najdo7
02.10.06, 15:45
Tak się psioczy na Leppera,że do koryta przyspawany.A facet wykazał się
dalekoidącym pragmatyzmem politycznym.Chciał wykroić z budżetu podwyżki dla
lekarzy,nauczycieli,emerytów i jak wyszła z tego lipa wycofał swoje poparcie
koalicjantowi.Konkluzja-obiecuje,ale dotrzymuje słowa.Przez co może patrzeć
śmiało w oczy wyborcom ( na marginesie ktoś obiecał 3 miliony mieszkań,a jaki
koń jest każdy widzi).Reasumując-są politycy,którzy dla władzy obiecają
wszystko( pamiętamy gruszki na wierzbie).A Lepper przez swą decyzję wyjścia z
koalicji(jakby zgodził się z propozycją budżetu na 2007 rok,toby został )
stał się persona non grata w koalicji.To kto teraz lepszy?Wykształcony
złotousty populista? Czy facet ze zdrowym chłopskim podejściem do ludzi i
krzywdy ludzkiej?