Dodaj do ulubionych

Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty

21.01.08, 18:59
NA formu innej gazety toczy się również dyskusja na ten temat zapraszam
wszystkich chętnych do zabrania głosu.

forum.gazetalubuska.pl/index.php?showtopic=5473
Obserwuj wątek
    • babciavictoria Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 21.01.08, 19:27
      Jestem za. Potrzebne nam są w mieście bardziej szkoły techniczne, w
      ktorych rowniez mozna zdawać mature i potem iść na studia. Poza tym
      techników specjalistów poszukuje sie teraz wszędzie. Przyklad jeszce
      jeden Zespół Szkół Budowlanych w Gorzowie jaest w rankingu
      najlepszych szkół w Polsce.
      • Gość: Bernard Zamknac "fabryki" bezrobornych...! IP: *.dial.telus.net 21.01.08, 20:07
        Hey,
        Dyskutowalismy ten temat...
        Brawo Magistrat...
        Licea to fabryki produkujace bezrobotnych...
        Lata nauki nie dajace zadnych kwalifikacji, zadnego przygotowania do
        zycia...
        Gorzow to miasto rozwijajace sie i lokalny przemysl i inne
        instytucje potrzebuja fachowcow a nie "pacanow z dyplomami"...
        Moze krok nie jest "populany" lecz na 100% sluszny...
        Tak tzrymac!
        PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
        • forumowy.komentator Re: Zamknac "fabryki" bezrobornych...! 21.01.08, 22:56
          Beniu, nie jest problemem likwidacja ogólniaków ale dorzucenie gimnazjum.
          Powstanie wtedy kołchoz na około 1500 osób.
          Wbrew zapowiedziom władzuchna zmierza do wygaszenia "Chemika" wtedy te 750
          gimnazjalistów zmieści się swobodnie w obiektach na obrzeżach osiedla.
          Przynajmniej będą mieli blisko do kościoła.
          Może urzędnik Kozłowski najpierw zapytałby się gimnazjalistów i ich rodziny co
          myślą o tym cudownym pomyśle. Ludzie to nie pionki.
          Aaa i niewiele mnie obchodzi czy Jędrzejczak to dobry, zły, czy taki sobie
          prezydent.
        • ryanzg Re: Zamknac "fabryki" bezrobornych...! 23.01.08, 18:57
          Takie posty tym bardziej utwierdzają mnie w przekonaniu, że podjąłem dobry wybór
          - liceum. Ciekawe, że absolwenci mojej szkoły w większości mają dobre posady,
          często własny biznes, za granicą, czy w Polsce, a tu można przeczytać o fabryce
          bezrobotnych. I jeszcze jedno, niekoniecznie szkoła, a własna motywacja. Bernard
          nieraz piszesz takie bzdury, że głowa boli. Zobacz co się w takich szkołach
          dzieje i ile tam jest "praktyk", a ile wykorzystywania ludzi.
        • Gość: belfer Re: Zamknac "fabryki" bezrobornych...! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 21:16
          Bernard to czerwony kretyn.Lepiej mieć w/g tego klasycznego PZPR-
          owskiego idioty więcej zawodówek niż liceów.
      • Gość: asia Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.gorzow.mm.pl 22.01.08, 22:43
        a ja jestem aby vlo zostalo bo sama je skonczylam i duzo z niego wynioslam a
        zreszta nie kazdy chce isc do liceum profilowanego czy innej szkoly zreszta w
        gorzowie sa wg inne gorsze licea od vlo i to one powinny byc likwidowane
      • Gość: guciu123 Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.gorzow.mm.pl 31.01.08, 15:08
        Jakoś w miejsce tych liceów nie powstają technika.Dlaczego?Ano dlatego ,że nie chodzi tu o wykształcenie poszukiwanych techników i póżniejszych inżynierów,tylko o niewykształcenie roboli,którzy za parę lat będą tyrać i do końca swoich dni płacić składki do ZUSu
        • Gość: guciu123 Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.gorzow.mm.pl 31.01.08, 15:16
          Nie chcę być złym prorokiem,ale na tym pewnie się nie skończy.
          wszystko po to,aby skrócić czas edukacji i bestroskiej zabawy milusińskich.W wieku 6 lat do szkoły,a więc szybciej do pracy.
          Najlepiej tuż po zawodówce!
          A swoją drogą jak ci słabo opłacani i wykorzystywani
          nauczyciele walczą o swoje złe miejsca pracy??? I to nawet w ferie zimowe
    • Gość: Licealistka Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.gorzow.mm.pl 21.01.08, 22:13
      Osobiście nie podoba mi się ten pomysł....Jestem zdruzgotana...Jak można powiedzieć, że zostaną tylko te renomowane licea.. przecież to nie ma najmniejszego sensu....fakt że w technikum można zdać maturę i przygotowuje on d określonych zawodów nie świadczy o jego wyższości nad liceami...Kiepski pomysł...
      • Gość: Bernard Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.dial.telus.net 21.01.08, 22:23
        Hey Licealistka.
        Madrzy bezrobotni...to ciagle....bezrobotni...
        Nikt "madrali" nie zatrudni...
        Wszyscy chca wachowcow!!!
        Brawo Magistrat!
        :)_:):)
      • Gość: uczennica Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.centertel.pl 22.01.08, 17:51
        NIE POZWOLIMY NA TAKIE CZYNNOŚCI NIE NIE TO NIE ZNAMI TE NUMERY TO
        LICEUM JEST NAJLEPSZE I MA ZOSTAC I ISTNIEC NA WIEKI!!!!
        ZROBIMY WSZYSTKO BY JE OCALIC!!
        NIE PODDAMY SIE BEZ WALKI!!
        • Gość: Bernard Szable w dloin!!! IP: *.dial.telus.net 23.01.08, 18:44
          he he he
      • Gość: TO tylko JA Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.centertel.pl 22.01.08, 17:59
        ZROBIMY WSZYSTKO ABY NIE DOSZŁO DO TAKIEJ SYTUACJI WSZYSTKO
        SŁYSZYCIE!!!!!!!!!!!!
      • zetkaf Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 22.01.08, 20:32

        > ensu....fakt że w technikum można zdać maturę i przygotowuje on d
        określonych z
        > awodów nie świadczy o jego wyższości nad liceami...Kiepski
        A co swiadczy o wyzszosci? Mysle, ze uzytecznosc spoleczna o czyms
        swiadczy.
        A nie licea, toz to seryjna produkcja zbednych papierkow (bo czym
        innym jest matura sama z siebie?). Ze niby wyksztalcenie, ze mozna
        isc na studia - bzdura wierutna, wiem z wlasnego doswiadczenia, ze
        tym po liceum idzie duzo gorzej.
        Ze wiecej ludzi chce do liceum, a nie do technikum? Taaak, na studia
        inzynierskie malo kto chce isc, a na ekonomiste kazdy lezie, bo
        latwizna. Czy to znaczy ze mamy ich produkowac tysiace, mimo ze nie
        ma zbytu, a ograniczyc nabor na studia inzynierskie? Niech rynek
        decyduje o potrzebach - rynek pracy, a nie leniwych uczniakow. Bo
        potem placza, jak to ich TPV zagania do pracy fizycznej - i na co ci
        wtedy ta maturka? A wystarczy technikum elektryczne czy mechaniczne -
        i juz ganiasz do utrzymania ruchu, lzejsza praca, wyzsza stawka. To
        swiadczy o wyzszosci technikum nad liceum.
        • ryanzg Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 23.01.08, 19:00
          Do wiadomości jego mości. Jest duże zapotrzebowanie na studentów ekonomii,
          prawa, czy medycyny. Pozdrawiam.
          • zetkaf Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 23.01.08, 21:24
            Widzisz, jesli chodzi o kierunki zbedne...
            to specjalnie prawa i medycyny nie wymienialem, bo akurat w tej
            branzy nie ma problemow. A ekonomia... sorry, ale ekonomistow,
            zwlaszcza tych z kiepskich uczelni, jest za duzo...
    • Gość: Licealista V LO Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.08, 22:25
      jestem zalamany tym pomyslem...poprostu wladza ktora nami rzadzi w polsce boi sie ze coraz wiecej mlodych ludzi madrych i wyksztalconych im zagraza w machlojkach i innych przekretach...

      Polska mloda inteligencja podniosla glowy i zwrocila im uwage i tego sie boja dlatego podetna nam skrzydla i na sile wcisna do zawodowek by zrobic z nas robotnikow ktorymi mozna pomiatac...i beda mieli pewnosc ze taka grupa spoleczna im sie nie przeciw stawi takie jest moje zdanie....

      mysle ze powinnismy protestowac i kategorycznie nie pozwolic na likwidacje !!!
      • Gość: Bernard Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.dial.telus.net 21.01.08, 23:03
        Hey Licealista V LO,
        LO produkuja bezwartosciowych ludzi...
        Maja lata szkoly za soba, wielkie aspiracje, a nie nadaja sie do
        niczego...
        Swiat fachowcow potrzebuje a nie madrali...
        Madrale =] przyglupasy...
        Magistrat ma racje....
        :):)
        • Gość: aga Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.gorzow.mm.pl 21.01.08, 23:06
          Witam Bernard,dawno mnie nie było,pozdrowienia dla żony
          • Gość: Bernard Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.dial.telus.net 21.01.08, 23:40
            Witj aga,
            Milo znow cie na forum spotkac...
            :):):):):)
        • Gość: eM. Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.gorzow.mm.pl 21.01.08, 23:11
          moze i racja z tymi technikami. moze potrzeba więcej, ale
          naprodukują te technika ludzi z tymi samymi specjalizacjami i w
          koncu i technicy beda bezrobotnymi. jednak np. nikt nie bierze pod
          uwagi ludzi, którzy 'za madrzy' na renomowane licea nie sa, a nie
          przypadaja im do gustu przedmioty scisłe, które w technikach jest na
          poziomie rozszerzonym. chyba, że renomowane licea obniża poziom co
          do naboru.

          a co do gimnazjum, nieciekawie sprawa wyglada jeśli chodzi o te
          młode 13 latki i dorośli mężczyzni, co mają po lat 20.

          według mnie to powinni zlikwidowac gimnazja i zrobic podstawówke
          8letnia, tak jak było.
        • ryanzg Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 23.01.08, 19:02
          Taki przygłupas uciszyłby ciebie w dwóch zdaniach. Z resztą tylko u was władza
          może decydować za uczniów o wyborze szkoły. Zamknijcie wszystkie licea,
          otwórzcie kolejne Tesco i do roboty.
      • Gość: Danny Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: 82.160.26.* 21.01.08, 23:58
        Gość portalu: Licealista V LO napisał(a):
        "poprostu"

        Nie dziwię się, że V LO idzie do odstrzału, skoro wypuszcza takich
        asów. Precz a analfabetami z pseudomaturą.
        • zetkaf Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 22.01.08, 21:10
          To pewnie ten, co nie ma talentu do nauk scislych, on pewnie chcial
          isc na profil humanistyczny ;)
          A moze teraz wymyslili nowy profil - maruda? No, gostek ma
          gwarantowane stypendium za najlepsze wyniki ;)
      • Gość: Pan Żarówka z VLO Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: 91.66.12.* 22.01.08, 08:11
        HA HA! Powiedzmy, że tzw. "przyszła inteligencja" z V LO to zaledwie
        20% uczących się w tej szkółce. Smutna prawda jest taka, że wększość
        absolwentów z Okólnej kończy w Gorzowskiej Wyzszej Szkole zawodowej,
        jako bezrobotni lub w Anglii na zmywaku. Niewielu z nich może
        przetrwać na studiach wyższych z prawdziwego zdarzenia, ponieważ tam
        trzeba myśleć i być w miarę inteligentnym, a myślenia V LO z
        pewnością nie uczy. Najgorsze w tej szkole jest to, że nawet jak
        ktoś ma ambicje, to otoczony jest zazwyczaj przez ludzi płytkich i
        ograniczonych i może się zdarzyć, że popadnie w taki sam marazm jak
        reszta. Nauczyciele natomiast, nawet jeśli nie są słabi, to są
        zmuszeni zaniżać poziom, żeby taki Stefan mógł dotrwać do matury.
        Pytanie: jaką funkcje mają spełniać tego typu licea? Może
        rzeczywiście lepiej je zamknąć?
        • Gość: Piotr W. abs. VLO Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.08, 17:04
          "kpisz czy o drogę pytasz" Gangster nr1

          Przykro mi się robi jak czytam wypociny takiego cwaniaka jak Ty, co nawet boi się podpisać inicjałami i pisze "Pan Żarówka". To jakaś ksywka? Czy może twoja głowa przypomina żarówkę? A świeci?

          Prawda jest taka, że jeśli ktoś jest ambitny, to dostaje odpowiednie materiały do ręki. Wystarczy je przeczytać przyswoić. W takim liceum dostajesz wybór, albo siedzisz i spędzasz cały dzień na czytaniu książki, albo uczysz się wymaganego materiały wykładanego przez profesorów - co gwarantuje również dobre wyniki na maturze.

          W tych elitarnych liceach nie masz wyboru, albo uczysz się cały dzień - albo lecisz "złotko".

          Czy więc to jest złe że tak krytykujesz? Hmm.. no tak, pewnie jesteś jednym z tych typów pokrzywdzonych przez los, bo jedyne co Twoi rodzice Ciebie nauczyli to jak zostać dobrym robolem. A Twój pogląd społeczny ogranicza się będę mieć dużo pieniędzy = dopiero będę kimś. Pozdrawiam Ciebie! I radze, zacznij żyć i uwolnij się z matrixa. Bo lipnie będzie przeżyć 60 lat życia i zdać sobie sprawę że Twoje najpiękniejsze lata młodości spędziłeś trzymając nos w książkach.
          • Gość: LIcealista V LO Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 18:46
            heh popieram Cie Piotrze ;]... jezeli widze tu takich cwaniakow co mowia ze licea produkuja bezwartosciowych ludzi...to spoko nikt wam nie broni skonczyc jako zwykly "niby" wyksztalcony czarnuch...wiadomo takimi jak wy pomiata sie najlepiej...zwykle szaraki da wam sie kase i czesc zlego slowa o wladzy nie powiecie...heh a moze miejcie swoj rozum a nie bedziecie popychadlami naszej cudownej wladzy heh...

            powinno byc tak jak jest...kto chce do LO niech idzie kto chce byc robolem to powodzenia...

            niektorzy maja inne ambicje niz wy (czyli spawac rusztowania gdzies w Polsce hahaha) np. chca skonczyc studia ;]
            pozdro.!
          • Gość: Pan Żarówka z VLO Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: 91.66.5.* 23.01.08, 00:40
            Do Pana Piotra W. abs. V LO.
            "Pan Żarówka". To jakaś ksywka? Czy może twoja głowa przypomina
            żarówkę? A świeci?"

            Czerstwy tekst! Pozostaje incognito, żeby nie dostać w pałkę jak
            wpadnę do Gorzowa, to chyba zrozumiałe.

            Rownież skończyłem V LO i swoje wątpliwości co do tego, że w szkole
            kształci się "przyszła inteligencja" opieram na własnych
            doświadczeniach. Być może ma Pan inne doświadczenia z V LO, ja
            przedstawiłem swoje. Wydaję mi się, że wyrażając swoją opinie na
            forum nie muszę pisać MOIM ZDANIEM. Znam też wiele osób z I i II LO
            w Gorzowie i zapewniam, że Ci ludzie mieli wybór :) Nie musieli
            siedziec w książkach całymi dniami żeby nie "polecieć". To
            absurdalne myśleć w taki sposób o tzw. elitarnych liceach. Nie
            twierdzę, że każda osoba, która kończy I czy II LO jest niesamowicie
            inteligentna i błyskotliwa, tak samo nie każdy student, magister,
            doktor i profesor jest mądry. W lepszych szkołach jest ich na pewno
            więcej, a przez to atmosfera tam panująca bardziej zmusza do
            myślenia. Niestety za moich czasów w V LO u większej części uczniów
            obserwowałem przejawy lenistwa i pustkę umysłową. Nawet tym lepszym
            może się zlasować od tego mózg. To jest właśnie problem słabych LO.
            Możliwe, że teraz jest w piątce lepiej. Podobno trafiło do niej
            wiele osób, które przez zredukowanie ilości klas w lepszych LO nie
            miało innego wyboru. I to właśnie te osoby podwyższają poziom,
            bowiem to czy LO jest dobre czy nie zależy właśnie od uczących się,
            nie od nauczycieli. Oceny i nauka to jedna sprawa, myślenie druga...
            Nie twierdzę, że należy zostawić tylko elitarne licea dla mądrej
            młodzieży, ale może zredukowanie liczby LO to nie jest taki zły
            pomysł? W krajach lepiej rozwiniętych i lepiej prosperujących niż
            Polska nie ma takiego boomu na kończenie LO i wyższych studiów
            (jakiekolwiek by nie były) za wszelką cenę. Tam tytuł magistra
            zazwyczaj coś znaczy i wszyscy na tym lepiej wychodzą. W Polsce
            wśród studentów skrót mgr rozwijany jest jako magazynier i nie jest
            to tylko gorzki żart, ale niestety coraz częściej smutna prawda.
            Potem niektórzy z mgr zadają sobie pytanie : "Czemu nie jestem
            chamem ze sztachetą w w ręku? Ktoś by się ze mną liczył gdybym
            rzucił cegłą!" Dobra, nie odbiegając od tematu. Należy się poważnie
            zastanowić nad sensem istnienia aż tak dużej ilości LO. Prawda jest
            taka, że spora część uczniów gimnazjum nie wie co chce robić w życiu
            i wybór LO zamiast np. technikum nie jest obiektywny. Często na
            uczniów gimnazjum wywierana jest presja rodziców, rówieśników, nawet
            nauczycieli. Moze zredukowanie liczby LO i przewartościowanie LO
            jako jedynego slusznego wyboru spowoduje, że na zawodówki i
            technikum nie będzie się patrzeć jak na zło konieczne i decyzję jaką
            szkołę wybrać bedą bardziej obiektywne. Być może wielu magistrów
            lepiej poczułoby się w roli taksówkarza albo murarza? Może tak, a
            może nie. Jednego jestem pewien - słabych LO, kształcących
            błyskotliwą, bezrobotną "przyszłą inteligencje", jest zbyt wiele.
            • Gość: Piotr W. abs. VLO re: Pan Żarówka & zetkaf IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 13:47
              Chyba nie sądzisz że w momencie jak podasz swoje inicjały banda zgorzkniałych
              ludzi zacznie dociekać kim jesteś a potem przeprowadzą krucjatę? - ok, to już
              daje pewny obraz jaką osobą jesteś.

              Prawda jest taka, że swoje argumenty opierasz wciąż na jednym zasadniczym
              założeniu - że twoje życie zależy od tego co Ciebie otacza. Tak, było to prawdą
              w momencie jak w Polsce była socjal"demokracja". A jej złota idea wyrównania
              społeczeństwa mierzyła poziomem w chłopa pańszczyźnianego.

              Teraz w Polsce są możliwości i warunki. A jedyne czym powinniśmy się kierować to
              maksymą "jesteśmy kowalami własnego losu". Poziom inteligencji nie mierzy się po
              ilości skończonych szkół - tylko po tym jakimi ludźmi jesteśmy. Czy i jakie
              decyzje potrafimy podejmować, sposób mówienia, zachowania. Tych rzeczy uczymy
              się przez całe nasze życie, a skończenie danej szkoły nie zapewni nam tego - co
              najwyżej może pomóc, lecz to też nie wszystkim tylko wybranym jednostką.

              Zasadnicza różnica między elitarnymi szkołami (uczelniami jak i LO), a tymi
              zwykłymi dla "ludzi". Jest taka, że wychodząc z takiej świetnej szkoły jest
              założenie że wszystko co było masz w głowie - bo inaczej byś jej nie skończył.
              Wychodzisz z takiej szkoły trzymając dyplom w jednej ręce a drugą trzymasz
              kciuki by coś Ci to dało. Prawda jest taka, że jeżeli nie jest się człowiekiem
              zaradnym - to nawet najlepsze dyplomy nie zdziałają rewolucji.

              Teraz osoba wychodzące ze "zwykłej" szkoły, wie że musi działać w życiu,
              kombinować, spekulować, walczyć.

              A potem dziwisz się że człowiek, który skończył uczelnie i szkoły na które byś
              splunął zajmuje "Twoje" miejsce w pracy. Dzieje się tak dlatego że ten człowiek
              żyje czynem, nie nadzieją.

              Pewnie powiesz że to są kombinatorzy, którzy tylko ślizgają się przez całe
              życie. Cóż masz rację, takie właśnie jest życie - więc czas sie obudzić a nie
              żyć w pięknej bajce z księżniczkami w wieży i rycerzami w lśniących zbrojach.

              Dlatego dam Ci radę, idź władać.
              • Gość: Pan Żarówka z VLO Re: re: Pan Żarówka & zetkaf IP: 91.66.5.* 23.01.08, 17:28
                "Prawda jest taka, że swoje argumenty opierasz wciąż na jednym
                zasadniczym założeniu - że twoje życie zależy od tego co Ciebie
                otacza."

                NADINTERPRETACJA?

                "Poziom inteligencji nie mierzy się po ilości skończonych szkół -
                tylko po tym jakimi ludźmi jesteśmy."

                A czy ja coś takiego napisałem? Proszę czytać ze zrozumieniem.

                "Wybacz, ale jak dla mnie jesteś człowiekiem, który nie potrafi
                kierować własnym życiem - lecz chce by ktoś kierował nim za Ciebie."

                Z pewnością.

                "Teraz osoba wychodzące ze "zwykłej" szkoły, wie że musi działać w
                życiu,kombinować, spekulować, walczyć."

                A osoba wychodząca z lepszej szkoly tego nie wie.

                "Sorry, ale tego typu działania nie pachną mi wolnością wyboru."

                A w jaki sposób niby ograniczają wolność wyboru? Nikt nie mówi o
                zamknięciu wszystkich LO. Nadal każdy będzie miał możliwość
                uczęszczania do liceum. Reagowanie na sytuacje na rynku pracy, próba
                rozwiązania problemów ekonomicznych to rola rządzących. Nie ma w tym
                nic dziwnego, że przy pogłębiającym się z roku na rok niżem
                demograficznym, przy ogromnym zapotrzebowaniu rynku pracy na ludzi z
                wykształceniem technicznym (również wyższym) i przy jednoczesnej
                nadprodukcji magistrów, pojawiają się plany ograniczenia naboru do
                LO. W ten sposób zmniejszy się również liczba osób, która trafia do
                LO zupełnie przypadkowo i tak jak juz pisałem często nie z własnego
                wyboru (wybór szkoły przez 15-latka często bywa nieobiektywny). Może
                z czasem zaniknie ta bezsensowna opinia, że technikum to szkoła
                słabsza od liceum, do której idzie się dlatego, że jest się za
                słabym na LO, a zawodówka to już w ogóle dno. Wydaję mi się, że
                niektóre osoby z różnych LO na prawde o wiele lepiej sprawdziłyby
                się w zawodzie murarza, czy operatora walca.
                Przy zmniejszeniu liczby LO wzrasta konkurencja i trafiają tam osoby
                bardziej na to zasługujące. SELEKCJA NATURALNA! W tym momencie bywa
                tak, że np. nauczycielem zostaje osoba, która kompletnie nie rozumie
                swojego przedmiotu, a potem na lekcji w podstawówce czyta dzieciakom
                słowo w słowo z podręcznika, nie mając pojęcia o czym czyta. To jest
                co prawda problem poziomu na wyższych uczelniach w Polsce i sposobów
                sprawdzania wiedzy studentów, ale wszystko zaczyna się właśnie od
                LO. Ograniczenie liczby przyjętych sprawi, że trafi tam mniej
                przypadkowych, mających problemy z myśleniem osób, a w ostatecznym
                rozrachunku może podniesie poziom edukacji w Polsce. Polski system
                edukacji na prawde potrzebuje zmian, bo z roku na rok jest coraz
                gorzej. Uważam, że ograniczenie liczby LO i potem, jako skutek,
                liczby osób przyjmowanych na studia (szczególnie na Uniwersytety) to
                może być krok w dobrym kierunku. Mniej magistrów, więcej inżynierów
                i specjalistów, też więcej robotników niższego szczebla, wyższy
                poziom edukacji i mniejsze bezrobocie = sielanka! Heh zobaczymy...
                jednak chyba warto próbować.

              • zetkaf Re: re: Pan Żarówka & zetkaf 23.01.08, 19:02
                Piotrze, pierwszym akapitem to nawet nie wiesz, jak bardzo sie
                osmieszasz. Bo czy ja sie boje podac swoje inicjaly? Wiesz, ja sie
                nie boje - po prostu traktuje swoja ksywke internetowa jako czesc
                mojej osobowosci. Po ktorej wiele osob mnie rozpozna, i wszedzie sie
                nia podpisuje. Jesli gdzies znajdziesz podpis zetka, ew. jakas
                odmiane, bo juz bylo zajete, to byc moze wlasnie trafiles na mnie.
                to Gdybys jeszcze wiedzial, jak ona powstala, to zobaczylbys, jak
                bardzo sie osmieszyles tym, ze boje sie przyznac do siebie. Poszukaj
                w sieci jak JA zapisuje, a nie system, ktory ja troche upraszcza, i
                wystarczy wlaczyc myslenie, zeby wiedziec, co w twoim rozumowaniu
                jest bledem. Nawet w pracy uzywalem tego samego podpisu do
                odznaczenia swojego katalogu.
                Czepiasz sie w drugim akapicie, ze ja (lub pan zarowka) opiera na
                zasadniczym zalozeniu, ze zycie zalezy od tego co Ciebie otacza.
                Wchodzisz w obszary filozofii - ale zobacz, jaki to ma wplyw. Jaki
                wplyw mialo to, ze 4 lata temu bylo bezrobocie i ciezko bylo znalezc
                jakakolwiek prace. Jaki wplyw ma to, ze pracodawcy sa zdesperowani i
                zatrudniaja w niektorych zawodach za kazde pieniadze? To, ze na
                rynku sa miliony bezbrotnych absolwentow uczelni z papierkiem, a bez
                wiedzy, wiec niejeden pracodawca widzac papierek, traktuje go tylko
                jak bezwartosciowy papierek? To wszystki nie ma wplywu?
                Owszem, jestesmy kowalami wlasnego losu. Wlasnie dlatego, ci
                najlepsi ida do najbardziej renomowanych szkol. Ci slabsi ida do
                tych slabszych, w ktorych jeszcze bylo miejsce. Ze niby inteligencji
                nie mierzy sie skonczona szkola? Owszem, pelna racja. Ale gdy
                czlowiek naprawde zdolny zastanawia sie, czy pojsc na uczelnie do
                Krakowa, czy do Lublina, czy gdziekolwiek poza swoim miastem, to
                zaklada, ze sie dostanie. Jesli wybierze kiepska uczelnie - to co
                najwyzej ze wzgledow finansowych. Slabeusz - wogole sobie odpusci
                dobra uczelnie, a jesli nie, to i tak sie na nia nie dostanie. I
                dzieki temu te renomowane uczelnie (lub szkoly) wybieraja sobie
                najlepszych (pomijam lapowkarstwo, znajomosci), i dzieki temu nie
                traci czasu na tlumaczenie podstaw. Owszem, sa ludzie, ktorzy są
                swietnymi naukowcami, a nie radza sobie w zyciu (ot, chocby
                Einstein ;) - ale i dla nich jest miejsce, wlasnie jako naukowcy.
                Oni wcale nie sa gorsi, co sugerujesz, probujac pokazac swa
                wielkosc - piszac, ze nie uczelnia swiadczy o czlowieku, a
                zachowanie.

                > Wychodzisz z takiej szkoły trzymając dyplom w jednej ręce a drugą
                trzymasz
                > kciuki by coś Ci to dało. Prawda jest taka, że jeżeli nie jest się
                człowiekiem
                > zaradnym - to nawet najlepsze dyplomy nie zdziałają rewolucji.
                Jesli jestes czlowiekiem zaradnym, nie majacym elementarnej wiedzy w
                danej dziedzinie - myslisz, ze sie sprawdzisz? Owszem, jesli ktos
                idzie do pracy "do administracji" i z dnia na dzien staje sie
                inzynierem jakosci, specjalista do kalkulacji, ksiegowa - tak,
                niektore firmy maja taki model, zatrudnia sie ludzi "do
                administracji" i ich przyucza, i wtedy ci, co nic nie wiedza sie
                nadaja. Ale sa firmy, gdzie jestes inzynierem jakosci i nim jestes.
                I wymaga sie, zebys cos w tej dziedzinie wiedzial, a nie slepo
                powtarzal to, co cie na jednodniowym szkoleniu nauczyli. Do tego
                trzeba cos wiedziec.

                > A potem dziwisz się że człowiek, który skończył uczelnie i szkoły
                na które byś
                > splunął zajmuje "Twoje" miejsce w pracy. Dzieje się tak dlatego że
                ten człowiek
                > żyje czynem, nie nadzieją.
                Nie zajmuje. M.in. dlatego, ze jestem dobrym specjalista. Dzieki
                szkolom, uczelniom. Majac tyle lat doswiadczenia, a nie majac ani
                technikum, ani politechniki, nigdy bym nie umial tyle, co umiem
                teraz. I w moich dziedzinach malo kto mi moze podskoczyc.

                > Pewnie powiesz że to są kombinatorzy, którzy tylko ślizgają się
                przez całe
                > życie. Cóż masz rację, takie właśnie jest życie - więc czas sie
                Wlasnie, robic wszystko na odpierdziel, zeby splawic przelozonego.
                Coz, tak wlasnie bylo za komuny - i do czego to doprowadzilo? W
                pracy, albo sie wszyscy zaangażują, i wtedy firma prosperuje dobrze,
                albo wszyscy robia wszystko na odpierdziel - i dopoki jakas czesc to
                nadrabia, to firma jakos prosperuje, ale jak ta wiekszosc zniecheci
                mniejszosc, to firma zaczyna sie sypac. No, chyba ze ktos lubi
                podejscie volkswagenowskie (a przynajmniej podejscie gorzowskiego
                VW): zeby bylo na kogo zwalic. Ze firma zbankrutuje? Wazne, ze
                potrafie oskarzyc kogos innego, nawet jesli wina jest moja...
        • Gość: Z V-ego Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.hstl6.put.poznan.pl 22.01.08, 20:06
          Te Żarówka.

          Ja ukończyłem VLO i Jestem na Polibudzie w Poznaniu i daę sobie rade na dwóch kierunkach. Jak ktos chce to w kazdej szkole moze się wykształcić, a napewno w VLO. A ciekawa jest ta "przyszła inteligencja" z renomowanych uczelni, gdzie duża część tej inteligencji musi brać korepetycje, które napewno uczą samodzielnego myślenia i rozwiązywania problemów. I nie wszyscy ludzie kończący "renomowaną" gorzowską uczelnię dostają się tam gdzie chcieli iść na studia. Tym co się udaje to jest mniejszość. Różnica jest taka, że uczniowie ci mają wieksze fundusze by studiować i wiekszym mieście szajs typu Turystyka i Rekreacja. I w wyższej szkole zawodowej też się uczą absolwenci "renomowanych" gorzowskich uczelni.
          • zetkaf Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 22.01.08, 21:29
            > Ja ukończyłem VLO i Jestem na Polibudzie w Poznaniu i daę sobie
            rade na dwóch k
            > ierunkach.
            Nikt nie mowi, ze jak ktos jest z kiepskiego liceum, to na pewno
            glupi. Ale... ale jakos wsrod tych elitarnych szkol wiekszosc to ci
            madrzy, a w kiepskich liceach malo jest tych madrych.

            > Jak ktos chce
            No wlasnie... JAK KTOS CHCE... jakby ktos chcial, to od razu
            poszedlby do wymagajacej szkoly a nie tak, ktora pozwala pare lat
            przebimbac...

            > uczelni, gdzie duż
            > a część tej inteligencji musi brać korepetycje,
            I co? Myslisz ze sa od tego glupsi? Wazne, zeby pojeli to, co im sie
            wbija do glowy. A ze ich to kosztuje ekstra? Ich problem, wazne,
            zeby pojeli. Btw, chyba lepiej byc najgorszym wsrod 20%
            najzdolniejszego spoleczenstwa, niz najlepszym wsrod 20% najgorszych?

            > o myślenia i rozwiązywania problemów. I nie wszyscy ludzie
            kończący "renomowaną
            > " gorzowską uczelnię dostają się tam gdzie chcieli iść na studia.
            A wiesz co KIEDYS bylo tego przyczyna? CHORY SYSTEM REKRUTACJI NA
            STUDIA. Uwzgledniajacy oceny, a nie wiedze. Byly szkoly, gdzie byle
            glab mial 5 z matmy, fizy, jezyka. Na mojej uczelni - murowane
            miejsce na uczelni. A ja? 4 z matmy, mimo iz w konkursach
            matematycznych bylem co roku w 10 najlepszych w wojewodztwie; studia
            kierunkowe, wiec poza wiedza ogolna mialem duzo wiedzy kierunkowej
            po technikum, a mimo to na studia ledwo sie dostalem na wymarzony
            kierunek. Dodam, ze matme i fizyke mielismy z programem dostosowanym
            na potrzeby technikum - z jednej strony mielismy pare rzeczy z
            matematyki akademickiej (czego oczywiscie na egzaminie na studia nie
            bylo jak pokazac, bo pytania byly ustawiane pod liceum), ale
            kosztem "zbednego balastu", ktory na egzaminie byl wymagany.
            Tyle, ze potem okazywalo sie, ze ci "geniusze" z kiepskich szkol
            albo sie wykruszali, albo ladowali na kiepskich specjalizacjach. Ci,
            co ledwo sie dostali - okazywali sie najlepszymi uczniami. To chyba
            nie swiadczy dobrze o systemie rekrutacji?

            > e by studiować i wiekszym mieście szajs typu Turystyka i
            > Rekreacja.
            Wierz mi, rozmawialem z nauczycielem na takim kierunku, turysta z
            zamilowania. Jak on zalowal, ze ci prawdziwi pasjonaci turystyki ida
            na jakies inne studia, a na ten szajs ida ludzie, ktorzy nie wiedza,
            czym sie roznia Gory Swietokrzyskie od Tatr...
        • Gość: z V-ego Te żarówka IP: *.hstl6.put.poznan.pl 22.01.08, 20:39
          Te Żarówka.

          Ja ukończyłem VLO i Jestem na Polibudzie w Poznaniu i daę sobie rade na dwóch kierunkach. Jak ktos chce to w kazdej szkole moze się wykształcić, a napewno w VLO. A ciekawa jest ta "przyszła inteligencja" z renomowanych uczelni, gdzie duża część tej inteligencji musi brać korepetycje, które napewno uczą samodzielnego myślenia i rozwiązywania problemów. I nie wszyscy ludzie kończący "renomowaną" gorzowską uczelnię dostają się tam gdzie chcieli iść na studia. Tym co się udaje to jest mniejszość. Różnica jest taka, że uczniowie ci mają wieksze fundusze by studiować i wiekszym mieście szajs typu Turystyka i Rekreacja. I w wyższej szkole zawodowej też się uczą absolwenci "renomowanych" gorzowskich uczelni.
        • zetkaf Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 22.01.08, 21:13
          > kończy w Gorzowskiej Wyzszej Szkole zawodowej,
          Zawsze mnie ta nazwa smieszyla. Przeciez to parodia i wstyd dla
          absolwentow. Nie studia, a szkola zawodowa - a ktos biadolil, ze
          ograniczaja dostep do liceum zeby wygonic do zawodowek. A to wlasnie
          jest ZAWODOWKA jak sama nazwa (i pewnie tez poziom ;) wskazuje. A
          Wyzsza - znaczy, ze budowlanka i uczniowie wyzsze mury potrafili
          zbudowac.
          Uczelnie, to sa Akademie, Uniwersytety, Politechniki (kolejnosc
          przypadkowa), a szkoly zawodowe na zawsze niech zawodowkami
          zostana...
      • zetkaf Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 22.01.08, 20:54
        > latego podetna nam skrzydla i na sile wcisna do zawodowek by
        I wlasnie tym sie rozni mloda inteligencja od durnej gowniazerii. Ze
        umie CZYTAC ZE ZROZUMIENIEM, mimo ze na maturze tego nie bylo.
        Artykul mowi o TECHNIKACH, a nie zawodowkach - a to roznica.
        Btw, jakbym chcial pomiatac motlochem - to bym wolal, zeby mlodziez
        poszla do liceum, a potem szczytem marzen bylo stanowisko "team
        leadera" (a moze tylko funkcja?) w TPV. Nie, mi dobrze wyksztalceni
        technicy sa nie na reke, bo moga mi zrobic ostra konkurencje. A
        taki "madrala ogolny", ktory nic nie umie zrobic (bo co umie?
        Wyrecytowac Pana Tadeusza, wyznaczyc monotonicznosc funkcji,
        policzyc pochlanialnosc energii na kolorowym papierku nie wiedzac,
        jak to wykorzystac?) To ja sie bardziej boje technika elektryka,
        ktory, jesli zdolny, moze rownie dobrze naprawic maszyne jak ja. No,
        moze przy naprawde skomplikowanych awariach sobie nie poradzi i
        poprosi o pomoc - ale kiedys potrzeba bylo 9 inzynierow+kierownik
        (wiecej niz inzynier), teraz wystarczy 9 technikow i jeden
        inzynier+kierownik.
    • Gość: zxc Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: 80.50.10.* 22.01.08, 09:18
      Trzeba było tak od razu zrobić - a nie obcinać klasy w dobrych
      ogólniakach.Nie od dziś wiadomo, że pseudo ogólniaki na Okólnej i
      Czereśniowej nijak się mają poziomem nauczania do Przemysłowej,
      Puszkina czy Ronda. Jak ktos sie nie dostawał przez ostatnie lata do
      dobrego ogólniaka albo porządnego technikum, to szedł właśnie tam -
      do przechowalni spadów i nieudaczników. Nikt mi nie powie, że w
      ciągu ostatnich 20 lat tak gwałtownie wzrosła liczba uczniów
      nadających się do ogólniaków. Kiedyś były dwa - i wystarczało - a
      nie było niżu demograficznego. To prawda,że absolwenci tzw. liceów,
      które idą do likwidacji zasilają po pseudo maturze gorzowskie pseudo
      sorbony... Robi im się wielką krzywdę - najpierw wmawia, że mają
      taką samą maturę jak wszyscy, a potem, że mają wyższe wykształcenie
      i wykształca postawe roszczeniową co do stanowisk zajmowanych w
      pracy i poborów... A trudno porównywać gorzowskie szkółki do studiów
      na UAM czy AE w Poznaniu, UW, SGH czy SGGW w Warszawie lub UJ w
      Krakowie... na szczęście teraz pracodawcy coraz częściej sprawdzają
      nie czy masz wyższe wykształcenie, ale jaką uczelnię
      skończyłeś..Jestem za - precz z pozoranctwem i produkcją oszołomów!
      • Gość: emsiziomal Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 09:55
        Renoma "jedynki" i "dwójki" wynika z faktu, iz idzie tam (ponoć) młodzież
        najzdolniejsza i najlepsza.
        Zwiększenie ilości klas doprowadzi do tego, że trafia tam tez słabsi uczniowie...
        O ile poziom nauczania nie obniży się to wyniki matur i konkursów ...pewnie tak.
        A w szkole teraz liczą sie wyniki.....
        A Elektryk i tak jest tylko jeden i wszyscy wiedzą, że CHŁOPACY Z ELEKTRYKA SĄ
        NAJFAJNIEJSZE!!!
        :)))
        • calama Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 22.01.08, 10:06
          Gość portalu: emsiziomal napisał(a):

          > Renoma "jedynki" i "dwójki" wynika z faktu, iz idzie tam (ponoć)
          młodzież
          > najzdolniejsza i najlepsza.
          dzięki Ci za to "ponoć" :P


          > A Elektryk i tak jest tylko jeden i wszyscy wiedzą, że CHŁOPACY Z
          ELEKTRYKA SĄ
          > NAJFAJNIEJSZE!!!
          > :)))
          Jasne :P
          i w ogóle nie jesteś subiektywny :P
          ps.
          jaką szkolę średnią kończyłeś? :P
      • zetkaf Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 22.01.08, 21:43

        > Krakowie... na szczęście teraz pracodawcy coraz częściej
        sprawdzają
        > nie czy masz wyższe wykształcenie, ale jaką uczelnię
        > skończyłeś..
        NA SZCZESCIE, to obecnie pracodawcy sprawdzaja CO UMIESZ, a nie jaka
        uczelnie skonczyles. Bo czesto uczelnie z wiekszych miast maja
        lepsze opinie, bo sa z wiekszych miast i je ktos zna - a juz np.
        szczecinskie uczelnie sa "z zalozenia gorsze", bo "sa szczecinskie".
        A niektore uczelnie, a czasem tylko pojedyncze wydzialy lub
        kierunki, przewyzszaja te "renomowane", budujace swe sztuczne renomy
        na ustawianych pod nie statystykach.

        Btw, kiedys ktos, kto mial mature, to byl Ktos. Teraz - nawet dyplom
        magistra nie zapewnia, ze nie rozmawiasz z byle glabem... ZWIEKSZYC
        WYMAGANIA NA WSZELKIEGO TYPU DYPLOMY, a nie obnizac je tylko
        dlatego, ze wiekszosc nie potrafi im sprostac. A juz amnezja
        maturalna to juz byl skrajny przejaw pozoranctwa, ktorego jedynym
        efektem moglo byc "glupienie" spoleczenstwa, a nie jego "awans
        edukacyjny" (choc pozornie, w statystykach, bysmy mieli wiecej
        maturzystow - znaczy panstwo madrzejsze?)
    • Gość: Studentka Ręce i nogi opadają! IP: *.eranet.pl 22.01.08, 13:32
      Jak to czytałam myślałam, że prima aprilis, no ale dobrze kilka uwag:

      Jestem studentką skończyłam 2 lata temu 1 LO, nie mam nic przeciwko
      dodatkowym klasom na puszkina, jednak gdy zostaną 4 licea, już nie
      będa takie "elitarne". I juz wiem jak bedzie wygladalo dostawanie
      sie do niego, no proszę was nie urodzilam sie wczoraj i znam calkiem
      sporo osob ktore dostały się do 1 lo bez odpowiedniej ilości
      punktów. Teraz zadajcie sobie pytanie co będzie gdy zostaną tylko 4
      licea? Myślicie, że ci którzy o tym zadecydowali marzą by ich
      pociechy zasiliły nasze gorzowskie zawodówki?? Oczywiście, że nie,
      uważam więc to za hipokryzję.

      Po drugie: Pojawiały się tu komentarze że super, bo więcej techników
      itd. Moja rada: przeczytać jeszce raz artykuł, bo mowa w nim nie o
      tworzeniu super techników, tylko o tym, że potrzebujemy ROBOLI wiec
      najlepiej by duzo szlo do zawodowki.
      Nie myślcie że ktoś na to pójdzie, bo mlodziez wie jak sie konczy
      przeprawa przez zawodowke, uwazaja cie za głąba, i raczej na studia
      po niej nie idziesz. Wszyscy wiedza obecnie ze bez matury ani rusz,
      czemu zatem odbieracie im tę szansę? To czy potem dostaną się na
      dobre studia to już ich sprawa, od tego jak się przygotują itd,
      jednak nie rozumiem dlaczego odbierać wybór, a wybor jest taki- chce
      byc robolem po zawodowce czy mieć maturę i probować czegoś lepszego.
      Robolem można być zawsze!

      Trzecia kwestia: No i teraz wiekszość uczniow bez matury zostanie w
      gorzowie, bo nie wyjada na studia. Studentow bedzie mniej, bo wkoncu
      tylko 4 licea, czesc wyjedzie i nie wroci, mala czesc moze zostanie
      w gorzowie na tutejszych uczelniach. I zostaniecie sobie tutaj
      ze "swoimi" robolami.

      Trezcia rzecz: w poznaiu, warszawie, czy wrocławiu nie likwidują
      szkół wyższych, zatem jaki sens ma likwidacja liceów? tylko taka, że
      mniej Gorzowian zasili uniwersytety innych miast.

      Owszem technika (pomysł) są super, nie czarujmy jednak że ich poziom
      jest niesamowity i wszyscy potem studiują na dobych politechnikach
      czy uniwersytetach. POZIOM SAM SIE NIE PODNIESIE OD TEGO ŻE
      WEPCHNIECIE TAM CZY DO ZAWODÓWEK WIECEJ LUDZI.

      Pozdrawiam
      • zetkaf Re: Ręce i nogi opadają! 22.01.08, 23:00
        > Nie myślcie że ktoś na to pójdzie, bo mlodziez wie jak sie konczy
        > przeprawa przez zawodowke, uwazaja cie za głąba, i raczej na
        > studia po niej nie idziesz.
        Nie wiem jak obecnie, kiedys bylo zalozenie, ze zawodówka nie
        upoważnia do zdawania matury. A tym samym na studia z założenia nie
        idziesz.
        Więc po co zawodówka? Żeby ci, co sobie nie radzą z nieużyteczną
        monotonicznością funkcji nie musieli zamiatać ulic. Żeby się
        nauczyli układać cegłówki. Lepiej, żeby budynków nie projektował,
        ale do układania cegłówek się nadaje, więc czemu ma zamiatać ulicę?
        No, chyba, że uznajesz metody giertychowskie - każdemu maturę,
        każdemu studia. A chcesz potem mieszkać w budynku zaprojektowanym
        przez osobę, która nie wie, co to strzałka ugięcia, wytrzymałość na
        zginanie, rozciąganie, obciążenia konstrukcyjne? Maturę można dać
        każdemu - ale po co? Nie każdy może być projektantem, a układać
        cegłówki można bez dyplomu mgr inż. Tylko zwalczmy tą polską
        patologię, że na sprzątaczkę wymagamy wyższego wykształcenia, i ze
        znajomością języków ;)

        > czemu zatem odbieracie im tę szansę?
        Dlatego, że nie każdy powinien robić wszystko. Nie umiem malować -
        czy to znaczy, że powinno być więcej szkół plastycznych, żebym się
        dostał, bo ja chcę?

        > Robolem można być zawsze!
        Ale projektantem - tylko ci, co wiedza o co chodzi. Tzw. selekcja
        naturalna zgodna z rozkladem naturalnym. Jest tylko 5% geniuszy, i
        nawet jesli przyjmiesz 50% spoleczenstwa do elitarnego liceum, nie
        sprawisz, że będziesz mieć 50% geniuszy. Co najwyższej poziom
        nauczania spadnie, wyrównany do najsłabszych - a geniusze, zamiast
        umieć projektować budynki, nauczą się że budynek ma ściany z betonu,
        cegły lub drewna (bo średniaki więcej nie mogły pojąć, więc nie
        można było pójść do przodu z nauczaniem. Że geniusze mogą się sami
        douczyć? To po co w ogóle szkoły, skoro można samemu się nauczyć?

        > Trzecia kwestia: No i teraz wiekszość uczniow bez matury zostanie
        w
        > gorzowie, bo nie wyjada na studia. Studentow bedzie mniej, bo
        wkoncu
        > tylko 4 licea, czesc wyjedzie i nie wroci, mala czesc moze
        zostanie
        > w gorzowie na tutejszych uczelniach.
        Trafilas na zlego oponenta. Urodzony poza lubuskim, szkola srednia
        poza lubuskim, wyzsza tez. Do Gorzowa przyjechalem... za praca. Bo w
        Gorzowie nie ma uczelni wyzszych, przynajmniej w mojej branzy. A
        rynek nie lubi zarowno natloku, jak i pustych miejsc. Obecnie
        przemysl coraz czesciej ściąga inżynierów nawet do małych pipidówek,
        przy których Gorzów jest niewyobrażalnie wielkim miastem. A czym
        ściąga? M.in. stawkami.

        > I zostaniecie sobie tutaj ze "swoimi" robolami.
        Ktos tymi robolami musi zarzadzac, ktos im naprawiac maszyny, pisac
        instrukcje pracy. Zarowno ci, ktorzy skonczyli studia poza Gorzowem
        i wrocili, jak i ci sciagnieci spoza Gorzowa.

        > mniej Gorzowian zasili uniwersytety innych miast.
        No, a jaki interes ma Gorzow w zasilaniu uniwerkow innych miast?
        Jaki interes ma Polska w kształceniu specjalistów, którzy potem
        wyjeżdzają za granicę? To tylko koszty - a zysk jest z tych, którzy
        tą wiedzę w kraju wykorzystują i budują potęgę kraju.
        Powiem, jak policjanci: Masz prawo milczec. Kazde Twoje slowo moze
        zostac wykorzystane przeciw Tobie ;)

        > Owszem technika (pomysł) są super, nie czarujmy jednak że ich
        poziom
        > jest niesamowity
        Po pierwsze, dobre technikum (ciekawe, elektryki zawsze mają wysoką
        opinię) potrafi wykształcić dobrego specjalistę. Tak dobrego, że
        kiedyś potrzebowano 9 inżynierów i jednego nad-inżyniera jako
        kierownika. Teraz - wystarczy 9 techników i jednego inżyniera-
        kierownika. Bo coraz więcej rzeczy zostało opanowanych w takim
        stopniu, że można to było wyłożyć w technikum. np. regulowanie
        czujnika nie wymaga wielkiej wiedzy specjalistycznej, jest na tyle
        proste, że technik sobie z tym poradzi, ale na tyle trudne, ze
        osoba, która nie ma podstaw i nie rozróżni czujnika indukcyjnego od
        pojemnościowego, ani gdzie się jakiego używa (np. osoba po liceum)
        sobie nie poradzi. Problem polega na tym, ze obowiazuje zasada
        pareto - 80 czasu to wlasnie takie proste awarie, ktore wymagaja 20%
        wiedzy. A na pozostale 20% awarii to wlasnie te skomplikowane, ktore
        potrzebuja inzyniera.
        A co, w budownictwie beton miesza inzynier? Nie, technik
        budowlaniec, ktory od razu pobiera probki, robi jakies tam pomiary.
        Inzynier jedynie projektuje i prowadzi jakis nadzor - ale to 10%
        roboty. Wiec po co uczyc tego technika, jak obliczyc szerokosc
        scianki, zmuszac go do tego nie wiadomo jakim wysilkiem? Wystarczy,
        ze umie zamieszac beton i go sprawdzic, a inzynier mu powie, jakiego
        gatunku beton.

        > i wszyscy potem studiują na dobych politechnikach
        > czy uniwersytetach. POZIOM SAM SIE NIE PODNIESIE OD TEGO ŻE
        > WEPCHNIECIE TAM CZY DO ZAWODÓWEK WIECEJ LUDZI.
        Poziom sam sie nie podniesie od tego, ze wepchniemy wiecej ludzi do
        liceow. Za to wepchniecie ludzi do zawodowek spowoduje, ze
        rozwiazemy problem nierownomiernosci w zatrudnieniu - braku pracy
        dla niedoksztalconych quasi-magistrow z pipidowka dolnego (oraz
        doksztalconych, ale niepotrzebnych magistrow np. polonistyki) i
        braku rak do pracy w budownictwie. Bo po co ksztalcic magistra
        filozofii, jesli i tak potem bedzie ceglowki podawal wyksztalconemu
        (po zawodowce ;) ukladaczowi ceglowek?
        • Gość: z V-ego te zetkaf IP: *.hstl6.put.poznan.pl 23.01.08, 02:35
          > Ale projektantem - tylko ci, co wiedza o co chodzi. Tzw. selekcja
          > naturalna zgodna z rozkladem naturalnym. Jest tylko 5% geniuszy, i
          > nawet jesli przyjmiesz 50% spoleczenstwa do elitarnego liceum, nie
          > sprawisz, że będziesz mieć 50% geniuszy. Co najwyższej poziom

          Człowieku, rzucasz tutaj terminami z matematyki i budownictwa, by pokazać jaki to jestes wielce inteligentny po technikum na politechnice, a reszta to powinna układać cegły, w sposób jaki ty każesz. Widać ze sam podjąłeś decyzję do zaliczenia siebie do "geniuszy" gorzowskich. Każdy ma prawo by samemu decydować o swojej edukacji wedle umiejętności, wiedzy, ambicji i środków. A jeśli np filozof chce podawać komuś po zawodówce cegły, to jego sprawa, moze tez wyjechac za granice jak chce, lub pozostac w Polsce. A co do gorzowskich techników, raczej więcej ludzi z Gorzowa idących na politechnike jest raczej z liceów. I są też ludzie idący na polibude, co nie chca miec dodatkowego roku gratis.
          • zetkaf Re: te zetkaf 23.01.08, 19:20
            > Człowieku, rzucasz tutaj terminami z matematyki i budownictwa, by
            > to jestes wielce inteligentny po technikum na politechnice,
            Rzucam tu terminami - teoriami na poparcie pewnych argumentow, a nie
            zeby sie wywyzszac. Nie czuje sie z tego powodu lepszy czy gorszy -
            po prostu kazdy, kto choc troche mysli moze wrzucic te zwroty w
            wyszukiwarke i bedzie wiedzial o czym mowie. Nie trzeba byc
            geniuszem, zeby zrozumiec ta wypowiedz, a wlasnie w ten sposob
            skracam swoja wypowiedz do dwoch slow - rozklad naturalny. Ze niby
            rzucam "fachowym slownictwem"? Slaby student 2-3 roku budownictwa
            stwierdzi, ze to zadne fachowe slownictwo, ze to doslownie podstawy,
            ze projektant musi umiec duzo bardziej skomplikowane rzeczy. Ale dla
            kogos po zawodowce, to juz "wyzsza matematyka". Ale uwierz mi,
            osoba, ktora nie wie, co to strzalka ugiecia - jesli ta osoba
            zaprojektuje budynek nie uwzgledniajac tych podstawowych pojęć, to
            budynek długo nie postoi. Ale cegły może układać.

            > układać cegły, w sposób jaki ty każesz
            Każdy powinien mieć zadania adekwatne do swoich umiejętnosci. Jeśli
            ktoś jest lepszy - niech sobie będzie projektantem. Jeśli jest
            słabszy - niech układa cegłówki. Ale ktoś, kogo wiedza kończy się na
            wymiarach cegłówek, projektantem nie powinien zostać. Tzw. wymagania
            minimalne zawodu. I myślisz, że jak będziesz rewolucyjnie plul na
            mnie - to od tego staniesz sie projektantem?
            Btw, dawanie zbyt prostych zadań osobie mającej zdolności
            (upraszczam, tam jeszcze parę czynników dochodzi, żeby absurdy
            odrzucić) jest jednym z przejawów mobbingu, zjawiska nagannego i
            karalnego prawnie. Ale też DAWANIE ZBYT SKOMPLIKOWANYCH ZADAŃ osobie
            nie mającej takich zdolności jest... jednym z przejawów mobbingu.
            Widzisz, nawet prawo jest przeciw temu, zeby "ceglowkowemu" kazac
            projektować.

            > zenia siebie do "geniuszy" gorzowskich. Każdy ma prawo by samemu
            > decydować o sw
            > ojej edukacji wedle umiejętności, wiedzy, ambicji i środków.
            Wlasnie - wedle UMIEJETNOSCI, WIEDZY, ambicji srodkow. I co z tego,
            ze chcialbym byc wielkim malarzem? Nie mam talentu i koniec,
            malarzem nie zostane. Nikogo nie obchodzi ze ja chce. Tak samo
            powinno byc z klasycznymi zawodami - i co z tego, ze chcesz byc
            inzynierem, jesli sobie z calkowaniem nie radzisz? Nikt ci nie
            zabroni z tego powodu ukladac ceglowek. A skoro cie te ceglowki
            draznia - nikt ci z powodu calkowania nie zabroni zostac szanowanym
            reporterem, naczelnym orlenu, itp. Ale z powodu problemow z
            calkowaniem, domow nie powinienes projektowac, co najwyzej ukladac
            ceglowki, jesli juz sie przy budownictwie upierasz.


            > A jeśli np filozof
            > chce podawać komuś po zawodówce cegły, to jego sprawa, moze tez
            > wyjechac za granice jak chce,
            bardzo czesto na zmywak. Kto placi za jego wyksztalcenie na
            filozofa? SPOLECZENSTWO. Marnuje sie NASZE pieniadze (ot
            komunistyczny zwyczaj - spoleczne, znaczy, ze moge rozkradac,
            marnotrawic, itp.) po to, zeby gosciu stal na zmywaku. BZDURA!

            > lub pozostac w Polsce. A co do gorzowskich techników, raczej wi
            > ęcej ludzi z Gorzowa idących na politechnike jest raczej z liceów.
            Nie wiem, jak gorzowskie technika. Wiem, ze niestety pare lat temu
            urzednicy z MENu probowali na sile zniszczyc technika, i odwalali
            czarna propagande. Sam bylem temu przeciwny, ale co ja mialem do
            powiedzenia? Teraz ci sami urzednicy wreszcie zrozumieli, ze decyzja
            byla glupia - i potrzeba bedzie paru lat, zeby odwrocic te pare
            straconych lat. Bo oni sami wyrobili bzdurna opinie: najlepsi ida do
            liceum, lepsi slabiacy do technikum, najgorsi slabiacy - do
            zawodowek. A za moich czasow (10 lat roznicy?) - owszem, byly
            technika tak kiepskie, ze lepiej bylo wybrac dobra zawodowke, ale
            byly tez technika, ktorym w dziedzinach scislych licea ze swoimi
            klasami mat-fiz musialy ustapic. I wlasnie takie technika powinnismy
            odtworzyc. A nie liceca, ktore ucza... niczego, bo jakos na moje
            pytanie, jakiej uzytecznej wiedzy uczysz sie w liceum, nikt nie
            odpowiedzial...


            I są też lud
            > zie idący na polibude, co nie chca miec dodatkowego roku gratis.
          • zetkaf te to sobie na krowe wolaj... 23.01.08, 19:21
            Widze, ze wiesniak z wsi pojechal do "wielkiego miasta" i juz mu sie
            wydaje, ze nie wiadomo kim jest. A nauczyli cie, ze miasta, przy
            ktorych nawet Poznan to mala wioska?
            • Gość: z V-ego Re: te zkf IP: *.hstl6.put.poznan.pl 23.01.08, 21:44
              no wołam

              Chyba człowieku nie wiesz dokladnie po co sa licea. Licea dają wybór. Człowiek moze po nim iść na każde studia, na uniwersytet, studium, akademie, poanstową szkole wyzsza, czy na politechnike. I nie trzeba decydowac juz w gimnazjumo tym ze zostanie sie inzynierem i wybrać techikum zamiast loceum. I mozliwe ze magistrów jest za duzo, ale to nie wina liceów, tylko wyzszych uczelni co dyplomy magistrów rozadają. A niski poziom edukacji to raczej wina pomusłu gimnazjum i skrócenia o rok liceów i techniików.

              Teraz z innej beczki

              >"Wiesz, ja sie nie boje - po prostu traktuje swoja ksywke internetowa jako czesc mojej osobowosci. Po ktorej wiele osob mnie rozpozna, i wszedzie sie nia podpisuje. Jesli gdzies znajdziesz podpis zetka, ew. jakas odmiane, bo juz bylo zajete, to byc moze wlasnie trafiles na mnie."

              Człowieku, chyba za duzo czasu spedzasz w swoim wirtualnym świecie. Widać masz też jakąś wielką potrzeba bycia wysłuchanym przez ludzi, widać to po ilości i wielkości twoich wypowiedzi, na forum o liceum do którego nie chodziłes. Zacznij moze zyć w normalnym świecie.
              • zetkaf Re: te zkf 23.01.08, 22:36
                Kolejny wioskowy "kulturysta" (bo kulturalny to sie tego
                krowopasaczanie da nazwac).
                Licea daja wybor. Po liceum mozesz pojsc na kazde studia...
                oczywiscie, a po technikum nie? Poza tym, moze zrobmy tez "ogolne
                studia", one beda dawaly wybor - z czego doktorat zrobic.
                A poza tym widze, ze winne sa studia, winne sa gimnazja, winne jest
                wszystko - ale liceum idealne? A moze wlasnie niski poziom w liceach
                (bo mature musi miec kazdy) odbija sie na tym, jakich studentow sie
                na te studia przyjmuje? I brak selekcji powoduje obnizenie poziomu
                absolwentow liceum, a tym samym - ze wiekszy motloch dostaje sie na
                studia?

                > ielkości twoich wypowiedzi, na forum o liceum do którego nie
                chodziłes. Zacznij
                > moze zyć w normalnym świecie.
                A zobacz swoje wypowiedzi - wymadrzasz sie o technikach, a co o nich
                wiesz? Ja chociaz mialem porownanie - jak na kierunkowych studiach
                radza sobie ludzie po "super liceum" i po dno-technikum kierunkowym.
                Sie okazuje, ze ci "super" jakos przegrywaja w konkurencji z tymi
                z "dna".
                A ze dyskusja jest o TWOIM LO? A czy ja gdziekolwiek pisze, ze to
                wlasnie TWOJE liceum trzeba zlikwidowac? Nie, ja pisze o porownaniu
                idei "super liceow", ktore nie ucza zadnego zawodu, z idea
                technikow, ktore tez daja szanse na dobre studia, a jeszcze do tego
                daja zawod (ktory potem mozna rozwinac). Zobacz co napisalem o
                wyborze takiego a nie innego liceum - ze ktorekolwiek by sie nie
                wybralo, zawsze bedzie ktos pokrzywdzony. Jak by zamiast Twojego
                liceum postanowiono zlikwidowac inne - ty bys krzyczal, ze madra
                decyzja, a na twoje miejsce przyszliby ludzie z tamtego liceum. Ktos
                i tak by musial byc pokrzywdzony - ale to nie powod, zeby rezygnowac
                z idei technikum a na sile utrzymywac licea, ktore nic nie daja poza
                papierkiem.
    • Gość: Klasa ID Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 14:02
      bez przesady! dlaczego V Lo a ma przestać istnieć a I i II mają miec nabór po 6
      7 klas pierwszysch.! nie wszystkim odpowiada ich system nauczania!
      • Gość: Licealista V LO Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 18:48
        Bo to sa niby "renomowane" szkoly..heh to ze sa wysoko postawione to nie swiadczy to o tym jak tam ucza heh...

        przykladem jest sprawa z przed lat na przemyslowej jak to ladnie nauczyciele poprawiali matury boo wiekszosc nie zdala...heh i afera na cale miasto....

        V LO i VI LO wcale nie sa gorsze...
      • zetkaf Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 22.01.08, 23:30
        > bez przesady! dlaczego V Lo a ma przestać istnieć a I i II mają
        miec nabór po 6
        > 7 klas pierwszysch.! nie wszystkim odpowiada ich system nauczania!
        Zawsze jest problem - ktore zlikwidowac. Dlaczego wojewodztwo
        lubuskie, a nie np. oddzielne gorzowskie i zielonogorskie.
        Problem w tym, ze bylo duuuzo szkol. Szkola to dwa rodzaje kosztow:
        - dydaktyczne - nauczyciele, itp. - tych nie unikniesz.
        - zarzadcze - wozny, elektryk, dyrektorka, ogrzewanie zbyt dużego
        budynku, .... Zmniejszajac ilosc szkol - zmniejszasz te koszty, a
        zaoszczedzone pieniadze mozesz wydac na cos innego.
        Pozostaje problem, ktore zlikwidowac - ale ktore bysmy nie wybrali,
        to zawsze ktores bedzie niezadowolone. Jesli wybierzemy te
        najlepsze - to bedzie pytanie, czemu najlepsze...
    • Gość: co was to obchodzi Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.gorzow.mm.pl 22.01.08, 15:48
      Zlikwidujcie etaty w magistracie!! albo zamknijcie wszystko w
      Gorzowie jak zaczynacie od szkół... a my będziemy się pakować do
      Anglii. paranoja...
    • Gość: Ewelina J. Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.08, 15:53
      nie zgadzam sie z komentami poniżej!! skoro ktoś tam nie chodzi niech sie nie
      udziela bo nie wie jak tam jest!! Okólna jest super i nawet gdybym miała średnią
      6.0 nie poszła bym ani na puszkina ani przemysłową ani na rondo!!!!!!! I dziwie
      sie tym ludziom którzy chcą okólna zlikwidować!!!;-/
      • Gość: Na. Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.gorzow.mm.pl 22.01.08, 16:29
        dokladnie tak samo mysle i uwazam ze osoby ktore nie znaja tej szkoly od
        wewnatrz nie wiedza jak tam jest naprawde a znaja tylko powierzchowna opienie o
        Okolnej
    • Gość: ktoś Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.gorzow.mm.pl 22.01.08, 16:24
      "Licea to fabryki produkujace bezrobotnych...
      Lata nauki nie dajace zadnych kwalifikacji, zadnego przygotowania do
      zycia..."
      Pytanie do Bernard
      Ciekawa jestem jaką Ty szkołę skończyłeś, że masz takie podejście ...


      Jestem osobą uczącą się w V LO. I kategorycznie nie zgadzam się
      i nie popieram decyzji podjętej przez Miasto. Moim zdaniem to
      paranoja. Renomowane licea zostaną. (hehehe) W takim wypadku będzie
      musiał zostać obniżony próg do tych szkół, bo młodzież na pewno nie
      będzie chciała wylądować w zawodówkach bądź technikach. Skoro
      wybrali liceum to chcą je skończyć. Poza tym nie uogólniajmy, że
      zdolni i wybitni są tylko w II i I ogólniaku.

      A poza tym popieram wypowiedź „studentki”
      • zetkaf Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 22.01.08, 23:48

        > Ciekawa jestem jaką Ty szkołę skończyłeś, że masz takie
        > podejście ...
        Ciekaw jestem, jakie kwalifikacje zawodowe dalo ci liceum?
        Umiejetnosc wyrecytowania Pana Tadeusza? Obliczenia monotonicznosci
        funkcji? Pierwsze jeszcze przyda sie, jesli pojdziesz na aktorstwo -
        a drugie?
        btw, jak pytasz - skonczylem technikum, i powiem szczerze, ze mimo
        studiow w tym kierunku, nadal korzystam takze z wiedzy z technikum.
        Wiedzy, ktorej nie bylo na studiach...

        > musiał zostać obniżony próg do tych szkół, bo młodzież na pewno
        > nie będzie chciała wylądować w zawodówkach bądź technikach.
        Jakie "musial"? Jakie "mlodziez nie bedzie chciala"? To wlasnie jest
        polska paranoja, ktora znam lepiej z nauczania wyzszego. Bierze sie
        pod uwage "chcenie" studentow do pojscia na proste kierunki
        ekonomiczne, "niechcenie" pojscia na trudne kierunki inzynierskie. A
        kto bierze pod uwage, ze produkujemy zbednych ekonomistow ktorzy nie
        pracuja w zawodzie (wiec sie inwestycja nie zwraca), a mamy braki
        inzynierow? Sorry, ale wyksztalcenie powinno byc regulowane do
        potrzeb - ale do potrzeb rynku pracy, a nie potrzeb checi uczniow.
        Co, produkowac miliony bezrobotnych ekonomistow "bo ludzie chca"?
        Jak nie chca na inzyniera, ich problem, 10% najlepszych na
        ekonomistow, bo tylu potrzeba, a reszta albo wezmie co zostanie (np.
        inzyniera), albo Z WLASNEGO WYBORU zostanie przy maturze.


        > Skoro wybrali liceum to chcą je skończyć.
        Skoro zaczeli jakakolwiek szkole - potraktujmy to jako umowe
        dwustronna. Z ktorej nalezy się wywiązać. Oburzyłoby mnie, gdyby
        komuś zamknęli w połowie liceum i powiedzieli "a teraz się martw".
        Ale zdaje się, że mowa o naborze na nowe kierunki?

    • Gość: Piotr W. abs. VLO bolesna prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.08, 16:43
      Problem leży w tym ze urzędnicy patrzą na słupki i wykresy statystyk zamiast na rzeczywistość..

      W tym momencie, po przeczytaniu tego artykuły wyraźnie widać jak jesteśmy w trybiku programu społecznego. Gdzie to "władza" stara się pogrywać ludźmi niczym pionkami. Brzmi niczym afera spiskowa? Spójrz dokładnie - to rzeczywistość.

      "Średnie" licea likwidujemy, "elitarne" pozostawiamy, technika obsadzamy - roboli wypuszczamy. O tak, społeczne zombie do boju! To jest najwyżej przepis z jakiejś magicznie-mistycznej księgi czarów, a nie realne spojrzenie na problem gorzowskiej edukacji.

      Chcecie przewidywania i prognozy? Nie ma sprawy! A co najważniejsze, zrobię to dla Was za DARMO!

      "Elitarne" Licea - Spora część osób dostaje się tam po znajomości ";) "- niczym z reklamy piwa bezalkoholowego. Do tego albo przestaną być elitarne i obniżą poziom , albo szczury ustawcie się na start - bo czas rozpocząć wyścig!
      Dostać się to jedno, a utrzymać to drugie. Zdarzą się więc osoby co zrezygnują, lub zostaną wyrzuceni ze szkół - marnując rok życia.

      Technika - tu udadzą sie wszyscy, którzy uczą się - lecz nie wystarczająco "systematycznie" by załapać się do "elitarnych" szkółek niedzielnych. Co zyskują? Wymuszony rok edukacji gratis! (i jak tu narzekać że nić nie dostajemy od państwa). Edukacji rzeczy mniej lub i więcej nikomu niepotrzebnych, ponieważ każda fabryka prowadzi własne szkolenia - gdzie ludzie nawet z odrobiną oleju (nie koniecznie z pierwszego tłoczenia) pojmą jak mają naciskać czerwony guzik na taśmie produkcyjnej (co będzie oczywiście wymarzoną pracą każdego młodego obywatela by zarabiać 900 na rękę i cieszyć się pełnią "rzycia" - bo życiem tego nazwać nie można).
      Do tego pracować będą na kontrakt iluś letni, bo przecież byli na specjalistycznym szkoleniu odpłatnym 600 złotych MC.

      Ci co mieli i tak pójdą na uniwersytety, wyższe szkoły czy politechniki. Tylko z bagażem jednego roku w plecy. Tylko dlatego że urzędnicy postanowili rozegrać partie szachów, gdzie to młodzież jest pionkami - a ta figura ma to do siebie że z góry jest spisana na straty.

      Proponuję zamiast nowej fabryki zorganizować bagno i utopić nas w nim.. A nie sorry, pewnie i tak będzie nowy hipermarket.
      • zetkaf Re: bolesna prawda 23.01.08, 00:02
        > a). Edukacji rzeczy mniej lub i więcej nikomu niepotrzebnych,
        ponieważ każda fa
        > bryka prowadzi własne szkolenia - gdzie ludzie nawet z odrobiną
        oleju (nie koni
        > ecznie z pierwszego tłoczenia) pojmą jak mają naciskać czerwony
        guzik na taśmie
        > produkcyjnej
        I wlasnie tu lezy problem. Naprodukowalismy tych magistrow, i stad
        efekt. Szkolenia na sile. Ze teraz do wciskania przycisku czasem
        nawet inzyniera potrzebuja.
        W zalozeniach, do wciskania przycisku potrzebujemy czlowieka, ktory
        wyksztalcenia nie potrzebuje. On nie musi wiedziec, co to przycisk,
        ze tam prad jest - on wie, ze jak bedzie wciskal co minute przycisk,
        to premie dostanie, jak co dwie - zwolnienie. Po drodze ma cos do
        maszyny wlozyc.
        Technik - w zalozeniach to np. elektryk, ktory wie, ze w tym
        przycisku plynie prad. Ktory wie, ze jak maszyna nie reaguje na
        przycisk... nie, nie wie, ze przycisk jest uszkodzony, on wie, ze ma
        sprawdzic (i wie jak!), czy to wina kabla, przycisku, jakiegoś
        czujnika po drodze, sterownika, ... Czlowiek, ktorego nie przyuczymy
        raz dwa, ktory musi miec solidne podstawy, na podstawie ktorych
        budujemy wiedze o konkretnej maszynie, budujemy - zarowno poprzez
        nauke, jak i jego wlasna obserwacje.
        Ale w Polsce jest modne - zatrudniamy wyksztalciucha z wyzszym
        wyksztalceniem od czegokolwiek, a potem dajemy mu prace, ktorej musi
        sie nauczyc od podstaw, ale ktora nie wymaga wyzszego wyksztalcenia
        w danej dziedzinie. A potem slepo powtarza jakies glupie rzeczy, bo
        tak mu kazali a on nawet nie co robi i dlaczego.

        > Ci co mieli i tak pójdą na uniwersytety, wyższe szkoły czy
        politechniki. Tylko
        > z bagażem jednego roku w plecy.
        Z bagazem specjalistycznej wiedzy. Kto byl na studiach technicznych,
        kto widzial ludzi po technikum i po liceum - ten wie o czym mowie.
        Roznica ogromna, a ja nadal korzystam z wiedzy z technikum, ktorej
        nie bylo na studiach. I zaluje, ze nie mam pewnej wiedzy, ktorej nie
        bylo na studiach, a koledzy z tego samego technikum z innego
        kierunku mieli. Wiedzy, ktorej nie doczytam, ktora trzeba zdobyc
        doswiadczalnie, w pracy lub na laborkach... a w pracy nie zawsze
        jest mozliwosc...

        > partie szachów, gdzie to młodzież jest pionkami - a ta figura ma
        to do siebie
        > że z góry jest spisana na straty.
        Urzednicy - ktorzy zapewne analizuja, jaka jest sytuacja na rynku
        pracy, jakie potrzeby, ktorzy wiedza, co to studia, technikum. Tu -
        wymadrzaja sie ludzie, ktorzy nie szukali pracy (ja szukalem w
        okresie najwiekszego bezrobocia - to naprawde dobra szkola zycia),
        nie wiedza, co to technikum (a jedyne co wiedza - to wynik durnej
        propagandy urzednikow, ktorzy pare lat temu na sile probowali
        pokazac, jak madre jest likwidowanie technikow, a teraz zorientowali
        sie, ze to byl blad), co to studia i jak to ma sie do wiedzy z
        technikum, ludzie, ktorzy jeszcze nie mysla o przyszlosci,
        samodzielnosci, itp.

        • Gość: Piotr W. abs. VLO Re: bolesna prawda IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:00
          Wybacz, ale jak dla mnie jesteś człowiekiem, który nie potrafi kierować własnym
          życiem - lecz chce by ktoś kierował nim za Ciebie. Nie po to nasi pradziadkowie
          ginęli podczas II WŚ, nie po to ludzie poddawali się represją w czasie PRLu by
          teraz człowieczek w garniturze decydował co jest lepsze dla naszej młodzieży. TO
          ICH ŻYCIE, ICH DECYZJE, ICH WYBORY. Chce być zerem, proszę bardzo. Chce coś
          umieć, proszę bardzo. Chce czegoś dokonać, proszę bardzo.

          "Urzednicy - ktorzy zapewne analizuja, jaka jest sytuacja na rynku
          pracy, jakie potrzeby, ktorzy wiedza, co to studia, technikum"

          Sorry, ale tego typu działania nie pachną mi wolnością wyboru.
          • zetkaf Re: bolesna prawda 23.01.08, 19:45

            > ICH ŻYCIE, ICH DECYZJE, ICH WYBORY. Chce być zerem, proszę bardzo.
            > Chce coś umieć, proszę bardzo. Chce czegoś dokonać, proszę bardzo.
            Dobrze, ale czemu Z MOICH PODATKÓW? Jeśli jest zdolny, dzięki temu
            zbuduje potęgę mego kraju - ok, bardzo chętnie wyłoże na jego naukę,
            w końcu sam jestem za słuszną ideą techników. Ale dlaczego za moje
            pieniądze mamy kształcić filozofa do podawania cegłówek? Jak chce,
            za swoje niech sobie zostanie filozofem. 10% najlepszych
            potencjalnych filozofow niech zostanie filozofami i zostanie na
            uczelni. Ale reszta - jak ma isc do ceglowek, to po co wydawac kase
            na niego? Zeby mial chore ambicje, bo ona ma wyzsze (BEZUZYTECZNE)
            wyksztalcenie?

            > "Urzednicy - ktorzy zapewne analizuja, jaka jest sytuacja na rynku
            > pracy, jakie potrzeby, ktorzy wiedza, co to studia, technikum"
            > Sorry, ale tego typu działania nie pachną mi wolnością wyboru.
            Widzisz, ja chcialbym zostac malarzem - a ograniczenie naboru do
            szkol plastycznych mam nazwac ograniczaniem wolnosci? Czy, skoro
            jestem na pozycji 1.567.777 to znaczy, ze powinnismy w szkolach
            plastycznych ksztalcic co najmniej 1.567.777 uczniow, "bo ja chce"?
            A moze lepiej, skoro nie ma zbytu na malarzy, to wyksztlacmy tylko
            100, 200, 1000 najlepszych. A jesli ktos naprawde chce, ale jest
            beztalencie? To niech za swoja kase sie uczy, a nie za moje.
            PS. Aha, na niektorych uczelniach jest 20 kandydatow na miejsce.
            Przyjmują tylko 5% tych co chcą. Czy to znaczy, że to jest
            ograniczanie wolności wyboru?
      • Gość: Bernard Re: bolesna prawda IP: *.dial.telus.net 23.01.08, 18:31
        Hey Piotr W. abs. VLO,
        No popatrz, popatrz...
        Jestes absolwentem LO i ciagle logicznie myslec nie potrafisz...
        Zmiany w szkolnictwie nalezy rozpatrywac z punktu widzenia rozwoju
        miasta (regionu) a nie zaspakajania potrzeb okreslonej grupy...
        Fundusze przeznaczane na edukacje musza dawac rezultty w postaci
        zaspakajania potrzeb w zakresie zatrudnienia...
        Gorzow sie rozwija w okreslonym kierunku...
        Miasto potrzebuje i bedzie potrzebowac ekspertow w okreslonych
        dziedzinach, a nie kandydatow do kolejek po zasilki...
        Wychodzenie na przeciw przewidywanym zapotrzebowaniom
        poprzez "modyfikacje" w szkolnictwie to bardzo madra polityka...
        Realia sie klaniaja....
        Moze kiedys swiadectwo z ogolniaka otwieralo jakies drzwi...
        Juz nie...
        Teraz madrych fachowcow potrzebuja..
        :):):):)
        PS. Jedrzejczak to dobry i uczciwy Prezydent
        • ryanzg Re: bolesna prawda 23.01.08, 19:08
          Ta i TPV co roku będzie potrzebować tysiące "ekspertów" z zawodówek. Chyba
          kpisz, a jak firmy odejdą to co wtedy ? Znowu miliony wydacie na licea ?
          • zetkaf Re: bolesna prawda 23.01.08, 20:00
            > Ta i TPV co roku będzie potrzebować tysiące "ekspertów" z
            zawodówek.
            TPV potrzebuje specjalistów od utrzymania ruchu, akurat tu bardziej
            po technikum, a nie po zawodówce. Podobnie Faurecia, Barlinek, i
            jeszcze pare innych firm produkcyjnych. I te firmy, które być może
            się tu założą.
            Do tego, elektryków potrzeba choćby w budownictwie. I w kazdej
            szkole, szpitalu (choć tu akurat mamy za dużo), itp., itd. Do tego
            potrzebujemy blacharzy, mechaników samochodowych (i znowu technikum,
            zawodówka), budowlańców (znowu technikum, zawodówka), techników
            żywieniowych, itp., itd. Ludzi, którzy oprócz papierka maturki mają
            jeszcze jakiś zawód. Każdy z tych ludzi może robić to coś, w czym
            jest SPECJALISTA (tak, tak, bardzo często właśnie stanowisko
            specjalisty jest stanowiskiem dla technika, aby odróżnić od
            stanowiska inżyniera w tej samej dziedzinie), może robić też to
            wszystko, co może robić gostek po liceum. A gostek po liceum - może
            tylko te ogólne zawody brać pod uwagę, bo na elektryka już za głupi.
            Sugerujesz, że technika to dno - widzisz, to wszystko zależy. Kiedyś
            technika to właśnie była renoma. Owszem, nie wszystkie. Potem...
            potem jakiś mądraliński urzędas (zapewne po liceum) stwierdził,
            podobnie jak ty, że technika to bzdura. Przez parę lat niszczyło się
            technika. To, że technika obecnie to dno, to jedynie wynik ich
            czarnego pr-u. Jaki jest tego efekt? Że w Polsce brakuje
            budowlańców, elektryków, ... znaczy się, TECHNIKÓW.
            Aha, widzę, że będziesz na siłę się upierał przy swoim liceum.
            Taaak, bo lepiej być bezrobotnym filozofem z wyższym wykształceniem
            żebrającym pod kościołem (kuroniówka to tylko rok), niż budowlańcem
            po zawodówce, który kosi kasę i jeszcze wybrzydza, gdzie będzie
            pracował (znam ludzi, którzy mają wyższe wykształcenie, pracują w
            firmie, ale jak mają dostać za nadgodziny zgodnie z ustawą (stawka
            podstawowa+dodatek), to wolą, niczym ten znienawidzony przez ciebie
            robol, pójść kłaść kafelki - to chyba świadczy o tym, że kierunek
            wykształcenia jest ważniejszy niż stopień jaki posiadasz).

            > kpisz, a jak firmy odejdą to co wtedy ? Znowu miliony wydacie na
            > licea ?
            A po co? Co dadza miliony wydane na licea? Ze niby gosciu po
            technikum nie bedzie umial zrobic czegos, co bedzie potrafil zrobic
            licealista? A co konkretnie? Jeszcze w niepopularnych kierunkach
            humanistycznych liceum ma przewage, ale wszystkie pozostale zawody -
            to wlasnie technika sie lepiej sprawdzaja. TECHNIKA, KTORYM NIKT NIE
            PODLOZYL SWINI...
            >
          • Gość: Bernard Re: bolesna prawda IP: *.dial.telus.net 24.01.08, 19:09
            Hey ryanzg ,
            Ty "ekspertow z zawodowek" nie kop...
            Ci ludzie jesli jeszcze nie posiadaja toi wkrotce zdobeda
            umiejetnosci pozwalajace im produkowac monitory lub cos innego....
            To daje im prace.
            Pracujac zarabiaja...
            Zarabiajac wydaja dajac zarobic innym.. Miliony sa pakowane w
            Gorzowska i lokalna ekonomie
            Placa podatki..ktorych miasto i region potrzebuja
            Tych podatkow ty potrzebujesz za kazdym razem gdy ze swiadectwem
            liceum idziesz po zapomoge...
            I co najwazniejsze: Nie sa na niczyim utrzymaniu...

            Mysl!
            :):):)
    • Gość: absolwentka Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.centertel.pl 22.01.08, 17:51
      Ja jako absolwent V LO uważam że likwidacja tej szkoły jest wielkim
      nieporozumieniem. Ludzie którzy przychodza do tej szkoy są tacy jak
      wszędzie czyli normalni może nie wybitnmie uzdolnieni ale są jak
      najbardziej zainteresowni rozszerzaniem swojej wiedzy i to ze
      wybrali właśnie V LO świadczy o tym że ta szkoła jest najbardziej
      przyjazna dla uczniów! Nasza słynna "piąteczka" jest naprawdę bardzo
      bardzo dobrą szkołą. Świadczy o tym tez przede wszystkim liczba
      uczniów jaka uczeszcza do tej szkoły i absolwentów którzy ją
      ukończyli! ta szkoła istnieje tyle lat i miejmy nadzieje że bedzie
      istniec i kolejne!Napewno NIE PODDAMY SIĘ I URATUJEMY ZYCIE W TEJ
      SZKOLE!
      • Gość: Bernard Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.dial.telus.net 31.01.08, 16:21
        Hey absolwentka,
        Nikt nie twierdzi ze licceum i jego studnci sa "zli"...
        Te licea nie bada potrzebne z powodow demograficznych, a
        zapotrzebowania na absolwentow liceow nie ma..
        Proste. To fakty...
        Istnieje natomiast zapotrzebowanie na technkow i inzynierow...
        Gorzow musi sie dostosowac do realiow i Prezydent z Rada robia
        dokladnie to co madra wladza powinna robic ..
        Czy za dziesiec, pietnascie lat trzeba bedzie dodatkowe liceum znowu
        otworzyc? Prawdopodobnie tak...Pod warunkiem ze wystarczajaco duzo
        mlodziezy bedzie by je zapelnic..
        Myuslec!
        :):):):)
    • Gość: M. Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.centertel.pl 22.01.08, 17:57
      Ej no ale bez takich.nie pozwólmy żeby to wspaniałe liceum przestało
      istniec i aby jakiś zwykły urzednik mógł je tak poprostu zamknąć!to
      nie jest zwykłe liceum to jest nasza ukochana "piateczka". Ja
      ogólnie w tym roku już koncze to liceum i uważam że trzy lata które
      tu spedziłam sa najlepszymi w mojej 12 letniej karierze ucznia.grono
      pedagogiczne jest naprawde niezastąpione a uczniowie mmmm najlepsi!!
      no i panie sprzątaczki i reszta pracowników.Nie oddamy 5LO nigdy!
    • Gość: A. Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.centertel.pl 22.01.08, 18:01
      nie ma takiej opcji.dlaczego jakieś renomowane licea maja istnieć a
      V nie!!to poprostu się nie miesci w moim małym, rozumku ale wiem
      napewno ze ta szkoła jest naprawdę szkołą przyjazna bezpeiczną no i
      nie taką najgorszą z tego co wiem to miała 3 miejsce w
      zdawalnościach matur.no to dlaczego?Niz demograficzny?niech pan
      naczelnik porozmawia może z małżonką....
    • Gość: marti Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.centertel.pl 22.01.08, 18:06
      to całe zamieszanie jest nie potrzebne jeżeli jakiś naczelnik ma
      zamiar zmniejszać budżet to niech zacznie od swojego gabinetu...To
      liceum jest naprawde potrzebne dla młodziezy w gorzowie no bo nie
      wszyscy chca iść do I lub II a juz zwłaszcza do technikum czy
      zawodówki a po prostu jak zostana takie szkoły to wiele osob
      poprostu sobie podaruje dalsza naukę!!!!!!NIE POZWÓLMY NA TO!!
    • Gość: merciless Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.gorzow.mm.pl 22.01.08, 18:35
      Bernard, ewidentnie widać chłopcze, że masz jakiś kompleks :) Kompleks i poziom
      kultury poniżej zera. Przygłupami radziłabym nazywać ludzi, którzy nie mają
      żadnego pomysłu na życie i jedyne co potrafią, to obrażać ludzi, którzy chcą coś
      dobrego ze sobą zrobić.

      Co do wyższych szkół w Gorzowie i tego, że po Vtym LO idą tam niektórzy,
      podkreślam - niektórzy ludzie: od kiedy wiedza, iloraz inteligencji jest jedynym
      wyznacznikiem miasta, w którym człowiek będzie studiował ? Nie wiem co prawda
      jak to jest u ludzi przy kasie i błyskotliwych, takich jak bernard, ale mnie np.
      najzwyczajniej w świecie nie stać było na studiowanie w innym mieście :) To
      miłe, że mamy jeszcze sporo ludzi oceniających innych po zasobności portfela, a
      nie po tym co, kto ma do powiedzenia i jaką wiedze w główce posiada.

      Jestem stanowczo PRZECIW likwidacji V LO !

      Pozdrawiam... tylko tych myślących :)
    • zetkaf Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 22.01.08, 20:21
      Niby pomysl dobry, ale... gleboko przemyslajac, kretynski.
      No bo tak: likwidujemy liceum - niby ladnie.
      Ale... rekompensujemy to zwiekszonym naborem do renomowanych liceum.
      Wiec produkcja bezrobotnych pozostaje na niezmienionym poziomie.
      Jedyny zysk - mniejsza ilosc wszelakich zarządów, dyrekcji,
      sekretariatów.
      Oczywiscie, zrobiono zalozenie, ze jak ktos pojdzie do renomowanego
      liceum, to wplynie na jego edukacje. I po raz kolejny bzdura, watek
      akurat dyskutowalismy na naszej klasie w obrebie renomowanego
      technikum. W miare, jak zwiekszano nabor, to poziom szkoly sie
      obnizal. Bo coraz latwiej bylo sie dostac, coraz mniej elitarne
      jednostki sie do niego dostawaly. Technikum nadal ma dobra opinie,
      ale juz nie tak dobra jak kiedys.
      Tak wiec, likwidacja dwoch ogolniakow bedzie jak reforma kraju:
      mniejsze koszty zarządu, ale generalnego zysku w postaci wzrostu
      gospodarki nie widac. Owszem, slabe gminy i wojewodztwa zyskały na
      wchłonięciu do silnych jednostek - ale też, te duże na tym straciły.
      Jest więcej średniaków, a mniej skrajnych przypadków. I tak będzie
      teraz - po prostu się uśredni poziom, likwidując najgorsze i
      zaniżając poziom najlepszych. Bo nauczanie to nie tylko poziom
      nauczycieli - to także uczniowie.

    • Gość: Absolwentka VLO Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.gorzow.mm.pl 22.01.08, 22:34
      Nie mogę się pogodzić z myślą, że V LO miałoby przestać istnieć. Ta
      szkoła pomimo niekiedy niekonwencjonalnych metod działania
      przygotowuje bardzo dobrze do życia. Nauczyciele dużo wymagają i nie
      mogę się zgodzić ze zdaniem, że V LO jest gorsze od I LO niby w
      czym? Wiele moich znajomych podkreśla, że ogólniak nauczył ich jak
      sobie radzić w życiu. W V LO nauczyciele nie kadzili jacy to my
      mądrzy jesteśmy w przeciwieństwie do I LO. Uważam, że decyzja o
      zlikwidowaniu tego właśnie ogólniaka będzie krzywdząca dla wszytkich
      zarówno dla nauczycieli, dyrekcji ale przede wszystkim dla młodzieży.
    • Gość: ponury zniwiarz Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: 82.160.208.* 23.01.08, 13:30
      wczoraj o 18.30 na TVP3 była rozmowa z panem Kozłowskim.. Jak śmie porównywać zdawalność matury i egzaminów zawodowych gdzie na maturze wymagane jest jedynie 30% umiejętność czytania i pisania a egzamin zawodowy 75% i trochę myślenia! Kolejna kwestia... oddzielenie wiekowe podstawówki od gimnazjum jest zgodne z założeniami edukacji... przecież przeniesienie gim do ZSTiO niczego nie zmieni a jedynie pogorszy dotychczasowy stan rzeczy. Ma być 40% technikum 20% zawodówek i 40% ogólniaków czyli ci którzy nie dostaną sie do liceum będą musieli iść do technikum i uczyć się o rok dłużej albo do zawodówki co wiąże się z ograniczeniem wyboru dla młodych ludzi. Na siłę próbowane jest ukierunkowanie Gorzowskiej młodzieży! Każdy ma prawo wyboru a wybór ten jest coraz bardziej ograniczany. Dzieci cisną się w szkole nr 13 bo nie zaplanowano rozbudowy placówki a tereny sprzedano pod nowopowstające bloki mieszkalne. Niektórzy Nauczyciele zapowiedzieli już że zrezygnują z pracy gdzy dojdzie do tej fuzji.
      • zetkaf Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 23.01.08, 20:12
        Po pierwsze, jesli chodzi o gimnazja, porozmawiaj z nauczycielami.
        jakos prawie zaden nie ocenia pozytywnie tego pomyslu.


        > edynie pogorszy dotychczasowy stan rzeczy. Ma być 40% technikum
        20% zawodówek i
        > 40% ogólniaków czyli ci którzy nie dostaną sie do liceum będą
        musieli iść do t
        > echnikum
        A czemu "musieli"? Widzisz, jestes ofiara propagandy jakiejs ofermy,
        ktora nie dostala sie do technikum i musiala pojsc do liceum - i
        potem w ministerstwie przez pare lat probowala zniszczyc technika.
        Efekty widac - w Polsce nie ma kto budynków stawiać, za to mamy
        tysiące bezrobotnych po liceum i studiach, tylko jakichś
        nieużytecznych, albo zbyt licznych.
        Kiedys część techników była naprawdę renomowana, niestety, ktoś to
        zniszczył 10 lat temu.

        > i uczyć się o rok dłużej
        Oj, wielka tragedia...

        > albo do zawodówki co wiąże się z ograniczeniem wyboru
        Jakie ograniczenie wyboru? Najlepsi się mają uczyć, głupi mają
        harować. Żeby nie było takich patologii, jak jeszcze nie dawno - że
        na stanowisko sprzątaczki potrzeba wyższego wykształcenia i
        znajomości min. 3 języków. No tak, bo teraz coraz inteligentniejsze
        odkurzacze wymyślają, i trzeba umieć to obsłużyć ;)
        Sorry, ale w społeczeństwie jest zapotrzebowanie na ileś tam procent
        inżynierów, ileś tam na magistrów ekonomistów, ileś tam na
        techników, ileś na ludzi nawet bez zawodówki - więc po co uczyć
        więcej? Żeby magister inżynier (zarządzania i marketingu, czyli d...
        a nie inżynier) mogł stać przy maszynie i wciskać przyciski i
        marudzić, że z wyższym wykształceniem musi pracować za minimalną
        krajową? To już lepiej tych najmniej zdolnych wyłapać na etapie
        edukacji...

        > łodzieży! Każdy ma prawo wyboru
        Tak, ja mam też prawo wyboru, na co idą moje pieniądze. A bzdurą
        jest uczenie magistrów od zamiatania ulic. Do tego wystarczy
        podstawówka (no dobra, za moich czasów gimnazjum nie było, to mogę
        się o ten jeden stopień mylić).

        > ieci cisną się w szkole nr 13 bo nie zaplanowano rozbudowy
        > placówki a tereny sp
        > rzedano pod nowopowstające bloki mieszkalne.
        Widzisz, a jakby byly pieniadze (np. zaoszczedzone na uczeniu tych,
        co sie nie nadaja, zeby ich uczyc) to moze by rozbudowano
        podstawowke?
        • emsiziomal Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 23.01.08, 20:20
          Kolejne liceum do odstrzału to trójka......dyrektor-likwidator:)
          Nie wuefiak a miernota!
          • Gość: CIĄG DALSZY Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.gorzow.mm.pl 23.01.08, 20:58
            miasta.gazeta.pl/gorzow/1,35211,4863522.html
            bunt uczniów
    • Gość: mloda inteligencja Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.aster.pl 24.01.08, 17:43
      Rzeczywiście, Polska nie ma za dużo do zaoferowania dla młodzieży
      wykształconej. Problem nie leży jednak w nadmiarze owej młodzieży,
      tylko w zacofaniu tego kraju. Większa ilość zatrudnienia w przemyśle
      i rolnictwie doprowadzi do progorszenia sytuacji. Nie macie więc
      racji. Uważam, że to wstyd nie korzystać z tak szerokich możliwości
      edukacji, jakie oferuje ten kraj. A potem zawsze można wyjechać z
      Polski. Nie ma sensu sie trudzić przez całe życie za grosze, kiedy
      jest tyle innych możliwości.
      • zetkaf Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 24.01.08, 18:29
        Widzisz, po pierwsze nie ma problemu nadmiaru mlodziezy
        WYKSZTALCONEJ. Jest problem nadmiaru MAGISTROW, a to dwie rozne
        sprawy. Sorry, ale jesli magister dostaje opisy trzech zdecydowanie
        roznych zawodow (np. ekonomista, elektryk, redaktor), i nie potrafi
        odpowiedziec, ktory z tych zawodow pasuje do tego co go uczyli - to
        dla mnie nie jest to wyksztalcony czlowiek, ale magister-glab. A
        takich niestety jest duzo. I na tym polega problem - leza ludzie na
        jakies quasi-studia a potem roszcza sobie prawa do nazywania
        siebie "wyksztalconymi". Teraz, dyplom magistra w Polsce nie znaczy
        NIC.
        Zreszta, czy wyksztalconym czlowiekiem mozna nazwac czlowieka ktory
        idzie do firmy "do biura", albo "do administracji" - a co za
        roznica, co bedzie robil, on sie szybko przyszkoli. Znaczy, ze nie
        ma ZADNYCH umiejetnosci, ktore mozna gdzies wykorzystac. Dla mnie
        wyksztalcony czlowiek idzie np. do planowania, do kadr, do finansów,
        do utrzymania ruchu, do zarządzania ludźmi, do "inżynieringu"
        (cokolwiek by ta nowomoda nie znaczyła), do zarządzania projektami -
        do czegoś konkretnego, a nie "do biura".
        Zacofanie kraju? A co pod nim rozumiesz? Coraz więcej
        zautomatyzowanych fabryk. Coraz więcej komputerów w administracji.

        Nie, nie ma sensu się trudzić przez całe życie za grosze. Wystarczy
        pomęczyć się przez czas PORZĄDNYCH studiów, a nie takich, po których
        nawet nie wiesz, jakiego zawodu cie uczyli....
    • Gość: studentka Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty IP: *.gorzow.mm.pl 03.02.08, 20:40
      Dla mnie to jakiś absurd!Skończyłam 5 liceum i nie wyobrażam sobie
      żeby za pare lat go nie było. Wogóle co to za idiotyczny pomysł,aby
      zostały tylko renomowane licea?A jeśli komuś zabraknie paru punktów
      żeby dostać się do którejś z tych szkół to będzie skazany na
      technikum?Nie chcę żeby to zabrzmiało, że technikum to coś
      złego,wręcz przeciwnie to dobra alternatywa,ale jeśli ktoś jest
      podobnie jak i ja humanistom to nie ma w takiej szkole najmniejszych
      szans...może niech ktoś ma to na uwadze.
      • zetkaf Re: Miasto zlikwiduje dwa ogólniaki. Są protesty 03.02.08, 20:51
        Dla mnie absurdem jest twoja wypowiedz.
        Po pierwsze, nie SKAZANYM na technikum. Skazać można na dożywocie,
        na 5 lat, ale nie na technikum.
        Po drugie, jeśli komuś zabrakło paru punktów, to znaczy, że BYŁ ZA
        SŁABY. To zjawisko było, jest i będzie, że zawsze komuś tam będzie
        brakowało paru punktów. Znaczy, że ten ktoś był za cienki i tyle.
        Wiesz, opowiem Ci o przypadku z moich studiów.
        Kolega przez rok chodził na studia na wydziale elektrycznym. Po roku
        zrezygnował. Czemu? Bo rok wcześniej zabrakło mu paru punktów na
        wydział historii, a nie chciał iść do wojska. Przez rok się
        przyłożył, i po roku nie zabrakło mu punktów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka