Gość: Antyignorant
IP: *.gorzow.mm.pl
05.10.03, 12:06
Dyskusja na temat nowopowstałego "Dziennika Gorzowskiego" jest o tyle
ciekawa, że wogóle się toczy. Tylko, albo aż tyle. Na tym jednak koniec...
Znów rycerze "Forum" wylewają pomyje na kolejne przedsięwzięcie, ale
żaden z nich nie ruszy tyłeczka i nie uda się po prostu do redakcji, aby
zaoferować swoje - rzekome - umiejętności.
Mowa tu o ponadprzeciętnej i superwykształconej Marcie i kilku innych,
którzy - podobnie jak dziesiątki tysięcy jej podobnych nie może znaleźć
pracy, a jej inteligencja (?) i...studia - podobno ją do tego predyctynują.
Ma więc rację Przemysław Bielewicz (którego nie znam), gdy pisze o pasywności
osób do niej podobnych. Chcieliby nie wiadomo czego ...- "bo mają studia"
i "ponadprzeciętną inteligencję"...aaa i jeszcze układy - ale na tym się
kończy!!!! Siedzą z tymi dyplomami i skrywaną niczym "Złota maska Egiptu"
inteligencją (?)i oczekują aż ktoś do nich zadzwoni... na przykład Pan
Redaktor Bielewicz. Oj, Forumowicze!!!
"Dziennik Gorzowski" jest rzeczywiście na super niskim poziomie. Brak
tekstów, których dzień wcześniej nie byłoby w "GL" lub "GW", a jeśli są próby
poruszenia ciekawych tematów (raczej ich nie ma...) to sam sposób opisania
tematu, zaprezentowania go ...jest do bańki!
Mało profesjonalnie wygląda udzielanie łam Tadeuszowi Horbaczowi, aby
mógł odszczekać red. Stafanowi Cieśli, bo gdzie indziej nikt nie chce go
słuchać. To raczej nie uwiarygadnia gazety.
NAJWAŻNIEJSZĄ BOLĄCZKĄ "DZIENNIKA GORZOWSKIEGO" jest marketing! Nie,
nie.. nie chodzi tutaj o spoty w radiu, ale o coś bardziej ekspansywnego i
ciekawego. O co? No i tutaj już nic nie napiszę, bo za takie rzeczy biorę
pieniądze, ale uważam, że sama inicjatywa powołania takiej gazety, jej
redagowanie i strategia promocyjna powinny być kompatybilne. Jest kilka
ciekawych pomysłów, ale zatrudnianie na stanowisku osoby odpowiedzialnej za
takie działania syna p. Koźmińskiego nie było trafnym wyborem. No, ale...
polituka kadrowa to domena redaktora naczelnego. Niech robi co chce...