klin!
16.01.02, 08:58
Półtora roku temu trzem wysokim urzędnikom UM ktoś zafundował wycieczkę na
Igrzyska do Australii. Rok temu prezydent Jędrzejczak obiecał, że ujawni
sponsora, gdy zakończy się proces o pomówienie, jaki wytoczył "Ziemii
Gorzowskiej". W poniedziałek pan prezydent wygrał proces z tygodnikiem, ale
ujawnić sponsora na razie nie zamierza. W ten sposób wypiął się nie tylko na
ciekawskich gorzowian, ale i na Najjaśniejszą Rzeczpospolitą, która ustami
sędziego Wiszewskiego w sentencji wyroku zajęła następujące stanowisko:
"...strona powodowa nie była bez grzechu. Powodowie nie chcieli wyjaśnić kto
zapłacił za ten wyjazd, choć jako reprezentanci władzy powinni się liczyć ze
szczególnym zainteresowaniem ze strony opinii publicznej co do ich poczynań".
Ja tam panu prezydentowi wierzę, tylko mnie ciekawość zżera, kim jest ten
tajemniczy sponsor! Nie ukrywam, że zżera mnie również zazdrość o takich
przyjaciół. Mam znajomych w Australii, zamożnych nawet, ale jakoś im do łba nie
strzeliło, żeby mnie zaprosić. Z tym, że ja bym wziął rodzinę, a nie kolegów z
pracy, no ale to już kwestia osobistych preferencji. Jak myślicie, kim jest
tajemniczy sponsor?