andy54
25.09.08, 00:35
Słuchałem dziś transmisji radiowej z meczu naszych koszykarek w Krakowie i
własnym uszom momentami nie wierzyłem.Nasze fantastyczne dziewczyny "zamęczły"
smoka wawelskiego na jego własnym terenie. Końcówka meczu w normalnym czasie
mogła niejednego kibica przyprawić o zawał serca, ale dogrywka już nie
pozostawiła złudzeń kto dziś był lepszy na parkiecie. Błyskawiczny odjazd na
kilka punktów już na początku dogrywki pozwolił naszym dziewczętom kontrolować
przebieg dogrywki i spokojne dowiezienie zwycięstwa do końca. Trener
krakowianek był po meczu w szoku i długo nie mógł zrozumieć jak to mogło się
wydarzyć?
Brawo gorzowianki!!!!!!!!