Dodaj do ulubionych

Bagdad wolny!!!

IP: *.teleton.pl 09.04.03, 15:07
Na ulice wschodniego Bagdadu wyszły tysiące osób, by powitać amerykańskie
wojska.
Korespondent Sean Maguire podał, że tłum ludzi tańczących i rzucających
kwiaty witał konwój amerykańskich marines, który posuwał się przez
przedmieście ku Pomnikowi Męczenników, około trzech km na wschód od mostu
Dżumhirija nad rzeką Tygrys.
"To nadzwyczajne sceny" - powiedział korespondent dodając, że większość
ludzi, którzy powitali Amerykanów śpiewem i kwiatami, to mężczyźni młodzi i
w średnim wieku.
Tłum krzyczał "On [Saddam Husajn] jest wrogiem Boga" - informuje telewizja
CNN.
Według niepotwierdzonych doniesień, mieszkańcy przedmieść zmusili fedainów
wiernych Saddamowi Husajnowi do wycofania się przed przybyciem amerykańskich
wojsk.


W KOŃCU MIESZKAŃCY BAGDADU ODETCHNĘLI! BRAWO AMERYKANIE!!!
Obserwuj wątek
    • pontifexmaximus Re: Bagdad wolny!!! 09.04.03, 15:20
      Zastanawiam się gdzie się podziało 60 tys. żołnierzy Gwardii Republikańskiej?
      Przecież nie rozpłynęli się w powietrzu. Ukrycie ich w podziemnych schronach
      również jest mało prawdopodobne. Wychodząc z miasta zostaliby zmasakrowani
      przez lotnictwo.
      Krażą legendy o podziemnych tunelach. Sieć ma obejmować większość Bagdadu. A co
      jeśli, nie daj Boże, Saddam ukrył tam śmiercionośną broń i tylko czeka, aż do
      stolicy wejdzie większa ilość amerykańskich jednostek?
      • aborys Re: Bagdad wolny!!! 11.04.03, 08:50
        pontifexmaximus napisał:

        > Zastanawiam się gdzie się podziało 60 tys. żołnierzy Gwardii Republikańskiej?
        60 tys. wojska może się przebrać w cywilne ciuchy albo zostać wygniecione w
        okopach przez bombowce.

        Ja się zastanawiam, gdzie duch walki i poświęcenia za Saddama? Gdzie partyzanci
        z ludu irackiego, napadający na linie zaopatrzenia okupantó, gdzie mężczyźni
        broniący z Saddamem na ustach każdego domu i kwartału?
        Z tego co widziałem w TV to ci mężczyźni walą teraz Saddama kapciami w nos...

        Z ciekawszych imresji TV: natychmiast po zdjęciach z rozbierania Saddama w
        Bagdadzie (I love you Bush - powiedział Arab) - zdjęcia z Moskwy, gdzie na
        plakatach i transparentach krwawy Bush ma wąsika a'la Adolf.
        • martha4 Re: Bagdad wolny!!! 11.04.03, 08:58
          aborys napisał:

          > Ja się zastanawiam, gdzie duch walki i poświęcenia za Saddama? Gdzie
          partyzanci
          >
          > z ludu irackiego, napadający na linie zaopatrzenia okupantó, gdzie mężczyźni
          > broniący z Saddamem na ustach każdego domu i kwartału?
          > Z tego co widziałem w TV to ci mężczyźni walą teraz Saddama kapciami w nos...


          Nie ma ich, nigdy nie było. Istnieli wyłącznie w chorej wyobraźni
          dziennikarzy. Przypomnij sobie pierwsze pojękiwania prasy na temat
          przedwidywanych ofiar w starciach z Iracką Gwardią...
          • Gość: x Re: Bagdad wolny!!! IP: 216.127.82.* 11.04.03, 09:28
            martha4 napisała:

            >> Z tego co widziałem w TV to ci mężczyźni walą teraz Saddama kapciami w nos

            > Nie ma ich, nigdy nie było. Istnieli wyłącznie w chorej wyobraźni
            > dziennikarzy. Przypomnij sobie pierwsze pojękiwania prasy na temat
            > przedwidywanych ofiar w starciach z Iracką Gwardią...

            Trzeba było czymś usprawiedliwić te tysiące ton bomb, które wyzwalały Bagdad.
            Saddamem, bronią chemiczną, Gwardią Republikańską...
            • aborys Re: Bagdad wolny!!! 11.04.03, 09:32
              Gość portalu: x napisał(a):

              > Trzeba było czymś usprawiedliwić te tysiące ton bomb, które wyzwalały Bagdad.
              > Saddamem, bronią chemiczną, Gwardią Republikańską...
              Więc co? Minister Informacji Iraku Gwardię sobie wymyślił? Wojnę iracko-irańską
              wymyślili Rosjanie? Kurdowie zatruli się nieświeżym jajkiem? Kuwejt okupowali
              Marsjanie?
              • Gość: x Zbrodnia i kara IP: 64.246.11.* 11.04.03, 11:04
                aborys napisał:

                > Więc co? Minister Informacji Iraku Gwardię sobie wymyślił?

                Próbował dać obrońcom nadzieję. Słownictwo, którym się posługiwać jest typowe
                dla relacji Bliski Wschód - USA

                > Wojnę iracko-irańską wymyślili Rosjanie? Kurdowie zatruli się nieświeżym
                > jajkiem? Kuwejt okupowali Marsjanie?

                Tata-krzak już ukarał Irak ze te czyny. W cywilizowanym świecie przyjęta jest
                taka zasada, że karze się tylko raz. Nawet zbrodniarza.

                W rekacjach przywódców krajów prowadzących wojny ocena co jest zbrodnią, a co
                jest środkiem prowadzenia wojny jest płynna.
                Wydaje się, że obu Krzaków można by nazwać zbrodniarzami. Chcesz przykłady ?
            • Gość: x Gwardia Republikańska, a Bojownicy Czeczeńscy IP: 216.127.82.* 11.04.03, 10:03
              Tyran zwykle jednak nie ma wojsk gotowych do walki o każdy dom i twierdz
              z podwórek. Przypuszczam, że wyższych morale nie ma również armia Północnej
              Korei. Pranie mózgów to może metoda na rządzenie, ale z człowieka o wypranym
              mózgu nie będzie bohaterskiego obrońcy. Taki człowiek nauczył się uległości,
              raz uległ, ulegnie i po raz drugi.

              W początkowej fazie ataku na Irak, żołnierze Iraccy walczyli naprawdę
              dzielnie. Brak nadziei na zwycięstwo i pomoc ze strony innych krajów
              zrobiły swoje.

              Niewątpliwie Czeczeni walczyli dzielniej.

              Myślę (mam nadzieję), że jeśli Amerykanie zdecydują się na podobną akcję
              w Iranie w końcu spotka ich to na co zasługują. Oby.

              Tam trudno będzie znaleźć męża opaczności (dyktatora-krwiopijcy, trzeba
              będzie go najpierw wykreować w mediach).
              Trudno też będzie o tych co kapciami będą wymierzać sprawiedliwość posągom, bo
              posągów nie ma.

              Ameryko, pozostają ci tylko bombardowania Teheranu i nic więcej. Powodzenia
              życzył nie będę, życzę sobie i światu sprawiedliwości, nie amerykańskiej
              wolności i demokracji.
              • Gość: Bernard Re: Gwardia Republikańska, a Bojownicy Czeczeńscy IP: *.ed.shawcable.net 12.04.03, 06:45
                Gość portalu: x napisał(a):

                > Tyran zwykle jednak nie ma wojsk gotowych do walki o każdy dom i twierdz
                > z podwórek. Przypuszczam, że wyższych morale nie ma również armia Północnej
                > Korei. Pranie mózgów to może metoda na rządzenie, ale z człowieka o wypranym
                > mózgu nie będzie bohaterskiego obrońcy. Taki człowiek nauczył się uległości,
                > raz uległ, ulegnie i po raz drugi.
                >
                > W początkowej fazie ataku na Irak, żołnierze Iraccy walczyli naprawdę
                > dzielnie. Brak nadziei na zwycięstwo i pomoc ze strony innych krajów
                > zrobiły swoje.
                >
                > Niewątpliwie Czeczeni walczyli dzielniej.
                >
                > Myślę (mam nadzieję), że jeśli Amerykanie zdecydują się na podobną akcję
                > w Iranie w końcu spotka ich to na co zasługują. Oby.
                >
                > Tam trudno będzie znaleźć męża opaczności (dyktatora-krwiopijcy, trzeba
                > będzie go najpierw wykreować w mediach).
                > Trudno też będzie o tych co kapciami będą wymierzać sprawiedliwość posągom,
                bo
                > posągów nie ma.
                >
                > Ameryko, pozostają ci tylko bombardowania Teheranu i nic więcej. Powodzenia
                > życzył nie będę, życzę sobie i światu sprawiedliwości, nie amerykańskiej
                > wolności i demokracji.


                ***
                Slon...a sprawa polska...
    • klin Re: Bagdad wolny!!! 09.04.03, 15:28
      A Szreder i Czyrak spotykają się w Petersburgu z Putinem. Pozastanawiają się,
      co z tym wolnym Bagdadem teraz zrobić.
      • Gość: sagan Re: Bagdad wolny!!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 09.04.03, 22:14
        trochę to niepokojące, bo jak się Ruski za Niemcem dogadywał, my zawsze
        mieliśmy kłopoty;
        i jeszcze ten Siurak
        • Gość: Elzbieta Gawlas Re: Bagdad wolny ???????????? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.04.03, 00:50
          polska-zbrojna.pl/dyskusja/list.php3?num=2
        • lepian4 Re: Bagdad wolny!!! 10.04.03, 09:16
          Gość portalu: sagan napisał(a):

          > trochę to niepokojące, bo jak się Ruski za Niemcem dogadywał, my zawsze
          > mieliśmy kłopoty;
          > i jeszcze ten Siurak


          Gdy wczesniej próbowalismy dogadac sie z Niemcami, tez mielismy problemy.
          Osobiscie uwazam, ze te dziwne sceny z rzekomego wyswobodzenia Iraku same mówia
          za siebie. Nikomu nie przezszkadza, gdy przypadkowi przechodnie szabruja w
          budynkach panstwowych. Kradna nawet komputery, a w nich zapiane moga byc
          szalenie wazne informacje. Mysle, ze Amerykanie sa swiadomi tego, ze ich
          zarzuty byly bezpodstawne i tym zlodziejskim procesom jedynie sie przygladaja.
          Smiem twierdzic, ze ostrza jedynie zeby na rosyjska ambasade. Z tego miejsca
          pewnie sami wszystko wyniosa.
          • klin Re: Bagdad wolny!!! 10.04.03, 10:59
            lepian4 napisał:

            > Osobiscie uwazam, ze te dziwne sceny z rzekomego wyswobodzenia Iraku same
            > mówia za siebie.

            Prasa niemiecka, dotąd mocno sceptyczna wobec Amerykanów, tak komentuje
            ostatnie wydarzenia:

            "Przypominają one rok 1989, kiedy to mieszkańcy Berlina, Warszawy, Pragi i
            Budapesztu wyszli na ulice, aby cieszyć się z wolności, której tak długo im
            brakowało. Wydawało się, że powstał cały Bagdad, uwolniony od ucisku dyktatury,
            wybawiony od terroru, pełen nadziei na lepszą przyszłość. Pragnienie wolności i
            praw człowieka odczuwalne jest na całym Bliskim Wschodzie. W Iraku powstała po
            raz pierwszy szansa na ich realizację - dla dobra kraju i jego mieszkańców, a
            być może dla dobra całego regionu. Zdjęcia z Bagdadu będą promieniować na kraje
            arabskie, będą wpływać na sąsiednie kraje i umocnią rolę Ameryki na Bliskim
            Wschodzie" (Die Welt).

            "(...) trudno jest zachować dystans wobec okazywanej tam radości z początku
            końca despotycznego systemu, pogardzającego ludźmi od dziesięcioleci. Nie uda
            się to ani pacyfistom w Europie, którzy opowiadają się także za prawami
            człowieka w Iraku, ani arabskim masom w krajach sąsiadujących z Irakiem, które
            konfrontowane są teraz ze scenami nie pasującymi do ich obrazu świata".
            (Frankfurter Allgemeine Zeitung)

            Tak mi się wydaje, że "dziwne sceny z rzekomego wyswobodzenia Iraku" również
            nie pasują do widzenia świata, zaprezentowanego na tym forum przez kilku
            żarliwych obrońców Saddama. Czas na chwilę refleksji, jak sądzę.
            • pontifexmaximus Re: Bagdad wolny!!! 10.04.03, 11:18
              klin napisał:

              >
              > Tak mi się wydaje, że "dziwne sceny z rzekomego wyswobodzenia Iraku" również
              > nie pasują do widzenia świata, zaprezentowanego na tym forum przez kilku
              > żarliwych obrońców Saddama. Czas na chwilę refleksji, jak sądzę.


              Utożsamianie przeciwników wojny ze zwolennikami/obrońcami Husajna jest
              nadużyciem wynikającym albo ze złej woli, albo z dychotmomicznego postrzegania
              świata. To ostatnie, biorąc pod uwagę cztery najważniejsze funkcje retoryczne
              stereotypów okazuje się nadzwyczaj skuteczne w obrazowaniu obecnej wojny.
              Więcej na ten temat - Krzemiński - dwa ostanie numery polityki.
              • klin Re: Bagdad wolny!!! 10.04.03, 11:47
                pontifexmaximus napisał:

                > Utożsamianie przeciwników wojny ze zwolennikami/obrońcami Husajna jest
                > nadużyciem wynikającym albo ze złej woli, albo z dychotmomicznego
                > postrzegania świata.

                Nauki o dychotomicznym postrzeganiu świata - bardzo proszę - nie pod moim
                adresem. Na tym forum czytałem o "bezbronnym dyktatorze", który jest "ofiarą"
                tej wojny. I o tych właśnie wypowiedziach piszę, mój drogi. Jak rozumiem, z
                takimi stwierdzeniami się nie utożsamiasz?
                • Gość: x Bagdad wolny i grabiony IP: 216.40.249.* 11.04.03, 08:19
                  klin napisał:

                  > pontifexmaximus napisał:

                  >> Utożsamianie przeciwników wojny ze zwolennikami/obrońcami Husajna jest
                  >> nadużyciem wynikającym albo ze złej woli, albo z dychotmomicznego
                  >> postrzegania świata.

                  > Nauki o dychotomicznym postrzeganiu świata - bardzo proszę - nie pod moim
                  > adresem.

                  OOOOoooo....

                  > Na tym forum czytałem o "bezbronnym dyktatorze", który jest "ofiarą"
                  > tej wojny. I o tych właśnie wypowiedziach piszę, mój drogi.

                  Nie wiem jak drogi jest Ci Pontifexmaximus, ale co do Saddama to okazał się
                  słabym, niemal bezbronnym dyktatorem. Wiedział o tym, że jest słaby i gotów
                  był spełnić wszelkie pomysły inspektorów.
                  W zasadzie nie miał wyboru. Ameryka jako matka wszelkich przejawów demokracji
                  kazała mu wypierniczać z kraju, pewnie potem kazała wyjechać synom, ciotce,
                  kierowcy, murarzowi i sprzątaczce, do czasu aż w Iraku pozostałaby marionetka,
                  która przekazałaby Ameryce ropę, która przez niedopatrzenie Boga znalazła się
                  w kraju brudasów...

                  Saddam okazał się jednak mężem opaczności dla Ameryki.
                  Dzięki niemu Ameryka mogła zniszczyć Irak, żeby mogła go teraz odbudować.
                  Odbudowa trwa.
                  Ciekawe jak będzie przebiegało kiwnięcie Kurdów ?

                  > "bezbronnym dyktatorze", który jest "ofiarą" tej wojny

                  Ja też czytałem o "bezbronnym dyktatorze", ale "ofiarę" przerobiłbym na "męża
                  opaczności" (dla USA oczywiście).

                  Saddam mężem opaczności dla gospodarki USA.
              • Gość: Elzbieta Re: Bagdad wolny!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.04.03, 17:40
                Pontifex:

                Cudownie powiedizane- napisane.

                Polecam zaprasza.net

                Artykul " Trzeba wiedziec"

                I moj komentarz jeszcze nie zamieszczony.

                ************


                Arutrze:

                Zgadzam sie z Toba z zupelnosci.

                Zarowno Polacy, jak inne narody powinny poznac doglebnie kulture tego narodu
                albo - narodow !
                Poznanie doprowadzi do zrozumienia.

                Kiedy mieszkalam jako studentka w rodzinie zydowskich lekarzy w Winnetka kolo
                Chicago - wspanialej, kochanej dr Rosen i jej meza dr Wish ( rosyjskiego
                Zyda), bylam traktowana jak czlonek najblizszy rodziny. Bywalam na wszystkich
                przyjeciach u ich przyjaciol, podczas urzadzanych w ich domu, siedzialam z
                wszystkimi przy stole, czujac sie wsrod nich bardzo dobrze, jak mozna czuc sie
                wsrod - dobrych ludzi. Bylam z nimi w najwieksze ich swieto w synagodze i
                wspomnienie to pozostanie mi na cale zycie. Oboje juz nie zyja, a ja bede ich
                zawsze wspominala z wielka serdecznoscia.

                Poznajmy sie wzajemnie i nie dajmy oklamac !

                Problem lezy gleboko i nie po tej stronie.

                Polecam ksiazke w jezyku angielskim Eustace Mullins - "Jewish."

                Duze dzielo, malo znane. Autora mozna odnalezc na internecie wpisujac jego
                nazwisko np. na MSN.
                Zydzi i zydzi.

                Kto zwyciezyl w Iraku ????\




            • Gość: Lepian Re: Bagdad wolny!!! IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.03, 13:20
              klin napisał:

              > lepian4 napisał:
              >
              > > Osobiscie uwazam, ze te dziwne sceny z rzekomego wyswobodzenia Iraku same
              > > mówia za siebie.
              >
              > Prasa niemiecka, dotąd mocno sceptyczna wobec Amerykanów, tak komentuje
              > ostatnie wydarzenia:
              >
              > "Przypominają one rok 1989, kiedy to mieszkańcy Berlina, Warszawy, Pragi i
              > Budapesztu wyszli na ulice, aby cieszyć się z wolności, której tak długo im
              > brakowało. Wydawało się, że powstał cały Bagdad, uwolniony od ucisku
              dyktatury, wybawiony od terroru, pełen nadziei na lepszą przyszłość. Pragnienie
              wolności i praw człowieka odczuwalne jest na całym Bliskim Wschodzie. W Iraku
              powstała po raz pierwszy szansa na ich realizację - dla dobra kraju i jego
              mieszkańców, a być może dla dobra całego regionu. Zdjęcia z Bagdadu będą
              promieniować na kraje arabskie, będą wpływać na sąsiednie kraje i umocnią rolę
              Ameryki na Bliskim Wschodzie" (Die Welt).
              >

              Prasa niemiecka, cytujac wczorajsza wypowiedz Donalda Rumsfelda, ma prawo i
              obowiazek przedstawic wypowiedzi amerykanskich dygnitarzy. Rumsfeld nadpomnial
              tez o wczesniejszych "przegranych" dyktatorach, Stalinie, Hitlerze,
              Milioseviczu itp. Mysle, ze gdyby Rumsfeld pominal Hitlera, to w "Die welt"
              przeczytalbys ta wypowiedz, jako ich wlasny komentarz odnosnie wydarzen w
              Iraku. To przykre, ze dziennikarze zrzynaja czyjes poglady, sprzedaja je jako
              wlasne, a na koniec smia twiedrdzic, iz caly naród stoi za nimi.
              W tej samej prasie niemieckiej znajdziesz tez inna informacje, odnosnie
              niemieckich przygotowan do odbudowy Iraku. W planach jest podwyzszenie MwSt o
              2%. Niemcy nauczeni przeszloscia, az klaszcza z radosci na mysl o dodatkowych
              wydatkach. 12 lat temu, by odbudowac Irak ( Niemcy wydali 12 Mld. dol)
              wprowadzili tzw. Mineralsteuer. Irak zostal odbudowany, a Mineralsteuer
              kilkakrotnie podwyzszony, a przez Zielonych uniesiony do swych wlasnych cnót
              ekologicznych. Ten tez Mineralsteuer stal sie inspiracja dla Zielonych, by
              wprowadzic kolejny ekologiczny podatek, tzw. Ökosteuer.
              Jesli tymi sladami pójdzie 2% MwSt, to strach pomyslec, co z tego w przyszlosci
              wyniknie. Tym bardziej, ze 1989 rok, dla Niemców to tez poczatek nowego podatku
              zjednoczeniowego, tzw. Solidaritätszuschlag. Niemcy juz dawno zjednoczone,
              nadal placa za zjednoczenie. Ciekawe, czy tak dluga placic beda tez za
              odbudowanie Iraku.

              • klin Re: Bagdad wolny!!! 10.04.03, 14:17
                Gość portalu: Lepian napisał(a):

                > Mysle, ze gdyby Rumsfeld pominal Hitlera, to w "Die welt" przeczytalbys ta
                > wypowiedz, jako ich wlasny komentarz odnosnie wydarzen w Iraku.

                Dziwni ci Niemcy. Wczoraj nie lubili Amerykanów, dziś ich znów kochają.

                > W tej samej prasie niemieckiej znajdziesz tez inna informacje, odnosnie
                > niemieckich przygotowan do odbudowy Iraku. W planach jest podwyzszenie MwSt...

                Widzisz, bo to jest tak. Amerykańscy imperialiści napadają Bogu ducha winny
                wolny kraj, aby zrobić tam wielki biznes i zarobić horrendalną kasę. Niemcy,
                chociaż nikt ich o to nie prosi, rwą się do tego, aby Amerykanom ten biznes
                sfinansować. Zapłaci za to wszystko zwykły niemiecki podatnik, no bo przecież
                nie biedny iracki chłop, prawda? Ale Niemcy już tak mają, że chętnie zapłacą za
                wszystkie nieodpowiedzialne wybryki prymitywnych Jankesów.

                A mówiąc nieco poważniej, socjaliści podniosą podatek przy każdej okazji. Po
                prostu, już tak mają. Gdy kiedyś Niemców dotknie niespodziana klęska manny z
                nieba, pierwsze co zrobią, to podniosą podatki na redukcję skutków tej
                katastrofy. Chyba, że do tego czasu pozbędą się Szredera.
                • Gość: Lepian Re: Bagdad wolny??? IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.03, 14:56
                  klin napisał:

                  > Gość portalu: Lepian napisał(a):
                  >
                  > > Mysle, ze gdyby Rumsfeld pominal Hitlera, to w "Die welt" przeczytalbys ta
                  > > wypowiedz, jako ich wlasny komentarz odnosnie wydarzen w Iraku.

                  > Dziwni ci Niemcy. Wczoraj nie lubili Amerykanów, dziś ich znów kochają.
                  ????????

                  > > W tej samej prasie niemieckiej znajdziesz tez inna informacje, odnosnie
                  > > niemieckich przygotowan do odbudowy Iraku. W planach jest podwyzszenie MwS
                  > t...
                  >
                  > Widzisz, bo to jest tak. Amerykańscy imperialiści napadają Bogu ducha winny
                  > wolny kraj, aby zrobić tam wielki biznes i zarobić horrendalną kasę. Niemcy,
                  > chociaż nikt ich o to nie prosi, rwą się do tego, aby Amerykanom ten biznes
                  > sfinansować. Zapłaci za to wszystko zwykły niemiecki podatnik, no bo przecież
                  > nie biedny iracki chłop, prawda? Ale Niemcy już tak mają, że chętnie zapłacą
                  za wszystkie nieodpowiedzialne wybryki prymitywnych Jankesów.
                  >
                  > A mówiąc nieco poważniej, socjaliści podniosą podatek przy każdej okazji. Po
                  > prostu, już tak mają. Gdy kiedyś Niemców dotknie niespodziana klęska manny z
                  > nieba, pierwsze co zrobią, to podniosą podatki na redukcję skutków tej
                  > katastrofy. Chyba, że do tego czasu pozbędą się Szredera.

                  Wczesniejsze podatki wprowadzila chrzescjanska-demokracja. socjaldemokraci je
                  jedynie "ulepszyli".
                  W kwestii rzekomego wyzwolenia Iraku, chcialbym zwrócic uwage na istotny
                  element. Nim doszlo do tej wojny, (krotkiego zabiegu chirurgicznego?),
                  Amerykanie operowali masa dowodów na równie rzekome posiadanie broni masowego
                  razenia przez Irak. Od trzech tygodni rzekomo bombarduje sie osrodki dyktatury
                  Husaina, w tym równiet, a moze (rzekomo) przede wszystkim jego palace. W dniu
                  wyzwolenia Iraku, rzekomo szczesliwi Irakijczycy, wykradaja jawnie z rzekomo
                  juz zbombardowanych palaców dyktatora jego mienie. W tym komputery, które
                  zawierac moga wiele cennych informacji odnosnie rzekomo beztialskiej dyktatury
                  Husaina. Co w tym momencie sie dzieje? Kompletnie nic!
                  Dodatkowo mozna by sie spytac, co wczesniej bylo bombardowane, skoro palace
                  Husaina stoja do dzis nienaruszone?
                  Pewnie wkrótce w gruzach rzekomego palacu Husaina Amerykanie znowu znajda
                  zagubiony paszport rzekomego terreorysty islamskiego. Tak przynajmniej bylo 11
                  wrzesnia w Nowym Jorku. Wszystko sie stopilo w olbrzymich temperaturach, tylko
                  jeden jedyny paszport terrorysty nie. Pózniej nawet okazalo sie, iz inny
                  terrorysta, kupujac bilet na przelot lotniczy, podal swe prawdziwe nazwisko. To
                  juz wydaje sie dziwne, bo nawet na Okeciu bylby bez wiekszych pojmany, nim
                  wsiadlby do samolotu. Gdy tak nonszalancko manipuluje sie dowodami, powinno
                  traktowac sie ewentualne dowody z nalezyta troska. Skoro nikt tym sie nie
                  przejmuje, mozna przyjac, ze wczesniejsze amerykanskie dowody byly tylko
                  pomówieniami. Moze nie szukaja juz zadnych dowodów, bo sami doskonale wiedza,
                  ze nic nie znajda. A taka banalna kasete wideo, jak z wczesniejszymi
                  pogadankami Bin Ladena sa w stanie stworzyc w ciagu kilku dni, jesli nie godzin.
                  • klin Re: Bagdad wolny??? 10.04.03, 15:08
                    Gość portalu: Lepian napisał(a):

                    > A taka banalna kasete wideo, jak z wczesniejszymi pogadankami Bin Ladena sa
                    > w stanie stworzyc w ciagu kilku dni, jesli nie godzin.

                    Rzekomą transmisję z rzekomego Bagdadu pokazującą rzekomo radosnych rzekomo
                    Irakijczyków Amerykanie rzekomo nagrali dwa tygodnie temu w rzekomym Hollywood.
                    I to jest fakt!
                    • arwena Re: Bagdad wolny??? 10.04.03, 16:43
                      klin napisał:
                      > I to jest fakt!
                      rzekomy, drogi kolego, rzekomy!
                    • Gość: Lepian Re: Bagdad wolny??? IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.03, 18:06
                      klin napisał:

                      > Gość portalu: Lepian napisał(a):
                      >
                      > > A taka banalna kasete wideo, jak z wczesniejszymi pogadankami Bin Ladena sa
                      > > w stanie stworzyc w ciagu kilku dni, jesli nie godzin.
                      >
                      > Rzekomą transmisję z rzekomego Bagdadu pokazującą rzekomo radosnych rzekomo
                      > Irakijczyków Amerykanie rzekomo nagrali dwa tygodnie temu w rzekomym
                      Hollywood.
                      > I to jest fakt!

                      To z kim oni jeszcze walcza? Wydawalo mi sie, ze z Irakijczykami
                      • bart.q rzekomy Bagdad wolny??? 10.04.03, 18:42
                        Gość portalu: Lepian napisał(a):

                        > To z kim oni jeszcze walcza? Wydawalo mi sie, ze z Irakijczykami

                        Rzekomo walczą z rzekomymi Irakijczykami.
                        • Gość: Lepian Re: rzekomy Bagdad wolny??? IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.03, 20:22
                          bart.q napisał:

                          > Gość portalu: Lepian napisał(a):
                          >
                          > > To z kim oni jeszcze walcza? Wydawalo mi sie, ze z Irakijczykami
                          >
                          > Rzekomo walczą z rzekomymi Irakijczykami.

                          A moze oni tylko rzekomo walcza z Irakijczykami
                    • Gość: x Rzekomo, szukasz prawdy ? IP: 216.40.249.* 11.04.03, 08:34
                      klin napisał:

                      > Rzekomą transmisję z rzekomego Bagdadu pokazującą rzekomo radosnych rzekomo
                      > Irakijczyków Amerykanie rzekomo nagrali dwa tygodnie temu w rzekomym
                      > Hollywood.
                      > I to jest fakt!

                      Fakt jest taki, że rzekomi dziennikarze, rzekomo wolnej prasy i równie rzekomo
                      obiektywnej telewizji zamiast pokazywać tłum odpowiedników amerykańskich
                      kloszardów grabiacych co_się_da i obalających pomniki, POWINNI PRZEJŚĆ SIĘ DO
                      SZPITALI I POKAZAĆ OFIARY rzekomo chirurgicznych bombardowań prowadzonych
                      przez "wyzwolicieli" *).


                      *) - warto by było założyć specsłownik, cudzysłów to mało.
                      • klin Re: Rzekomo, szukasz prawdy ? 11.04.03, 11:13
                        Mieszkańców Bagdadu cieszących się z obalenia tyrana nazwałeś
                        pogardliwie "tłumem odpowiedników amerykańskich kloszardów". Sądziłem
                        dotychczas, że to właśnie w ich obronie stajesz. Widocznie jednak zawiedli
                        Twoje oczekiwania, nie stanęli murem za bandytą i nie bronili go do ostatniej
                        kropli krwi. Byliby prawdziwymi Irakijczykami, gdyby połowa z nich leżała
                        nieruchomo na ulicy, a pozostali - w szpitalach z pourywanymi rękami. Żywi i
                        szczęśliwi są tylko odpowiednikami amerykańskich kloszardów, ponieważ nie
                        pasują do Twojego obrazu świata. Właśnie o tym napisałem poprzednio.

                        Droga do prawdy jest trudna. Można obarczać Amerykanów winą za śmierć ponad
                        tysiąca cywilnych ofiar tej wojny. Ale jeśli czujesz do tego moralne prawo, nie
                        wolno Ci przemilczać setek tysięcy ofiar dyktatora, którego obalili. Inaczej -
                        pozostaniesz po stronie ludobójcy, a wszystkie Twoje oskarżenia będą skażone
                        niezrozumiałą dla mnie obłudą.
                        • Gość: sen_nocy_letniej Re: Rzekomo, szukasz prawdy ? IP: 158.66.17.* 11.04.03, 11:23
                          klin napisał:


                          >
                          > Droga do prawdy jest trudna. Można obarczać Amerykanów winą za śmierć ponad
                          > tysiąca cywilnych ofiar tej wojny. Ale jeśli czujesz do tego moralne prawo,
                          nie
                          >
                          > wolno Ci przemilczać setek tysięcy ofiar dyktatora, którego obalili. Inaczej -

                          > pozostaniesz po stronie ludobójcy, a wszystkie Twoje oskarżenia będą skażone
                          > niezrozumiałą dla mnie obłudą.

                          Wojna zawsze niosła śmierć i zniszczenie. Ta, konkretna wojna była czysta, tak
                          bardzo, jak tylko być mogła. Osobiście jestem wdzięczny Amerykanom za
                          oszczędzanie ludności cywilnej. Fajnie żyć na świecie, w którym strona
                          prowadząca wojnę stara się minimalizować straty wśród ludności cywilnej.
                          Natomiast licytowanie się ofiarami nie powinno mieć miejsca.
                        • Gość: x Prawda i "PRAWDA" ( i "RUDE PRAVO" jeszcze) IP: 216.127.82.* 11.04.03, 11:55
                          klin napisał:

                          > Mieszkańców Bagdadu cieszących się z obalenia tyrana nazwałeś
                          > pogardliwie "tłumem odpowiedników amerykańskich kloszardów".

                          Ich radość polegała mi. na łupieniu szpitali i uczelni (ale Ty oczywiście
                          tego nie zauważyłeś w relacjach TV).
                          Niedalej jak wczoraj był taki film amerykański, wizja, z udziałem podobnie
                          radujących się na ulicach i na wystawach sklepowych obywateli wolnego kraju,
                          rzecz się działa na kontynencie amerykańskim.

                          ... a w Basrze znaleziono czcigodnego szejka, nie wiadomo jak się nazywa,
                          ale uzbrojeni poddani korony brytyjskiej już prawie go zrobili namiestnikiem
                          (tego pewnie też nie słyszałeś :). "Okulary" to fajna rzecz.

                          > Sądziłem dotychczas, że to właśnie w ich obronie stajesz.
                          > Widocznie jednak zawiedli Twoje oczekiwania, nie stanęli murem za bandytą
                          > i nie bronili go do ostatniej kropli krwi.

                          Twój problem polega na tym, że co prawda piszesz, ale nie czytasz:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=5574361&a=5605058
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=5574361&a=5604049

                          > Można obarczać Amerykanów winą za śmierć ponad tysiąca cywilnych ofiar tej
                          > wojny.

                          Dramatyczne relacje Czerwone Krzyża wskazywały na inną liczbę ofiar...

                          > Ale jeśli czujesz do tego moralne prawo, nie wolno Ci przemilczać setek
                          > tysięcy ofiar dyktatora, którego obalili.
                          > Inaczej - pozostaniesz po stronie ludobójcy, a wszystkie Twoje oskarżenia
                          > będą skażone niezrozumiałą dla mnie obłudą.

                          Wypowiedziałem się na ten temat. Saddam to bez wątpienia dyktator (świadczy
                          o tym mi. ilość pomników), ale:

                          "ocena przywódców krajów prowadzących wojny jest trudna. Trudno powiedzieć
                          co JUŻ jest zbrodnią, a co jest JESZCZE środkiem prowadzenia wojny."

                          Broń masowego rażenia..., a czyj to wynalazek ?, kto pierwszy go wypróbował,
                          mimo, że wcale nie musiał? Kto próbował go na własnych obywatelach?

                          JEDNO JEST PEWNE, agresor rozpoczynający wojnę jest winny jej ofiar, a obrońca
                          ma prawo i obowiązek się bronić z wykorzystaniem wszelkich możliwych do obrony
                          środków.
                          • klin I Radio Erewań 11.04.03, 12:26
                            Gość portalu: x napisał(a):

                            > klin napisał:
                            >
                            >> Mieszkańców Bagdadu cieszących się z obalenia tyrana nazwałeś
                            >> pogardliwie "tłumem odpowiedników amerykańskich kloszardów".
                            >
                            > Ich radość polegała mi. na łupieniu szpitali i uczelni (ale Ty oczywiście
                            > tego nie zauważyłeś w relacjach TV).

                            Oczywiście, zauważyłem. Co z tego wynika? Że to nie byli Irakijczycy?

                            > ... a w Basrze znaleziono czcigodnego szejka, nie wiadomo jak się nazywa,
                            > ale uzbrojeni poddani korony brytyjskiej już prawie go zrobili namiestnikiem
                            > (tego pewnie też nie słyszałeś :). "Okulary" to fajna rzecz.

                            Powiedz mi, jak nazywał się dotychczasowy minister oświaty? Kto rządził Basrą?
                            Znasz jakieś nazwiska dotychczasowych przedstawicieli władzy? Bardzo proszę,
                            uświadom mnie, kto nadaje się na przyszłego premiera i dlaczego?

                            >> Można obarczać Amerykanów winą za śmierć ponad tysiąca cywilnych ofiar tej
                            >> wojny.
                            >
                            > Dramatyczne relacje Czerwone Krzyża wskazywały na inną liczbę ofiar...

                            Na jaką?

                            > Twój problem polega na tym, że co prawda piszesz, ale nie czytasz:

                            Mój problem polega na tym, że wdaję się w absurdalne dyskusje z kimś, kto
                            dyktaturę ocenia po ilości pomników dyktatora.
                            • Gość: x "Wolna Europa" IP: 216.40.249.* 11.04.03, 12:48
                              Niech już może w cudzysłowiu zostanie. Będzie tematycznie jako środek
                              masowego... "informowania" jak "RUDE PRAVO" i "PRAWDA".
                              W cudzysłowiu niech zostanie, żeby Amerykaninowi nie przyszło do głowy,
                              że trzeba nas "wyzwalać"... lub wolność nam przynieść.


                              klin napisał:

                              >> Ich radość polegała mi. na łupieniu szpitali i uczelni (ale Ty oczywiście
                              >> tego nie zauważyłeś w relacjach TV).

                              > Oczywiście, zauważyłem. Co z tego wynika? Że to nie byli Irakijczycy?

                              Wynika z tego, że nie dokonałem nadużycia, o które mnie podejrzewałeś.


                              >> Dramatyczne relacje Czerwone Krzyża wskazywały na inną liczbę ofiar...

                              > Na jaką?

                              Zrobią inwentaryzację to podadzą. Cierpliwości, bombardowania trwają.


                              >> Twój problem polega na tym, że co prawda piszesz, ale nie czytasz:

                              > Mój problem polega na tym, że wdaję się w absurdalne dyskusje z kimś,
                              > kto dyktaturę ocenia po ilości pomników dyktatora.

                              Wyobraź sobie, że nie jest moim największym marzeniem wdawanie się
                              w dyskusje z Tobą. Szacuneczek.
                        • Gość: lepian Re: Rzekomoobalasz dyktatorów? IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.03, 12:10
                          klin napisał:

                          > Mieszkańców Bagdadu cieszących się z obalenia tyrana nazwałeś
                          > pogardliwie "tłumem odpowiedników amerykańskich kloszardów". Sądziłem
                          > dotychczas, że to właśnie w ich obronie stajesz. Widocznie jednak zawiedli
                          > Twoje oczekiwania, nie stanęli murem za bandytą i nie bronili go do ostatniej
                          > kropli krwi. Byliby prawdziwymi Irakijczykami, gdyby połowa z nich leżała
                          > nieruchomo na ulicy, a pozostali - w szpitalach z pourywanymi rękami. Żywi i
                          > szczęśliwi są tylko odpowiednikami amerykańskich kloszardów, ponieważ nie
                          > pasują do Twojego obrazu świata. Właśnie o tym napisałem poprzednio.
                          >
                          > Droga do prawdy jest trudna. Można obarczać Amerykanów winą za śmierć ponad
                          > tysiąca cywilnych ofiar tej wojny. Ale jeśli czujesz do tego moralne prawo,
                          nie wolno Ci przemilczać setek tysięcy ofiar dyktatora, którego obalili.
                          Inaczej - pozostaniesz po stronie ludobójcy, a wszystkie Twoje oskarżenia będą
                          skażone niezrozumiałą dla mnie obłudą.

                          To ile niewinnych kobiet i dzieci mozna beztialsko zabic, by móc obalic
                          dyktatora? Moze pózniej ruszmy na Kube? Rope juz mamy, pora zaciagnac sie
                          cygarem. Nastepnie klepniemy sie po dupach i rzekniemy sobie do ucha: "kurwa,
                          udalo nam sie obalic dwóch dyktatorów!"
                          • Gość: x Rzekomo obala dyktatorów IP: 216.40.249.* 11.04.03, 12:20
                            Gość portalu: lepian napisał(a):

                            >> Inaczej - pozostaniesz po stronie ludobójcy, a wszystkie Twoje oskarżenia
                            >> będą skażone niezrozumiałą dla mnie obłudą.

                            > To ile niewinnych kobiet i dzieci mozna beztialsko zabic,

                            Nie bestialsko, a CHIRURGICZNIE !

                            > by móc obalic dyktatora?

                            Zamiast jednej laserowo naprowadzanej na szpital położniczy laserówki,
                            wystarczyłby Rambo sztuk jeden, ze scyzorykiem.

                            > Moze pózniej ruszmy na Kube? Rope juz mamy, pora zaciagnac sie cygarem.
                            > Nastepnie klepniemy sie po dupach i rzekniemy sobie do ucha: "kurwa,
                            > udalo nam sie obalic dwóch dyktatorów!"

                            Spokojnie, jeszcze:
                            - Syria (niedawno wstąpiła do osi zła, a samoloty jeszcze parę bomb
                            z kończącym się terminem przypadności do spożycia mają,
                            - Korea Płn.,
                            - Iran,
                            - Libia,
                            i frakcuskie wytwórnie sikaczy też niech uważają, bo Sam strzela, a Pan Bóg
                            rakiety nosi.
                            • Gość: Lepian Re: Rzekomo obala dyktatorów IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.03, 14:34

                              Na Syie musimy jeszcze poczekac. Amerykanski wywiad potrzebuja troche czasu by
                              skomercjalizowac dyktature syryjska, koreanska, libijska... Moze w gruzach
                              palacu znowu znajda cenne paszporty syryjskich terrorystów? Kto ich tam wie. A
                              moze sam bin Laden wysle do Iraku nowa kasete z aktualnymi danymi dotyczacymi
                              jego nowego pobytu?
                              Na razie Amerykanie nie produkuja takowych pseudodowodów. Dlatego nadal optuje
                              za Kuba. Kuba to optymalny cel ataku. Kazdy przeciez wie, ze tam ludnosc
                              cywilna zniewolona jest przez dyktatora. A cygara to niezly lup wojenny.

                              P.S. Zabieg chirurgiczny bez narkozy tez jest beztialski
                            • Gość: Lepian Re: Rzekomo obala dyktatorów IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.03, 14:40

                              Na Syie musimy jeszcze poczekac. Amerykanski wywiad potrzebuja troche czasu by
                              skomercjalizowac dyktature syryjska, koreanska, libijska... Moze w gruzach
                              palacu znowu znajda cenne paszporty syryjskich terrorystów? Kto ich tam wie. A
                              moze sam bin Laden wysle do Iraku nowa kasete z aktualnymi danymi dotyczacymi
                              jego nowego pobytu?
                              Na razie Amerykanie nie produkuja takowych pseudodowodów. Dlatego nadal optuje
                              za Kuba. Kuba to optymalny cel ataku. Kazdy przeciez wie, ze tam ludnosc
                              cywilna zniewolona jest przez dyktatora. A cygara to niezly lup wojenny.

                              P.S. Zabieg chirurgiczny bez narkozy tez jest beztialski
                              • Gość: x Pacjenci amerykańskiej chirugii IP: 216.40.249.* 11.04.03, 14:47
                                Gość portalu: Lepian napisał(a):

                                > P.S. Zabieg chirurgiczny bez narkozy tez jest beztialski

                                Przecież kpiłem. Tyle tylko mogę..., choć jak sobie pooglądałem zdjęcia
                                pacjentów amerykańskiej chirurgii to miałem ochotę na co innego...
                          • klin Re: Rzekomoobalasz dyktatorów? 11.04.03, 12:30
                            Gość portalu: lepian napisał(a):

                            > To ile niewinnych kobiet i dzieci mozna beztialsko zabic, by móc obalic
                            > dyktatora?

                            Ile milionów należy wymordować, aby spotkać się z krytyką pacyfistów?
                            • Gość: x Rzekomo, dyktatorzy, sądy i sprawiedliwość. IP: 216.40.249.* 11.04.03, 13:06
                              klin napisał:

                              >> To ile niewinnych kobiet i dzieci mozna beztialsko zabic, by móc obalic
                              >> dyktatora?

                              > Ile milionów należy wymordować, aby spotkać się z krytyką pacyfistów?

                              W ustach niektórych osób "pacyfista" brzmi pogardliwie. Nie wiem z czego
                              to wynika, ale myślę, że nie mamy tu do czynienia z takim przypadkiem.

                              Nie jestem pacyfistą, a tylko przeciwnikiem polityki USA, tak więc chyba
                              nie jestem upoważniony do odpowiedzi na to pytanie, ale:
                              1) głupotą jest krytyka kogoś, kogo kilkaset tysięcy uzbrojonych ludzi
                              planuje zabić,
                              2) nie ważne ilu zamordujesz, to tak jak z dziewicą, po pierwszym razie
                              już nie jest trochę dziewicą (przepraszam za porównanie).


                              Morderca jest mordercą, nie jest ważne ilu ludzi zabił, powinien być sądzony
                              za każdą zbrodnie, tak jak ten dowódca czołgu za zabicie dziennikarzy w hotelu.

                              Trudno za to sądzić Busha, ale za rozpętanie tej wojny tak.
                              Za rozkaz bombardowania kilkutonowymi bombami siedmiomilionowego miasta też
                              pewnie kogoś należałoby sądzić, tak jak tego co kazał Kurdów zaatakować bronią
                              chemiczną i tak jak Saddama za zaatakowanie Iranu (mimo, iż był to wtedy pan
                              prezydent Saddam Husajn przyjacielem Ameryki, a nie dyktator-terrorysta
                              Husajn).
                              • klin Re: Rzekomo, dyktatorzy, sądy i sprawiedliwość. 11.04.03, 13:40
                                Gość portalu: x napisał(a):

                                > Morderca jest mordercą, nie jest ważne ilu ludzi zabił, powinien być sądzony
                                > za każdą zbrodnie.

                                Tak. To prawda. Wytłumacz mi, dlaczego przez całe lata nie protestowałeś
                                przeciw zbrodniom na Irakijczykach, dokonywanych przez Husajna? Nie mówię o
                                wojnie z Iranem, ani o Pustynnej Burzy. Mówię o krwawych represjach w celu
                                utrzymania władzy. Co zrobiłeś, aby postawić przed sąd setki czy tysiące
                                morderców, wykonujących zbrodnicze rozkazy? Być może zdecydowana wobec nich
                                postawa tych wszystkich pacyfistów, którzy ujawnili się właśnie teraz,
                                zapobiegłaby tej wojnie?
                                • Gość: x Dyktatorzy, mordercy i sprawiedliwość. IP: 216.40.249.* 11.04.03, 14:26
                                  klin napisał:

                                  > Wytłumacz mi, dlaczego przez całe lata nie protestowałeś przeciw zbrodniom
                                  > na Irakijczykach, dokonywanych przez Husajna?
                                  > Co zrobiłeś, aby postawić przed sąd setki czy tysiące morderców,
                                  > wykonujących zbrodnicze rozkazy?
                                  > Być może zdecydowana wobec nich postawa tych wszystkich pacyfistów, którzy
                                  > ujawnili się właśnie teraz, zapobiegłaby tej wojnie?

                                  Odpowiem Ci w oderwaniu od emocji, o które łatwo w tych wojennych czasach.

                                  Nic.
                                  Nic nie zrobiłem.
                                  Tyle jest zła na świecie, tylu jest despotów, łotrów i morderców...,
                                  a instytucji próbujących z tym walczyć jest niewiele, nie wychodzą one frontem
                                  do ludzi, media nie promują ich działalności...

                                  Nic, bo niby co mogę zrobić, nie zatankować na stacji CPN paliwa od Saddama?
                                  ... i tak kupujemy od Ruskich

                                  Zło (to wirtualne i holiłudzkie) jest tak wszechobecne, że to które ma miejsce
                                  na real wydaje się nieważne, niemedialne.
                                  Dopiero, gdy lecą tonowe bombki i obłuda z ust tych co je tam gdzieś wysyłają
                                  przekracza wszelkie granice, w człowieku rodzi się gniew.

                                  Polski żołnierz nie wspierał Saddama w mordowaniu Kurdów, a Buscha tak,
                                  wspierał go w mordowaniu Irakijczyków.
                                  Dlatego się buntuję, ta wojna jest na mój rachunek, ja mogę być potencjalną
                                  ofiarą tych, co będą mścili śmierć swoich bliskich. Dlatego.

                                  Nic nie zrobiłem, bo media nie wysilają się ze ściagniem zbrodniarzy
                                  i dyktatorów rozproszonych po całym świecie. Media są wybiórcze, szukają
                                  modnych dyktatorów.

                                  Może wypada jeszcze w odpowiedzi na Twoje pytanie spytać co zrobiła matka
                                  wszelkiej demokracji Ameryka, żeby jedno plenie środkowoafrykańskie nie
                                  wymordowała miliona swoich o głowę większych sąsiadów ? (Tusti i Hutu)
                                  ... a może adresat tego pytania jest bezimienny, może nie ma tam ropy,
                                  więc nie ma kogo i o co pytać ?
                                  • aborys Re: Dyktatorzy, mordercy i sprawiedliwość. 11.04.03, 14:34
                                    Gość portalu: x napisał(a):

                                    > co zrobiła matka
                                    > wszelkiej demokracji Ameryka, żeby jedno plenie środkowoafrykańskie nie
                                    > wymordowała miliona swoich o głowę większych sąsiadów ? (Tusti i Hutu)
                                    Wobec tego nie róbmy nic. Połóżmy się i poczekajmy, aż przyjdą z maczetą i
                                    zamkną sprawę.
                                    • Gość: x Re: Dyktatorzy, mordercy i sprawiedliwość. IP: 216.40.249.* 11.04.03, 14:40
                                      aborys napisał:

                                      >> co zrobiła matka
                                      >> wszelkiej demokracji Ameryka, żeby jedno plenie środkowoafrykańskie nie
                                      >> wymordowała miliona swoich o głowę większych sąsiadów ? (Tusti i Hutu)

                                      > Wobec tego nie róbmy nic. Połóżmy się i poczekajmy, aż przyjdą z maczetą i
                                      > zamkną sprawę.

                                      Do matki wszelkiej demokracji z tym tekstem. OK ?

                                      Może ich satelity szpiegowskie są ślepe na czarnego człowieka?
                                      Ani be ani me ani kukuryku, jakby Ameryka wzięła sobie natenczas urlop...
                                      • aborys Re: Dyktatorzy, mordercy i sprawiedliwość. 11.04.03, 14:56
                                        Gość portalu: x napisał(a):

                                        > Do matki wszelkiej demokracji z tym tekstem. OK ?
                                        nieok.
                                        Przecież Ameryka właśnie nie leży, tylko działa.
                                        To trochę jak z wiarą. To że jesteśwyznawcąjakiejśreligii, to nie znaczy, że od
                                        razu jesteś świętym. Co więcej, nawet jeśli jesteś świętym, to nie musisz być
                                        ideałem.
                                        Ameryka nie jest święta. W Iraku ma swoje interesy i przypadkowo ja (i wielu)
                                        jej w załatwianiu tych interesów kibicuję. Nie lubię dyktatorów i boję się ich.
                                  • klin Re: Dyktatorzy, mordercy i sprawiedliwość. 11.04.03, 15:20
                                    Gość portalu: x napisał(a):

                                    > Polski żołnierz nie wspierał Saddama w mordowaniu Kurdów, a Buscha tak,
                                    > wspierał go w mordowaniu Irakijczyków.
                                    > Dlatego się buntuję, ta wojna jest na mój rachunek, ja mogę być potencjalną
                                    > ofiarą tych, co będą mścili śmierć swoich bliskich. Dlatego.

                                    Po co się więc stroić w piórka obrońcy uciśnionych i epatować obrazami
                                    dziewczynki pokawałkowanej wielotonową bombą? Trzeba powiedzieć po prostu: boję
                                    się, że oddadzą. I ja to rozumiem.

                                    Ja też, Marku, nic nie zrobiłem. I też boję się o przyszłość moich dzieci.
                                    Naturę jednak mam taką, że nie znoszę obłudy. Obłudnej propagandy firmowanej
                                    przez wielkich tego świata jest tak dużo, że w naszych rozmowach możemy ją
                                    sobie podarować.
                                    • Gość: Bernard Re: Dyktatorzy, mordercy i sprawiedliwość. IP: *.ed.shawcable.net 12.04.03, 02:13
                                      klin napisał:

                                      > Gość portalu: x napisał(a):
                                      >
                                      > > Polski żołnierz nie wspierał Saddama w mordowaniu Kurdów, a Buscha tak,
                                      > > wspierał go w mordowaniu Irakijczyków.
                                      > > Dlatego się buntuję, ta wojna jest na mój rachunek, ja mogę być potencjaln
                                      > ą
                                      > > ofiarą tych, co będą mścili śmierć swoich bliskich. Dlatego.
                                      >
                                      > Po co się więc stroić w piórka obrońcy uciśnionych i epatować obrazami
                                      > dziewczynki pokawałkowanej wielotonową bombą? Trzeba powiedzieć po prostu:
                                      boję
                                      >
                                      > się, że oddadzą. I ja to rozumiem.
                                      >
                                      > Ja też, Marku, nic nie zrobiłem. I też boję się o przyszłość moich dzieci.
                                      > Naturę jednak mam taką, że nie znoszę obłudy. Obłudnej propagandy firmowanej
                                      > przez wielkich tego świata jest tak dużo, że w naszych rozmowach możemy ją
                                      > sobie podarować.


                                      ***
                                      Klin, z calym szacunkiem.....

                                      Popatrz na fakty...
                                      I nie cytuj francuskich, niemieckich, rosyjskich bzdur.
                                      Albo z USA przeciwko teroryzmowi albo ..... zobaczysz....
                                      Zarty sie skonczyly...
                                      Polska jest po wlasciwej stronie.

                                      Myslisz ze Irak ostatni???
                                      Pomysl jeszcze raz.
                                      Serdeczniue pozdrawiam
                                      Jestes fajny chlopak lecz bardzo...niedoinformowany i podatny na propagande.

                                      • klin Re: Dyktatorzy, mordercy i sprawiedliwość. 12.04.03, 15:39
                                        Gość portalu: Bernard napisał(a):

                                        > Jestes fajny chlopak lecz bardzo...niedoinformowany i podatny na propagande.

                                        Dziękuję za miłe słowo. Tym bardziej miłe, że nikt mnie tak bodaj od
                                        ćwierćwiecza nie nazwał. Zaznaczę, że jestem hetero. Tak na wszelki wypadek.

                                        Merytorycznie nie mogę Ci odpowiedzieć, bo nie jestem w stanie domyślić się, co
                                        chciałeś napisać. Może chociaż wskazałbyś te francusko-niemiecko-rosyjskie
                                        cytaty, bo ni cholery, nie rozumiem, o co Ci chodzi.
                                    • Gość: x O wstydzie i o strachu.O"wyzwoleniu" na marginesie IP: 216.127.82.* 14.04.03, 10:49
                                      klin napisał:

                                      >> Dlatego się buntuję, ta wojna jest na mój rachunek, ja mogę być potencjalną
                                      >> ofiarą tych, co będą mścili śmierć swoich bliskich.

                                      > Po co się więc stroić w piórka obrońcy uciśnionych i epatować obrazami
                                      > dziewczynki pokawałkowanej wielotonową bombą?
                                      > Trzeba powiedzieć po prostu: boję się, że oddadzą. I ja to rozumiem.

                                      Wstyd i strach.
                                      Bardziej wstyd.
                                      Wstydzę się, że Polska została wplątaną w tą wojnę, że jest po stronie
                                      agresora.

                                      Wstyd i gniew.
                                      Gniew, bo przyłączenia do obozu amerykańskiego dokonał Kwaśniewski wbrew mojej
                                      woli (i prawdopodobnie również wbrew konstytucji, tej samej której był głównym
                                      orędownikiem).
                                      Gniew budzi agresję. Tylko dlatego nie mogę jej rozładować, że przygniata mnie
                                      wiele prostych spraw egzystencjalnych, zwykłych prozaicznych obowiązków.

                                      Strach? Obawa odwetu...
                                      Nie wiem, czy zauważyłeś, podkreślałem, że odwet ten uważam za usprawiedliwiony
                                      Sprawiedliwość nie jest po stronie agresora, a po stronie pokonanych obrońców.

                                      Odwet będzie taki, na jaki pozwolą im ich możliwości. Znów ucierpią nie ci
                                      co trzeba, cywile, przechodnie... a ci, którzy naciskają za guziki pozostaną
                                      bezkarni.


                                      > Naturę jednak mam taką, że nie znoszę obłudy. Obłudnej propagandy firmowanej
                                      > przez wielkich tego świata jest tak dużo, że w naszych rozmowach możemy ją
                                      > sobie podarować.

                                      Teraz było bardzo szczerze.
                                      Myślę, że na koniec mogę Ci polecić lekturę wątku:
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5039864&a=5545245

                                      Cały wątek jest bardzo ciekawy.
                                      Czy okupant nie ma żadnych obowiązków ?

                                      "Basra.
                                      Granice wyzwalania --
                                      • Gość: x Przykre obowiązki okupanta IP: 216.127.82.* 14.04.03, 11:27
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=5640154&a=5642501
                                        "Odpowiedzialanosc za porzadek publiczny na terenach zajetych ponosza
                                        okupanci - w tym przypadku cztery mocarstwa koalicji."

                                        Braahhhh, Polska awansowała na mocarstwo, aleś chłopie przywalił :))))

                                        "Ten obowiazek spoczywa na okupantach na terenach, ktore zostaly juz zdobyte
                                        (Art. 42 Konwecji Haskiej o wojnie ladowej)
                                        Podstawa do roszczen odszkodowawczych jest I Protokol Dodatkowy do Konwencji
                                        Genewskiej (Art. 91)...

                                        Chodzi o odszkodowania o extraorbitalnej wysokosci...a amerykanscy adwokaci
                                        wynagradzani sa w procentach od sumy odszkodowania...Musi sie znalezc tylko
                                        ktos, kto zechce zaryzykowac oplate sadowa...
                                        Podstawa prawna jest...dowodow w postaci relacji telewizyjnych bez liku...
                                        Sceny pladrowania i rabunku z bezczynnie stojacymi zolniezami tez emitowano...

                                        Min. Kolodko bedzie musial znowu podniesc stawkw VAT, by splacic brudnych
                                        Arabow..."

                                        (to tak na marginesie radości z "wyzwolenia" Bagdadu)
                                      • klin Re: O wstydzie i o strachu.O'wyzwoleniu' na margi 14.04.03, 12:19
                                        Gość portalu: x napisał(a):

                                        > Gniew budzi agresję. Tylko dlatego nie mogę jej rozładować, że przygniata
                                        > mnie wiele prostych spraw egzystencjalnych, zwykłych prozaicznych obowiązków.

                                        Strach, wstyd, gniew. Właśnie o to chodzi. Gdy one rządzą, rozum śpi. Nakręcasz
                                        sam siebie apokaliptycznymi wizjami zniszczeń, a nie pomyślałeś, skąd to się
                                        wszystko bierze? To są ich rachunki krzywd. Tak zachowują się ludzie
                                        doprowadzeni do skrajnej nędzy. Ludzie upokorzeni, wyalienowani, wyrzuceni na
                                        margines życia we własnym kraju. Ludzie, którzy naprawdę wiedzą, co to strach,
                                        wstyd i gniew budzący agresję.

                                        Piszesz, biedaku, że nie możesz rozładować swojego gniewu. Siedzisz sobie
                                        wygodnie za klawiaturą, kawą popijasz swoje gniewne uniesienia. I nie możesz
                                        zrozumieć, jak można niszczyć instrumenty muzyczne! Cóż za barbarzyństwo! Cóż
                                        to za głupi naród, który nie walczy z imperialistami, a plądruje "własne"
                                        pałace? Tego zrozumieć nie sposób.

                                        Widocznie iraccy rabusie mają mniej od Ciebie problemów egzystencjalnych.

                                        Gniewaj się. Na Amerykanów, którzy zburzyli ład i porządek. Gdyby nie oni,
                                        mógłbyś spokojnie sobie żyć w przeświadczeniu, że wszystko jest na swoim
                                        miejscu. Ojciec wszystkich Irakijczyków dbał, żeby był porządek. Żaden
                                        nieproszony barbarzyńca nie miał wstępu do pałacu, hotelu, instytutu. Znał
                                        swoje miejsce. Pewnie większośc nawet nigdy w życiu nie widziała fortepianu.
                                        Instrumenty były bezpieczne. Co prawda, co roku trzeba było odstrzelić albo
                                        zamęczyć 5 tys. tych ciemniaków. Ale spokój musi mieć swoją cenę, prawda?
                                        • Gość: wawa Re: O wstydzie i o strachu.O'wyzwoleniu' na margi IP: *.zgora.sdi.tpnet.pl 14.04.03, 12:54
                                          Klin, czytając te twoje posty, tylko jeden wniosek można wysnuć. Ty jesteś
                                          naprawdę głupszy niż ustawa przewiduje. Wybacz za to określenie.
                                          • klin Re: O wstydzie i o strachu.O'wyzwoleniu' na margi 14.04.03, 13:26
                                            Gość portalu: wawa napisał(a):

                                            > Ty jesteś naprawdę głupszy niż ustawa przewiduje. Wybacz za to określenie.

                                            Wybaczam. Każdy pisze, jak umie.
                                          • bart.q Re: O wstydzie i o strachu.O'wyzwoleniu' na margi 14.04.03, 15:15
                                            Gość portalu: wawa napisał(a):

                                            > Ty jesteś naprawdę głupszy niż ustawa przewiduje.

                                            Powiedział co wiedział i spieprza. (c)Mleczko
                                • Gość: Lepian Re: Rzekomo, dyktatorzy, sądy i sprawiedliwość. IP: *.dip.t-dialin.net 11.04.03, 14:40
                                  klin napisał:

                                  > Gość portalu: x napisał(a):
                                  >
                                  > > Morderca jest mordercą, nie jest ważne ilu ludzi zabił, powinien być sądzo
                                  > ny > za każdą zbrodnie.
                                  >
                                  > Tak. To prawda. Wytłumacz mi, dlaczego przez całe lata nie protestowałeś
                                  > przeciw zbrodniom na Irakijczykach, dokonywanych przez Husajna? Nie mówię o
                                  > wojnie z Iranem, ani o Pustynnej Burzy. Mówię o krwawych represjach w celu
                                  > utrzymania władzy. Co zrobiłeś, aby postawić przed sąd setki czy tysiące
                                  > morderców, wykonujących zbrodnicze rozkazy? Być może zdecydowana wobec nich
                                  > postawa tych wszystkich pacyfistów, którzy ujawnili się właśnie teraz,
                                  > zapobiegłaby tej wojnie?

                                  Ja wtedy bawilem sie w piaskownicy. A co ty robiles?
      • aborys Re: Bagdad wolny!!! 10.04.03, 15:22
        klin napisał:

        > A Szreder i Czyrak spotykają się w Petersburgu z Putinem.
        Być może w pałacu, w którym Wolter trzymał carycę Katarzynę za kolano, jak to
        zgrabnie opisywał Jasienica.

        Zamierzają wzmocnić pozycję ONZ. ONZ zbyt słabo powstrzymywało USA.
        Nieskutecznie.
        Mocniejsze ONZ obroni Kima, Fidela i kogo tam jeszcze.
    • Gość: Bernard Re: Bagdad wolny!!! IP: *.ed.shawcable.net 10.04.03, 04:13
      Gość portalu: ? napisał(a):

      > Na ulice wschodniego Bagdadu wyszły tysiące osób, by powitać amerykańskie
      > wojska.
      > Korespondent Sean Maguire podał, że tłum ludzi tańczących i rzucających
      > kwiaty witał konwój amerykańskich marines, który posuwał się przez
      > przedmieście ku Pomnikowi Męczenników, około trzech km na wschód od mostu
      > Dżumhirija nad rzeką Tygrys.
      > "To nadzwyczajne sceny" - powiedział korespondent dodając, że większość
      > ludzi, którzy powitali Amerykanów śpiewem i kwiatami, to mężczyźni młodzi i
      > w średnim wieku.
      > Tłum krzyczał "On [Saddam Husajn] jest wrogiem Boga" - informuje telewizja
      > CNN.
      > Według niepotwierdzonych doniesień, mieszkańcy przedmieść zmusili fedainów
      > wiernych Saddamowi Husajnowi do wycofania się przed przybyciem amerykańskich
      > wojsk.
      >
      >
      > W KOŃCU MIESZKAŃCY BAGDADU ODETCHNĘLI! BRAWO AMERYKANIE!!!

      *******
      A o Polakach zapomniano.....
      Brawo Polacy!!!
      • Gość: Elzbieta Re: Bagdad wolny??? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.04.03, 17:44
        Obysmy nie szli w tej paradzie zbrodniczego " zwyciestwa " !
        • Gość: open Re: Bagdad wolny??? IP: *.teleton.pl 10.04.03, 22:51
          Brak odpowiedzi czy jest to wyzwolenie czy zniewolenie Iraku.
          Co dalej? Kto nastpny? Arabia Saudyjska z drugim Saddamem, Arafat, Sharon etc.
          Może Turcja ,która się wściekła na Kurdów za zajecie irackich miast.
          Przed powstaniem Iraku miasta należały do Turcji.
          Może być dym!
    • Gość: Filip Re: Bagdad wolny!!! IP: *.teleton.pl 12.04.03, 09:01
      Od czytania takich bredni rzygać się chce. Że też są ludzie, którzy dają się
      tak sobą manipulować. Rozumek Ci zupełnie wyprało, człowieku!!!!!
      Okupant, najedźca, bandyta strzelający do dzieci i kobiet nigdy nie będzie
      wyzwolicielem. Hańbą są takie opinie, jak Twoje. Hańbą jest stanowisko Millera,
      Kwaśniewskiego w tej agresji.
      • Gość: open Re: Bagdad wolny - wprowadzanie demokracji trwa!!! IP: *.teleton.pl 12.04.03, 10:01
        Gość portalu: Filip napisał(a):

        > Od czytania takich bredni rzygać się chce. Że też są ludzie, którzy dają się
        > tak sobą manipulować. Rozumek Ci zupełnie wyprało, człowieku!!!!!

        Wymień forumowicza ,któremu wyprało rozum.


        W wyniku agresji lub jak kto woli wyzwolenia porażkę poniósł Bóg Allach
        dopuszczając do śmierci tysięcy swoich wiernych. Wiernych tracących cenny czas
        na pieciokrotnych modłach każdego dnia. Nawet na dzień dzisiejszy nic nie robi
        by zatrzymać wprowadzanie przez swoich wiernych arabskiej demokracji.
        Jedynym sukcesem Allacha jest nie dopuszczenie do wykrycia broni chemicznej i
        wąglika ,którą przekazał Saddamowi papa Bush.

        Bardzo mi sie podoba informacja ,że w szpitalu , jakiś Arab odłaczył swojemu
        ziomkowi respirator i zabrał do domu. Niech sie ranny nie męczy.
        Upragniona demokracja w wykonaniu arabskim pełen sukces osiagnie za 100 lat.

        Co innego znaczy Bóg Dabliju Busha. Wspierając wojsko doprowadził do
        stanu, w którym amerykański żołnierz nie ginie. Nawet przy rozbrojeniu rakiety
        irackiej -w centrum miasta- ginie dwóch amerykanów ,a arabów aż trudno
        policzyć .
        Saddam napewno teraz żałuje ,że nie zaczął sie modlić do tego Boga ,do
        którego modlił się Bush i jego sojusznicy w prezydenckich kaplicach.
        Końcowy wynik mógłby być inny np. remis.

        A my do jakiego Boga powinniśmy sie modlić ,żeby bez działań wojennych nie
        gineło( z wyziębienia) w naszm chorym kraju 300 osób rocznie? Funkcjonuje w
        dalszym ciagu przysłowie " Nam nie trzeba Bundeswery nam wystarczy -4".

        Może Kwaśniewski prezydent wszystkich polaków przy okazji modłów w swojej
        kaplicy za amerykańskich żołnierzy wspomni, że ma jeszcze kilka milinów
        podwładnych żyjących w skrajnym ubóstwie.
        • klin Re: Bagdad wolny - wprowadzanie demokracji trwa!! 12.04.03, 15:45
          Gość portalu: open napisał(a):

          > Bardzo mi sie podoba informacja ,że w szpitalu , jakiś Arab odłaczył swojemu
          > ziomkowi respirator i zabrał do domu. Niech sie ranny nie męczy.

          Mi sie takie informacje nie podobają.
          • Gość: open Re: Bagdad wolny - wprowadzanie demokracji trwa!! IP: *.teleton.pl 12.04.03, 19:48
            klin napisał:

            > Gość portalu: open napisał(a):
            >
            > > Bardzo mi sie podoba informacja ,że w szpitalu , jakiś Arab odłaczył swoje
            > mu
            > > ziomkowi respirator i zabrał do domu. Niech sie ranny nie męczy.
            >
            > Mi sie takie informacje nie podobają.


            Mogłem ująć część tego zdania w cudzysłów.
            To był mój żart z serii czarnych ale to co dzieje się w tym kraju jest godne
            potępienia . Rozkradanie całego dorobku państwa pod okiem swoich "wyzwolicieli".
            W szpitalach tysiące rannych ,a amerykanie pozwalają na niszczenie szpitali
            Mieli pewność ,że wygrają to dlaczego pozwalają na dewastaje Iraku .To było w
            programie wprowadzania demokracji?
            Irak cofnie się w rozwoju o kolejne dziesiąt lat. Brak słów.
            Zwoleników "amerykańskiej pomocy" ten szaber pewnikiem cieszy.
      • Gość: Elzbieta Re: Bagdad wolny!!! IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.04.03, 14:44


        Kraj






        A tutaj najprawdziwsz prawda !!!
        Autor: Gość: Elzbieta IP: *.cpe.net.cable.rogers.com
        Data: 12-04-2003 14:33 + odpowiedz na list

        + odpowiedz cytując


        -------------------------------------------------------------------------------
        -
        Adam Michnik
        Czemu polscy Żydzi powinni popierać wojnę w Iraku?

        Sprawa jest jasna, więc wyłożę ją w kilku słowach. Wojna w Iraku nie jest,
        jak
        wiadomo, wojną o wprowadzenie demokracji do Iraku, bowiem z równym
        powodzeniem
        można by wprowadzać na siłę demokrację w stylu zachodnim (liberalnym) do
        Burkina Faso czy Nowej Gwinei: rezultem będzie tylko demokracja fasadowa, a
        raczej jej parodia (jak na Nowej Gwinei, gdzie dygnitarze parlamentarni czy
        też
        niektórzy sędziowie wygladają i zachowują się jak małpy przebrane w stroje
        brytyjskich lordów). Nie jest to też, wbrew dość popularnej opinii, wojna o
        ropę. Amerykańskie koncerny kontrolują dość ropy w Ameryce Północnej i
        Południowej, a także w takich krajach jak Kuwejt czy szczególnie Arabia
        Saudyjska. Owszem, ropa Iracka się nam (to jest Żydom) przyda, ale nie teraz,
        a
        w nieco dalszej przyszłości.

        Stawką w tej wojnie jest bowiem na krótką metę kontrola nad całym Bliskim
        Wschodem, w celu zapewnienia bezpieczeństawa Izraelowi, a na dłuższą metę,
        kontrola Izraela, a właściwie Syjonizmu, nad całym Światem. Jest rzeczą
        oczywistą, że Izrael, a nawet Światowe Żydostwo, są na taką kontrolę po
        prostu
        za małe. Stąd będziemy kontrolować cały Świat przy pomocy potęgi militarnej
        USA. Stąd też obowiązkiem każdego Żyda, a szczególnie polskiego Żyda, jest
        pomoc Ameryce w osiągnięciu pełnej dominacji nas Światem. Pierwszą fazą w tej
        operacji było rozbicie Związku Sowieckiego – jedynego realnego przeciwnika
        USA,
        a przy okazji rozbicie tzw. Bloku Sowieckiego, a więc obalenie tzw. realnego
        socjalizmu w takich krajach jak Polska.

        Ten etap zakończyliśmy z pełnym sukcesem. Rosja nie jest obecnie żadnym
        konkurentem dla USA, a kraje takie jak Polska zostały całkowicie uzależnione
        od
        naszego (żydowskiego) kapitału, a w ich władzach jest coraz więcej Żydów. I
        tak
        w Polsce mamy naszego, żydowskiego prezydenta, ministra spraw zagranicznych
        czy
        prezesa Rady Polityki Pieniężnej. Podobnie, choć może nie aż tak dobrze, jest
        w
        innych krajach. Zresztą często, z przyczyn praktycznych, lepiej jest, jak np.
        premierem nie jest Żyd, a “nasz” goj, jak to jest np. obecnie w Polsce.

        Obecnie chodzi nam o pełną kontrolę Izraela nad Bliskim Wschodem. Irak to był
        tylko pierwszy etap. Należy też pamiętać, że USA będzie długo kontrolować w
        Iraku (podobnie jak w Afganistanie) tylko większe miasta i ważniejsze drogi,
        ale to nam na razie wystarczy. Naszym celem jest bowiem neutralizacja
        antyamerykańskiego, a więc też i antyżydowskiego reżymu w Iraku, oraz zajęcie
        Iranu i Syrii, a także większe podporządkowanie sobie Jordanii, aby umożliwić
        dalszą ekspansję terytorialną Izraela. Chodzi nam tu nie tylko o permanentne
        zajęcie Zachodniego Brzegu Jordanu, całej Jerozlimy oraz Strefy Gazy wraz z
        usunięciem na stałe Arabów z terenu Wielkiego Izraela, ale też utworzenie
        tzw.
        strefy ochronnej, czyli ponowną okupację przez Izrael Synaju, Libanu oraz
        dalszych części Jordanii i Syrii, tak, aby uniemożliwić inflitrację wrogich
        elementów arabskich na teren Izraela. Wymagać to będzie, oczywiście,
        ustanowienia całkowicie proamerykańskich, a więc też i całkowicie
        proizraelskich reżymów nie tylko w Iraku, ale też w Iranie, Syrii, Jordanii i
        Egipcie, oaz permanentnej okupacji Libanu przez połączone siły amerykańsko-
        izraelskie.

        W nieco dalszej perspektywie konieczne będzie zastąpienie wrogich nam reżymów
        takich krajach jak Libia czy Sudan, oraz niepewnych reżymów w takich krajach
        jak Algeria czy Maroko. Konieczne też będzie zastąpienie antyamerykańskich
        reżymów w Korei Północnej, Wietnamie czy na Kubie, a nawet w Malezji, lecz
        jest
        to sprawa na osobny referat. Obecnie najważniejsze jest bezwarunkowe poparcie
        wszystkich polskich Żydów dla wojny w Iraku, oraz dla polityki prezydenta
        Busha. I o takie poparcie występuję, poprzez mego przyjaciela, profesora
        Jehudę
        Bauera, do wszystkich polskich żydów w Australii, a szczególnie w Melbourne,
        z
        którym to pięknym miastem łączą mnie tak bardzo miłe wspomnienia.

        Adam Michnik

        (Tekst referatu odczytanego w Melbourne, Australia, w imieniu Adama Michnika
        przez profesora Jehudę Bauera).






        -------------------------------------------------------------------------------
        -
        « poprzedni list pokaż treść wszystkich



        • Apel do Zydow polskich! Gość: Michnik, 12-04-2003 04:41
        • Re: Marna FALSZYWKA rydzykowych slugusow:) - alex_scott, 12-04-2003
        04:55
        • Re: Marna FALSZYWKA rydzykowych slugusow:) Gość: AM, 12-04-2003 04:57
        • Re: Marna FALSZYWKA rydzykowych slugusow:) - alex_scott, 12-04-
        2003 05:20
        • Re: Marna FALSZYWKA rydzykowych slugusow:) Gość: A Polska spi, 12-04-
        2003 06:07
        • Re: Marna FALSZYWKA rydzykowych slugusow:) - alex_scott, 12-04-
        2003 06:19
        • Re: Marna FALSZYWKA rydzykowych slugusow:) Gość: Elzbieta, 12-
        04-2003 14:24
        • I ten tez - prawdziwy jest Gość: Elzbieta, 12-04-2003 14:26
        • A ten najprawdziwszy Gość: Elzbieta, 12-04-2003 14:28
        • I w tym PRAWDA Gość: Elzbieta, 12-04-2003 14:32
        • Same prawdziwe Gość: Elzbieta, 12-04-2003 14:30
        • A tutaj najprawdziwsz prawda !!! Gość: Elzbieta, 12-04-2003 14:33


      • Gość: Bernard Re: Bagdad wolny!!! IP: *.ed.shawcable.net 13.04.03, 03:36
        Gość portalu: Filip napisał(a):

        > Od czytania takich bredni rzygać się chce. Że też są ludzie, którzy dają się
        > tak sobą manipulować. Rozumek Ci zupełnie wyprało, człowieku!!!!!
        > Okupant, najedźca, bandyta strzelający do dzieci i kobiet nigdy nie będzie
        > wyzwolicielem. Hańbą są takie opinie, jak Twoje. Hańbą jest stanowisko
        Millera,
        >
        > Kwaśniewskiego w tej agresji.

        ***
        Filipie, pr5zyjacielu... kto strzela do kobiet i dzieci...???!!!
        Wojne przegrales kolego, przestan klamac.
        To zolnierze iraku zaslaniali sie cywilami atakujac zolnierzy koalicji.
        Przestan pieprzyc jak opentany ...
        Tysiace obywateli Iraku ginelo z rak wladzy Huseina..
        To bylo dobre, co nie....???
        Niekt nie widzi, nikt nie slyszy..
        Hipokryta zasrany
        !!!

        • Gość: sen_nocy_letniej cholerni jankesi IP: 158.66.17.* 15.04.03, 09:46
          1. 13 miliardów lat temu Amerykanie wynegocjowali ze Stwórcą dokonanie
          Wielkiego Wybuchu (oczywiście amerykański przemysł obronny dostarczył
          niezbędnej ilości TNT), przy okazji załatwili powstanie planety Ziemia którą
          planowali zawładnąć w XXI wieku.Tajna klauzula do zawartej wówczas umowy
          zawierała szczegółowy schemat rozlokowania złóż ropy naftowej o którą będą
          mogli w przyszłości walczyć, zapewniając kolejne intratne kotrakty swoim firmom
          zbrojeniowym.


          2. Kilkadziesiąt tysięcy lat temu Amerykanie namówili ludność pochodzenia
          mongolskiego, aby przekroczyła cieśninę Beringa i opanowała Nowy Świat, bo
          wykalkulowali sobie że gdy w XVIII i XIX wieku będą z nią walczyć o opanowanie
          Dzikiego Zachodu, powstanie gotowy scenariusz do tysięcy westernów które
          stworzą potęgę Hollywood, oraz zawładną umysłami ludności całego świata, a
          także i jej tyłkami co objawia się do dziś w tym ,że wszyscy noszą jeansy.

          3. Dwa tysiące lat temu Amerykanie wpłynęli na Pana Boga, aby Ten wysłał na
          Ziemię swojego Syna i głosił prawdy, których przekazywanie zacofanym ludom
          stworzy doskonały pretekst do gnębienia Indian.

          4. Amerykański agent Mahomet napisał Koran i rozpowszechnił jego treść wśród
          Arabów. Była to oczywiście prowokacja CIA obliczona na zaszczepienie wśród
          ludności arabskiej nastrojów antyamerykańskich, których apogeum zaowocuje
          atakiem na WTC - niezbędnym pretekstem do wojny z Irakiem.

          5. Pięćset lat temu Amerykanie namówili Genueńczyka Krzysztofa Kolumba, aby ten
          przeniósł się do Hiszpanii. Bezbłędnie przewidzieli bowiem, że Król i Królowa
          tego kraju wyślą go na zachód w poszukiwaniu nowej drogi do Indii. Zaznaczam :
          DO INDII. To jest szczególnie istotne, bowiem to matactwa amerykanów sprawiły,
          że Kolumb szukał na zachodzie Indii a nie Ameryki, w konsekwencji napotkanych
          ludzi nazwał Indianami a nie Amerykanami. Gdyby wiedział że jest w Ameryce,
          cały misterny plan Amerykanów szlag by trafił.

          5.Czterysta lat temu Amerykanie poprzez perfidne knowania namówili Holendrów,
          aby ci założyli na Manhatanie osadę zwaną później Nowym Jorkiem. Wiedzieli
          bowiem, że atak na to miasto stanie się w przyszłości doskonałym pretekstem do
          podbicia krajów arabskich.

          7. 150 lat temu pojawia się pierwszy polski ślad w całej aferze. Sponsorowany
          przez amerykański przemysł Polak Ignacy Łukasiewicz opracowuje technologię
          rafinacji ropy naftowej.

          8. Niewiele lat później uaktywniają się działania amerykańkich służb w
          Niemczech, gdzie podsuwają one niejakiemu Deimlerowi pomysł skonstruowania
          samochodu. O wpływie tego wynalazku na przyszłe stosunki amerykańsko - arabskie
          nie trzeba chyba nikogo przekonywać.

          9.Lata dwudzieste XX wieku - i znowu Niemcy! w niejasnych okolicznościach
          (jednak z pewnością na skutek ameryańskich matactw) Adolf Hitler propaguje w
          swoim kraju idee antysemickie, których konsekwencją jest wojna, holocoust -
          czyli wspaniały pretekst do zainstalowania pod koniec lat czterdziestych Żydów
          w Palestynie - amerykańskiego Konia Trojańskiego w Świecie Arabskim.

          10.Koniec lat siedemdziesiątych XX wieku - Apogeum amerykańskiej intrygi. W
          skutek brawurowych działań waszyngtońskiej agentury dochodzi do wybuchu
          rewolucji islamskiej w Iranie - co umożliwia poparcie i wzmocnienie Saddama
          Husajna - wroga irańskich Szyitów. Drugim brzemiennym w skutkach zdarzeniem
          jest inwazja dokonana przez amerykańskiego asa wywiadu w skórze sekretarza
          KPZR - Leonida Breżniewa na Afganistan - co z kolei stanowiło pretekst do
          wyszkolenia i wyekwipowania Ossamy Bin Ladena, który wtedy występował przeciw
          Rosjanom, ale Amerykanie doskonale wiedzieli już wówczas, że za ćwierć wieku te
          dwie postaci : Husajn i Bin Laden odegrają kluczową rolę jako prowokatorzy
          niezbędni do uzasadnienia amerykańskiej interwencji na bliskim wschodzie.

          Cholerni jankesi...


          • Gość: x Re: cholerni jankesi IP: 216.40.249.* 15.04.03, 11:34
            Ciekawie napisałeś i prawie poetycko... ale Osama i Saddam to chyba faktycznie
            produkty z metką made in USA :)
            • Gość: b.G. chirurg- pacyfista IP: eodw3prx* 15.04.03, 19:03
              Co sie stalo z pacyfistami na calym (prawie) swiecie. W ostatnie Wochenende
              (Weekend - jak kto inny woli) mialy sie zebrac olbrzymie, conajmniej
              kilkusettysieczne tlumy demonstrujace przeciwko wojnie. A tu zebralo sie ich,
              conajmiej 10 (dziesiec) razy mniej. Czyzby wojna za szybko sie skonczyla ?

              Drogi "x", szanuje Twoja troske o Gorzow. Jednak jestem przekonany, ze takiego
              przywodce jak Saddam napewno nie chcialbys miec.

              P.S.
              Ciekawym zjawiskiem, ze zawsze gdy Amerykanie gdzies "dzialaja" grono
              pacyfistow powieksza sie o pewnego "chirurga", ktory bardzo dzielnie walczy w
              obronie ofiar ...
              Ludnosc iracka ma szczescie, ze chirurg z za wielkiej wody dokonal "operacji".
              Wyobrazacie sobie skutki "operacji" dokonanej przez znanego chirurga -
              pacyfisty?
              Ten podchodzi do pacjenta nie ze skalpelem ale z kosa. A jego kosa ma bardzo,
              bardzo szerokie ostrze.

              P.S.2

              Czy prawdziwi pacyfisci nie widza jakich to operacji nie dokonal i dalej ich
              kontynuuje nasz znany "chirurg - pacyfista" ?

              P.S.3

              Ilez to szczescia, ze nikt z nas ani nikt z naszej rodziny nie byl przypadkowym
              widzem w pewnym teatrze na pewnym przedstawieniu ...
    • Gość: mon Re: tera tehera IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 10:42
      • j24 Re: tera Teheran 25.04.03, 10:52
        Życzę tego naszemu Wielkiemu Bratu.
        Tam Wam się ząbki powyłamują.
        Jak nie tam, to już chyba nigdzie.

        Chyba, że odważycie się ruszyć Chiny.
        • kajzerka Re: tera Teheran 25.04.03, 10:57
          Przepraszam Agencie, ale nie śmiem zabierać głosu wśród tylu ekspertów.
          wpisuje sie tu jedynie dlatego, że ciagle w nawiasie było 69 postów a ta liczba
          budzi we mnie nieczyste myśli. Teraz jest juz „po bożemu” 70. :)
          • j24 Re: tera Teheran 25.04.03, 11:02
            kajzerka napisał:

            > wpisuje sie tu jedynie dlatego, że ciagle w nawiasie było 69 postów a ta
            > liczba budzi we mnie nieczyste myśli.

            No nieźle, nieźle :)
            Żarcie, sex i rum, czyli forum wraca do powojennej normalności :)
        • Gość: open Re: tera Teheran IP: *.teleton.pl 25.04.03, 12:15
          j24 napisał:


          > Tam Wam się ząbki powyłamują.
          Zabki sie połamią przy tworzenu demokracji, na którą Irak czeka kilka tysiecy
          lat i poczeka nastepnych kilka tysięcy.
          14 kwietnia rozpoczeły sie w Bagdadzie demonstracje na rzecz utworzenia państwa
          islamskiego. Plany i biznezsplan Wuja Sama zaczyna trafiać szlag.
          • Gość: Bernard Re: tera Teheran IP: *.ed.shawcable.net 29.04.03, 08:44
            Gość portalu: open napisał(a):

            > j24 napisał:
            >
            >
            > > Tam Wam się ząbki powyłamują.
            > Zabki sie połamią przy tworzenu demokracji, na którą Irak czeka kilka
            tysiecy
            > lat i poczeka nastepnych kilka tysięcy.
            > 14 kwietnia rozpoczeły sie w Bagdadzie demonstracje na rzecz utworzenia
            państwa
            >
            > islamskiego. Plany i biznezsplan Wuja Sama zaczyna trafiać szlag.


            ****
            nie podniecaj sie kolego....
            Dadza im poszczekac i posla ich tam gdzie byc powinni...
            Drugiego Iranu nie bedzie.
            Wiesz co bedzie??? Nie wiesz...
            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka