec mają we
                      > krwi przepisową jazdę" itp.

                      Mnie też to stwierdzenie śmieszy. Gdyż 90% niemickich kierowców zasuwa ok
                      130kmph na naszych drogach, tylko widząc białą tabliczkę z obszarem zabydowanym
                      wciskają hamulce i do 50 kmph za miastem z powrotem do 120-130, to jest
                      przeżycie jak sie za takim jedzie.

                      Ps. Jestem Przedstawicielem i prosze nie generalizowc, najwiekszy dorobek pkt.
                      karnych dorobiłem sie na braku pasów a nie na prędkości. Moi koledzy również
                      głównie za to dostają mandaty. Wbrew pozorom jak się robi po 5000 km/miesiąc to
                      szybka jazda się nudzi już po pierwszym miesiącu (autopsja). Jak ktoś dużo nie
                      jeździ to najłatwiej powiedzieć ze PH. :)
                      • zetkaf Re: Na ogórki Frąckowiak. 11.08.06, 17:59
                        > Ps. Jestem Przedstawicielem i prosze nie generalizowc,
                        Ktos wsrod ludzi ta, jakze popularna opinie, wyrobil.
                        Ja nie mowie ze kazdy - ale mysle, ze wsrod przedstawicieli jest wiekszy
                        odsetek "szalencow". I to widac, przynajmniej na dluzszych trasach, samochody-
                        reklamy wyprzedzaja w miejscach, gdzie nawet znajomy szaleniec-kierowca balby
                        sie wyprzedzac, mimo ze ma silnik ZDECYDOWANIE wiekszy niz oni.
                        I rzadko te samochody-reklamy widac jakos normalnie jezdzace.
                        Ale fakt, ze to glownie tyczy samochodow wymalowanych w krzykliwe reklamy,
                        samochody z dyskretnym logo czy czyms takim nie rzucaja sie w oczy - nie tylko
                        ze wzgledu na brak krzykliwosci. Takze dlatego, ze nie zwracam uwagi
                        na "normalnie jezdzace" samochody ;)
                        Fakt, to pewnie tez kwestia branzy (FCMG czy jakos tak), wypuszczania w dlugie
                        trasy, parcia na sukces polaczonego z nieplaceniem za godziny spedzone w
                        aucie.

                        > karnych dorobiłem sie na braku pasów a nie na prędkości.
                        Wiesz, u przedstawicieli, nie predkosc mnie dobija. Raczej sposob
                        wyprzedzania...

                        > głównie za to dostają mandaty.
                        Mandaty, to zupelnie inna inszosc. W Polsce, w przeciwienstwie do np. takich
                        Niemiec, mandatow nie placi sie za lamanie prawa - w Polsce placi sie za to, ze
                        dalismy sie na tym zlapac. Typowo spartanskie wychowanie ;) (i niestety,
                        czesto wyplaty tez :(


                        > Wbrew pozorom jak się robi po 5000 km/miesiąc to
                        > szybka jazda się nudzi już po pierwszym miesiącu (autopsja).
                        Tu nie chodzi o szpan "dostalem auto, moge sie wyszalec". Tu chodzi o
                        podejscie "szybciej jade, to moze na 22-ta do domu dojade?"

                        > Jak ktoś dużo nie
                        > jeździ to najłatwiej powiedzieć ze PH. :)
                        No paska rozrzadu to co rok wymieniac nie musze, ale "w bliska trase" (powyzej
                        100km, wiec juz mozna mowic o wyjechaniu poza obszar zabudowany) to
                        statystycznie czesciej niz raz na miesiac jezdze, a w takie juz dluzsze trasy
                        (na koniec autostrady a potem jeszcze dalej ;) to pare razy w roku. I mam
                        porownanie jak jezdza ci doswiadczeni a jak ci, co raz do roku nad morze...
                  • Gość: Bernard Re: Na ogórki Frąckowiak. IP: *.ed.shawcable.net 11.08.06, 21:57
                    Hey budrys,
                    Pacan jestes i do tego nieodpowiedzialny...
                    Bedziesz sobie mogl z Gorzowa do Poznania w godzinke przeleciec.....po
                    wybudowaniu drogi pozwalajaca na taka predkosc..
                    Obecne pozwalaja na to co pozwalaja..
                    Przestrzeganie przepisow w tym predkosci swiadczy o jakosci kierowcow..
                    Ty, z tego co piszesz wnioskuje..., jestes niebezpieczny idiota grozny dla
                    siebie i inych..
                    Mysl do cholery zanim kogos zabijesz..
                    :)
                    PS. Jedrzejczak to dobry Prezydent
      • Gość: guciu123 Re: A moze rozsadne oznakowanie drog? IP: *.gorzow.mm.pl 11.08.06, 23:22
        Nasz rząd uchwalając dopuszczalną prędkość 50 km/h powoływał się na ograniczenia w zach. Europie,tylko ktos nie zauważył,że tam jeśli ktoś jedzie gdziekolwiek,to 95% drogi pokonuje autostradami.U nas trzeba kolejno przejeżdżać przez centra wszystkich miast,jakie są po drodze.No cóż nie każdy jest taki błyskotliwy jak my.Tak więc będziemy albo płakać ,płacić i zbierać punkty,albo będziemy jechać do rodzinki 500 km przez cały dzień,by następnego dnia wracać i kląć na czym świat stoi
        • zetkaf Re: A moze rozsadne oznakowanie drog? 12.08.06, 09:18
          > Nasz rząd uchwalając dopuszczalną prędkość 50 km/h powoływał się na
          ograniczeni
          > a w zach. Europie,
          Mysle, ze to ze w Europie sa autostrady nie ma wplywu na to, jaka predkosc jest
          bezpieczna w miescie. Tyle, ze ta faktycznie w Niemczech wynosi 50 - ale w
          europie nadal duzo krajow, ktore maja max predkosc miejska 60. Poza tym, na
          zachodzie maja cywilizowanych inzynierow ruchu i nie oszczedzaja na znakach -
          sa obszary o podwyzszonej predkosci, sa tez obszary o obnizonej predkosci. U
          nas ani jednych, ani drugich nie ma, choc sa miejsca ktore powinny byc objete
          jednym lub drugim. A slowianska to zaden "teren zabudowany", toz to autostrada
          lecaca srodkiem lasu. Ale kilometr wczesniej byl "znak z domkami" i srodek lasu
          jest "terenem zabudowanym" bez zabudowan ;)
          Kwestia autostrad moze byc podnoszona przy temacie terenu niezabudowanego.
          Mysle, ze fakt braku autostrad nie sprawi, ze jadac szybciej po zwyklych
          drogach bedziemy nadal jezdzic bezpiecznie. Bezpieczenstwo powinno byc
          wazniejsze od funkcjonalnosci, ale... ale na zachodzie predkoscia bezpieczna na
          zwyklej drodze lokalnej jest 100kmph. U nas - 90. Skoro rownamy do Zachodu
          niech to nie bedzie tylko rownanie w dol...
          Acha, na autostradzie brak ograniczen, jest tylko predkosc zalecana. I tak sie
          powinno jechac, nie szybciej, ale nie wolniej. U nas jest ta sama wartosc -
          tylko, ze jako maksymalna. Wiec u nas powinno nawet na autostradach jezdzic
          wolniej, niz u nich sie zaleca.
    • Gość: TOMASZ Re: Fotoradary i inne pułapki na piratów IP: *.centertel.pl 10.08.06, 10:27
      Mnie w tej mapce najbardziej bawią widoczne po raz kolejny zielonogórskie
      kompleksy. Gorzów jest dwa razy większy od tego powiatowego miasteczka, ale na
      mapie Zielona Góra znacznie... urosła. Gratuluję poczucia humoru. Hahaha!
      • kajmakan Chyba "hamować" Herr Zetkaf-chyba,że na myśli 10.08.06, 19:38
        miałeś "chamieć" ( w słowniku jest takie słowo i oznacza zdecydowanie co innego
        niż "hamować")
        • zetkaf Re: Chyba "hamować" Herr Zetkaf-chyba,że na myśli 10.08.06, 20:23
          > niż "hamować"
          Alez oczywiscie, moj blad... jejku, czlowiek konczy szkoly i jak szybko, po
          kilku latach zaczyna takie glupie bledy popelniac. Chyba trzeba do szkolki
          wracac, wypracowania pisac...

          PS. Jesli juz komentujeczyjas wypowiedz - wypadaloby odpowiadac pod nia, a
          nie "pol kilometra dalej". To jak z hamowaniem - jak masz za daleko wyhamowac,
          to juz wogole mozesz nie hamowac. Albo robisz to tam gdzie trzeba - albo
          kraksa :(
          • e_werty Re: Chyba "hamować" Herr Zetkaf-chyba,że na myśli 10.08.06, 20:53
            "...Albo robisz to tam gdzie trzeba - albo kraksa :( "

            ... ten "chamuś" tak ma...
      • Gość: doorny dog Akcje na zawołanie. To specjalność naszej policji. IP: *.ztpnet.pl 10.08.06, 19:41
        Jest to droga do nikąd.
        Jest to łażenie na łatwizne.Kamera i zaczynamy:
        - ujawniono x sprawców wykroczen,
        - nałożono x mandatów,
        - przeprowadzono x staruszek przez jezdnię.
        I na miesiac starczy.

        A policja w wydaniu tego dinozaura Frackowiaka to tylko karanie
        w ramach akcji krzakowej z suszarkami.
    • Gość: nicelus Re: Fotoradary i inne pułapki na piratów IP: *.dip.t-dialin.net 10.08.06, 23:01
      zambrapl napisał:

      > no to Panowie... ZWALNIAMY HEHEHE

      dobrze by było też nie trąbić i nie zajeżdżać drogi innym kierowcom.

      wiadomosci.onet.pl/1369224,11,1,0,120,686,item.html


      • zetkaf Re: Fotoradary i inne pułapki na piratów 11.08.06, 17:46
        Nie zajezdzam drogi - m.in. dlatego, ze chcialbym, zeby inni tak robili, wiec
        powinienem zaczac od siebie.
        Jestem jednak za trabieniem - od samego trabienia wypadkow nie ma. A
        przynajmniej osoba zajezdzajaca mi droge wie, ze zrobila cos zle. I oczekuje,
        ze kierowcy tez beda na mnie trabili w takich sytuacjach - skoro CELOW nie
        wymuszam pierwszenstwa, a nie daj Boze komus bym zajezdzal droge, znaczyloby
        to, ze go nie zauwazylem - a wtedy lepiej ostrzec, niz czekac az bedzie
        kolizja, niewazne z czyjej winy.
    • Gość: LSD Re: Fotoradary i inne pułapki na piratów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 08:15
      Co za glupia gadanina. Jezdze nad morze 2 razy w tygodniu sluzbowo. Tylko raz spotkalem patrol z suszarka w Pyrzycach. Gdzie te kaskadowe kontrole? Chyba w marzeniach pana Michala F. :-( Do roboty lenie.
      • Gość: guiu 123 Re: Fotoradary i inne pułapki na piratów IP: *.gorzow.mm.pl 11.08.06, 23:29
        Prawda niestety jest taka,że tylko "suszarki" studzą zapendy krewkiwch kierowców.Chciałoby się jeżdzić jak u Niemców,jednak nie ma po czym.Zejdżmy na ziemię.Póki co wolniej znaczy bezpieczniej



        P.S. Nie wystarczy wstać-trzeba się jeszcze obódzić!!!!!!!!!!
        • zetkaf Re: Fotoradary i inne pułapki na piratów 12.08.06, 09:02
          Mysle, ze nie do konca dobrze sformulowane zdanie. Albo - zbyt realistyczne,
          zbyt malo generalne, jesli spojrzec gleboko.
          Prawda jest taka, ze tylko MANDATY studza zapedy krewkich kierowcow. Problem w
          tym, ze mandaty wystawia sie tylko z suszarek i kolizji. Za wymuszanie
          pierwszenstwa, za jazde bez swiatel w deszczu, itp. - mandatow sie nie
          wystawia. Policja chce sobie poprawiac statystyki, to lapie na "suszarki", bo
          to najprosciej. Lapie na sile - w miejscach, gdzie wiadomo, ze wszyscy pedza,
          bo sa po temu warunki. A tam, gdzie jest mniej pedzacych (tzw. "predkosc
          dostosowana do warunkow otoczenia"), za to predkosc jest duzo grozniejsza - juz
          ich nie ma. Bo lapanie na Slowianskiej za jazde 70-80 kmph to juz pojscie na
          latwizne i szukanie haka, a nie lapanie krewkich kierowcow.
          Na suszarki lapie sie, zeby zlapac lamiacych przepisy. A nie, zeby zlamac
          stwarzajacych zagrozenie dla ruchu, bo nie zawsze oznacza to to samo.
          Ciekawe, kiedy na autostradzie zaczna lapac za jazde np. 150 kmph? Chyba
          jeszcze za duzo tirow, a za malo osobowek tam jest, zeby sie oplacalo ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka