Dodaj do ulubionych

Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra

23.07.09, 11:49
GORZÓW WLKP.

* stopa bezrobocia - 4,3 proc.
* zarobki - 87 proc. średniej krajowej
* żłobki - 21 dzieci na miejsce, przedszkola - 0,9 na miejsce
* przestępczość - 37 przestępstw na 1.000 mieszkańców
* szpitale - 72 miejsca szpitalne na 10 tys. mieszkańców
* ceny mieszkań - 3.481 zł za mkw.
* ścieżki rowerowe - 124 m na 1.000 mieszkańców
* zieleń miejsca - 12 proc. powierzchni miasta

ZIELONA GÓRA

* stopa bezrobocia - 4,9 proc.
* zarobki - 96,5 proc. średniej krajowej
* żłobki - 6 dzieci na miejsce, przedszkola - 0,7 na miejsce
* przestępczość - 65 przestępstw na 1.000 mieszkańców
* szpitale - 77 miejsc szpitalnych na 10 tys. mieszkańców
* ceny mieszkań - 3.600 zł za mkw.
* ścieżki rowerowe - 308 m na 1.000 mieszkańców
* zieleń miejska - 49 proc. powierzchni miasta


mamy minimalnie mniejsze bezrobocie, dużo niższe płace, bardzo mało zieleni
12% - w zielonej połowa miasta to zieleń, brak żłobków, minimalne mniejsze
ceny mieszkań, mniej wykrywanych przestępstw (lub uczciwszych ludzi), ścieżki
rowerowe - 2x mniej niż w zielonej.

No to macie porównanie co NALEŻY w mieście zrobić zamiast skupiać się na
ściąganiu kolejnych raperów, "budowaniu marki miasta", budowie CEA i nowego
magistratu. Są ważniejsze rzeczy a władze nie zajmują się tym co trzeba czyli
poprawianiem parametrów miasta - będzie wyżej w rankingu - to będzie
świadomość że żyje się tu dobrze. Przestańcie już piep**yć o marce bo mi się
niedobrze robi jak czytam te głupoty.
Obserwuj wątek
    • Gość: login_t Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.09, 13:47
      wolfenstein3d napisał:

      > zamiast skupiać się na
      > ściąganiu kolejnych raperów, "budowaniu marki miasta", budowie CEA
      i nowego
      > magistratu
      > budowie CEA

      No więc na czym należy się skupiac?
      Na podwyższaniu płac i sadzeniu drzew?

      CEA powinno stać się elementem miasta podnoszącym jakość życia.
      Zresztą odnowiony Ratusz tyż.
      • Gość: xxx Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 13:54
        >> No więc na czym należy się skupiac?
        Na podwyższaniu płac i sadzeniu drzew?

        na poprawie jakości ofert pracy - takie które umożliwiają zarabianie więcej,
        blisko średniej krajowej jak zg,
        na budowie żłobków których brakuje, budowie ścieżek rowerowych, naprawianiu
        dziurawych ulic itd. Korygowanie ofert kształcenia o realne potrzeby rynku pracy.

        CEA nie podniesie jakości życia gdy ludzie będą zarabiać średnio 87% średniej
        krajowej, Odnowiony ratusz również nie podniesie jakości życia - nawet pogorszy
        bo zamiast wyremontować drogi, kasa pójdzie na budowę siedziby władz miasta
        • Gość: xx Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 13:55
          >> na poprawie jakości ofert pracy

          poprzez różnorodne działania, jak ściąganie inwestorów, zapewnianiu miejsc do
          powstawania nowoczesnych firm a nie montowni jak tpv, borndetze, czy samych
          sklepów jak nova park, askana, tesco
          • zetkaf Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra 23.07.09, 20:22
            > powstawania nowoczesnych firm a nie montowni jak tpv,
            oczywiscie, wiemy, wiemy, najlepiej niech wygonia tpv i bylego VW, a
            bezrobotnych ten nieudacznik przygarnie i zywi...
            A moze sie zastanow, bo inni dostaja jakas prace, tylko ty masz
            jakies problemy... za duze wymagania (oj, chyba tak), czy brak
            umiejetnosci?

            > borndetze
            Chociaz bys sie nauczyl to pisac...
            Jak sie firma nazywala? Bondniechce? ;) czy moze, boniechce (xxx-
            a)? ;)

            > czy samych
            > sklepów jak nova park, askana, tesco
            Oczywiscie, wyburzyc, ludzie przeciez nie chca nic kupowac... tylko,
            ciekawe kto tam bywa, roboty przebrane za ludzi? Btw, to wlasnie
            dzieki askanie nareszcie rynek gorzowski znormalnial i weszly znizki
            (wczesniej nawet 28 grudnia nie bylo obnizek, a teraz juz 1 grudnia
            sa ;) jak w innych miastach, a z kolei jesli chodzi o markety, to
            czekam na konkurencje dla tesco, wiec i tu sie z toba nie zgodze..
            • Gość: cxxccz Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 22:34
              >> czekam na konkurencje dla tesco

              sie doczekasz... 3-go tesca na walczaka.

              pracy nie moge znaleźć taką jakbym chciał jest tylko taka co mi nie odpowiada
              (taśma w tpv, sebn czy h** wie jak to sie teraz nazywa ten dawny vw), ludzie
              pracują ale w sklepach. ja nie chce do sklepu.
              Mam zajęcie jakies g**niane i je robie, a tego.. w askanie pustki są, podobnie w
              innych centrach, panorama sie nawet wyludnia.. Z askany nie podobają mi się
              ubrania są jakieś takie pokoemońskie jakby pod subkulturę emo robione, a te
              droższe można taniej gdzie indziej dostać. Askana to raczej rodzaj rozrywki dla
              znudzonych żonek i dzieciuchów bogatych biznesmenów niż porządny sklep w którym
              można się zaopatrzyć w odzież.

              Ja pracy tak za bardzo nie szukam intensywnie, śledzę tylko ogłoszenia i mnie
              one bardzo wkurzają ale mogę przestać pisać o tym ze mnie wkruzają jak kogoś to
              denerwuje.
              • zetkaf Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra 24.07.09, 04:39
                > sie doczekasz... 3-go tesca na walczaka.
                Kiedys mielismy konkurencje - i nie wina miasta, ze jedna siec
                wchlonela inna :( Moze jednak sie uda?

                > pracy nie moge znaleźć taką jakbym chciał jest tylko taka co mi
                > nie odpowiada
                My znamy twoje wymagania - duza kasa dla osoby nie znajacej sie na
                zawodzie, ktorej nie chce sie samemu cos zrobic... plus najwyzsza-
                madrosc, co sie nalezy pracownikowi (nie poparta KP), ale totalny
                brak wiedzy, co pracownik robic powinien... aha, i z maniakalna
                zdolnoscia do popelniania bledow...

                > w askanie pustki są,
                "pustki" porownywalne z innymi miastami

                > panorama sie nawet wyludnia..
                Sorry, ale jak pierwsza obnizka cen zaczyna sie w styczniu...
                to sie wlasnie nazywa walka o klienta ;)

                > Z askany nie podobają mi się
                > ubrania są jakieś takie pokoemońskie
                ech, nie ma jak powtarzanie podsluchanych od kogos frazesow... wielu
                ludziom sie podobaja, ale skoro ktos uwaza, ze chinska tandeta na
                ryneczku jest WYZSZEJ jakosci...

                > jakby pod subkulturę emo robione
                wiesz, jak w firmowym gajerze, ubranym w sposob klasycznym bym
                zobaczyl emo, to bym sie usmial... ty w ogole wiesz, co mowisz?

                > droższe można taniej gdzie indziej dostać.
                Np. gdzie? Na ryneczku za Starym Bazarem?

                > Askana to raczej rodzaj rozrywki dla
                > znudzonych żonek i dzieciuchów bogatych biznesmenów niż porządny
                > sklep w którym można się zaopatrzyć w odzież.
                Podasz lepszy? Centra handlowe w duzych miastach wygladaja jakos tak
                podobnie ;)

                > Ja pracy tak za bardzo nie szukam intensywnie, śledzę tylko
                > ogłoszenia
                a wczoraj ktos podawal statystyki... odpowiedz na ogloszenia to
                jednak cyba mniej niz 1/3 wszystkich przyjec ;)

                > one bardzo wkurzają ale mogę przestać pisać o tym ze mnie wkruzają
                oczywiscie, ciebie wkurza, ze pracodawca nie chce kogos, kto nie wie
                co robi. Oczywiscie, ciebie wkurza, ze jak ustawodawca wpisal pewne
                wymagania co do pracy na danym stanowisku, to cie wkurza. Jak ci sie
                zachce pracowac w zawodzie elektryka, to bedziesz mial pretensje do
                pracodawcow, ze wymagaja uprawnien elektrycznych?

                • Gość: zzzzz Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 13:32
                  >> My znamy twoje wymagania - duza kasa dla osoby nie znajacej sie na
                  zawodzie,

                  kto mówi o dużej kasie. ja moge robić za minimum. byle nie dla zagraniczniaka
                  przez pośrednika.

                  > panorama sie nawet wyludnia..
                  >>Sorry, ale jak pierwsza obnizka cen zaczyna sie w styczniu...

                  dawno chyba nie byłeś w panoramie - przecież tam prawie wszystkie lokale
                  są zamknięte do odwołania

                  > droższe można taniej gdzie indziej dostać.
                  >>Np. gdzie? Na ryneczku za Starym Bazarem?

                  w internecie. W sumie ja nic nigdy nie kupuje w sklepach tylko chodze popatrzeć
                  co jest a później szukam tego taniej.

