Dodaj do ulubionych

selwester w młynie- tragifarsa

02.01.07, 21:45
Byłem gościem w Młynie - masakra
Limuzyna miała być o 20.13 po 1,5 godz.zamówiliśmy taksówkę.
Obiad tzn zupa do stolika 6 osobowego podano 5 porcji ostatnią porcję
podano po godzinie. Drugie danie w trzech turach my otrzymaliśmy swoją porcje
ok 1.30 to co było na talerzu napewno nie było sakiewką z ryżem tylko jakims
żarciem z baru z filmu MIS na stolikach był 1 dzbanek soku na 6 osób reszta
płatna woda w super restauracji podawana w 1,5 litrowych butelkach po 20 zł
bez rachunku sok serwowano w kartonach. Muzyka na żywo była przez 1 godz.
przez resztę czasu była łupanka dyskotekowa.
W menu były także owoce morza chyba ktoś się pomylił miało być
napisane "morze będą owoce" le nie było
Szwedzki stół to pokrojona sieczkarnią sałatka warzywna bez majonezu
chlaśnięta na półmisek.
Te wszystkie frykasy za jedyne 550 zł.
super takiego selwestra jescze nigdy nie miałem.
Obserwuj wątek
    • Gość: open Re: selwester w młynie- tragifarsa IP: *.gorzow.mm.pl 02.01.07, 21:48
      coś się ma na rzeczy bo dzisiaj słyszalem podobną opowieść o baletach w Młynie .
      Przemielono klienów na 550 zł
      • andrzejusa Re: selwester w młynie- tragifarsa 02.01.07, 21:58
        nie narzekaj waldecki11,
        przynajmniej mogles tego zolto-zlotego hummera sie naogladac!

        trza przyznac :
        ladne autko!

        open,
        wiesz jak mi zal ze nie moge pokazac co za 550 zlociszy mozna zrobic,
        ale sie ku-wa nie rozerwe!

        open i waldecki11,
        niech sie wam wiedzie wnowym roku!

        to autko to na prawde pieknosc!!!!!
        • Gość: olka Re: selwester w młynie- tragifarsa IP: *.gorzow.mm.pl 02.01.07, 22:02
          andrzejusa mocny jesteś
          • andrzejusa Re: selwester w młynie- tragifarsa 02.01.07, 22:11
            czesc olka!
            zdrowka ,zdrowka a w mniedzyczasie kasy,
            i oczywiscie radosci z synow,
            a i z meza rowniez!

            wiesz ludzie daja taka kase,
            a tu dupcia blada!

            za 550 to bym kazdemu bazanta na talerzu podal,
            no ale to ja.

            mam takie marzenie olka,
            w nowym roku kawke z toba wypic!
            da sie zrobic?

            pamietaj ze sie doktoryzowal nie bede,
            wiec nie ma strachu.

            a tej matury , to chyba juz tez nie zrobie.

            pozdrowienia olka
            • Gość: olka Re: selwester w młynie- tragifarsa IP: *.gorzow.mm.pl 02.01.07, 22:19
              Kawka,czemu nie,kiedy,gdzie i o której? dzięki za życzenia.A ja za 550
              bażanta+filety w panierce wiesz jakie,pozdrawiam
      • Gość: Bernard A mowilem...tlumaczylem... IP: *.ed.shawcable.net 03.01.07, 00:29
        Bylo w domku zostac...
        U mnie bylo wspaniale...Jak zawsze..
        Tylko malzonka, ja, Spawn(ski) i Hemi...
        Psy dostaly swoje przysmaki, my mielismy swoje...
        Polska wodeczka i toascik przy kazdej strefie czasowej (telewizja..)
        O polnocy spacerek polgodzinny pod gwiazdami w parku i ogrodzie.. i tym razem
        gwiazdy byly..i Ksiezyc.
        I cieplo (-5C)

        I zadnego kaca i zadnego rozczarowania...
        Nie ma to jak Sylwester w domu..
        :)
    • e_werty Re: selwester w młynie- tragifarsa 02.01.07, 22:10
      No własnie... jak tak mozna - ludzie caly rok osczedzali - dzieciom od ust
      odejmowali aby godnie spędzić Sylwestra... a tu takie chamstwo... "to co było
      na talerzu napewno nie było sakiewką z ryżem..." ale pusta sakiewka po 550 zl...
      :)

      Życzę tylko takich problemów przez cały rok... :-)
      • waldecki11 Re: selwester w młynie- tragifarsa 02.01.07, 22:34
        masz rację oby tylko takie problemy były to się da żyć a i wspomnienia pozostną
        i pośmiać się jest z czego z uczesnikami tej biesiady. Myśle ze wykupie sobie
        karnet na 10 lat ciekawy jestem kiedy się naucza korzystać z tego fajnego
        miejsca. pozdrawiam
        • andrzejusa Re: selwester w młynie- tragifarsa 02.01.07, 22:42
          jasne waldecki11,
          bylo minelo ,posmiac sie mozna,
          550 to nie caly swiat!
          ale ,czy widziales to piekne autko?

          samochody jako takie dla mnie, to tylko rzecz do przemieszczania sie,
          ale ten homar, piekny jest,
          i gdyby mnie bylo stac,
          to do jasnej!!!!!!
          kupil bym takiego!

          olka!
          terminik sie znajdzie ,
          i kawke wypijemy!
          masz moze ulubione miejsce?

          pozdrowienia
          • waldecki11 Re: selwester w młynie- tragifarsa 02.01.07, 22:49
            Masz na myśli hamera właścicielki nie nie widziałem go ale myślę że gdybyś
            wydzierżawił lokal na 5 takich imprez napchał tam ludzi na maksa dał im do
            jedzenia to co tam dają to też by cie było stać na taki wóz ale ja bym
            przyciemniła szyby i nie jeżdzł w nim po mieście bo bym ze wstydu się spalił
            ale chyba właścielom Młyna to nie przeszkadza.
            • e_werty Re: selwester w młynie- tragifarsa 02.01.07, 22:52
              "...chyba właścielom Młyna to nie przeszkadza..."

              ... młynarze to prości ludzie!
          • e_werty Re: selwester w młynie- tragifarsa 02.01.07, 22:50
            "...masz moze ulubione miejsce?.."

            .. jak to - gdzie? "Między wierszami".... a widokiem Panoramy
            • andrzejusa Re: selwester w młynie- tragifarsa 02.01.07, 23:08
              tak werty,
              co by nie pisac , to racja,

              mlynarze to proste ludzie,
              nawet jak takimi samochdami jezdza!

              a co do" miedzy wierszami"
              to tam nic intymnosci nie ma!

              to musi byc gdzies indziej!
          • Gość: olka Re: selwester w młynie- tragifarsa IP: *.gorzow.mm.pl 04.01.07, 21:34
            Witam,czekam na Twoją propozycję,zaczynam przygotowywać się do następnych
            egzaminów,zostało mi sześć przedmiotów,pozdrawiam
    • Gość: ren Re: selwester w młynie- tragifarsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 14:26
      też tam byłam poprostu bardzo się wstydze że ktoś mnie tak wykiwał
      myślę ze trzeba byłoby pisać do federacji spraw konsumenta i żądać zwrotu kasy
      • maklert Re: selwester w młynie- tragifarsa 04.01.07, 14:59
        Ja nie rozumiem, co sie tak dziwicie, jak mechanik sie za gastronomie bierze :)
        Trzeba sie troche orientowac kto i co w Gorzowie...
        • Gość: czarna Re: selwester w młynie- tragifarsa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 16:35
          "Gdzie żeś ty bywał czarny baranie? We Młynie,we Młynie mój mości panie..."
          Ps. Mówiąc bardziej serio: dobrze,że zrobiłeś na forum taką antyreklamę
          lokalowi. Jeśli odwalili chałturę to im się należy
          • Gość: Młynarz Re: selwester w młynie- tragifarsa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.07, 18:45
            Myślisz ze ktoś to zapamieta?
            • narzeczona12 Re: selwester w młynie- tragifarsa 04.01.07, 21:44
              hej!
              ja mam zaplanowane wesele w mlynie w 2007 i jak to czytam to wlos mi sie jezy....
              bo jak nie radza sobie z sylwestrem to na weselu tez moga sknocic
              a cenia sie wysoko....i maja przewrocone w glowie

              powinniscie naprawde cos wywalczyc jesli bylo az takie przegiecie
              bo to jest nabijanie ludzi w butelke!

              kurcze czy ja tez bede nabita ...?!?!
              ale czym dokladnie zawalili ze nie bylo tego jedzenia co obiecywali?za malo?
              zly serwis?
              masakra.....
              • Gość: Gość Re: selwester w młynie- tragifarsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.07, 23:12
                We wrześniu 2006 roku byłem gościem na weselu zorganizowanym we "Młynie".
                Pomimo wielu starań "Pary Młodej" i ich Rodziców włożonych w część
                organizacyjną przyjęcia weselnego jako "zero" oceniam kuchnię Młyna ,a co zatem
                idzie w.......... . Można to sprawdzić.
                • imprezowicz10 Re: selwester w młynie- tragifarsa 16.01.07, 13:21
                  a ja się nie zgodzę byłem na ślubie w młynie w sierpniu i wszystko było ok
                  jedzenie dobre i nie było tak żeby czegoś brakowało.Obsługa miła nie wiem czemu
                  jest tyle negatywnych opini ja się tam dobrze bawiłem...
                  • Gość: Danny Re: selwester w młynie- tragifarsa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 14:08
                    >nie wiem czemu jest tyle negatywnych opini
                    Żeby się tego dowiedzieć trzeba czytać ze zrozumieniem.
                • Gość: mama kasi Re: selwester w młynie- tragifarsa IP: *.gorzow.mm.pl 18.01.07, 20:00
                  ...też byłam na tym Sylwestrze.I po mnie limuzyna przyjechała 45min. po
                  czasie.Może nawet lepiej...miałam więcej czasu na przygotownie się.Póżniej było
                  już tylko lepiej.Jedzenie niczego sobie.Zresztą już wczesniej słyszałam że
                  kuchnia w Młynie jest naprawdę dobra.O oprawę muzyczną zadbał zespół De Mol z
                  p.Darkiem Glapą na czele,co już jest gwarancją dobrej zabawy i świetnej
                  muzyki.Korzystając z okazji chciałam pozdrowić kilku
                  młodych,bardzo "kulturalnych" panów,inteligęcję naszego miast.Być może chcąc
                  zwrócić na siebie uwagę wszystkich biesiadników urządzili sobie zabawę "kto
                  dalej rzuci jedzeniem".Najszybciej zwrócili uwagę ochroniarzy.
                  A dziś pewnie opisują jak się żle bawili...
                  Mówcie co chcecie ja bawiłam sie wyśmienicie.I moi znajomi także.
                  • Gość: ZAdowoleni Re: selwester w młynie- tragifarsa IP: *.gorzow.mm.pl 26.01.07, 01:17
                    Firma moja organizowała bankiet noworoczny w młynie.Wszystko było idealnie ,z
                    klasa a jedzenie wyśmienite.Goście odjechali zadowoleni.Kolejny Bankiet tez
                    planujemy w Młynie.Pozdrawiam
              • Gość: BoY Re: selwester w młynie- tragifarsa IP: *.207-core01-gi.3.1-cc.sccoast.net 04.01.07, 23:25
                Ja bym odwołal slub - impreza weselna to najprzyjemnieszy składnik małżeństwa!
                Nie można go sknocić? Potem to juz z gorki - aby do rozwodu!
              • imprezowicz10 Re: selwester w młynie- tragifarsa 16.01.07, 13:27
                ja byłem tam na weselu myślę że nie powinnaś się bać pewnie ktoś sie za dużo
                napił i wszystko mu się nie podobało na sylwestra zreszta wszystkim nie
                dogodzisz zawsze się ktoś kto sieje zament znajdzie
            • andrzejusa Re: selwester w młynie- tragifarsa 04.01.07, 21:47
              ja na pewno Mlynarz!

              czesc olka,
              ty sie spokolnie do egzaminow przygotowuj,
              u mnie w rodzinie wszyscy sie pochorowali,
              lacznie z babciami i dziadkami!
              i mnie nawet wzielo , ale sie nie daje,
              tylko pies zdrowy jak kon!

              poczekajmy olka az sie zima zrobi,
              taka ze sniegiem ,to i przyjemnie kawke w cieplej kawiarni sie wypije,
              albo niech sie robi wiosna ,
              to wtedy pod parasolem w promieniach slonca,
              zimne piwka bedzie mozna wypic.

              w kazdym razie nie zapomne ze zapraszalem.

              pozdrowienia olka
              i super nowego roku dla calej rodzinki!!!!!!
              • Gość: olka Re: selwester w młynie- tragifarsa IP: *.gorzow.mm.pl 04.01.07, 21:53
                A ja wybieram lato i najlepiej Międzyzdroje ok,uściski dla córuni.Najgorzej
                boję się przedmiotu podstawy przedsiębiorczości i elementy prawa ale daję radę
                i dam dzięki za pozdowienia
                • Gość: olka Re: selwester w młynie- tragifarsa IP: *.gorzow.mm.pl 07.01.07, 20:26
                  Witam,zaczynam j.polski barok,oświecenie,renesans,masakra,pozdrawiam
              • Gość: zoolog Podkuty pies???? IP: 83.238.175.* 26.01.07, 02:00
                <tylko pies zdrowy jak kon!> - ty jesteś pewien że to pies?
    • Gość: domator Re: selwester w młynie- tragifarsa IP: *.gorzow.mm.pl 16.01.07, 17:53
      Zawsze twierdziłem, że najlepeij sylwka spędzać w rogach (pokoju) i w NOT-cie.
      NOT: notoryczne oglądanie TV:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka