21.08.03, 12:02
W tivi widziałem pompę, superwydajną sterowaną drogą radiową.
Ponoć koniec z podtopieniami, wielka woda mniej straszna już.
Podobno, to pierwsza inwestycja tego rodzaju od czasów wojny.
Dobrze, że szabrownicy poniemieckich pomp nie rozkradli...

Pytanko (tak, żeby dać szansę temu forum, podobno dyskusyjnemu) - czy Waszym
zdaniem powinno się wydawać pozwolenia na budowę nowych domów na terenach
zagrożonych powodziami, szczególnie po tym co się robi z pogodą w różnych
częściach świata?

Wolna Amerykanka (róbta co chceta, inwestor chyba ma świadomość ryzyka),
czy częściowo sterowanie ręczne (przecież wokół Gorzowa jest bardzo wiele
wysoko położonych terenów pod budownictwo jednorodzinne)?
Obserwuj wątek
    • aborys Re: Zakanale 21.08.03, 12:36
      j24 napisał:

      > czy Waszym
      > zdaniem powinno się wydawać pozwolenia na budowę nowych domów na terenach
      > zagrożonych powodziami, szczególnie po tym co się robi z pogodą w różnych
      > częściach świata?
      Najjaśnieszy Pan (zresztą wielu Najjaśnieszych Panów) pozwoliło budować domy
      pod murami miast pod warunkiem bezwarunkowej zgody na ich wyburzenie w
      przypadku oblężenia.
      Teraz zachodzi inna trudność - w związku z opiekuńczym charakterem państwa,
      nawet jeśli zalani dzikobudujący nie dostaną odszkodowania, pomoc społeczna dla
      nich idzie z kiesy podatnika.
      A więc ścigać budujących za wałami przeciwpowodziowymi.
      • Gość: terefere Re: Zakanale IP: *.air.net.pl / 192.168.35.* 25.08.03, 12:30
        aborys napisał:

        >> Najjaśnieszy Pan (zresztą wielu Najjaśnieszych Panów) pozwoliło budować
        domy
        > pod murami miast pod warunkiem bezwarunkowej zgody na ich wyburzenie w
        > przypadku oblężenia.
        > Teraz zachodzi inna trudność - w związku z opiekuńczym charakterem państwa,
        > nawet jeśli zalani dzikobudujący nie dostaną odszkodowania, pomoc społeczna
        dla
        >
        > nich idzie z kiesy podatnika.
        > A więc ścigać budujących za wałami przeciwpowodziowymi.

        jesteś durny do kwadratu!Jacy dzikobudujący głupku jeden !tu kupiłem działkę i
        wybudowałem się otrzymując stosowne pozwolenia.Miasto ściąga ze mnie podatki
        ale też odpowiada za to co czyni wydajac pozwolenie na budowę.Normalne że
        każdy powinien (choć nie każdego stać)ubezpieczyć się w zakresie szkód jakie
        taka lokalizacja może nieść.Na razie z tego tytułu składka nie jest większa.

        Tam w krakowie smok coś ci musiał przypiec ( to napewno nie była d..pa) i
        tu pomoc społeczna jest bezradna więc podatnicy odetchną z ulgą
        • bart.q Re: Zakanale 25.08.03, 13:01
          Gość portalu: terefere napisał(a):

          > jesteś durny do kwadratu!Jacy dzikobudujący głupku jeden !tu kupiłem działkę

          Czyli jesteś durny do sześcianu skoro wybudowałeś dom na naturalnych terenach
          powodziowych.
          • Gość: terefere Re: Zakanale IP: *.air.net.pl / 192.168.35.* 25.08.03, 13:34
            bart.q napisał:

            > Gość portalu: terefere napisał(a):
            >
            > > jesteś durny do kwadratu!Jacy dzikobudujący głupku jeden !tu kupiłem dział
            > kę
            >
            > Czyli jesteś durny do sześcianu skoro wybudowałeś dom na naturalnych
            terenach
            > powodziowych.
            Twoja głupota jest niemierzalna .To żadne tereny zalewowe domy stoja tu od
            dawna .To miasto zaniedbało melioracje a kasę z podatków ciągnie
            Gdy była powódź w 97(?) ja spałem spokojnie
            • Gość: borys Re: Zakanale IP: *.bajt.krakow.pl 25.08.03, 13:37
              Gość portalu: terefere napisał(a):

              > Twoja głupota jest niemierzalna .
              Wygląda, że wreszcie ktoś mądry się odezwał na Forum.
    • klin Re: Zakanale 25.08.03, 14:32
      Władza jest (powinna być) odpowiedzialna za swoje dezycje. Jeśli zaleje
      mieszkańców domów wybudowanych zgodnie z prawem, słusznie mogą oni oczekiwać
      pomocy państwa. Władza nie powinna dawać zezwoleń na budowę na terenach
      zagrożonych. Ocena ryzyka nie jest sprawą prostą. Decyzje powinny być
      podejmowane z tym większą ostrożnością, im ta ocena jest trudniejsza. Nie ma to
      nic wspólnego z "ręcznym sterowaniem" ani "wolnoamerykanką". Władza musi
      decydować o tym, gdzie można budować domy, a gdzie nie. Tak było od wieków,
      zanim komukolwiek przyszły do głowy takie pojęcia jak socjalizm czy wolny rynek.

      Inną sprawą jest wiara w nieomylność władzy. Nadmierna - powoduje pewien rodzaj
      ubezwłasnowolnienia, utratę poczucia odpowiedzialności za własne życie.
      Urzędnik podejmujący wątpliwą decyzję w najgorszym razie ryzykuje posadę,
      ofiara takiej decyzji - osobiste bezpieczeństwo i nierzadko dorobek całego
      życia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka