danny_boy
20.12.08, 01:00
Odwiedziłem niedawno ten mark(e)t i na połowie pudełek z częściami i
akcesoriami komputerowymi (głównie tam grasowałem) nie było polskich
opisów. Wniosek: sklep nie dla idiotów = nie dla Polaków.
Potem dotarłem do płyt audio, gdzie 90% miało zaklejone metkami
jeśli nie tytuły utworów, to wykonawców (dosyć ważne przy muzyce
klasycznej). Tu wniosek, że jest to jednak sklep dla idiotów.