cajmero
29.05.09, 22:05
Niedawno zadałem pytanie do p. Koniecznego, rzecznika Policji,z okazji próby
zadźgania odważnego Nauczyciela przez gów...co krzyczał Heil Hitler, dlaczego
telefon 997 jest niedostępny. Chyba chłop nie czyta tego forum,
ale...Pod"biedronką"na Składowej, wciąż ta sama banda Zuli+osławiony"dziadek"z
PKS, napastuje klientów. Jest tam wysoki, łysy, w "skórze", zdrowy bysio i ten
jest wręcz najagresywniejszy. I co,..pstro...Policja podjedzie, rzadko, on
odchodzi i nic a my klienci, a obsługa z tego sklepu????Terror. Próba
dodzwonienia się, są świadkowie, pod 997, 3 razy po 4 do 6 min. zero reakcji.
Po co te"kity, panie rzeczniku. Jak tak ma działać telefon 997 i będzie pan
bronić tych, tam SIEDZĄCYCH, niech pan poda telefony prywatne do komendanta,
siebie, itp, zobaczycie czy nie mam racji i...oczekuje odpowiedzi, po męsku a
nie ściemy, że cos tam.......Jesteście dla nas a nie do łapania na końcu
Warszawskiej.