danny_boy
26.01.07, 23:40
Nie jestem zwolennikiem kłótni gorzowsko-zielonogórskich i nie mam zamiaru
przywalać zielonogórzanom, ale ostatnie informacje lekko mnie zszokowały.
Wczoraj Radio Zachód podało, że miasto Zielona Góra zażądało od kilku firm
gigantycznego podatku. Chodzi o firmy, które wybudowały się lub dopiero
kupiły teren pod budowę w zielonogórskiej strefie gospodarczej. Od Makro Cash
and Carry ZG chce 2 mln zł, a od Stelmetu (w rankingu Rzeczpospolitej
najefektywniejsza firma w Lubuskiem) 700 tys. zł. Podatek ma jakąś swoją
nazwę (nie pamiętam jaką i jest uznaniowy, czyli może być, ale nie musi).
Jako powód władze ZG podają, że wartość gruntu, na którym te firmy
zainwestowały znacznie wzrosła.
Dla mnie jest to jakaś paranoja. Może wartość gruntu wzrosła, ale to przede
wszsytkiem dlatego, że te firmy tam zainwestowały i ściągnęły jeszcze inne, a
ponadto nie kupiły tego gruntu w celach spekulacyjnych, żeby np. podzielić
działkę na mniejsze i sprzedać, tylko w celu zainwestowania i stworzenia
nowych miejsc pracy. Do tego stworzyły jakąś kalkulację, a tu nagle
niespodzianka.
Ciekaw jestem czy znajdą się jeszcze jakieś firmy, które dzięki takiemu
podatkowi zainwestują przy ul.Gorzowskiej, bo ja bym trzymał się z dala.