Dodaj do ulubionych

Następny współpracujący?

18.04.07, 07:48
Dobrowolnie. Daniel Passent.
wiadomosci.onet.pl/1520825,11,item.html
Pewnie powie,ze to nie współpraca tylko... choroba dyplomatyczna. ;)

www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,316353.html;jsessionid=253BDB2D4B6FDF81870EA916608858AE.LB2

Kto wie, jak było? Bo Passent ma inne zdanie: passent.blog.polityka.pl/
Obserwuj wątek
    • Gość: login_tymczasowy Re: Następny współpracujący? IP: *.dsl.pipex.com 18.04.07, 08:44
      Gdzies to czytalem juz wczesniej.
      Ksywka "John" nawet pojawila sie w aluzjach do komentarzy rocznicy Polityki,
      takze wszyscy to chyba wiedzieli.
      Zreszta, Passent byl czlowiekiem rezymu, kto czytal jego filipiki przeciw
      gnijacym w internatach intelektualistom, ten wie.

      Mnie bardziej interesuje teczka Zysnarskiego, o ile istnieje.
      Zysnarski (bedac lokalnym Passentem, toute proportion gardee) pisal do Ziemi
      Gorzowskiej teksty na podstawie raportow policji politycznej (i najpewniej na
      jej zlecenie).
      Ciekaw jestem, na ile ta wspolpraca byla sformalizowana.


      *************************************


      Marsz intelektualistów
      Utwór dedykowany wszystkim tym, którzy swoją postawą przyczynili się do
      umacniania reżimu komunistycznego w Polsce, ze szczególnym uwzględnieniem
      Daniela Passenta, Jerzego Urbana i Mieczysława F. Rakowskiego

      Jestem postacią na wskroś tragiczną
      Najtrudniejszegom dokonał wyboru:
      Między obozem dla nieprawomyślnych
      A honorami i łaską dworu.


      Obeznanemu w snach filozofów
      Trudno jest mówić gwarą kaprali
      I nosić mundur, ale po trochu
      Co tylko można - trzeba ocalić!


      Inni odeszli. Łatwa decyzja
      Zwłaszcza, że nikt ich o nią nie pytał,
      Lecz trudno - tego wymaga Ojczyzna,
      Rzecz niepodzielna i jednolita.


      Ja wiem, ja także z wami marzyłem
      Dałem się ponieść mglistym mirażom
      Lecz tylko siłą zwalczymy siłę
      I zadepczemy groby, gdy każą!


      Niech nikt mi kartą praw nie wywija,
      Gdy chcę mam prawo piętnować Żyda!
      Żołnierz jest po to, żeby zabijać,
      Nawet gdy rozkaz sam sobie wyda.


      Nie będzie pisał oszczerczych bredni
      Drań, co Helsinki bierze za Jałtę
      Bój o pryncypia - mój chleb powszedni,
      Bez wahań zmienię pióro na pałkę!


      Niech nikt krwią cudzą rąk mi nie kala,
      Dzieje nie takie znają ofiary!
      Niech wie, kto chciał już pomniki zwalać -
      Winny nie ujdzie w tym kraju kary!


      I wypiszemy wszystkim na skórze
      Prawa człowieka i obywatela!
      Prawo do pracy! Miejsce - przy murze!
      I syna twarz w plutonie, co strzela!


      A kiedy wszystko do ładu wróci
      W szafach należne miejsce mundurom,
      Snów filozofów młodzież się uczy
      A ręka zmienia pałkę na pióro...


      Jacek Kaczmarski
      4.3.1982
      • Gość: kozamaradio Re: Następny współpracujący? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 09:47
        Zastanawiam sie czy byli członkowie PZPR nie są aby JAWNYMI WSPÓŁPRACOWNIKAMI SB
        .....
        Zysnarski w 1982 i 1983 roku brał udział w debatach FORUM MŁODYCH GORZOWIAN
        gdzie pokazywał swoją wyższość nad nastolatkami. Chodził tez po szkołach z
        prelekcjami na temat doskonałości panującego systemu i zła jakie płynie z zachodu.
        DEMOKRATA!!!!
        • redcloud Re: Następny współpracujący? 18.04.07, 10:08
          Gość portalu: kozamaradio napisał(a):
          > Zysnarski w 1982 i 1983 roku brał udział w debatach FORUM MŁODYCH GORZOWIAN
          > gdzie pokazywał swoją wyższość nad nastolatkami. Chodził tez po szkołach z
          > prelekcjami na temat doskonałości panującego systemu i zła jakie płynie z
          zachodu. DEMOKRATA!!!!

          Spotkanie z Zyziem. Argument ze jestesmy gowniarzami i nie rozumieny
          rzeczywistosci jakos nie trafil do malych licealnych glowek. taczki nie bylo,
          zysiu zostal wyniesiony za drzwi szkoly. Teraz jest encyklopedysta. Czy
          encylopedysta podlega lustracji?
          howgh
    • Gość: thebird1 Wszyscy wtedy wspóprac z komuna w różnej formie IP: *.gorzow.mm.pl 18.04.07, 10:29
      Rozpatrywanie dzisiaj czy Pasent był współpracownikiem to wszystko tematy
      zastepcze . Znany człowiek to wyciagniemy i ciemny lud sie zajmie tematem tak
      jak aborcja ,Jurkami i tym całym bałaganem . Mnie dzisiaj interesuje temat
      aktualny i nie zastępczy dlaczego w tym juz tak wolnym suwerennym kraju
      pozwolony by cegłe wozono z Berlina ,nasze cegielnie zmknieto , dlaczego
      brakuje materiałów budowlanych ,dlaczego mieszkania podrożały o kolejne 1.5 tys
      za m. Młode małżeństwa Pasent nie interesuje ,a czy stac ich bedzie na tak
      drogie mieszkania .
      Interesuje mnie nie kto był współpracownikiem czyli kapusiem 30 lat temu a
      dzis . Kto odczytuje e-maile , SMS , rozmowy komórkowe , stacjonarne bada twój
      dzien powsdzedni itd . Dawne czasy mam po prostu w d...
    • czysty_harry Re: Następny współpracujący? 18.04.07, 11:07
      Mnie to nie dziwi. On zawsze był takim koliberkiem błyskotliwym komuny. Smutne
      jest to, że akta sb nie zostały otwarte szroko. Po co te lustracyjne harce?
      Trzeba to otworzyć i już, bo co jakiś czas ktoś będzie wyciągał padlinę z nory.
      OTWORZYĆ!!!! Jak najszybciej- tak jak Niemcy i Czesi.
    • icesurfer Bierz go! 18.04.07, 16:59
      Reakcja prawidłowa:)
      Teraz dostaniecie kiełbaskę.
      • andrzejusa Re: Bierz go! 18.04.07, 21:10
        i tak to bedzie kiedys wygladac:
        sad , pelen wglad do dokumentow sb,
        oskarzyciel i obronca.

        a na dzisiaj daniel passent jest niewinnym czlowiekiem!

        i niewinny jest kazdy, ktoremu nie udowodniono winy!!

        moze to idealistyczne,
        ale takie jest w polsce prawo.

        pozdrowienia panie passent,
        dobrze ze olewa pan idiotow!!!
        • Gość: kozamaradio andrisza -geniusz inaczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.07, 21:46
          geniusz z AP napisał:
          "moze to idealistyczne,
          > ale takie jest w polsce prawo."
          Domniemanie niewinności to podstawa PK w każdym kraju.NIE TYLKO W POLSCE!!!
          W innym wątku napisałeś, że barwy narodowe szanujesz....
          Tak wiec kmiotku...
          Polska pisze się wielka literą.
          A "kmiotek" malutką
          • andrzejusa Re: andrisza -geniusz inaczej 18.04.07, 21:58
            kozamaradio , jako nazwe wlasna
            powinnes pisac z duzej litery, kozamaradio!

            no ale TAKIE wymyslone slowo,
            trudna z duzej litery napisac!

            jakos nie pasuje.
            • login_tymczasowy Re: andrisza -geniusz inaczej 18.04.07, 22:36
              Najfajniejsza jest historia innego Autorytetu, Andrzeja Szczypiorskiego.
              Laureata rozlicznych nagrod, polskich i niemieckich, autora lektur szkolnych,
              publicyste opiniotworczych gazet.
              Andrzejka rodzice byli "twardymi" emigrantami, zostali po wojnie w Wielkiej
              Brytanii. Andrzejek dostal od przelozonych z UB (55 rok, stalinizm pelna geba)
              zadanie i spotkal sie z matka w neutralnej Austrii jako dobry syn.
              O rodzinnym spotkaniu pisal szczegolowe raporty.
              Szczypiorski ubekom robil laske jeszcze w latach 70-tych, ale w koncu, jako
              Tytan Kultury przestal pisywac raporty do jakichs kaprali.
              Kaprale zas nie przejeli sie za bardzo, ze im Andrzej sie urwal, bo... kapowac
              zaczal syn Andrzeja.
              Zeby tradycja nie zaginela - kapowal na swojego Tatke.
              • Gość: nicelus "passent to tylko chorągiewka na wietrze" ... IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.07, 14:49
                w czasach gdy się wydawało, że istnieje klarowny podział, że jest wiadomo
                kto "my", a kto "oni", przeczytałem w polityce felieton passenta umiarkowanie
                popierający niektórych przywódców "solidarności". zrobiło mi się niedobrze.
                pomyślałem, że jak rakowski, urban i passent zaczną w "polityce" dobrze pisać
                o "solidarności" to związek jest skompromitowany. wielu napewno straciło
                orientację i zwątpiło. inni jak mój kolega tylko wzruszyli ramionami i
                powiedzieli: "ech passent, to tylko chorągiewka na wietrze".

                zachodziłem w głowę, jak to jest możliwym, aby pisać pozytywnie o solidarności
                na łamach tygodnika którego redaktorem naczelnym jest rakowski. teraz zaczyna
                mi coś świtać. może to było za zgodą, wiedzą pzpr? może to było na polecenie
                sb? może jako tw miał takie zadanie, aby się "wkupić" w
                środowisko "solidarności"? może warto przeczytać kogo z "solidatności" passent
                wspierał na łamach "polityki"? być może oni też współpracowali z sb, a ich
                dokumenty "zaginęły"?

                dlatego uważam, że sprawę passenta warto wyjaśnić dogłębnie i do końca.
                :)
    • Gość: nicelus Re: Następny współpracujący? IP: *.dip.t-dialin.net 19.04.07, 16:03
      calama napisała:

      > Kto wie, jak było? Bo Passent ma inne zdanie: passent.blog.polityka.pl/

      ale on "pierdoły" wypisuje! "czarny daniel i biały daniel"? sciemnia,
      że "czarne jest czarne, a białe jest białe", aby czerwonego nie poznać.
      :)

      od ok. 27 lat nie czytałem passenta, więc dla mnie jest to trochę szokujące.
      passent należał do takiego kręgu ludzi, że logicznie myśląc, wydaje się
      niemożliwe, że nie współpracował, że jego dokumenty nie zostały w pierwszej
      kolejności zniszczone, że jego oficer prowadzący nie zasłoni się w sądzie
      brakiem pamięci, że sąd będzie kierował się wyłącznie logiką. po prostu nie ma
      takich możliwości. dlatego passent nie musi się niczego obawiać.
      :)

      • Gość: sceptyk Re: Następny współpracujący? IP: *.icm.edu.pl 19.04.07, 16:14
        Każdy z prominentnych dziennikarzy musiał iść na współpracę z SB! Podobnie jak
        dyrektorzy musieli należeć do Partii a co za tym idzie donosić do SB.
        Jeżeli odmawiano współpracy - znikali! I tyle. A co do udowadniania współpracy -
        niektóre teczki zniszczono inne ukryto. Płotki albo mało zapobiegliwych
        pozostawiono. Ktoś musiał robić za kozały ofiarne. Co wcale ich nie
        usprawiedliwia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka