klin
05.03.03, 10:00
"Nie jestem ekonomistą, ale na moje wyczucie te propozycje [Kołodki] też idą
za płytko. (...) będziemy proponowali bardziej radykalne cięcia w podatku
CIT. Ja nie jestem przeciwnikiem firm zagranicznych w Polsce, ale jak patrzę,
że one wykazują zerowy zysk, to myślę, że transferują zyski za granicę. Gdyby
im ten podatek CIT obniżyć np. do 12 proc. jak jest w Irlandii, to byłaby z
tego większa korzyść dla budżetu. Bo w sprawność naszych kontroli skarbowych
nie bardzo wierzę".
I kto mówi? To słowa zagorzałego liberała, pana Jarosława Kalinowskiego.
Wystarczy dostać kopa z rządu, żeby zacząć gadać z sensem?