                  > sklep w którym można się zaopatrzyć w odzież.
                  >>Podasz lepszy? Centra handlowe w duzych miastach wygladaja jakos tak
                  podobnie ;

                  w ubrania najlepiej zaopatrywać się w niemczech i żeby wyszło taniej - na jumę

                  >> a wczoraj ktos podawal statystyki... odpowiedz na ogloszenia to
                  jednak cyba mniej niz 1/3 wszystkich przyjec

                  to nieciekawa opowieść ale zbadajmy poszególne możliwości szukania pracy w gw
                  po kolei które poskreślałem:

                  audit - chore feministki, wymagają 2 lata dośw na każdym stanowisku a sie
                  nazywa doradztwo personalne firma. Ta doradztwo prywaciarzom chyba a nie
                  bezrobotnym. Nawet mieli dla mnie ofertkę ale jej wyszło że za słabo angielski
                  a później znalazłem tego gościa przepytał mnie to aż zdumiony że tak dużo
                  umiem i mnie przyjął.

                  Adecco (których wyszukiwarka na stornie nawet nie działa, a szukają za granicę
                  wąskich fachowców z 3-5 letnim dośw spawaczy rur konstruktorów itd), impel
                  (ci są najgorsi, nie płacą pensji na czas, grosze płacą), start people również
                  oszukujący ludzi robiłem przez nich szkoda gadać.

                  Byłem w biurze karier pwsz, baba rozłożyła gazetę wyborczą i mi każe szukać
                  ogłoszenia z całej polski i sprawdza portale internetowe w necie. A mówi że
                  coś im przychodzi na maila jakieś przedstawiciel handlowy itd. I się pyta
                  czy myślałem nad założeniem działalnosći gosp. Na stronie internetowej biura
                  karier pwsz czytam: "trzbea być elastycznym i się dostosowywać, np. osoba
                  zarządzajaća twoim biura karier to mgr chemii" zamykam stronę.

                  Dobra później przerabiam to zakładanie działalnosci. Tak, dotacja z pupu
                  15 tys chyba - trzeba mieć 3 żyrantów którzy poświadczą własnymi zarobkami
                  że to utrzymasz przez rok i nie podejmiesz zatrudnienia. Wiąże się z to
                  z opłacanim składek ZUs. Przez rok trzbea być bezrobotnym i płacić składki
                  z własnej kieszeni. Jak ci się uda coś zarobić - to opłacisz a jak nie to nie.
                  + koszt wynajęcia jakiegoś biura.
                  Dotacja jest tylko na środki trwałe i materiały - na marketing czy składki
                  zus nie możesz z tego przeznaczyć ani grosza. Dobra odpada, nikt mi nie chce
                  pożyrować i nie dziwie się bo nawet nie mam zabezp finansowego na ten rok
                  działlności. Później jeszcze próbuje z unijną. 2 jedocześnie
                  programy do wyboru - goluda i euroincest. Myśle - do euroinvestu 100 ludzi
                  będzie na 1 miejsce - złoże do goudy. Nie przeszedłem 1 etapu - pytania były
                  czyt jesteś kobietą "tak - 1 pkt, nie - 0 pkt", czy masz do 25 lat lub
                  powyżej (50 tak 1 pkt nie 0 pkt) czy pracujesz (tak 1 pkt nie 0 pkt).
                  Odpadłem. Inni dostali po 40 tys na firmy, baby do 25 i powyżej 50 roku
                  pracujące (jako sprzedawcy). Będą robić firme.

                  Biuro karier wsb - kelner wymagane doświadczenie, marchandiser student
                  do 25 roku życia, ulotkarz, w warszawie, w gdańsku, konsultaktka pampers,
                  praktyka dziennikarz - pisanie zdalne artykułów do portalu 10 gr za strone,
                  korepetytor, program partnerski, agent ubezpieczeniowy, doradca handlowy,
                  pracownik produkcji (tpv), hostessa), do solarium na staż, praktyka studencka
                  (z ogł wynika że akwizycja). Wysyłam im maila pytam ludzie chorzy jestescie?
                  to mają być ogłoszenia dla absolwentów wsb? Ona pisze że hoho, oni dostali
                  wyróżnienie za najlepiej działające biuro karier w mieście jakaś akredytacje
                  z poznania coś tam, zjebałem ją tak inteligentnie, później znikły te
                  ogłoszenia dla kelnerów i pracowników produkcji wymagana podstawówka, pojawiły
                  się jakieś takie lepsze ale tylko kilka i też z polski, nic z gorzowa. Do tej
                  pory śledzę ich stronę ani jednej oferty nie było dobrej ani chociaż normalnej.

                  później znowu ide do biura karier pwsz, tym razem na łokietka.
                  Wielkie ogłoszenia na tablicy że szukają sprzedawcy. Wchodzę, gadam z babką
                  młodsza chyba ode mnie (pewnie na stażu), pytam się czy są oferty pracy jakieś
                  ona mówi ze są że szukają sprzedawce do sklepu. A coś innego? W tej chwili nie
                  ma ale byli szukali informatyka? ta? gdize? i mi tam podaje pro system chyba.
                  no wysłałem tam CV miesiąc temu nikt się nie odzywa, na infopraca pisze że 80
                  zgłoszeń. Mówie ze szukają wymagania mają kosmos i sie rozglądają już pół roku
                  nie mogą znaleźć mimo setek ludzi chętnych. A ona ze "a bo szukają
                  z doświadczeniem na danym programie który oni sprzedają - jakiś mało
                  wyszukany". Przecież obsługi programu sie można nauczyć jak umiem pisać
                  programy to co dopiero je obsługiwać. Tłumaczy tam że oni szkolą, że
                  poświecili dużo czasu w pracownika jakiegoś i się zawiedli. No nie dziwię
                  się że z takim podejściem nie umieją nic zrobić. Zostawiam CV mówi że jak coś
                  będą mieli to podeśle maila. Nie podesłała.

                  w urzędie pracy się pojawia raz na rok jakaś oferta pracy fizycznej lub
                  fakturowanie/pracownik biurowy ale na to drugie wybierają zawsze baby
                  i to młode laski jak na podmiejskiej 14 co 3 miesiące zwalnia i szuka nowej
                  i mu przychodzą takie z porozpinanym i dekoltami, znajoma dzwoniła mówi
                  żeby przyszła on sobie na nią poopatrzy.
                  Do księowości biorą same baby "księgową" nigdy nie było "księgowego"
                  a mam ekonomiczne. Czasem się zdarza "doradca klienta" ale to mi nie pasuje.

                  Przeglądnąłem oferty w całej polsce - najwiecej ofert ciekawych jest dla mnie
                  we wrocławiu, gdańsku, wawie, ale nawet z zielonej do mnie dzwonili.
                  No ale ja mieszkam w gorzowie nie da rady dojeżdżać.

                  We wrocku to idealnie spełniam wszystkie wymagania konkretne stanowiska
                  bardzo prestiżowe i nie wymagane 2 lata dośw na starcie bo umożliwiają
                  rozwój zawodowy. Centrale firm, banków itd. pełno ofert nie to co w gorzowie
                  wiadomo tam 100 tys studentów ale wiesz jakaś oferta jest przynajmniej.
                  W radmiu na staż idziesz i na starcie dostajesz 1500 do łapy - na stażu.
                  a u nas po stazu minimalna stawka 1128 br i na umowe-zlecenie żeby mniej
                  zusu płacić.

                  Byłem na rozmowie w bama, specj. ds jakości, presłuchała mnie po angielsku
                  młoda laska z kadr po filologii wyszło jej że słabo troche mój anglik,
                  pytała o dośw na SAP, mówie że nie robiłem ooo zwiesiła mine. No trudno.

                  Dzwoniłem do borndetze, bo wisiało na bramie że szukają pracowników. Mówi że tak
                  jest
                  pracownik bezpośredni. A ja pytam czy są jakieś biurowe mówi że tak wymagane
                  wyższe admnistracyjne (to nie mam) i niemiecki bardzo dobry. To odpada.

                  TPV byłem 2 razy. Złożyłem do działu informatycznego (tam jest b. mały tylko
                  3 osoby). Zaprosili mnie na rozmowę 60 ludzi na sali. Zobaczyła że mam studia
                  pyta sie czy chcesz na taśme ja mówie że wolałbym coś lepszego. Ona że
                  wymagane dośw na stanowisku takim samym gdize indziej + angielski. mówie
                  że znam angielski. a chce do nich na staż żeby zdobyć dośw na stanowisku.
                  nie da rady. wymagane dośw na stanowisku.

                  dobra za rok znowu próbuje do tvp specjalista procesu. z gostkiem gadałem
                  to mówi ze 7 miał tego jednego dnia. to tak 2 tygodnie szukali x 7
                  to ile tam musiało byc chętnych. Nie dostałem się.
                  • Gość: zzzzzz Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 13:32


                    Biuletyny informacji publicznej wszystkich urzędów w gorzowie wertowałem
                    nic nie ma. Raz do urzędu miasta próbowałem gdzie nie ma szans.
                    Wszystko poustawiane nikt z ulicy się tam nie dostanie. Urzędy tylko
                    po znajomościach. Wszyscy urzędnicy jakich znam nikt sie nie dostał
                    bez przekrętu - nawet jak - to praktyke miał załatwioną przez kogoś.
                    Innym razem do pogotowia jakiegoś epidemiologicznego na informatyka.
                    Pokazuje papiery mówi ze wymagane rok dośw w pracy. Co jaki rok? Mam staże
                    praktyki itd - nie liczą sie wymagany rok dośw świadectw pracy pokaż.
                    Nie mam skończyłem szkołę dopiero, pokazuje zaświadczenie o odbyciu stażu.
                    Mówi że si enie liczy. Że swiadectwo pracy tylko. I mówi zę sie zastanowi
                    że może na staż przyjmie. A praca jakby była to tylko na pół etatu. Bo wezną
                    jeszcze kogoś żeby mieć 2 jak 1 będzie niedysponowany - o ty k** trzasnąłem
                    drzwiami i poszłem.

                    I tak urzędy odpadają bo nie ma szans sie dostać, tpv odpada, volswagen odpada,
                    bama odpada, faurecia odapda już tam byłem przez pośrednika traktują jak intruza
                    a nie pracownika faurecji.

                    zostaje tesco, sklepy, doradca klienta w oddziałach banków, do banku gbs
                    byłem na staż ze skieowaniem praca 9-17 h**owe godziny, i mówi że każdy
                    pracownik u nich musi przejść przz rok czasu stażu wszystkei stanowiska.

                    No to nie chce jeszcze rok stażu robić bo potrzebuje pracy teraz a nie staż.

                    Byłem w hurtowni zabawek welmast ze skierowaniem z urzedu, nie wiem ilu
                    było chętnych ale nie dostałem się. pracownik biurowy to pewnie wzięli babę
                    młodą z długimi nogami do szyji bo tak zawsze jest.

                    Administrator baz danych w jakimś zarządznie nieruchomościami zkolalizowanym
                    w garażu, później sie okazuje że administrator budynku i że nie mam niby
                    uprawnień.

                    biovetol coś tam. wysłane cv na informatyka żadnego odzewu żadnych szans.
                    Napisałem ż enie te to może być dowolne inne stanowisko że jestem
                    zainteresowany. Ni**ja zero odzewu.

                    urząd celny jakiś na kazimierza. skierowanie na staż. baba 40 lat cycki jak
                    arbuzy duży dekolt i jej wisiały tak że aż same gały sie gapiły niechcący.
                    Przesłuchała mnie i się zastanowi. A stanowisko odbieracz telefonów itd.
                    To wogóle nie dla mnie. Później dosałęm odmowe.

                    Agencja nieruchomości. Doradca klienta (czyli to co nei lubie i nie chce),
                    przesłuchał mnie. pytał o dośw przy obsłudze klienta. Podałem praktyki
                    sfingowane bo mi stary załatwił pieczątke okazało sie że zna gościa.
                    No to h** już więcej nie kłamie. Mówie że ja bym wolał jakąś prace przy
                    komputerze że umiem te strony robić on sie zastanowi później odmowa.

                    prosic skierowanie na staż. pogadał ze mną mówi że za mało dośw
                    bo tlyko kilkanaście komputerów w życiu naprawiłem. długo ze mną gadał
                    z rozmowy wyszło że jest dużo głupszy ode mnie. zastanowił się odmówił.
                    i jeszcze wyszło że się boi że mu zrobię konkurencję. ale powód był
                    za mało dośw w zawodzie (skierowanie na staż!)

                    co tam jeszcze... Na tig/maga sie zapisałem w pup, oczywiście brak miejsc.
                    pogadałem z doradcą zawodowym pup, mówi że w 1 kolejnosci biorą ludzi
                    mających uprawdopodobnienie zatrudnienia tzz taka kartka od pracodawcy
                    "zatrudnię jasia kowalskiego jak odbędize kurs zawodowy" i parafa.
                    Nic mi nie doradziła tylko sie pytała z takim zarzutem że czemu nie pracuje
                    i jak to pracy nie moge znaleźć. A raz się spóźniłem do pup bo tam chodze 2 lata,
                    zje**ła wysłała do kierowniczki kierowniczka zje**ła mówi że oho tak pracy szuka
                    że nie przychodzi pewnie pracuje na czarno.

                    No dobra inne kursy? uprawnienia elektryczne do 1kV no to 500 zł
                    kosztuje to sobie moge sam zrobić. A tylko 1 kurs można wykorzystac.
                    Pytam o obrabiarki numeryczne CNC - że nie robią. Pytam czemu? Nie pamiętam
                    co odpowiedziała. Inne kursy to tylko kierowca wózka widłowego.
                    No i magazynier k**wa jakiś zawszony. Magister magazynier a idźcie w piz**u.
                    Kurs księgowo-kadrowy - to zawsze baby są. i w 1 kolejności osoby mające dośw
                    w ksiegowości.

                    Teraz sie zastanawiam nad kursem C prawa jazdy i tak w ogłoszeniach wymagają
                    C+D i 2 lata dośw w kierowaniu pojazdem. A kurs jest tylyko na C albo tylko na D
                    (jak masz C), a C tylko jak masz B. To dobrze że to B mam chociaż.

                    No i nie wiem co jeszcze można zrobić.

                    Wysyłałem maile do wsystkich interesujących mnie firm z ofertą zatrudnienia
                    do rhodii, mestila, tej fabryki opakowań, nic, szans nie ma żeby tam sie
                    dostać. do wszystkich pseudo firemek IT w gorzowie - nic - nadęte buraki szukają
                    niewiadomo kogo a w każdej sie robi w innej techonologii - a nie jesteś
                    w stanie opanować wszystkich - tylko na 1 sie trzeba skupić.

                    na kazimierza wielkiego szukał programisty - mówie że jestem programistą
                    a on pyta czy znam dobrze visual basic (najgłupszy jezyk programowania świata
                    nikt w tym nie robi bo ma najgłupszą składnię) i jakie znam systemy
                    bazodwanowe. mysql, access, postgresql. nih**a. pewnie by chciał oracle
                    i ms/sql serwer z certyfikatami.

                    provector. szukali programisty stronek - wtedy jeszcz enie miałem dośw,
                    1200 br, 1 osobę 20 chętnych. wybrali jednego. Teraz nie widze żeby robili
                    stronki. Wysłałem pare razy do nich zapytanie nie odpisali.

                    Odpisali za to z agencji reklamowej jednej po pół roku od wysłania,
                    później próbowałem jeszcze dla innego, co agencja to inne podejście, zupełnie
                    inaczej robią i sie dostosowuj a w każdej nowej rób 1 prace testową
                    żeby cie sprawdzili, to sie wszystko nie opłąca grosze dają i jest za
                    skomplkowane. Każdy ma swoje podejsci enauczysz sie jednego, kto inny wymaga
                    co innego. A wszystkich technologii śwaita nie opanujesz nie jesteś w stanie
                    jak robisz w visual c++ to robisz tylko w visual c++ 2 lata i jesteś
                    progamer visual c++. Jak robsiz w j2ee to robisz 2 lata w javie i jesteś
                    j2ee itd. nie masz wielkiego wyboru.

                    i tak robie dorywczo zdalnie stronki ale mi się to w h** nie podoba bo wole
                    coś innego chociażby w metalu by se porzeźbił jako CNC albo spawacz TIG/MAG,
                    ślusarz bo mam w tym praktykę a później założył jakąś firme. To nie dają mi
                    możliwości odbycia kursu. A 2 tys nie mam a jakby miał to by mi było szkoda.

                    • go_bsh Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra 24.07.09, 19:54
                      ależ wypociny, troszeczkę użalasz się nad sobą.

                      Punkt pierwszy - programista stron to żaden programista ;) a zawsze można
                      poszukać, warto się mierzyć chodzić na rozmowy by wiedzieć nawet czego wymagają
                      (np. do grupy Allegro). Później leci z górki.

                      Wymienione przez Ciebie technologie to istny rozstrzał - J(2)EE, VC++, CNC(!?).
                      Jeśli nie widzisz różnic, albo uważasz, że jesteś w stanie szybko nadrobić braki
                      to jesteś w błędzie. VC++ jest najbardziej w środku, ale na polskim rynku
                      niewiele firm wymaga; JEE naprawdę da się w tym pracę znaleźć, ale w Poznaniu.
                      Poza tym trzeba znać cały wachlarz frameworków, bibliotek itp. Na to trzeba
                      poświęcić czas. Niestety jak się podczas studiów opierdzielało to teraz szybko
                      się tego nie nadrobi. A CNC to bardziej automatyka z tego co widzę. Jak dzwonią
                      do mnie z tego typu ofertami i mówią, że wymagana znajomość CAD, wytrzymałość
                      materiałów itp. to od razu mówię, że ich wizja "informatyki przemysłowej" jest w
                      sprzeczności z dzisiejszymi programami szkół wyższych na kierunku "informatyka"
                      (mówię także o politechnikach).

                      A Twoje podejście, styl wypowiedzi wskazują na bardzo niską kulturę osobistą i
                      prawdę mówiąc nie dziwię się, że nie możesz znaleźć pracy.
                      • Gość: ccc Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 22:01
                        >> nie dziwię się, że nie możesz znaleźć pracy.

                        Moje podejście i styl wypowiedzi? w gorzowie nie moge znaleźć - że w innych
                        miastach jest to ja wiem. To nie ależy od mojego podejśćia i stylu wypowiedzi
                        tylko jakość ofert które się ukazują jest żenująca. Wiem że nie można szukać po
                        omacku ale staram się do jednego chociaż dostosować i nie da rady. mówisz
                        programista stron to zaden programista. Wymienię ci technologie które takowy
                        musi znać. html ma divach bez użycia tabelek, css (SEO), cięcie grafiki z
                        psd-ków do szablonów, javascript (książeczka 1000 stron), ajax, cron, htaccess,
                        mod-rewrite, php, mysql (projektowanie baz danych), nieraz xml, zdarzało mi się
                        pisać w webapi, frameworki (w te się nie bawię), flash - proste animacje i
                        action script, pozycjonowanie stron, ustawienia konfigurowanie serwerów domen
                        itd., tworzneie CMSów, projektowanie i programowanie obiektowe, wyrażenia
                        regularne, phpmailer, i co mało? to żaden programista. Bo programistą prawdziwym
                        jest ten co robi aplikacje? Przyznaje - kiedyś pisałem w Delphi ale k**a z
                        zielonej do mnie dzwonili że mnie zatrudnią - tylko jak dojeżdżać? A w gorzowie
                        nie - co firma to inna technologia i o tym mówie że jest burdel. To nie moja
                        wina tylko rynku pracy. A jak coś robie źle to powiedz co bo jestem ciekaw. Chce
                        pracować w Gorzowie - jakie wymagania mam spełnić żeby dostać jakiekolwiek
                        stanowisko normalne? niekoniecznie w IT?
                        • Gość: ccc3 Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.09, 22:08
                          że php jest prosty to ja wiem. ale jak piszesz tysiące linijek kodu - to
                          przyznaj że amator tak łatwo błędu nie wyłapie? Albo nie zbuduje bardziej
                          złożonej funkcjonalności? Łatwy jest php sam. Gorzej z dostosowywaniem szablonów
                          html do różnych przeglądarek. I jak nie robisz stronek od zera tylko tniesz
                          psd-ki. Dostosuj żeby ci chodziło dobrze przy różnych rozdzielczościach i
                          przeglądarkach - bo internet explorer inaczej wyświetla niż firefox, zrób
                          rozciągalne szablony - żeby się wydłużała grafika w miarę przypływu textu itd.
                          wyrównaj w pionie coś w divie, stwórz wszystko SEO. A klient później ci mówi "a
                          przesuń to w lewo" a ty masz zapisane 400 linijek kodu w html. I teraz tak łatwo
                          przesunać? Masakra jest z budowaniem stronek.
                          Grafik coś narysuje i klient myśli ze to już jest gotowe. A zaprogramuj żeby to
                          działało, zrób z tego sklep internetowy, z koszykiem, cookies, walidacją pól, na
                          ajaxie bo klient sobie tak zażyczył? Wiem że sie na wszystko nie można zgadzać
                          ale ku***a można ocipi**eć od tych klientów i ludzi nieznających się i
                          zlecających to. A później się dziwi jak im zawołasz czemu tak dużo a ty podajesz
                          pół ceny czasochłonności jaką zajęło stworznie czegoś wg widzimisię klienta.
                        • zetkaf Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra 25.07.09, 13:06
                          > w innych miastach jest to ja wiem.
                          Praca jest - ale czy bys ja dostal? U nas tez skladales papiery na
                          stanowiska pasujace do twojego profilu, i nic...


                          > To nie ależy od mojego podejśćia i stylu wypowiedzi
                          > tylko jakość ofert które się ukazują jest żenująca.
                          Nie no, winne jest otoczenie, a nie ty sliniacy sie na rozmowie, bo
                          kobitka miala niezly biust. Winne jest zawsze otoczenie - wiesz,
                          podstawa leczenia choroby jest uswiadomienie sobie przez pacjenta,
                          ze jest chory. Ale coz, wredni pracodawcy, nie chca przyjac ... no
                          nie powiem, ze to co andrzejusa o pani W., tylko mlodsza wersja, bo
                          tez w sadzie wyladuje ;)

                          > musi znać. html ma divach bez użycia tabelek, css (SEO),
                          o jakie skomplikowane - ja tez umiem ;)

                          > cięcie grafiki z psd-ków do szablonów,
                          nooo, obsluga programow, a nie programowanie, podobno obsluga
                          progamow to dla informatyka pryszcz?

                          > javascript (książeczka 1000 stron)
                          lub pare kursow w sieci, 20 podstawowych polecen... te 1000 stron,
                          to juz opisanie bardzo precyzyjne kazdego polecenia, ale przy
                          programowaniu zawsze jest tak, ze musisz znac najczesciej uzywane
                          procedury, a do tego jest pare rzdko uzywanych, ktore zawsze mozna
                          raz na ruski rok doczytac w helpach...

                          > mod-rewrite, php, mysql (projektowanie baz danych),
                          mysql - nie wszystkie strony tego wymagaja, czesto wystarcza gotowe
                          moduly...

                          > nieraz xml,
                          xml - pelen (wlacznie np. z plikami excelowymi, tez zapisywanymi w
                          xml-u), czy moze x-html, bedacy kolejna wersja html-a?

                          > pozycjonowanie stron,
                          o jejku, jakie skomplikowane, pozycjonowanie stron... btw, to nie
                          programowanie ;) to raczej pracochlonne, niz wielkie umiejetnosci ;)

                          > ustawienia konfigurowanie serwerów domen
                          a) zadna wielka filozofia,
                          b) to juz nie robi czesciej administrator sieci? Albo zarzadca
                          wynajmowanego serwera?

                          > phpmailer,
                          a phpmailer, to nie jest jedznie wklejenie gotowego kodu PHP (ktory
                          juz wymieniles) na strone? to ciezko nawet nazwac programowaniem, to
                          jak pracownik tpv wkladajacy ekran do obudowy monitora twierdzacy,
                          ze od niego wymaga sie znajomosci nie tylko elektroniki, ale nawet
                          znajomosci technologii plazmowej ;)

                          > nie - co firma to inna technologia i o tym mówie że jest burdel.
                          Widac, wystarczy po jednej firmie w kazdej technologii. A lepiej,
                          zeby bylo 20 firm w jednej technologii i zadnej w innej?
                          Chyba tylko dla bezrobotnego - latwiej znalezc nieobsadzona nisze ;)
                          No i kto mial znalezc, juz sobie znalazl ;)

                          > A jak coś robie źle to powiedz co bo jestem ciekaw.
                          Ja ci mowilem, przedpisca ci mowil - moze wreszcie sprobuj to
                          zrozumiec?

                          > Chce pracować w Gorzowie -
                          widzisz, ja sie kiedys nastawilem na szukanie pracy nie w Gorzowie,
                          a w swoim zawodzie. I cel osiagnalem. Skoro chcesz w Gorzowie, to
                          idz do posredniaka na linie monitorow... bedzie twoje oczekiwanie
                          spelnione ;)
                      • Gość: ddd Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.09, 03:12
                        >> i mówią, że wymagana znajomość CAD, wytrzymałość
                        materiałów itp. to od razu mówię, że ich wizja "informatyki przemysłowej" jest w
                        sprzeczności z dzisiejszymi programami szkół wyższych na kierunku "informatyka"
                        (mówię także o politechnikach).

                        niekoniecznie, w ZG na uniwerku jest taki kierunek informatyki przemysłowej, a
                        wytrzymałość materiałów ja miałem w technikum na mechanice technicznej. CAD-a
                        nie znam ale rysunek techniczny tak.
                    • zetkaf Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra 25.07.09, 12:49
                      > zostaje tesco, sklepy, doradca klienta w oddziałach banków,
                      Hmmm... calkiem typowe miejsca pracy dla studenta po ekonomii, czyz
                      nie? ;)

                      > byłem na staż ze skieowaniem praca 9-17 h**owe godziny,
                      no wlasnie, tobie NIC nie odpowiada... najlepiej od 9 (zeby sie
                      wyspac) do 10 (zeby miec potem czas wolny)? ;)

                      > pracownik u nich musi przejść przz rok czasu stażu wszystkei
                      > stanowiska.
                      I BARDZO DOBRZE. Ja w paru firmach prosilem, zeby mnie przepuscili
                      przez nizsze stanowiska, nawet jeden dzien w miesiacu tak, zeby sie
                      nauczyc, bo to sie potem przyda. Poza tym, pozwala zrozumiec innych,
                      a nie traktowac ich wymyslow jak debilne - zazwyczaj sie okazuje, ze
                      maja bardzo glebokie uzasadnienie, a to ty sie okazujesz debilem, ze
                      nie potrafisz tego zrozumiec. Niestety, zazwyczaj bylo to traktowane
                      jako marnowanie mojego czasu :(

                      > No to nie chce jeszcze rok stażu robić bo potrzebuje pracy teraz a
                      > nie staż.
                      Staz = zatrudnienie na umowe, po zakonczeniu stazu swiadectwo pracy.
                      Czy nie tego ci wlasnie ciagle brakuje?

                      > było chętnych ale nie dostałem się. pracownik biurowy to pewnie
                      > wzięli babę młodą z długimi nogami do szyji bo tak zawsze jest.
                      Panowie, to nie zdrada, gorzej, to glupota ;)
                      A u psychiatry juz byles? I co powiedzial? ;)


                      > Administrator baz danych w jakimś zarządznie nieruchomościami
                      > zkolalizowanym w garażu,
                      Widzisz, nie kazda dzialalnosc zaczyna sie w salonach... ale ty jak
                      nie wynajmiesz biura, to nie chcesz dzialalnosci zakladac. Gosciu
                      chociaz ma na chleb, i nie placze, ze nie ma pracy dla niego w
                      Gorzowie...


                      > Napisałem ż enie te to może być dowolne inne stanowisko że jestem
                      > zainteresowany. Ni**ja zero odzewu.
                      Wiesz, na portalach zajmujacych sie praca, wlasnie takie odzywki sa
                      opisywane jako najgorsze mozliwe posuniecie. Daje do zrozumienia: na
                      kazde stanowisko nadaje sie tak samo. Znaczy, albo jestes
                      specjalista od wszystkiego (a tacy geniusze sie naprawde rzadko
                      zdarzaja), albo partaczem od wszystkiego. W pierwsza wersje w twoim
                      przypadku nie uwierze ;)

                      > arbuzy duży dekolt i jej wisiały tak że aż same gały sie gapiły
                      > niechcący.
                      No, nie dziwie sie, ze nie przyjeli. www.pracuj.pl, poradnik dla
                      szukajacych pracy - podstawowy blad na rozmowie kwalifikacyjnej,
                      jeden z wielu. Oczywiscie twoj, nie jej ;)

                      > sfingowane bo mi stary załatwił pieczątke okazało sie że zna
                      > gościa.
                      podstawowy blad na rozmowie kwalifikacyjnej (www.pracuj.pl ;)

                      > komputerze że umiem te strony robić on sie zastanowi później
                      > odmowa.
                      A moze bys pomyslal? Strony, to robi firma komputerowa lub
                      reklamowa. Ale skoro ty chcesz to robic gdziekolwiek, nawet tam,
                      gdzie ich nie potrzebuja, to co sie dziwic, ze nie przyjmuja. A cos
                      jeszcze umiesz?

                      > prosic skierowanie na staż. pogadał ze mną mówi że za mało dośw
                      > bo tlyko kilkanaście komputerów w życiu naprawiłem.
                      Bo to malo. Jesli to byly proste naprawy na dodatek (a taka jest
                      wiekszosc), to nie umiesz nic. Nieduzo wecej naprawilem, ale trafily
                      mi sie ciekawe kaski, gdzie i specjalisci nie byli mi w stanie
                      pomoc, sami potem przyznawali ze ciekawe kaski. Czasem sie trafi
                      jeden komp, na ktorym zdobedziesz wiecej doswiadczenia, niz na
                      setce. I jesli na rozmowie opiszesz taki ciekawy przypadek - to
                      inaczej na ciebie spojrza.

                      > z rozmowy wyszło że jest dużo głupszy ode mnie. zastanowił się
                      tak, wiemy, ze kazdy jest glupszy od ciebie.

                      > co tam jeszcze... Na tig/maga sie zapisałem w pup, oczywiście brak
                      > miejsc.
                      I bardo dobrze, szkoda panstwowej kasy, bo i tak sie na robotniczym
                      stanowisku nie zatudnisz (twoje checi).

                      > i jak to pracy nie moge znaleźć. A raz się spóźniłem do pup bo tam
                      www.pracuj.pl, podstawowe bledy na rozmowie kwalifikacyjnej - oj,
                      bylbys ciekawym przypadkiem dla piszacych te poradniki ;)

                      > No dobra inne kursy? uprawnienia elektryczne do 1kV no to 500 zł
                      > kosztuje to sobie moge sam zrobić.
                      Zrob, zrob - moze cie pokopie, i to porzadnie, bedzie spokoj ;)
                      Tylko daj znac, gdzie robiles, bedzie wiecej niz wzmozona czujnosc ;)

                      > nadęte buraki
                      a sam kim jestes?

                      > na kazimierza wielkiego szukał programisty - mówie że jestem
                      > programistą
                      > a on pyta czy znam dobrze visual basic (najgłupszy jezyk
                      > programowania świata
                      > nikt w tym nie robi bo ma najgłupszą składnię)
                      nie tobie oceniac, co potrzebuje pracodawca, tobie sie do tego
                      dostosowac. A najglupsza skladnie ma C, jedyny jezyk, w ktorym robi
                      sie konkursy na najbardziej niezrozumiala linijke kodu ;)

                      > bazodwanowe. mysql, access, postgresql. nih**a. pewnie by chciał
                      > oracle i ms/sql serwer z certyfikatami.
                      A co, nie mozna sie nauczyc oracla i ms sql-a? Nie wierze, ze dobry
                      informatyk nie sciagnie tego z sieci i sam nie postawi sobie
                      serwera, zeby sie nauczyc. Ze piractwo? Jak nie udostepnisz w sieci,
                      a jedynie w domu na prywatnym kompie, nikt nie namierzy. A i
                      edukacyjne wykorzystanie mysle, ze sad by uniewinil.

                      > provector. szukali programisty stronek - wtedy jeszcz enie miałem
                      > dośw, 1200 br, 1 osobę 20 chętnych.
                      Widac sobie kiepski zawod wybrales - jak robisz to co wszyscy, to
                      wieksze szanse, ze z konkurencja przegrasz. A zrobic stronke, to juz
                      tysiace ludzi umieja, nawet ja - a informatykiem (w klasycznym
                      ujeciu tego slowa!) sie nie nazwe...
                      ps. pokazalbys jakas strone pokazowa, to by sie swiadectw pracy nie
                      czepiali, konkurencje bys wygryzl. Jak mnie nie zarzniesz
                      marudzeniem, to mam pomysl na rozkrecenie pewnej strony promujacej
                      wojewodztwo (bedzie na forum), dolacz sie - za rok wpiszesz sobie w
                      cv-ke, ze cala oprawa informatyczna tej strony to ty, jak cos z
                      przedsiewziecia wyjdzie, to inaczej beda na ciebie parzyli.

                      > inaczej robią i sie dostosowuj a w każdej nowej rób 1 prace testową
                      > żeby cie sprawdzili,
                      a to normalne - a wlasciwie nie, zazwyczaj prosza o cale portfolio ;)
                      Ale przeciez mozna zrobic jedna super-stronke, i do kazdej wysylac
                      to samo, to akurat nie bedzie fo-pa (lingwinistow przepraszam za
                      zapis fonetyczny ;)

                      > to sie wszystko nie opłąca grosze dają i jest za
                      > skomplkowane.
                      czyt. za cienki jestes?

                      > Każdy ma swoje podejsci enauczysz sie jednego, kto inny wymaga
                      > co innego. A wszystkich technologii śwaita nie opanujesz
                      A ile ich jest? html/xhtml, css, php, javascript to podstawa. Jako
                      laik w sprawie stronek, nie znam tylko php. No, nie wspomnialem o
                      flashu, jako kiepski grafik sie za to nie bralem. I mysle, ze to
                      wiekszosci agencji reklamowych starczy ;)

                      > nie jesteś w stanie
                      > jak robisz w visual c++ to robisz tylko w visual c++ 2 lata i
                      no skoro jestes tak ograniczony...
                      ja tez moglbym powiedziec w swojej branzy, ze znam tylko siemensa.
                      Tyle, ze produkty konkurencyjne roznia sie detalami, i szybko
                      potrafie sie przerzucic na inne, i pracodawcy doceniaja moja
                      elastycznosc. Z jezykami programowania jest podobnie, dziwi mnie, ze
                      nie zauwazasz ich podobienstwa, bo ja, nie-informatyk, jakos
                      zauwazam... znam pascala, basic, jezyki skryptowe, C/C++, i nie
                      widze problemow. A przeciez to nawet nie moja branza...

                      > coś innego chociażby w metalu by se porzeźbił jako CNC albo
                      > spawacz TIG/MAG,
                      i bys narzekal, ze brudno, syf, warunki klimatyczne, pewnie praca
                      zmianowa...

                      • Gość: cc Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.09, 15:21
                        >>Staz = zatrudnienie na umowe, po zakonczeniu stazu swiadectwo pracy.
                        Czy nie tego ci wlasnie ciagle brakuje?

                        ale nie rok. mam juz 4 lata stażów i praktyk różnych to normalne że chce
                        umowe o prace a nie kolejny staż zwł że w urzędach stazy nie uznają
                        za doświadczenie zawodowe, a w kazdym minimum rok wymagane świadectw pracy.


                        > Administrator baz danych w jakimś zarządznie nieruchomościami
                        > zkolalizowanym w garażu,
                        >>Widzisz, nie kazda dzialalnosc zaczyna sie w salonach... ale ty jak
                        nie wynajmiesz biura, to nie chcesz dzialalnosci zakladac. Gosciu
                        chociaz ma na chleb, i nie placze, ze nie ma pracy dla niego w
                        Gorzowie...

                        haha, żeby być posrednikiem obrotu niercuhomościami to tzrba mieć TAAAKIE
                        układy. Nikt z ulicy tam się nie dostaje.


                        >> Wiesz, na portalach zajmujacych sie praca, wlasnie takie odzywki sa
                        opisywane jako najgorsze mozliwe posuniecie.

                        tak i piszą że jest zapotrzebowanie na informatyków w wyniku czego
                        po całym gorzowie chodzą i rozdają ulotki zeby isć na technika informatyka
                        Nie rozumiesz - oferty sie ukazują jakie sie ukazują rzadko jest 2x ta sama.
                        Jakoś sie próbowałem dostosować do paru, ale już mam wszystko w d*** i nawet
                        nie szukam bo nie ma czego.

                        >> No, nie dziwie sie, ze nie przyjeli. www.pracuj.pl, poradnik dla
                        szukajacych pracy - podstawowy blad na rozmowie kwalifikacyjnej,
                        jeden z wielu. Oczywiscie twoj, nie jej ;)

                        kto jej kazał cyckami machać mi przed oczami? Jak siadała na fotelu
                        to tak jeszcze pochyliła do przodu
                        że miałem je wprost przed oczami. Wcale sie nie gapiłęm wsuneła mi je
                        pod wzrok.

                        >> A moze bys pomyslal? Strony, to robi firma komputerowa lub
                        reklamowa.

                        no każdy sie uczy na błędach. ale ekonometria jak najb. ma zastosowanie
                        w obrocie nieruchomościami - tylko jak wytłumaczyć to tępakowi który nie
                        ma o tym pojęcia ani nie wie nawet że to jest ważne?
                        Nie mam daru przekonywania. Nie nawidzę skakać przed kimś i się prezentować.
                        Swoje wiem. Czy ktoś sie na mnie pozna czy nie jego sprawa. Najwyżej
                        niech robi dalej te swoje rzeczy źle.

                        > bo tlyko kilkanaście komputerów w życiu naprawiłem.
                        Bo to malo.

                        ten gostek z prosica sam ma opinie od forumowiczów że jest cieciem i stawiał
                        złe diagnozy. Wymagać dośw od kogoś żeby go przyjać na staż? Za darmo
                        pracownika i jeszze wymagania żeby miał inżynierskie? pogieło gościa.
                        a co on takiego oferuje żeby inżynier z doświadczeniem miał do niego
                        przyjsć za darmo na staż?

                        > co tam jeszcze... Na tig/maga sie zapisałem w pup, oczywiście brak
                        > miejsc.
                        >>I bardo dobrze, szkoda panstwowej kasy, bo i tak sie na robotniczym
                        stanowisku nie zatudnisz

                        zatrudniłbym sie na tig/maga.

                        >> nie tobie oceniac, co potrzebuje pracodawca, tobie sie do tego
                        dostosowac.

                        to jest opinia wielu powaznych programistów nie moja.

                        > bazodwanowe. mysql, access, postgresql. nih**a. pewnie by chciał
                        > oracle i ms/sql serwer z certyfikatami.
                        >>A co, nie mozna sie nauczyc oracla i ms sql-a?

                        można ale ten cieć wymagał żeby umiał na starcie + visual basica
                        to nie bede robił w czymś co wuażam za g***no.
                        poza tym. mówie ci co oferta to inne wymagania. Nie spełnisz wszystkich
                        nie nauczysz sie wszystkeigo a 2 raz taka sama sie nie pojawia - tylko
                        wymaganie zupełnie inne czaisz?

                        >> Widac sobie kiepski zawod wybrales

                        programistą chciałem być od zawsze. Później było zderzenie z lokalnym rynkiem
                        pracy i odpychanie go w innym kierunku. stron nie chciałem robić tylko
                        programy. okazało sie ze programów nikt nie robi tylko robia strony.
                        wiec weszłem w strony. rynek sie zmienił. gdy szedłem na studia informatyczne
                        mówiło że że potrzeba informayków programistów (trąbii w całej polsce).
                        skońćzyłem okazuje się że to pic na wodę. Ludzie po informatyce robią
                        w różnych miejscach - nic zwiazanego z zawodem.
                        Jak umiesz robić stronki to ci podeślę PSD-ka i stwórz sklep internetowy
                        i w ofercie niech klient w adminie CMS-a ma sam możliwosć układania tabelek
                        z opisami produktów i cenami i zdjęciami. mają być wrzucane z admina
                        i zmniejszane do 2 rozmiarów - musisz zastosować specjalny skrypt
                        zmniejszający bo ten standardowo wbudowany w php psuje obraz i geometrię
                        obrazu. Aha i zrób wszystko SEO, na divach. i tekst w środku grafiki ma się
                        rozciągać w pionie.


                        >> Jak mnie nie zarzniesz
                        marudzeniem, to mam pomysl na rozkrecenie pewnej strony promujacej
                        wojewodztwo (bedzie na forum), dolacz sie - za rok wpiszesz sobie w
                        cv-ke, ze cala oprawa informatyczna tej strony to ty, jak cos z
                        przedsiewziecia wyjdzie, to inaczej beda na ciebie parzyli.

                        pomysłów to ja mam tysiać tylko brakuje mi motywacji bo mnie wszyscy męczą
                        że nie pracuje, przeszkadzają, demotywują i każą robic dla klienta i zalegają
                        z wypłatami. Musze gdzieś sie zatrudnic byle gdzie żeby od tego odpocząć
                        bo już nie wyrabiam i tak mam to w planie. Strone całą o gorzowie chce
                        zrobić, lepszą od gorzow.pl i egorzow.pl niekoniecznie promującą miasto
                        po prostu rzetelna strona na podst tych wszystkich w których czegoś brakuje
                        jakosciowo lepsza - pod względem funkcjonaalności. portal społecznościowy
                        lepszy niż te forum co tu jest na wyborczej. Ale pełno czasu, rok pracy
                        a musze zarabiać na siebie. Dlatego odkładam to na przyszłosć jak znajde
                        jakieś normalne zajęcie które lubie a nie którego nienawidze (doradca klienta
                        pracownik taśmowy przez pośrednika w tpv).


                        > to sie wszystko nie opłąca grosze dają i jest za
                        > skomplkowane.
                        >>czyt. za cienki jestes?

                        nie jestem za cienki przestań mnie wkur**ać. jestem bardzo dobry
                        w tym co robie tlyko ludzie różni którzy mi zlecają są ciency i sie nie znają
                        i myślą ze to tak ma być bo nie umieją programować. wymyślają rózne
                        dziwne rzecyz które zrobiłem a któe sie nie opłaca robić bo są czasochłonnie
                        za duże. pogadaj z programistami php to będziesz wiedział o czym mówie.
                        CZłowiek głupi uczy sie na błędach. Dziś wiem co jest wykonalne i opłacalne
                        i sie nie podejmuję głupot.

                        > jak robisz w visual c++ to robisz tylko w visual c++ 2 lata i
                        >> no skoro jestes tak ograniczony...

                        nie jstem ogranizcony tylko nikt z tobą nie chce gadać jak nie masz dośw
                        w visual c++ 2 lata. albo 2 lata w j2ee albo 2 lata w visual basic.
                        Bo tyle musisz siedzieć w jednym zeby coś konkretnego sklecić.

                        ty nie widzisz problemów w robieniu jakiś prostych rzeczy. składnie jezyka
                        to ja też znam, zmieniają sie środowiska. parę lat temu robiłem w boroland
                        delphi, c++ dosowym, wcześniej w turbo pascalu i basicu. juz tego nie ma.
                        jest visual studio, c# net, j2ee, viasual basic (zupełnie nie podobny do
                        basica).

                        Ty byś chciał we wszystkim żeby być dobrym ta? progrmiasta C++ dobry
                        a jednocześnie dobry programista j2ee i jednocześnie programista php dobry
                        i jednocześnie projektant baz danych oracle dobry i jednocześnie serwisant
                        dobry i kto jeszcze? leonardo da vinci? 100 zawodów? A jak budowlaniec
                        to też ma być spawaczem, murarzem, tynkarzem, malarzem, kafelkarzem,
                        cieślą, elektrykiem i hydraulikiem jednocześnie?
                  • zetkaf Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra 25.07.09, 11:56
                    > kto mówi o dużej kasie. ja moge robić za minimum. byle nie dla
                    > zagraniczniaka przez pośrednika.
                    Oczywiscie, polska mentalnosc: ja moge miec malucha, byle sasiad byl
                    biedniejszy? Bo 1200 zarobione bezporednio jest lepsze, niz 1200
                    zarobione u posrednika?
                    Jak na informatyka, masz ciekawe podejscie do matematyki: x>x
                    uwazasz za zdanie logicznie prawdziwe?

                    > > panorama sie nawet wyludnia..
                    > >>Sorry, ale jak pierwsza obnizka cen zaczyna sie w styczniu...
                    > dawno chyba nie byłeś w panoramie - przecież tam prawie wszystkie
                    > lokale są zamknięte do odwołania
                    Wlasnie dlatego, ze nie zachowywali sie rynkowo. Przyszla askana,
                    zaczela robic wyprzedaze jak w duzych miastach - i nie tylko zdobyla
                    serca tych gorzowian, ktorzy za wyprzedazami jezdzili do Poznania.
                    Takze tych, co dla promocji nie chcieli sie ruszyc z miasta, ale
                    majac do wyboru kupic markowa bluze w grudniu za 200 zl lub za 100
                    zl wybierali tansza askane.

                    > > droższe można taniej gdzie indziej dostać.
                    > w internecie. W sumie ja nic nigdy nie kupuje w sklepach tylko
                    > chodze popatrzeć co jest a później szukam tego taniej.
                    No i oczywiscie, wiecej takich klientow jak ty pomogloby panoramie?

                    > w ubrania najlepiej zaopatrywać się w niemczech i żeby wyszło
                    > taniej - na jumę
                    wot, uczciwosc duraka...
                    mam nadzieje, ze szybko poznasz mila pania policjantke, i bedziesz
                    ja codziennie spotykal... np. na spacerniaku ;)

                    > audit - chore feministki, wymagają 2 lata dośw na każdym
                    > stanowisku
                    Mam inne zdanie, akurat doceniam ich fachowosc, ale skoro z ciebie
                    najlepszy doradca...
                    btw, ONE wymagaja, czy pracodawcy?

                    > bezrobotnym. Nawet mieli dla mnie ofertkę ale jej wyszło że za
                    > słabo angielski
                    > a później znalazłem tego gościa przepytał mnie to aż zdumiony że
                    > tak dużo umiem i mnie przyjął.
                    Widac pracodawca nie umial sklecic ogloszenia - skoro napisal
                    perfekcyjny, a wystarczy mu sredni, to wina auditu?
                    No i kwestia nazewnictwa - dla mnie komunikatywny, to osoba ktora
                    zostwie w Anglii czy wrecz Meksyku, i po angielsku dogada sie na
                    kazdy temat, na ktory dogadalby sie po polsku (oczywiscie, od
                    inyniera nie wymagam, zeby sie po angielsku dogadal na temat kulturz
                    wczesnoslowianskiej i jej wplywu na Celtow ;). Dla wielu oob, w tym
                    takze pracodawcow, to ledwo cos wiecej niz dukanie.

                    > start people również
                    > oszukujący ludzi robiłem przez nich szkoda gadać.
                    Sad pracy, a wlasciwie odpowiedni wydzial w sadzie rejonowym, i
                    mozesz dostac odsetki i odszkodowanie. A nie tylko puste farmazony
                    chrzanic. Ja tez moge pisac, ze byles u mnie na rozmowie
                    kalifikacyjnej i okazales sie cienki jesli chodzi zarowno o
                    umiejetnosci techniczne, jak i jezyki obce. Bedzie to rownie
                    wiarygodne ;)

                    > Byłem w biurze karier pwsz, baba rozłożyła gazetę wyborczą i mi
                    > każe szukać
                    > ogłoszenia z całej polski i sprawdza portale internetowe w necie.
                    Wiesz, nie kazdy sobie nawet z tym poradzi, dla niektorych to jest
                    wlasnie wielka pomoc.

                    > czy myślałem nad założeniem działalnosći gosp.
                    toz ci ciagle powtarzam: zaloz firme, wtedy zobazysz, czemu wszyscy
                    wymagaja ludzi z doswiadczeniem. Ale co tam, prosciej narzekac...

                    > karier pwsz czytam: "trzbea być elastycznym i się dostosowywać,
                    bo trzeba... ja tez moglbym podejsc do swojej specjalizacji bardzo
                    wasko, wtedy w Polsce moze w 10 firmach moglbym znalezc prace. Ale
                    wtedy dokladnie by mi sie to pokrywalo z profilem studiow.
                  • zetkaf Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra 25.07.09, 12:19
                    > Dobra później przerabiam to zakładanie działalnosci. Tak, dotacja
                    > z pupu 15 tys chyba - trzeba mieć 3 żyrantów którzy poświadczą
                    > własnymi zarobkami że to utrzymasz przez rok i nie podejmiesz
                    > zatrudnienia.
                    Po pierwsze, mozna zalozyc dzialalnosc, i nie brac dotacji. Po
                    drugie, 3 zyrantow? Tata, mama, ktos jeszcze z rodziny. Przeciez
                    chcesz zalozyc dzialalnosc, zeby zakladac, chyba nie zakladasz
                    wyludzenia pieniedzy, wiec czego sie boisz?

                    > Wiąże się z to z opłacanim składek ZUs. Przez rok trzbea być
                    > bezrobotnym i płacić składki z własnej kieszeni.
                    a) ZALOZENIE DZIALALNOSCI wiaze sie z oplacaniem skladek ZUS, nawet
                    jestes gdzies indziej zatrudniony.
                    b) zdaje sie, ze dotacja wiaze sie z obnizonymi skladkami ZUS.

                    > Jak ci się uda coś zarobić - to opłacisz a jak nie to nie.
                    A na co dostales 15 tys? Pelna skladka to jakies 700-800 zl
                    miesiecznie, rocznie powiedzmy 9 tys. Dostajesz dotacje na 15!tys.
                    Panie informatyk, liczyc by sie wreszcie przydalo nauczyc. Znaczy,
                    panstwo daje ci na skladki ZUS i jeszcze 6 tys. ZA DARMO! To zle?

                    > + koszt wynajęcia jakiegoś biura.
                    A czemu? W domu nie mozna? Nie jeden zarabiajacy juz niezla kase,
                    dalej nie wynajmuje biura. Ale skoro wymagajacemu paniczowi sie
                    salony biurowe marza, to faktycznie, musi na chleb nie starczac,
                    zebys zredukowal swe zadania.
                    Btw, jak masz siedzibe w domu, to kawalek czynszu sobie mozna
                    odliczyc...

                    > Dotacja jest tylko na środki trwałe i materiały - na marketing czy
                    > składki zus nie możesz z tego przeznaczyć ani grosza.
                    No dobra, ale i tak na srodki trwale i materialy bys wydal
                    pieniadze - wiec jednak to dobrze?

                    > Dobra odpada, nikt mi nie chce
                    > pożyrować i nie dziwie się bo nawet nie mam zabezp finansowego
                    Ooo, nawet rodzice ci nie ufaja?

                    > Biuro karier wsb - kelner wymagane doświadczenie
                    Oj, wredne biuro, nie chce obnizyc kryteriow wymaganych przez
                    firmy ;) Btw, nie zawsze firmy przyjmuja takich ludzi, jak pisza w
                    ogloszeniu... To typowy koncert zyczen - oni chca z 10 letnim
                    doswiadczeniem, ponizej 25 roku zycia, ty chcesz 50 tys na reke - a
                    w koncu zatrudniaja ciebie, lat 28, bez doswiadczenia, za 1500 zl.
                    To sie kompromis nazywa ;)

                    > korepetytor, program partnerski, agent ubezpieczeniowy, doradca
                    > (z ogł wynika że akwizycja). Wysyłam im maila pytam ludzie chorzy
                    > jestescie?
                    No, jak tak milo ich powitales, to szanse ci wzrosly - nie ma jak
                    wejsc przebojem ;)

                    > się jakieś takie lepsze ale tylko kilka i też z polski, nic z
                    > gorzowa.
                    A co, masz wyrok sadowy zakazujacy opuzczania miasta? Ja sam nie
                    pochodze z Gorzowa...

                    > pory śledzę ich stronę ani jednej oferty nie było dobrej ani
                    > chociaż normalnej.
                    Znajac twoje wymagania, to na pracuj.pl tez nie bylo w ciagu
                    ostatnich 10 lat zadnj normalnej ;)

                    > gadam z babką
                    > młodsza chyba ode mnie (pewnie na stażu),
                    czy to miala byc jakas sugestia co do oceny biura? Ze mlodych, bez
                    doswiadczenia, zatrudniaja? To moze przypomnij sobie swoje slowa?

                    > ma ale byli szukali informatyka? ta? gdize?
                    widzisz, widzisz, cos mieli. Jest praca ;)

                    > no wysłałem tam CV miesiąc temu nikt się nie odzywa,
                    widac za cienki jestes, ciagle to powtarzam ;)

                    > pisze że 80 zgłoszeń. Mówie ze szukają wymagania mają kosmos i sie
                    > rozglądają już pół roku
                    Widac takiego potrzebuja. Sorry, ale jak potrzebuje informatyka
                    majacego zapewnic, ze nikt sie nie wlamie na serwer z super-tajnymi
                    danymi, to nie wezme sobie sprzatacza z ulicy (na informatyka,
                    zamiatac podloge u mnie moze ;)

                    > Przecież obsługi programu sie można nauczyć jak umiem pisać
                    > programy to co dopiero je obsługiwać.
                    Ale na poczatek trzeba zatrudnic kogos, kto juz umie, zeby ciebie
                    nauczyl ;)

                    > Do księowości biorą same baby "księgową" nigdy nie
                    > było "księgowego"
                    Oczywiscie, bo to polski system myslenia. Ze odruchowo sie
                    pisze "ksiegowa", ale jak facet zlozy podanie, to tez przyjmuja. Czy
                    w wymaganiach bylo, ze musisz byc kobieta? Skoro nie, to piszesz
                    podanie, zmieniasz sobie jedynie koncowke w nazwie stanowiska (na
                    ksiegowa to cie nikt nie zatrudni, smiech na sali, co najwyzej na
                    ksiegowego ;)

                    > a mam ekonomiczne. Czasem się zdarza "doradca klienta" ale to mi
                    > nie pasuje.
                    Tobie bardzo duzo nie pasuje, tobie pasuje jedynie to, do czego sie
                    nie nadajesz ;)

                    > Przeglądnąłem oferty w całej polsce - najwiecej ofert ciekawych
                    > jest dla mnie
                    > we wrocławiu, gdańsku, wawie, ale nawet z zielonej do mnie
                    > dzwonili.
                    To wyjedz, ty bedziesz zadowolony, my bedziemy zadowoleni ;)

                    > wiadomo tam 100 tys studentów ale wiesz jakaś oferta jest
                    > przynajmniej.
                    Wiesz, szukalem we Wroclawiu, Poznaniu. I znalazlem wlasnie w
                    Gorzowie - ilosc ofert na studenta wychodzila troche kozystniej
                    jednak ;)

                    > Byłem na rozmowie w bama, specj. ds jakości, presłuchała mnie po
                    > angielsku, młoda laska z kadr po filologii
                    co, pewnie z 20 letnim doswiadczeniem ja przyjeli? Czy moze wlasnie
                    bez doswiadczenia, skoro mloda po studiach? Czyli nie przyjmuja bez
                    doswiadczenia?

                    > wyszło jej że słabo troche mój anglik,
                    a jakis certyfikaty potwierdzajace ze znasz angielski masz, czy
                    tobie sie tylko zdaje, ze umiesz?
                    Btw, bo w bamie to to wymaganie angielskiego to bzdura, niech sie
                    przyjezdzajacy obcokrajowcy ucza polskiego? ;)

                    > pracownik bezpośredni. A ja pytam czy są jakieś biurowe mówi że
                    > tak wymagane wyższe admnistracyjne (to nie mam) i niemiecki bardzo
                    > dobry. To odpada.
                    Za cienki jestes, mowilem ;)

                    > dobra za rok znowu próbuje do tvp specjalista procesu. z gostkiem
                    No, widac ze ciebie interesuje wygodnicka robota, w biurze - nie
                    wazne co umiesz, potem pretensje ze cie nie zatrudniaja? Sorry, ale
                    specjalista procesu, to chyba nie po twoich studiach? To dla nich
                    jestes tyle warty, co gosciu z maturka ;)
                    • Gość: tttttttttt Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.09, 12:59
                      >> Oczywiscie, polska mentalnosc: ja moge miec malucha, byle sasiad byl
                      biedniejszy? Bo 1200 zarobione bezporednio jest lepsze, niz 1200
                      zarobione u posrednika?

                      nie chodzi o ilośc kasy tylko możliwości rozwoju zawodowego. Jak jest
                      firma zagraniczna np chińska czy tam niemiecka, to ty się skupiasz
                      na administrowaniu tym co jest, a zarządza się nią z centrali.
                      Ja jestem po kierunku informatyka i ekonometria i wiesz chciałbym to
                      zastosowywać w praktyce gospodarczej, a w administrowaniu zasobami
                      to nie bardzo jeszcze jakiś burak politycznie po kolesiowsku jest dyrektorem
                      a nie właścicielem firmy (ci są mądrzejsi) i gadaj z takim jak on ma
                      wszystko w *** i nie on podejmuje decyzje. Dlatego preferuje polskie
                      firmy. Poza tym w przyszłosći chce mieć własną i chce popatrzeć jak to robią
                      inni. Od zagraniczniaka sie nie naucze - bo tyle kapitału co on ma w życiu
                      nie zdobęde, poza tym steruje firmą z chin, moge nasladować jedynie
                      polskiego prywaciarza - jak on do tego doszedł jakie ma podejście jak to
                      prowadzi że działa itd. Zarobki są tu najmniej ważne.

                      > audit - chore feministki, wymagają 2 lata dośw na każdym
                      > stanowisku
                      >>Mam inne zdanie, akurat doceniam ich fachowosc, ale skoro z ciebie
                      najlepszy doradca...

                      jak są takie fachowe to czemu mnie skreśliły a jak znalazłem tego pracodawce
                      bezpośrednio to mnie przyjął? 2 sprawa - nic nie doradzają tylko wyzskują.
                      agencje pośrednictwa w gorzowie szukają pracowników doświadczonych
                      specjalistów. Oni ci nic nie doradzą tylko będą pytać czy masz dośw na
                      stanowisku jak nie masz to papa. A zapytaj jak takie zdobyć to mają zonka.
                      Odnośnie feministek posłuchaj korwine mikke. Feministki to chory naród.

                      > karier pwsz czytam: "trzbea być elastycznym i się dostosowywać,
                      >>bo trzeba...

                      ale mgr chemii g**no wie nt rynku pracy realnie.

                      >> Po pierwsze, mozna zalozyc dzialalnosc, i nie brac dotacji.

                      niby nie trzeba ale szkoda mi założyć bez dotacji bo jak założe to o nią
                      nie będe mógł sie już starać a w zakładaniu firmy z dotacji chodzi tylko
                      o pozyskanie tej kasy. Po roku gdy już majątek jest mój - moge nią obracać
                      np sprowadzając samochody z niemiec a firme likwidując - bo na h** sie męczyć
                      w jakieś nieopłacalne usługi za grosze?

                      >> Po drugie, 3 zyrantow? Tata, mama, ktos jeszcze z rodziny
                      akurat mój stary nie chce słyszeć nawet, nigdy nic na raty nie wziął,
                      w życiu by nie pożyrował, mamuśka za mało zarabia, a cała rodzinka jest
                      raczej biedna tam muszą być zarobki minimum na jakimś poziomie ponad 2500
                      chyba. Dotacja odpada. Nikt mi nie pożyruje. A z założeniem firmy sie
                      wstrzymuje bo:
                      1) jak uzbieram na zabezp finansowe rok działalnosci (skłądki zus, wynajęcie
                      biura) to może kogoś namówie do żyrowania na dotacje 40 tys z UE.
                      2) jak założe to nie będe mógł sie starać o żadną dotacje z UE i z pup
                      bo warunek jest że nie prowadziłeś działalności
                      3) przepadnie mi możliwość wykorzystania kursu zawodowego - czekam na
                      właściwy operator cnc, tig/mag lub kierowca C
                      4) jak dostane dotacje to nie bede mógł podjąć zatrudnienia przez rok
                      a jak sie rozmyśle po 3 mies? stwierdze że to nie to, że chce coś innego
                      robić.

                      >> A na co dostales 15 tys? Pelna skladka to jakies 700-800 zl
                      miesiecznie, rocznie powiedzmy 9 tys. Dostajesz dotacje na 15!tys.
                      Panie informatyk, liczyc by sie wreszcie przydalo nauczyc. Znaczy,
                      panstwo daje ci na skladki ZUS i jeszcze 6 tys. ZA DARMO! To zle?

                      NIE! Z tych 15 tys nie możesz opłacać składek ZUS! 15 tys jest tylko na zakup
                      materiałów i środków trwałych. reklamę też musisz sam opłacać.
                      W tej unijnej natomiast jest 40 tys + wsparcie pomostowe przez pół roku
                      800 zł. I z tego możesz m.in. opłacić składki ZUS. Ale unijną dostać jest
                      trudniej (na 233 osoby zgłaszające się tylko 20 dostały bo taki był limit)

                      > + koszt wynajęcia jakiegoś biura.
                      >> A czemu? W domu nie mozna? Nie jeden zarabiajacy juz niezla kase,
                      dalej nie wynajmuje biura. Ale skoro wymagajacemu paniczowi sie
                      salony biurowe marza

                      w domu nie ma warunków wszyscy przeszkadzają, wynajęcie biura tak dużo nie
                      kosztuje, a wydajnosć pracy jest 10x większa. poza tym mieszkam nie
                      w gorzowie - a więc niby można sie starać o bardzo duże dotacje nawet 200 tys
                      ale trzbea mieć połowe czy tam 20% wkładu własnego.

                      >> tobie pasuje jedynie to, do czego sie nie nadajesz
                      właśnie to do czego sie nadaje to nie ma. a jest to do czgo się nie nadaje
                      np doradca klienta.

                      > wiadomo tam 100 tys studentów ale wiesz jakaś oferta jest
                      > przynajmniej.
                      >>Wiesz, szukalem we Wroclawiu, Poznaniu. I znalazlem wlasnie w
                      Gorzowie - ilosc ofert na studenta wychodzila troche kozystniej
                      jednak ;)

                      to w twoim przypadku w moim lepszy byłby wyjazd tam skad ty przyjechałeś


                      > Byłem na rozmowie w bama, specj. ds jakości, presłuchała mnie po
                      > angielsku, młoda laska z kadr po filologii
                      >>co, pewnie z 20 letnim doswiadczeniem ja przyjeli? Czy moze wlasnie
                      bez doswiadczenia, skoro mloda po studiach? Czyli nie przyjmuja bez
                      doswiadczenia?

                      byś zobaczył jak ta laska wygląda to byś nie pytał czemu ją przyjęli
                      po filologii no. Z angielskim bardzo dobrym przyjmują do kadr i oni
                      nie mają dośw bo nie potrafią ocenić potencjału przyszłego pracownika
                      tylko skupiaja sie na 2 parametrach - dośw na stanowiksu gdzie indziej
                      i stopień znajomosci języka.

                      >> Sorry, ale specjalista procesu, to chyba nie po twoich studiach?

                      specjalista procesu to po studiach z zarządznia. mam takie zarz marketing
                      inf w zarządaniu. zarządzanie produkcją był przedmiot.
                      wymagali technikum. też mam.
      • Gość: nicelus Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra IP: *.dip.t-dialin.net 23.07.09, 14:15
        login_t napisał:

        > No więc na czym należy się skupiac?

        może na podziałach pieniędzy. chyba bardzo ostro lobbuje wasz hałas na rzecz
        gorzowa? ... skoro musieli się aż wtącić: szefowa rządzącej partii i przez was
        wybrany europoseł, nad podziałami... nad podziałami pięniędzy oczywiście.
        :)

        "Początkowo projekt kolejnego etapu rewitalizacji centrum Zielonej Góry nie
        został wpisany na nową listę indykatywną, jednak dzięki interwencji posłanki
        Bożenny Bukiewicz i europosła Artura Zasady władze województwa lubuskiego
        zmieniły swoją decyzję."

        "Jak zaznacza marszałek województwa lubuskiego Marcin Jabłoński, wpisanie
        zielonogórskiego projektu na listę indykatywną nie jest efektem politycznych
        nacisków, a jedynie swego rodzaju "porozumieniem ponad podziałami". - Skuteczny
        lobbing parlamentarzystów z Zielonej Góry pozwolił na wypracowanie kompromisu i
        zmianę wcześniejszych decyzji - stwierdził marszałek Jabłoński."

        :)

        NAD_PODZIAŁAMI


        • budrys77 Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra 23.07.09, 15:53
          Ja w kwestii formalnej. O przedszkolach czy cenach nieruchomości trudno mi się wypowiadac ale:

          1. wystarczy zlikwidowac nowotwór lubuski, a pensje w Zielonej Górze spadną do 2000 brutto. Te kilkaset(kilka tysięcy?) dobrze płatnych etatów państwowych robi swoje. A że 3/4 pasożytów-biurokratów mieszka w ZG, to trudno się dziwić, że i statystyczna pensja wyższa o kilka setek.

          2. Spróbuj posadzić drzewa na Warcie, jej terenach zalewowych lub przygotowanym pod zabudowę poligonie. Zarzut o małej ilości zielenie jest na tyle idiotyczny, że szkoda dłuższych wywodów. Wystarczy przywołać fakt, że w Zielonej Górze brakuje miesjc inwestycyjnych, planuje się masową wycinkę lasów bo miasto się dusi. Eeeech nie ma jak swojska głupota.
          • Gość: ttt Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 16:35
            >> 1. wystarczy zlikwidowac nowotwór lubuski, a pensje w Zielonej Górze spadną
            do 2000 brutto.

            hehe typowo polskie myślenie - zamiast myśleć jak możemy my zarabiać więcej
            kombinujemy jak kogoś pociągnąć w dół - żeby zarabiał mniej bo ma za dobrze.

            co do drzew to 12% to troche za mało, 49% zielonej to za dużo. powinno być ze
            20-25%. Na manhatanie trochę posadzili i rosną, ale trzeba więcej. A może nie
            trzeba nie wiem, to i tak będzie za 20 lat dopiero efekt.
            • blic Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra 23.07.09, 17:29
              Gość portalu: ttt napisał(a):

              > hehe typowo polskie myślenie - zamiast myśleć jak możemy my
              > zarabiać więcej kombinujemy jak kogoś pociągnąć w dół

              Zarabiać więcej wytwarzając PKB, czy rozdając ściągnięte wcześniej
              podatki?
              Polskie myślenie przejawia się własnie w tym drugim. Budrysa całkiem
              przeciwnie.
              • budrys77 Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra 23.07.09, 17:59
                blic napisał:

                > Gość portalu: ttt napisał(a):

                > Zarabiać więcej wytwarzając PKB, czy rozdając ściągnięte wcześniej
                > podatki?
                > Polskie myślenie przejawia się własnie w tym drugim.

                Dziekuję Blic:) Pięknie nazwałeś to, czym charakteryzuje się nowotwór lubuski i zielonogórskie pasożyty.
              • Gość: xxx Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 18:21
                >> Zarabiać więcej wytwarzając PKB, czy rozdając ściągnięte wcześniej
                podatki?

                nie o podatki chodzi tylko o ściąganie mld euro z UE które idą do zielonej a nie
                do gorzowa. Ale prezio się cieszy bo dostał dofinansowanie na CEA i jest
                zadowolony. Do szczęścia mu więcej nie potrzeba. A co go to że miliony popłyną
                do zielonej a nie do nas... ważne że sie bedzie mógł przespacerować od
                amfiteatru do filharmonii z widokiem na fioletowe planty gorzowa i mury miasta
                za szkłem wykonane przez zaprzyjaźnioną firmę architektoniczną wygraną zlecenie
                bez przeprowadzenia konkursu
            • zetkaf Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra 23.07.09, 20:26
              > co do drzew to 12% to troche za mało
              Nie wiem ile powinno byc, ale co do drzew, to 12% to jakas sciema.
              Sorry, ale widzialem podobno bardziej "zielone" miasta, i moje
              wrazenie jest jedno: NIGDZIE w miejscie wojewodzkim nie jest tak
              blisko z przypadkowego miejsca do zieleni jak w Gorzowie. Czy to do
              parku, czy do lasu. Owszem, sa miasta, ktore maja wiecej - bo
              wlaczaja w to jeziora czy lasy, ktore miastem tak naprawde nie sa ;)
              Ale wezcie najbardziej niekorzystne nawet miejsce, policzcie ilosc
              kilometrow do najblizszego parku/lasu/rzeki nieuregulowanej, i
              wyjdzie tak blisko, ze w niejednym "duzym" miescie moga jedynie
              zazdroscic...
              • blic Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra 23.07.09, 21:29
                zetkaf napisał:

                > sa miasta, ktore maja wiecej - bo
                > wlaczaja w to jeziora czy lasy, ktore miastem tak naprawde nie
                > sa ;)

                Natomiast lasy i jeziora w gminie Kłodawa to już miasto? ;))
                • budrys77 Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra 23.07.09, 23:47
                  Jedyne wyjście by poprawić nastrój malkontentom to zadrzewić Wartę i Kanał Ulgi:)))
        • Gość: xxx Re: Gorzów Wlkp. vs Zielona Góra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.09, 16:27
          na lubuskiej jest artykuł że Jabłoński sobie funduje nowe meble do biura za...
          133 tys PLN

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka