Dodaj do ulubionych

Gorzowskie atrakcje

IP: eodw3prx* 02.06.03, 06:14
Mam prosbe do Was, jako kompetetnych doradcow. :-)
W Gorzowie bywam bardzo rzadko i wiadomo, ze na nadmiar czasu nie moge
narzekac. Rodzinke odwiedzic i obleciec miasto w nadzieji na zobaczenie
pozytywnych zmian zabiera sporo czasu. Czy moglby mi kto poradzic co warte
jest obejrzenia, wlaczajac rowniez atrakcje dla dzieci ?

Z pozdrowieniami dla wszystkich
Feniks
Obserwuj wątek
    • Gość: 0-700 Re: Gorzowskie atrakcje- istnieje coś takiego? IP: *.zg.szczecin.pl 02.06.03, 14:21
      Gość portalu: Feniks napisał(a):

      > Mam prosbe do Was, jako kompetetnych doradcow. :-)
      > W Gorzowie bywam bardzo rzadko i wiadomo, ze na nadmiar czasu nie moge
      > narzekac. Rodzinke odwiedzic i obleciec miasto w nadzieji na zobaczenie
      > pozytywnych zmian zabiera sporo czasu. Czy moglby mi kto poradzic co warte
      > jest obejrzenia, wlaczajac rowniez atrakcje dla dzieci ?
      >
      > Z pozdrowieniami dla wszystkich
      > Feniks

      W pierwszej chwili pomyślałem że w G. nic ciekawego nie ma. Po chwili olsniło
      mnie: Słowianka. Fajne miejsce, pod warunkiem że nie masz uczulenia na jakiś
      związek chemiczny rozpuszczony w wodzie. Jeśli jesteś uczulony, to po kilku
      wizytach, na wewnętrznej stronie palców rąk powinna ci schodzić skóra z
      pęknięciami do krwi. Tak było w moim przypadku oraz 4-letniej dziewczynki
      sąsiadów. Po dwóch miesiącach leczenia skóra odzyska swoją odporność.
      Podejrzewam że na tysiące odwiedzających słowiankę nasz przypadek można
      potraktować jako marginalny.
      • Gość: Odra Re: Gorzowskie atrakcje- istnieje coś takiego? IP: *.teleton.pl / 192.168.0.* 02.06.03, 14:39
        Jak to nie ma atrakcji! Może nie w samym Gorzowie, ale jest zoo i jeziora (jak
        ja dzisiaj za nimi tęsknię!)
        A Ty 0-700 nie bądź maruda! Smędzisz tylko tą Słowianką.
      • martha4 Re: Gorzowskie atrakcje- istnieje coś takiego? 02.06.03, 16:29
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=58&w=4973280&a=4973280

        0-700 ma rację. Coś jest nie tak z ta wodą.
        • Gość: postronny Re: Gorzowskie atrakcje- istnieje coś takiego? IP: *.aeriscomputers.net 02.06.03, 20:48
          martha4 napisała:



          > Coś jest nie tak z ta wodą.

          to zawistni zielonkanie sabotują własnym moczem największe
          osiągnięcie pracowitych i gospodarnych gorzowian

          :)
          • Gość: 0-700 Słowianka i inne atrakcje IP: *.zg.szczecin.pl 03.06.03, 09:07
            Do mnie dochodziły słuchy o zakażeniu narządów rodnych kobiet po wizycie na
            Słowiance oraz grzybicy stóp. Ale nie traktowałem tego poważnie. Poza tym to są
            rzeczy które trudno udowodnić gdzie się je złapało. Jestem daleki od
            dyskredytowania Słowianki, to obiekt na wysokim poziomie. I nawet winę za
            przetarte gacie po zjechaniu jedną z rur jestem w stanie wziąść na siebie.

            No, ale wracając do atrakcji Gorzowa.. ZOO w Gorzowie? Gdzie jest? Jakim
            autobusem można tam dojechać? Może 101? Nie, 101 jedzie na Śląską. To nie wiem.
            To ja polecam Drawieński Park Narodowy, też leży w pobliżu Gorzowa. Dojazd
            karkołomny: PKP do Krzyża, PKP z Krzyża do Choszczna, PKS z Choszczna do Drawna.
            Przez pewien czas atrakcją były rozbierane hale przy Przemysłowej, robiły fajny
            katastroficzny klimat ;)
            Znów mnie olśniło:) Park Róż. Ładny staw z wyspą (na razie trochę mało wody).
            Można odpocząć w cieniu drzew (pod warunkiem że ławka nie jest osrana przez
            ptaki lub ze śladami butów w miejscu przeznaczonym dla szlachetnej części
            naszego ciała). Całkiem ładny plac zabaw dla dzieci, lampy jeszcze nie zbite,
            park na noc zamykany.
            • Gość: km Re:SAME ATRAKCJE IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 09:31
              W Gorzowie i okolicach znajduje się mnustwo atrakcji!!! Słowianka to tylko
              jedna z wielu. całkiem niedaleko Gorzówka jest może nie zoo takie rasowe ale
              coś innego związanego ze zwierzętami a mianowicie zoo safari w Świerkocinie
              (droga na Kostrzyn) a jezior to w okolicach jest multum możnaby powiedzieć że
              to pojezierze gorzowskie, w którą stronę by sie nie ucać tam jakieś się
              znajdzie, a do tego piękne lasy. Casłkiem niedaleko bo zbczając troszkę z drogi
              na Sulęcin niedaleko wioseczki Wielowieś znajdują się przepiękne lasy BUKOWE
              niespotykane często w innych rejonach Polski tam też można "wdrapać" się na
              NAJWYŻSZY szczyt naszego województwa czyli na górę Bukowiec. Za dużo by
              opowiadać o naszych atrakcjach proponuję wejść do EMPIKu i kupić cosik o naszym
              pięknym rejonie a ciężko będzie się zdecydować którą z wielu atrakcji Ziemi
              Gorzowskiej wybrac. Miłej zabawy
              • pontifexmaximus Gorzów 03.06.03, 09:37
                Gorzów już sam w sobie jest atrakcją. Przede wszystkim panuje tu spokój.
                Ludzie nigdzie się nie śpieszą, co sprawia, iż miasto mimo swej wielkości, ma w
                sobie cechy małomiasteczkowe.
                Charakterystyczna jest lokalizacja miasta. Siedem wzgórz daje wspaniałe widoki
                i różnorodną perspektywę. Szczególnie docenią to miłośnicy fotografii. Piękny
                widok rozpościera się np. ze skarpy przy ulicy Matejki. Widzimy z niej centrum
                z charakterystyczną katedrą, po lewej stronie możemy dostrzec fantastyczną
                dzielnicę domków jednorodzinnych. Jej układ architektoniczny przypomina dobre
                wzorce zachodnioeuropejskie. Co najważniejsze brak jest tu oznak nowobogackiego
                kiczu. Domki są doskonale wkomponowane w otaczającą ją zieleń. Wąskie uliczki i
                w miarę schludne chodniki w połączeniu z „landsebrskimi” studzienkami
                ściekowymi tworzą niepowtarzalny klimat.
                W dalszej perspektywie widać otaczające Gorzów blokowiska. Z tej perspektywy
                prostokątne budowle spełniają swą funkcję estetyczną i również mają swój urok.
                Ciekawy widok na centrum rozpościera się ze skarpy przy byłej jednostce
                wojskowej (w pobliżu byłego baru „Stop”) J. Z tego miejsca możemy przyglądać
                się centrum miasta i obserwować ruch na najbardziej zatłoczonych arteriach.
                Przemykające samochody świadczą o tym, że miasto się rozwija, chociaż z
                pewnością uprzykrza to życie mieszkańcom pobliskich domostw.
                Sama „Słowianka” również jest godna polecenia. Co prawda osobiście uważam, że
                jej lokalizacja to zbrodnia na zieleni, ale cóż tam – roma locuta, causa
                finita.
                Kiedy jestem w Gorzowie rozpoczynam pewien rytuał. Zaopatruję się (razem z
                kolegą) w kilka bronxów i rozpoczynamy marsz z osiedla Staszica w stronę,
                dawniej wspaniałego, teraz trochę mniej, parku. Pop lewej stronie mijamy
                wieżowce ulicy Reja – osobiście uważam, że jest to najbrzydsze skupisko bloków
                w całym mieście. Ciasna zabudowa powoduje, iż nie ma tam czym oddychać.
                Po wejściu do parku dobrze jest zatrzymać się. Być może uda wam się zauważyć
                wiewiórkę (te w odróżnieniu od warszawskich są naprawdę dzikie) lub też
                jakiegoś „długoucha”. W celu relaksu siadamy na ławce i wypijamy piwo,
                delektując się przy tym nikotyną. Następnie idziemy w kierunku Kosynierów
                Gdyńskich (?), zmierzamy do Celitic Pubu i tam zamawiamy piwo (koniecznie
                irlandzkie, chociaż niekiedy w tym irlandzkim pubie brak jest irlandzkiego
                piwa).
                Następnie kierunek centrum z nowym – starym miastem oraz katedrą. Tam raczej
                nie należy spożywać alkoholu, bo tolerancja stróżów porządku nie jest
                dostatecznie wysoka. Bym zapomniał – jeżeli dopada cię głód, to skorzystaj z
                oferty pobliskiej kebabowni – naprzeciw budynku PZU i studni z wiedźmą. Tu
                pojawia się dylemat – iść w kierunku nowego mostu, kierować się prosto nad
                wartę (poniżej bazaru), czy też odwiedzić park róż (wypiękniał
                ostatnio)........................................
                • pontifexmaximus Re: Gorzów 03.06.03, 10:48
                  Wybieramy nowy most (najlepiej wieczorową porą). Most jak most, ale widok z
                  niego jest całkiem fajny. Później kierujemy się w stronę liceum na
                  Przemysłowej, a no i powrót na Staszica – stary most, centrum, skręt w lewo i
                  marsz na ulicę dawniej nazywaną Armii Czerwonej (wcześniej możemy wyskoczyć do
                  parku róż).
                  Prosto nad wartę – w sumie podziwiamy Wartę i delektujemy się piwem – następnie
                  powrót na Staszica (vide wariant nowy most).
                  Park róż – ciekawe miejsce, warto usiąść na ławce i delektować się piwem oraz
                  pięknem przyrody.
                  • pontifexmaximus Gorzów - młodzi mieszkańcy 03.06.03, 11:25
                    Miasto było kiedyś we władaniu wielkoprzemysłowej klasy robotniczej. Stilon,
                    Silwana, Ursus, to właśnie pracownicy tych zakładów dominowali na ulicach
                    Gorzowa. Czasy się zmieniły. Obecnie w Gorzowie widać bardzo wysokie bezrobocie
                    oraz niskie zarobki jego mieszkańców. Wieczorem można napotkać
                    grupki „zagubionej” młodzieży. Miałem wielokrotnie możliwość podpatrywania
                    zachowań tej kategorii osób. Dominują postawy agresywne. W ogóle relacje
                    wewnątrz grupowe przyjmują konwencję charakterystyczną dla stada. Mamy więc
                    dominującego samca alfa. Wyróżnia się on z reguły ubiorem oraz posiada wiedzę
                    niedostępną innym członkom grupy – jego krąg znajomych musi być na tyle duży,
                    że jest w stanie uzyskiwać informacje niedostępne dla innych. Prawdopodobnie
                    może również wyróżniać się siłą. Rozmowy są przepełnione „kurwami” i „chujami”,
                    zasadniczo dotyczą stosunków damsko – męskich, konsumpcji (raczej z perspektywy
                    marzeń o niedostępnych dobrach), kultury (a właściwie „kóltury”) oraz
                    najnowszych newsów z kraju i świata ( czy to dobrze, że Zdzichu został rzucony
                    przez swoją laskę? Przecież „wyjebał” tylko 8 browarów i nie rzygał zbyt
                    obficie). Ta grupa cierpi wyraźnie na nadmiar czasu do spożytkowania, stąd też
                    zapewne od czasu do czasu komuś przypierdolą, coś zdemolują i wykrzyczą
                    sakramentalne HWDP.......
                    Na poziomie ogólnym można stwierdzić, że w Gorzowie dominuje kultura „jumy”.
                    Wzorce są czerpane z VIVA TV. Duży nacisk jest kładziony na posiadanie
                    markowych butów. Wydaje się, ze adidas jest obecnie demode, natomiast marką
                    silnie wartościującą jest Nike (ach te najki z bajki). Stopniowo oddala się
                    przywiązanie do dresów. Dresiarz w ujęciu tradycyjnym przechodzi do lamusa.
                    Niemniej jednak wciąż dobrze wygląda połączenie spodni dresowych z czarną
                    skórzaną kurtką. Ważnym elementem jest czapka z daszkiem, ale nie mamy tu do
                    czynienia z ortodoksją. Nie wolno zapomnieć, iż posiadanie czapki „no logo”
                    może być obciachem – warto więc zaopatrzyć się w słynną „łyżwę” nike. Nie wolno
                    zapomnieć o bluzach – te powinny być sportowe (pamiętajmy cały czas o potrzebie
                    posiadania logo!).
                    Ostatnio pojawił się nowy trend. Czarne buty na stosunkowo wysokiej podeszwie,
                    najlepiej ze srebrną sprzączką. Oczywiście do takiego obuwia nie pasują dresy,
                    a wiec najlepiej ubrać dżinsy. Do tego koszula w kratę – wyraźny wpływ Big
                    Stara. Jak jest zimno to dobieramy czarną kurtkę (skórzaną!).
                    Panienki – im mniej, tym lepiej, dużo makijażu – wzorowanie na hip hopowych
                    chórkach pojawiających się w teledyskach VIVA TV. Kiedyś były modne buty
                    do „mierzenia poziomu lawy”, ale obecnie tylko te, które nie nadążają za modą
                    decydują się na taki wybór.
                    Mężczyźni muszą posiadać (wymóg konieczny!) krótkie, bardzo krótkie włosy.
                    Najlepiej lekko żelowane, mają wyglądać na wilgotne (ale nie mokre).
                    • Gość: 0-700 Re: Gorzów - młodzi mieszkańcy IP: *.zg.szczecin.pl 04.06.03, 08:40
                      Powyższy post jest o tym jak bez obciachu przejść przez Zawarcie. Ale, ale: po
                      spotkaniu z miejscową elitą Zawarcia poszkodowany może zostać jedynie w
                      slipkach (pod warunkiem że slipki nie są markowe, bo w innym przypadku trzoda
                      będzie okrutna) Proponowałbym jednak wersję jak przejść przez zawarcie
                      niezauważonym. Do tego nalezy się zaopatrzyć w hipermarkecie w t-shirt za
                      3,99zł kolor szary lub inny przypominający noszone majtki przez miesiąc. Do
                      tego tenisówki do 10 zł, krótkie spodenki - ok. 12 zł, zegarek wykluczony.
                      Włosy powinny być nie myte średnio sztywne, dawno nie obcinane. Zarost
                      pięciodniowy. MOżna się zamiast tego postarać o ubranie robocze pracownika
                      Rejonu Dróg Publicznych. Elita popatrzy na takiego i powie: swój człowiek.

                      Najgorsze jest to, że dla tych ludzi nikt nic nie ma do zaoferowania. Kończą
                      szkoły i trafiają na zasiłek. Nikt ich nie zatrudnia, bo jeszcze nie byli w
                      wojsku. Więc czekają na wojsko, a kiedy wyjdą z tego wojska znów trafiają na
                      zasiłek, przynajmniej płatny. A co mają dziewczyny do roboty po skończeniu
                      szkoły? Mogą zajść w ciążę i żyć z zasiłku. Więc najprościej jest wyrobić
                      paszport i jechać na jumę. Później można się chwalić: co i ile się ukradło.
                      Takie zachowania utrawliło pół wieku komuny. Kombinowanie mamy głęboko w genach.
                      • martha4 Re: Gorzów - młodzi mieszkańcy 04.06.03, 12:58
                        Gość portalu: 0-700 napisał(a):

                        > Powyższy post jest o tym jak bez obciachu przejść przez Zawarcie.


                        Kolega dawno nie był w Gorzowie?
                        Mieszkam od urodzenia na Zawarciu, nie chodzę po 22 w ubraniu ochronnym. Nie
                        dlatego, że pobliska żulia albo chodziła ze mną do jednej szkoły, albo
                        kłaniała się na schodach moim rodzicom:)
                        Proszę sprawdzić statystyki policyjne. Dzielnicą, w której odnotowuje się
                        NAJMNIEJ przestępstw (różnego kalibru - czy to wymuszenia, czy rozboje, czy
                        kradzieże), jest właśnie Zawarcie.

                        Ale mit, widzę, nadal funkcjonuje:)
                        • pontifexmaximus Re: Gorzów - młodzi mieszkańcy 04.06.03, 13:02
                          martha4 napisała:

                          > Gość portalu: 0-700 napisał(a):
                          >
                          > > Powyższy post jest o tym jak bez obciachu przejść przez Zawarcie.
                          >
                          >
                          > Kolega dawno nie był w Gorzowie?
                          > Mieszkam od urodzenia na Zawarciu, nie chodzę po 22 w ubraniu ochronnym. Nie
                          > dlatego, że pobliska żulia albo chodziła ze mną do jednej szkoły, albo
                          > kłaniała się na schodach moim rodzicom:)
                          > Proszę sprawdzić statystyki policyjne. Dzielnicą, w której odnotowuje się
                          > NAJMNIEJ przestępstw (różnego kalibru - czy to wymuszenia, czy rozboje, czy
                          > kradzieże), jest właśnie Zawarcie.
                          >
                          > Ale mit, widzę, nadal funkcjonuje:)

                          Można to również odczytać w następujacy sposób. Dzielnicą, gdzie jest
                          najmniejsze zaufanie do Policji, jest Zawarcie. Świadczy o tym niska liczba
                          zgłaszanych przestępstw :)
                          W Poznaniu najgorzej jest ponoć na Starym Rynku, w Warszawie również najgorzej
                          na old market. Osobiście zapraszam wszystkich na warszawski stary rynek, ale
                          odradzam Szmulki, chociaż zgodnie z policyjnymi statystykami jest tam w miarę
                          spokojnie :)
                        • bart.q Re: Gorzów - młodzi mieszkańcy 04.06.03, 16:17
                          martha4 napisała:

                          > Dzielnicą, w której odnotowuje się
                          > NAJMNIEJ przestępstw (różnego kalibru - czy to wymuszenia, czy rozboje, czy
                          > kradzieże), jest właśnie Zawarcie.

                          Wszyscy wiedzą, że najniebezpieczniejszą dzielnicą jest Staszica City.
                          Staszica Pany.
                          • aborys Re: Gorzów - młodzi mieszkańcy 04.06.03, 16:34
                            bart.q napisał:

                            > Wszyscy wiedzą, że najniebezpieczniejszą dzielnicą jest Staszica City.
                            > Staszica Pany.
                            Przynajmniej do czasu, dopóki na wolności przebywa Sinobrody Anglista -
                            Wyrywacz Serc.
    • j24 Re: Gorzowskie atrakcje 03.06.03, 10:01
      Gość portalu: Feniks napisał(a):

      > Mam prosbe do Was, jako kompetetnych doradcow. :-)

      Może tu coś znajdziesz ciekawego :)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=551&w=4609887&a=5952135
    • Gość: Lepian Re: Gorzowskie atrakcje IP: *.dip.t-dialin.net 04.06.03, 20:20
      A czy ktos byl juz w stolicy Ziemii Lubuskiej, w Lebus? To wprawdzie po
      drugiej stronie Odry, ale Bolek z krzywa morda dawniej tam bywal... Na
      wzgórzu sa ruiny zamczyska, etc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka