Dodaj do ulubionych

Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeusza...

IP: *.gorzow.mm.pl 06.04.03, 21:44
Panie Prezydencie!
Jestem mieszkańcem Osiedla Zacisze, mieszkam na wprost
sktzyżowania Piłsudskiego - Czeresniowa. Popieram Pańską
propozycję budowy drogi przez Park Kopernika, ta droga pozwoli
również nam trochę odetchnąć od ogromnego ruchu pojazdów.
Czasami mam wrażenie, że centrum miasta przeniosło się właśnie
na to skrzyżowanie. Tacy ludzie jak Rafalska i Surmacz to
urodzeni malkontenci, co nie jest po ich myśli to źle! Im się
wydaje, że jak sprawują mandat radnego, to posiedli wiedzę z
ekonomii, budownictwa, drogownictwa, prawa itd, a życie pokazuje
jacy to ignoranci. Niestety i w szeregach SLD takowych nie
brakuje!
Obserwuj wątek
    • Gość: Lucy Re: Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeus IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 07.04.03, 11:19
      Popieram projekt Pana Prezydenta Jędrzejczaka.Wystarczyło,że
      pękła rura na ul. Piłsudskiego a ci którzy tamtędy jeżdżą
      przezywali koszmar korków na czereśnioweji wogóle.Tych kilka
      drzew do wycięcia to nic w porównaniu z korzyściami i komfortem
      jazdy na ul Pomorską koło TAAK-a.
    • Gość: easyrider Re: Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeus IP: *.kam.pl 07.04.03, 11:39
      Podziwiam HMW , te szerokie i dalekosiężne wizje , jak nieprzymierzając poprawa
      układu drogowego Gorzowa poprzez budowę ul. Błotnej i parę innych kwiatków za
      jego prezydentury.Brawo.
      • misio00 Re: Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeus 07.04.03, 12:03
        Myśląc Waszymi, drodzy forumowicze, kategoriami najlepiej będzie zrobić
        alternatywne skrzyżowanie w Parku Róż. Wyobraźcie sobie skrzyżowanie przy
        Katedrze bez Tir-ów i z mniejszą o (teoretycznie 50%) ilością osobówek...
        Albo chociaż parking. Najlepiej piętrowy. Jak druga Japonia. Producenci betonu
        i asfaltu będą Wam wdzięczni...
        A może spojrzymy wreszcie nie na to co tu i teraz tylko pomyślimy trochę o
        przyszłości?
        Jak się rozwija komunikacja w Państwach, które mają więcej samochodów?
        Jest tam bardziej rozwinięta sieć komunikacji miejskiej i komunikacja rowerowa.
        I nie jeżdżą tam rowerami nawiedzeni ekolodzy ale mieszkańcy, którzy są, że się
        tak brzydko wyrażę "społecznie odpowiedzialni" lub jak kto woli "myślący nie
        tylko o własnej wygodzie" przez najbliższe 20-30 lat. czy przez ten czas
        urośnie już park 4 km dalej na Manhattanie? Przecież za 20-30 lat będą już 2
        inne osiedla. I to równie duże.

        • kobyla Re: Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeus 07.04.03, 13:19
          Wygoda Jego Wysokości Samochodu jest ważniejsza niż park. To oto chodzi.
        • bart.q dobrze gdzie nas nie ma 07.04.03, 15:58
          misio00 napisał:

          > Jak się rozwija komunikacja w Państwach, które mają więcej samochodów?

          Państwa, w których jest więcej samochodów są zazwyczaj też państwami, w których
          jest więcej pieniędzy, np. na komunikację miejską czy rowerową.

          > I nie jeżdżą tam rowerami nawiedzeni ekolodzy ale mieszkańcy, którzy są,
          > że się tak brzydko wyrażę "społecznie odpowiedzialni"

          Bardzo dobrze mieć takich mieszkańców. My wyraźnie mamy innych.

          > Przecież za 20-30 lat będą już 2 inne osiedla. I to równie duże.

          Nie będą. Mamy ujemny przyrost naturalny. Może być co najwyżej więcej domków
          jednorodzinnych.
          • misio00 Re: dobrze gdzie nas nie ma 08.04.03, 09:00

            > Jak się rozwija komunikacja w Państwach, które mają więcej samochodów?

            Państwa, w których jest więcej samochodów są zazwyczaj też państwami, w których
            jest więcej pieniędzy, np. na komunikację miejską czy rowerową.

            Jasne. Ale czy widziałeś aby ktoś niszczył drogę i sadził park? Nawet w krajach
            gdzie jest dużo kasy? Zabetonowienie jest procesem praktycznie nieodwracalnym.
            Inna kwestia jest taka, że zdecydowanie różni się park Kopernika od np. Parku
            Róż. Wszystko równe, piękne, jak od linijki. A z drugiej strony dzikośc (ktoś
            powie brak zagospodarowania). Jednak spacer po takim dzikim parku dla mnie jest
            dużo przyjemniejszy.
          • Gość: open Re: dobrze gdzie nas nie ma IP: *.teleton.pl 08.04.03, 10:22
            bart.q napisał:


            > Mamy ujemny przyrost naturalny.
            Czy nie jesteśmy w stanie zaradzić temu problemowi?
            Czy są może jakieś propozycje zwiększenia przyrostu. W grę może wchodzić
            kilkudniowy wstępny trening .

            A droga przez park i tak zostanie wybudowana bo taki był wstępny projekt
            jeszcze z czasów wycinania 2 h parku między Świerczewskiego, a Wyzwoleńców pod
            dwupasmówkę na estakadzie z tramwajem po środku i kortami pod spodem estakady .
            Ostatnie drzewo z tego parku stoi na środku ronda.W tym miejscu kończyła sie
            droga prowadząca na niemiecki cmentarz, a zaczynała sie przy mleczarni (starej).

            Mimo wszystko ten temat z podniesieniem przyrostu, ewentualnego treningu, jest
            bardziej przyjemny. Musimy ratować ! Szable w dłoń!!!!!
            • Gość: x Re: dobrze gdzie nas nie ma IP: 216.40.249.* 11.04.03, 14:58
              Gość portalu: open napisał(a):

              > Mimo wszystko ten temat z podniesieniem przyrostu, ewentualnego treningu,
              > jest bardziej przyjemny.

              Znak, że wracają lepsze czasy. Open wrócił z wojny :)
    • Gość: cleo fas Re: Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeus IP: *.gorzow.mm.pl 08.04.03, 00:51
      I znowu zawrzało w naszym gorzowskim światku ,kolejna
      propozycja prezydenta Jędrzejczaka spotyka się z falą ostrej
      krytyki,tak potrzebna dla dalszego istnienia miasta,dla poprawy
      jego wizerunku,dla wygody wszystkich mieszkańców rzecz ,jaką
      jest budowa nowoczesnego systemu drogowego,napotyka na sprzeciw
      grupy ,że użyję modnego ostatnio określenia oszołomów,grupy
      której w naszym mieście jest szczególnie liczna i aktywna,już
      słychać zapowiedzi o przykuwaniu się łańcuchami do drzew,o
      bronieniu gołą piersią ostatniej oazy zieleni,wiewiórek i
      motylków, na betonowej pustyni pod nazwą Gorzów,były prezydent
      HMW,widzi nawet mieszkańców poruszających się jak jeden przez
      miasto na rowerach,w głowach co niektórych mędrców postają już
      tunele i wiadukty na słupach sięgających obłoków itd.itp,a
      wsztstko to ku uciesze naszych ukochanych przyjaciół z
      południa,którzy śmieją się do rozpuku z tego
      szczególnego,jedynego w swoim rodzaju folkloru,gorzowskiego
      folkloru,nie mającego sobie równych na mapie kraju.patrzeć
      tylko jak polskie zagłębie kabaretowe podbije Polskę skeczami
      pod tytułem gorzowian,heroiczny bój o pozostanie
      grajdołem.
      • germanus Re: Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeus 08.04.03, 05:42
        Ok, no to się posprzeczaliśmy, a nawet pośmialiśmy, a teraz poczytajcie. Nic
        ważnego, moje zdanie. Ja Tadzia, zwanego panem prezydentem, nie lubia (nie
        mylić z "nie lubię"). I już, takie mam o nim zdanie. Powody nieważne. Co ważne,
        to uważam, że Tadzio po raz pierwszy od urodzenia może się przydać na coś
        ludzkości, a w szczególności miastu. Ja znam tysięczne przykłady (pracowałem
        długie lata w pracowni projektowej i oprogramowywałem m.in. wielkie projekty
        drogowe - "zbudowałem" np. pierwszą na świecie automatyczną, nie trzeba się
        zatrzymywać przy wjeździe, płatną autostradę), kiedy mieszkańcy długo i
        żywiołowo protestowali przeciwko, wydawałoby się, najlogiczniejszym
        rozwiązaniom drogowym. Jeszcze nie widzieliście prawdziwego zebrania
        mieszkańców, kiedy sfora (określenie oddaje istotę rzeczy) napuszczonych
        mieszkańców, którzy nie grzeszą myśleniem, a do tego nie mają za grosz
        wyobraźni, protestuje przeciwko rozbudowie 700-metrowego pasa ulicy z dwóch
        pasów do czterech, dlatego tylko, że wg nich będzie więcej smrodu i dzieci będą
        im się truły. Nic nie trafiało, ewidentnie nic. Można się było zabić z
        rozpaczy. Dochodziło do tego, że jak się facetowi w niebieskiej koszuli
        powiedziało, że jest ona niebieska, to stwierdzał, że jest czerwona i gotów był
        pobić za to. W tym konkretnym przypadku mieszkańcy protestowali przez około
        pięć lat, ciągając miasto do wszelkich możliwych sądów i wielokrotnie odwołując
        od wszelkich orzeczeń i wyroków. Wreszcie przegrali na dobre i miasto
        rozbudowało drogę (w grę wchodziły jeszcze finanse, ale miasto odłożyło te
        kilka milionów). Przejazd przez ten odcinek ulicy trwa teraz kilkadziesiąt
        sekund, dawniej co najmniej dziesięć minut. Nie ma ani śladu spalin, choć
        przedtem nie można było oddychać, hałas spadł o 15 dB (decybeli - wiecie jak to
        dużo?), pobocza obsadzono roślinnością, bariery malowniczymi powojami. Jest
        cicho, pięknie, cudnie. A teraz dwa najlepsze komentarze. W jakieś pół roku po
        tej budowie lokalny patriota, szef tego komitetu przyznał w wywiadzie, że byli
        oni, mieszkańcy i komitet, wyjątkowymi idiotami, bo mogli mieć ten spokój i
        ciszę już pięć lat temu. I przez pięć lat niepotrzebnie truli własne dzieci. I
        poprosił miasto o rozbudowę następnych 500 metrów ulicy, bo teraz dalej robią
        się korki. Ale miasto mówi, że pieniędze na tę ulicę już WYDAŁO. Na walkę z
        nimi w sądach.
        Zyczę zdrowego rozsądku.

        A Tadzia i tak nie lubia. Ale jeśli i Wy, tak jak ja, go nie lubicie, to nie
        słuchajcie Tadzia, posłuchajcie mnie. I zdrowego rozsądku. Ta ulica przez
        cmentarz musi powstać. Albo się zadusicie...
        (Obrońcom ostatniego kwiatka na betonie odpowiadam, o ile są w stanie to
        zrozumieć - posadź "dwie tony" kwiatków kawałek dalej, na jedno wychodzi, nawet
        lepiej, bo więcej).

        A Tadzia i tak nie lubia.
        • kuba_wr Re: Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeus 08.04.03, 09:30
          Też nie lubia Tadzia. I wcale pomysłu przekopywania parku Kopernika nie uważam
          za genialny. On jest po prostu koniecznością. Uważacie, że jest to niepotrzebne
          dewastowanie przyrody? Ok. proponuję zatem wziąć mapę Gorzowa do ręki a
          następnie spróbujmy cofnąć się do momentu, gdy zaczęto myślec o rozbudowie
          układu komunikacyjnego w tym mieście, a więc:
          1) usuwamy ulice Górczyńską
          2) usuwamy aleję Odrodzenia
          3) skracamy ulicę Roosevelta
          4) likwidujemy bezpośrednie połączenie ul. Słowiańskiej z ul. Roosevelta
          było tego troszku więcej, ale to powinno wystarczyć. Jak by wam się poruszało
          po takim mieście?
          • kobyla Re: Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeus 08.04.03, 12:12
            Drzewa żyją, oddychają, są bardzo piękne. Samochody są martwe i śmierdzą.
            • kuba_wr Re: Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeus 10.04.03, 08:19
              Wiem, że po tym poście będziesz się gotować, droga Kobyłko, ale...
              Nie jestem wrogiem przyrody, broń Panie Boże. Jestem tylko zwolennikiem
              rozwiązań koniecznych.
              Dlaczego al. Odrodzenia dochodzi do parku Kopernika akurat na wprost
              ul.Pomorskiej? Bo od początku zamierzone było połączenie tych dwóch ulic.
              Bardzo mądrze napisał ostatnio p. Fluegel - przy budowie tej alei też były
              protesty ekologów, teraz wydaje się być niezastąpiona.
            • Gość: Bernard Re: Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeus IP: *.ed.shawcable.net 13.04.03, 11:18
              Trzeba pamietac iz system ulic w Gorzowie powstal bardzo dawno temu, natomiast
              motoryzacja z prawdziwego zdarzenia zawitala do Gorzowa zaledwie"kilka" lat
              temu. Modernizacja jest wiec niezbedna czy to sie nam podoba czy nie.
              Sprawa w tym iz mozna jesli sie chce pogodzic budowe nowych drog, ukic, domow
              itp z ochrona srodowiska.
              Tu gdzie mieszkam drzew sie nie wycina! Drzewa "przeprowadza" sie w inne
              miejsce, na przyklad inna czesc parku ktora nie bedzie dotknieta budowa. male,
              duze czy wielkie.... Nie wolno wyciac - kropka.
              Istnieje takze metoda 1:10 czyli za kazde zniszczone drzewo poza karami
              (wysokie) firma budowlana musi na wlasny koszt posadzic 10 drzew.
              Nie kupic jedynie. Posadzic.
              O tym gdzie i jakie drzewa decyduje City Hall (Urzad miejski).
              Rosnace miasto takie jak Gorzow bedzie sie zmieniac poniewaz musi sie zmieniac.
              Milosnicy przyrody (zaliczam sie do nich)powinni patrzec na "duzy obraz" miasta
              a nie wyjatkowe sytuacje.
              Jesli budowa poprzez Park jest jedynym logicznym rozwiazaniem - niech buduja.
              Drzewa przeprowadzic i zarzadac od Miasta by na przyklad za kazdy metr
              kwadratowy parku zajetego przez nowa ulice Miasto zadrzewilo 10 metrow w innym
              miejscu.W kosztach budow musza byc wliczone koszty na naprawe i poprawe
              naturalnego srodowiska.
              Ulic bedzie przybywac i parki beda rosly.
              Pozdrawiam
              • Gość: Bernard Re: Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeus IP: *.ed.shawcable.net 13.04.03, 19:59
                Gość portalu: Bernard napisał(a):

                > Trzeba pamietac iz system ulic w Gorzowie powstal bardzo dawno temu,
                natomiast
                > motoryzacja z prawdziwego zdarzenia zawitala do Gorzowa zaledwie"kilka" lat
                > temu. Modernizacja jest wiec niezbedna czy to sie nam podoba czy nie.
                > Sprawa w tym iz mozna jesli sie chce pogodzic budowe nowych drog, ukic, domow
                > itp z ochrona srodowiska.
                > Tu gdzie mieszkam drzew sie nie wycina! Drzewa "przeprowadza" sie w inne
                > miejsce, na przyklad inna czesc parku ktora nie bedzie dotknieta budowa.
                male,
                > duze czy wielkie.... Nie wolno wyciac - kropka.
                > Istnieje takze metoda 1:10 czyli za kazde zniszczone drzewo poza karami
                > (wysokie) firma budowlana musi na wlasny koszt posadzic 10 drzew.
                > Nie kupic jedynie. Posadzic.
                > O tym gdzie i jakie drzewa decyduje City Hall (Urzad miejski).
                > Rosnace miasto takie jak Gorzow bedzie sie zmieniac poniewaz musi sie
                zmieniac.
                >
                > Milosnicy przyrody (zaliczam sie do nich)powinni patrzec na "duzy obraz"
                miasta
                >
                > a nie wyjatkowe sytuacje.
                > Jesli budowa poprzez Park jest jedynym logicznym rozwiazaniem - niech buduja.
                > Drzewa przeprowadzic i zarzadac od Miasta by na przyklad za kazdy metr
                > kwadratowy parku zajetego przez nowa ulice Miasto zadrzewilo 10 metrow w
                innym
                > miejscu.W kosztach budow musza byc wliczone koszty na naprawe i poprawe
                > naturalnego srodowiska.
                > Ulic bedzie przybywac i parki beda rosly.
                > Pozdrawiam
          • misio00 Re: Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeus 08.04.03, 12:37
            Przecież takie rozumowanie nie ma sensu.
            Wszyscy wiemy, że samochód i droga to "dobra komplementarne".
            Rzecz w tym aby znaleźć rozwiązanie, które będzie kompromisem zarówno dla
            obrońców przyrody jak i dla tych, którym zależy na tych 500m asfaltu.
            Jest projekt takiego rozwiązania tematu i jestem za tym.
    • Gość: karol Re: Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeus IP: *.gorzow.mm.pl 08.04.03, 21:47
      oszołomy precz !!!!! droga musi być i basta !!!!!
    • klin Budować! 09.04.03, 09:38
      Z ciekawością przyglądam się sporowi "drwali" z "ekologami" na temat parku
      Kopernika. Dotychczas zdecydowanie mocniejsze argumenty wytoczyli drwale.
      Rozumowanie pana prezydenta jest chłodne i racjonalne, podczas gdy jedynym
      sensownym argumentem adwersarzy pozostaje fakt, że szkoda drzew i wiewiórek.
      Niestety, to zdecydowanie za mało.

      Zadziwiają twierdzenia "ekologów", że budowa trasy zwiększy emisję spalin, co
      można wyczytać m.in. w opinii pana Grochowskiego - działacza Ligi Ochrony
      Przyrody. Jest to skutek magicznej wiary w to, że budowanie dróg powoduje
      wzrost liczby samochodów. Niestety, to jest zabobon. Równie dobrze można
      twierdzić, że budowanie szkół powoduje wzrost liczby dzieci, budowanie
      szpitali - wzrost liczby chorych, itd. Rzeczywiście, gdyby nie było szpitali,
      prawdopodobnie nie zdawalibyśmy sobie sprawy z tego, ilu ludzi choruje. Nie
      znaczy to wcale, że byłoby ich mniej, raczej przeciwnie.

      Drodzy "ekolodzy"! Zaniechanie budowy drogi nie spowoduje spadku liczby
      samochodów. Czy ta droga będzie, czy nie, ludzie i tak będą jeździć. Od nas
      zależy, czy zostawią trzy razy więcej spalin stojąc w korkach i jeżdżąc na
      około, czy oszczędzą swój czas i pieniądze, a także zdrowie mieszkańców i jakąś
      ilość nieodnawialnej energii, pokonując dystans w jak najkrótszym czasie. Warto
      sobie uświadomić, że budowanie prostych i wygodnych rozwiązań komunikacyjnych
      jest jak najbardziej działaniem proekologicznym.

      Przejeżdżające nową trasą samochody będą niekorzystnie oddziaływać na parkowy
      ekostystem. Trudno z tym stwierdzeniem dyskutować. Tyle tylko, że rozwiązaniem
      nie może być przeniesienie tego ruchu pod okna mieszkańców ul. Czereśniowej i
      osiedla Zacisze! Wynika z tego, że "ekolodzy" próbują uchronić wiewiórki
      kosztem zdrowia mieszkańców. Nie jestem pewien, czy właśnie o to im chodzi.
      A przede wszystkim, czy o to chodzi mieszkańcom?

      Złudny jest również argument, że trasa zbezcześci cmentarz. Moim skromnym
      zdaniem cmentarz już został zbezczeszczony. Nie ma większego znaczenia, czy po
      tym miejscu będą jeździć samochody, czy - tak jak teraz - spacerowicze będą
      deptać groby, a pieski odpowiednio je dekorować. W obecnej sytuacji bardzo
      cenna jest inicjatywa prezydenta - ekshumować groby i ustawić pamiątkową
      tablicę, aby jakoś wyjść z twarzą. Należy to zrobić koniecznie! Jeśli budowa
      drogi jest wystarczającym pretekstem, by wydać na to społeczne pieniądze,
      jestem jak najbardziej za budową.

      Pozostaje ostatni argument - nieufność wobec inicjatora budowy. Przewijają się
      w dyskusji obawy, że pan prezydent coś tam obiecuje, a potem będzie inaczej.
      Rzeczywiście, bardzo sobie zaszkodził bezsensowną akcją wycinki drzew na
      Chrobrego. Proponuję więc pozostawić płomienne apele i spektakularne akcje
      przywiązywania się do czegokolwiek do chwili, gdy rzeczywiście w tej sprawie
      prezydent złamie swoje słowo. Wówczas społeczny bunt i zdecydowana akcja będzie
      jak najbardziej na miejscu. Na razie, przypomina to bezproduktywne dywagacje,
      czy być za UE, skoro Miller też jest za.
      • kajzerka Re: Budować! 09.04.03, 14:00
        „... zwiekszy sie emisja spalin.”
        To nie jest takie bezsensowne - samochodow moze byc wiecej, jesli nawet
        tymczasowo droga zastapi obwodnice zachodnią. Wszystko bedzie jechac z mostu
        prosciutko w strone Tesco.

        natomiast trzeba przyznac, ze gorzowski ekologizm jest wylacznie werbalny i
        akcyjny.
        Jak jest sprzatanie swiata to szkoly ida z worami zbierac papiery. Czy np.
        kolka przyrodnicze chodzą po parkach np. co czwarte zajecia aby a: pioznac
        drzewa inaczej niz z obrazkow b) przy okazji sprzatnąc po wandalach?
        Domyslam sie ze nie, bo jak jest kazdy widzi.
        Myslenie o ekologii jest takie: jak wadza chce wyciac drzewo to sie produkuje
        kolejne tony papierow czyli de facto wycina drzewa aby temu zapobiec, co
        zreszta i tak sie nie udaje. Ekologiocznym - choc nie demokratycznym -
        zwyczajem jest przywiazywanie sie powrósłem konopnym do drzewa.

        A na powaznie: edukacja ekologiczna to jest jakies nieporozumienie.
        Upraszczajac: dziecko wie raczej jak oznakowane są opakowania recyklingowe, ile
        kwasnych deszczy spada na metr kw. Paryza, a nie wie, że papierka nie rzuca sie
        na ziemie, a jak koło niego przechodzi, nalezy go podniesc.
        • klin Re: Budować! 09.04.03, 14:13
          kajzerka napisał:

          > „... zwiekszy sie emisja spalin.”
          > To nie jest takie bezsensowne - samochodow moze byc wiecej, jesli nawet
          > tymczasowo droga zastapi obwodnice zachodnią. Wszystko bedzie jechac z mostu
          > prosciutko w strone Tesco.

          Z tym, że prezydent zamierza zamknąć Pomorską dla ciężarówek. Jeśli dobrze
          rozumiem jego plany, nie miał i nie ma zamiaru zastępować zachodniej obwodnicy
          trasą średnicową.

          > natomiast trzeba przyznac, ze gorzowski ekologizm jest wylacznie werbalny i
          > akcyjny.

          I, mam wrażenie, w tym konkretnym przypadku - mocno polityczny.
          • germanus Re: Budować! 10.04.03, 06:58
            slowko do kajzerki: zanim zamarudzisz, bo tak to wyglada, poczytaj, co napisano
            wczesniej, i nie trudz sie, jezeli niczego nowego nie wnosisz
            bo nie wnosisz
            nie mozesz tej mojej budowy dotknac palcem, bo to troche daleko, ale ja tam
            bylem, ja to budowalem, ja z tymi ludzmi (czytaj: idiotami) rozmawialem

            po rozszerzeniu ulicy jest tam niezmierzalnie mniej (na oko i wech) spalin, bo
            ich nie widac i nie czuc, przedtem byl jeden wielki smog, bolaly oczy, trzeba
            bylo zatykac nos i unikac oddychania
            od rozbudowy minelo co najmniej siedem lat, ruch sie nie zwiekszyl, nie ma
            wiecej samochodow, jest tylko o niebo ciszej, czysciej i spokojniej

            zyczylbym sobie bys to zrozumial(a)

            a Tadzia i tak nie lubia
      • kuba_wr Re: Budować! 10.04.03, 08:23
        Powiem jedno: parków w Gorzowie jest zdecydowanie za mało, ale tam, gdzie
        kiedyś był cmentarz, a obecnie jest park Kopernika, PARK NIE MA RACJI BYTU!!!
        Gdy go budowano, w tym miejscu zaczynały się peryferie miasta. Obecnie jest to
        plac między dwiemabardzo ruchliwymi ulicami.
        • misio00 Re: Budować! 12.04.03, 11:56
          kuba_wr napisał:

          > Powiem jedno: parków w Gorzowie jest zdecydowanie za mało, ale tam, gdzie
          > kiedyś był cmentarz, a obecnie jest park Kopernika, PARK NIE MA RACJI BYTU!!!
          > Gdy go budowano, w tym miejscu zaczynały się peryferie miasta. Obecnie jest
          to
          > plac między dwiemabardzo ruchliwymi ulicami.

          A gdzie do cholery mają być parki? 20 km od Gorzowa? W Lubniewicach? Jak można
          być tak krótkowzrocznym?
          Przecież to co napisałeś tyczy się każdego parku w tym i wielu innych miastach.
          TAKA JEST IDEA PARKÓW!!!
          Poza miastem jest LAS! Zapamiętaj jak zrozumiałeś.

      • bart.q gdzie wierszówka? 10.04.03, 15:37
        Cała wypowiedź Klina została wydrukowana w formie osobnego artykułu na 1/6
        strony dodatku lokalnego.

        Spróbuj mi wmówić, że nie jesteś Krysiakiem, Klin... :))
        • klin Re: gdzie wierszówka? 10.04.03, 15:53
          Hmmm... jeszcze tego nie widziałem. Ale skoro tak, to honorarium proszę przelać
          na konto społecznego komitetu rozbudowy alei Odrodzenia.
          A.Michnik
    • Gość: kubek Re: Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeus IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 11.04.03, 13:24
      budować na nic nie czekać
    • bes-t Nie Wycinać Parku ! 12.04.03, 16:41
      klin napisał:

      > Z ciekawością przyglądam się sporowi "drwali" z "ekologami" na temat parku
      Kopernika.

      Od teraz już się nie przyglądasz. Wstąpiłeś do ekipy drwali :))

      >Dotychczas zdecydowanie mocniejsze argumenty wytoczyli drwale.
      >Rozumowanie pana prezydenta jest chłodne i racjonalne, podczas gdy jedynym
      >sensownym argumentem adwersarzy pozostaje fakt, że szkoda drzew i wiewiórek.
      >Niestety, to zdecydowanie za mało.

      Wydaje mi się, że upraszczasz i lekceważysz stanowisko ekologów. Nie sprowadza
      się ono tylko do stwierdzenia, że szkoda drzew i wiewiórek.
      Stanowisko „ekologów” – czyli po prostu bywalców parku, zwykłych mieszkańców,
      których próbuje się magicznie instytucjonalizować – jest chyba bardziej złożone
      i ma mocniejsze uzasadnienie niż nieracjonalny żal. Stanowisko to wiąże się z
      dezaprobatą wobec polityki magistratu polegającą na systematycznej likwidacji
      elementów zieleni miejskiej Gorzowa. Roli jaka pełni zieleń miejska nie trzeba
      nikomu tłumaczyć, a nikt z „drwali” nie jest chyba przeciwnikiem parków. Zalet
      terenów rekreacji i wypoczynku w centrach miast nie da się przecenić. Park
      Kopernika to prawdziwa oaza na pustyni betonu jaką są „Zacisze” i „Dolinki”.
      Budowa drogi przez jego środek i wycięcie - nie kilku, ale 250 drzew zdegraduje
      go do roli skweru położonego w pobliżu ruchliwej drogi. Pozbawi park jego
      podstawowej funkcji –rekreacyjnej. Nikt nie przyjdzie na spacer tam gdzie 50
      metrów obok będą mknąć szerokim strumieniem samochody.
      Działanie to (wycięcie parku) wpisuje się w jakąś szerszą politykę
      Panaprezydenta i Jegoświty, której efekty dały się poznać np. na ul Śląskiej i
      ostatnio – Chrobrego. Polityka ta polega na podejmowaniu działań barbarzyńskich
      (wyrżnięcie całych alei drzew bez żadnych racjonalnych powodów i wbrew
      stanowisku i opiniom uznanych w kraju autorytetów w tej dziedzinie) bez
      oglądania się na skutki takich działań.
      Protest zwolenników parku to protest przeciw systematycznemu likwidowaniu
      jednego z największych atutów miasta i uczynieniu z Gorzowa betonowej pustyni.
      Gorzów jest fajny m.in. dlatego, że po południu czy w niedzielę można zabrać
      narzeczoną, przyjaciółkę, psa, a nawet żonę, w co najmniej kilka cichych i
      zielonych miejsc i zażyć świeżego powietrza.

      >Zadziwiają twierdzenia "ekologów", że budowa trasy zwiększy emisję spalin,
      >co można wyczytać m.in. w opinii pana Grochowskiego - działacza Ligi Ochrony
      >Przyrody. Jest to skutek magicznej wiary w to, że budowanie dróg powoduje
      >wzrost liczby samochodów. Niestety, to jest zabobon

      Niestety nie jest to zabobon. Nowa droga będzie budowana m.in. po to aby
      odciążyć ruch z innych miejsc. Trudno więc dyskutować z faktem, iż po
      wybudowaniu drogi więcej kierowców będzie wybierać tą trasę uznając ją (i
      słusznie) za wygodniejszą. Ruch na trasie będzie więc większy niż obecnie na
      ulicach Pomorskiej i Odrodzenia. W konsekwencji zwiększy się ilość spalin.
      Zadziwiające są natomiast argumenty drwali, że wycięcie parku to żaden problem,
      bo można zbudować nowy. Jakby zapominali, że drzewa nie powstają ze zbrojonego
      betonu tylko rosną kilkadziesiąt lat. Obecnie powstający Park Górczyński będzie
      jeszcze przez co najmniej najbliższe 30 lat „parkiem powstającym”. Zanim urosną
      drzewa i powstanie choćby namiastka tego, co ma zostać wyrżnięte w trójkącie
      ulic Czereśniowa-Piłsudskiego-Walczaka, niektórym z nas zdążą urosnąć siwe
      brody. Dlatego cięcie parku to strata niepowetowana i nieodwracalna. I nie
      zmienią tego plany organizacji nawet stu nowych parków w mieście.

      >Warto sobie uświadomić, że budowanie prostych i wygodnych rozwiązań
      >komunikacyjnych jest jak najbardziej działaniem proekologicznym.

      >Przejeżdżające nową trasą samochody będą niekorzystnie oddziaływać na parkowy
      >ekostystem. Trudno z tym stwierdzeniem dyskutować. Tyle tylko, że
      >rozwiązaniem nie może być przeniesienie tego ruchu pod okna mieszkańców ul.
      >Czereśniowej i osiedla Zacisze! Wynika z tego, że "ekolodzy" próbują uchronić
      >wiewiórki kosztem zdrowia mieszkańców. Nie jestem pewien, czy właśnie o to im
      >chodzi. A przede wszystkim, czy o to chodzi mieszkańcom?

      Przeniesienie ruchu na ul. Czereśniową to konstrukcja pusta pod względem
      logicznym. Jak to przeniesienie miałoby niby wyglądać? Przez postawienie nowego
      znaku na wylocie Pomorskiej, na którym napisanoby: „tym co chcą jechać na
      Staszica nakazuje się jechać ul. czereśniową!!!”? Ruch ten odbywa się już teraz
      bez konieczności przenoszenia go. Nie zbudowanie drogi przez park w niczym nie
      zmieni sytuacji mieszkańców ul. Czereśniowej. Szermowanie ich zdrowiem - w tym
      kontekście - to bzdura.

      Ważki natomiast jest ten argument „drwali”, który donosi się do utrudnień w
      ruchu, jakie aktualnie są w godzinach szczytu na skrzyżowaniu ul. Walczaka i
      Pomorskiej. Faktycznie w dni robocze zdarza się rano (godz. 7-8) i po południu
      (godz. 15-16) że na Walczaka i na Pomorskiej tworzą się korki. Przejazd tymi
      ulicami trwa wtedy do 5 minut dłużej niż zwykle. Może to rodzić irytację
      kierowców, którzy nie są przyzwyczajenie do stylu jazdy, jaki jest
      codziennością np. w Poznaniu, Warszawie czy innych dużych miastach. Jest jednak
      bardzo istotna sprawa, której chyba nikt dotąd nie poruszył.

      Otóż w tym roku CAŁY RUCH TRANZYTOWY NA TRASIE BERLIN - GDAŃSK (DROGA NR 22)
      ZOSTANIE SKIEROWANY NA UL BIERZARINA I PODMIEJSKĄ. Jestem przekonany, ze po
      tym fakcie KORKI NA WALCZAKA I POMORSKIEJ ZNIKNĄ ZUPEŁNIE. Po co więc będzie
      nowa droga przez Park Kopernika?

      Czy dla wygody tej części kierowców, którzy akurat jadą z Zawarcia na
      Słowiankę, czy na Staszica (choć tam bliżej jest przez centrum) lub odwrotnie,
      warto bezpowrotnie wyrżnąć jeden z najładniejszych i najlepiej utrzymanych
      parków w mieście ? Czy aż takim wielkim utrudnieniem jest jazda obok parku,
      przez ul. Czereśniową? Dla mnie nie.

      Jako kierowca i mieszkaniec Gorzowa jestem przeciw wycięciu parku.

      • klin Re: Nie Wycinać Parku ! 13.04.03, 15:07
        bes-t napisał:

        > Przeniesienie ruchu na ul. Czereśniową to konstrukcja pusta pod względem
        > logicznym. Jak to przeniesienie miałoby niby wyglądać? Przez postawienie
        > nowego znaku na wylocie Pomorskiej, na którym napisanoby: „tym co chcą
        > jechać na Staszica nakazuje się jechać ul. czereśniową!!!”? Ruch ten odbywa
        > się już teraz bez konieczności przenoszenia go. Nie zbudowanie drogi przez
        > park w niczym nie zmieni sytuacji mieszkańców ul. Czereśniowej. Szermowanie
        > ich zdrowiem - w tym kontekście - to bzdura.

        Nie zrozumiałeś tekstu. Powtórzę akapit, zmieniając w nim jedno słowo. Mam
        nadzieję, że to umożliwi Ci zgłębienie istoty rzeczy:

        "Przejeżdżające nową trasą samochody będą niekorzystnie oddziaływać na parkowy
        ekostystem. Trudno z tym stwierdzeniem dyskutować. Tyle tylko, że rozwiązaniem
        nie może być pozostawienie tego ruchu pod oknami mieszkańców ul. Czereśniowej i
        osiedla Zacisze! Wynika z tego, że "ekolodzy" próbują uchronić wiewiórki
        kosztem zdrowia mieszkańców. Nie jestem pewien, czy właśnie o to im chodzi. A
        przede wszystkim, czy o to chodzi mieszkańcom?"
      • klin Droga jest konieczna 13.04.03, 15:09
        Od budowania dróg nie przybywa pojazdów. Rozbudowa i udoskonalanie miejskiego
        układu komunikacyjnego powoduje zmniejszenie, a nie zwiększenie ilości spalin.
        Chciałbym poprosić przeciwników budowy drogi, aby nie usiłowali zaprzeczać
        tezom oczywistym. Jeśli wybudowanie wygodnej drogi spowoduje zwiększenie liczby
        pojazdów w tym właśnie miejscu, to chyba jest oczywiste, że nastąpi spadek
        przejazdów innymi ulicami. Nie ryzykując zbyt wielkiego uogólnienia można
        powiedzieć, że kierowcy wybierają najkrótszą drogę. Jeśli zbudowanie nowej
        drogi spowoduje zmianę przyzwyczajeń kierowców, którzy chętniej będą z niej
        korzystać, będzie to oznaczać tylko tyle, że ta droga właśnie była potrzebna!
        Dobrym argumentem przeciw budowaniu drogi byłaby raczej teza, że nowa droga nie
        będzie używana.

        Aby być lepiej zrozumianym posłużę się przykładem. Przed wybudowaniem trasy
        średnicowej na ul. Mickiewicza tworzyły się potworne korki. Przejazd tamtędy w
        godzinach szczytu był prawdziwym horrorem, a warunki życia mieszkańców tej
        ulicy pogarszały się z miesiąca na miesiąc. Wybudowanie trasy z kolei odbiło
        się niekorzystnie na mieszkańcach ulicy Roosevelta, która z cichej i spokojnej
        uliczki zmieniła się w trasę szybkiego ruchu. Nikt nie zaprzeczy, że ilość
        spalin na ul. Roosevelta zwiększyła się. Jednak nikt przy zdrowych zmysłach nie
        będzie teraz zaprzeczał konieczności wybudowania tej trasy. Jest oczywiste, że
        układ został zracjonalizowany i korzyści z tego wynikające są ogromne.

        Oczywiście, przed wybudowaniem trasy średnicowej można było protestować i
        uzasadniać, że ilość spalin na Roosevelta się zwiększy. Widać jednak wyraźnie,
        że byłyby to nieuczciwe próby wykorzystania konfliktu interesów mieszkańców ul.
        Roosevelta z mieszkańcami ul. Mickiewicza. Szanuję stanowisko obrońców Parku
        Kopernika i wierzę, że wynika ono z autentycznej troski o miasto. Proszę więc,
        aby spojrzeli na miasto jako całość i nie próbowali tworzyć nowych antagonizmów
        grając na konfliktach interesów mieszkańców różnych części miasta.

        Wracając do projektowanej trasy - niezależnie od tego, czy ruch w tym rejonie
        się zwiększy, czy zmniejszy (po skierowaniu tranzytu na ul. Bierzanina) jedno
        jest pewne: otwarcie nowej trasy zracjonalizuje ruch w tej dzielnicy. Obecnie
        jest tak, że chcąc dostać się z ul. Pomorskiej na al. Odrodzenia kierowcy
        pokonują dystans trzykrotnie większy, niż będzie to miało miejsce po
        wybudowaniu trasy. Przejeżdżają dodatkowo (niepotrzebnie) przez dwa wyjątkowo
        niebezpieczne skrzyżowania i bardzo często stoją w korkach. Twierdzenie, że
        ilość spalin zwiększy się po otwarciu nowej trasy jest po prostu przejawem złej
        woli.
      • Gość: kubek Re: Nie Wycinać Parku ! IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 12:24
        napisałeś się trochę ale naprawdę nic z tego nie wynika,
        Zgodnie z twoim rozumowaniem nie powinno być naprzykład ul. Piłsudzkiego - to
        była polna droga a w rejon Berti z miasta jechało się walczaka .
    • kanaha Re: Projekt budowy drogi według prezydenta Tadeus 14.04.03, 09:39
      jak zwykle nic nowego, gazeta wybiorcza jak zwylke feruje swoje teorie, zwsze
      uwazalem, ze media w Gorzowie a szczegolnie prasa to kupa nierzezetelnych
      pismakow i to potwierdza sie kazdego dnia, nie potraficie napisac nawet
      poprawnie nazwiska czy nazwy insttytucji o ktorej piszecie a co dopiero o mowic
      o rzetelnym i bezstronnym informowaniu mieszkancow o problemie.
      Droga przez park jest potrzebna i mam nadzieje ze powstanie. Kazda inewstycja
      drogowa sie nie podoba szczegolenie opozycji a to dlatego ze sami nie potrafili
      niczego zbudowac. Ekipa Jedrzejczaka pokazuje juz druga kadencje ze mozna
      budowac i chwala im za to bo inaczej gdyby rzdzili tym miastem ldzie pokroju
      HMW czy Rafalskiej to dalej jezdzilibysmy starym mostem a obwodnica zachodnia
      pozostalaby dalej w sferze marzen.
      Wszystko co wymysli SLD i Jedrzejczak jest dla Was zle to dlaczego chodzicie
      na "Slowianke" kupujecie w TESCO i jezdicie drogami ktore wybudowano z ich
      inicjatywy ? Nie wsiadajcie tez do autobusow niskopodlogowych bo to przeciez
      Jedrzejczak je "zalatwil"- przyklady mozna mnozyc.
      To ze ze mieszkancy wybrali kolejny raz SLD z przytlaczajaca przewaga nad
      opozycja tez dla was nic nie znaczy.
      Wszyscy jestescie beznadziejni widzicie tylko wlasny zakichany interes a nie
      interes ogolu, potrficie tylko krytykowac i nic ponadto.
      PANIE PREZYDENCIE JESTEM NA TAK.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka