upr_lubuski
04.12.08, 07:16
Senator Dorota Arciszewska, prezes Powiernictwa Polskiego, przyleciała do
Kolonii na proces z Eriką Steinbach, przewodniczącą Związku Wypędzonych.
Pomimo że będzie reprezentowała i broniła ważnych polskich spraw, marszałek
Senatu Bogdan Borusewicz odmówił jej wydania paszportu dyplomatycznego. Uznał,
że senator jedzie w prywatnej sprawie.
Stanisław Piec, asystent Arciszewskiej: Jeżeli pan marszałek myślał, że
poprzez odmowę wydania dyplomatycznego paszportu uniemożliwi przybycie do
Kolonii na proces, to się przeliczył, gdyż pani senator przyjechała bez tego
dokumentu. Jeżeli marszałek polskiego Senatu uważa, że wszystkie roszczenia
niemieckie to jest jedynie niezbyt ważna sprawa, i do tego sprawa prywatna
pani Arciszewskiej, a szef kancelarii premiera Tomasz Arabski jest tego samego
zdania, oznacza to, że państwo polskie w tej kwestii po prostu umywa ręce i
zostawia ludzi samych sobie
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20081204&id=po01.txt