vito14
03.01.07, 08:33
Nie jestem jakimś zwolennikiem dyr. Wakulicza, bo go nawet nie znam. Ale fakt
jest faktem, że objął stołek dyrektorski w najgorszym z możliwych momentów
dla menagera, kiedy szpital był praktycznie na dnie. Sukcesem jest już to, że
nasz szpital nie popadł w jeszcze większe długi, a sama zmiana dyrektora nic
nie da, jeżeli nie znajdą się rozwiązania systemowe, na które dyrektor
żadnego szpitala nie ma wpływu. Jeżeli chodzi o doktorka Dębniaka, to
faktycznie dyrektorowi należy sie nagana, bo o wyczynach tego docencika od
lat jest głośno, a kompletnie nic w tej sprawie nie zrobiono.