daaisy1 30.09.04, 14:03 jutro 1 październik , więc dobra data na rozpoczęcie odchudzania. Może ktoś ma ochotę się przyłączć? Chętnie oddałabym jakieś 8 - 10 kg. Mam 165 cm, i ważę..(o zgrozo) 63kg. Marzy mi się 55 Czekam na propozycję..towarzystwa i diety Edyta Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
monika340 Re: Ja też chcę schudnąć.. 30.09.04, 15:25 Witam ! Ja chetnię też bym schudła i o zgrozo ja waże 76 kg przy wzroście 170 cm a jaką diete poponujesz bo ja sama nie wytrzymam ale z kimś!!! Moze , może Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Re: Ja też chcę schudnąć.. 30.09.04, 16:24 Moniko, co do diety, sama nie wiem, ale słyszałam, ze kapuściana przynosi niezłe efekty, tak czy siak, zanim zdecydujemy się na diete może po prostu zaczniemy mniej jeść? To co od jutra? Liczę na Ciebie Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam Re: Ja też chcę schudnąć.. 30.09.04, 17:36 Hej kobitki, ja też postanawiam sobie ,że od 1.10 . zaczynam "coś" z sobą robić .Ale ciężko to widze .Ja podobnie jak autorka mam cel:7-8 kg. mniej.Teraz mam 63kg. i 162cm. Odpowiedz Link Zgłoś
agin Re: Ja też chcę schudnąć.. 30.09.04, 18:11 Witajcie ja odchudzam się od TEGO poniedziałku wreszcie się zebrałam bo to był juz chyba 20 z kolei poniedziałek, na który przekładałam diete, no i jest udało się teraz tylko muszę wytrwać.Najgorsze jest to że juz raz sie odchudzałam i przez 3tyg nie jedzenia, nie spadłam ani grama więc skapitulowałam.Ja przy wzroście 160cm waże 65kg mam zamiar pozbyć się 10kg będzie ciężko ale grunt to się nie poddawać. Nie jem pieczywa, na obiad słatkę, serek z domkiem i piję dużo kawy zbożowej z mlekiem bez cukru jak chce mi się jeść. Powodzenia mamusia laurki Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Re: Ja też chcę schudnąć.. 30.09.04, 18:29 Widzę, że nie jestem sama! Razem musi nam się udać. Trzymam za Was kciuki a za siebie jeszcze większe Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
mmara Re: Ja też chcę schudnąć.. 30.09.04, 18:35 Hej dziewczyny, to ja tez sie przylaczam. Mierze 162 a waze 70 wiec jest co zrzucac, niedawno stosowalam diete kapusciana, schudlam tylko 3 kilo ale dobre i to, przynajmniej waga sie ruszyla, teraz zamierzam ograniczyc sie z jedzeniem i troche pocwiczyc, glownie brzuszki bo wygladam jak w 6 miesiacu ciazy (mam 11 miesieczna coreczke), na poczatek proponuje nie jesc bialego pieczywa, makaronu i ziemniakow a ostatni posilek zjesc ok. 17, moze macie lepsze pomysly?, podzielcie sie i piszcie jak Wam idzie, trzymam kciuki za Was i za siebie, pa Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: Ja też chcę schudnąć.. 30.09.04, 20:47 Ja od 4 dni się odchudzam. Trzy dni miałam dobre, dzisiaj gorzej... No ale nie zjadłam az tyle, zeby to była aż klęska, więc mam nadzieję, że jutro znowu będzie lepszy dzień. Mam 168 wzrostu i 62 kg. Marzy mi się 55, ale 57 też będzie dobre. Tyle że u mnie chodzi nie tylko o same kilkogramy, ale i o wstrętny brzuch, na który chyba tylko ćwiczenia pomogą, jeśli w ogóle coś pomoże. No i o to, żeby nie tylko się odchudzić, ale i wypracować jakiś sensowny modus odżywiania się na przyszłość - żeby nie tyć, ale i zarazem nie musieć sobie całe życie odmawiać i odmiawiać, bo przecież wiadomo, że przyjdzie kiedyś taki dzień, że się nie da rady sobie odmówić. I wtedy znowu zaczyna się ten sam problem... Koniec tych refleksji, idę usypiać córkę Odpowiedz Link Zgłoś
jesienna2004 Re: Ja też chcę schudnąć.. 30.09.04, 21:00 Trzymam za Was A ja codziennie robię dla siebie coś dobrego, a od początku jesieni to już w ogóle pełen odjazd Wiecie co, wiara czyni cuda, normalnie z dnia na dzień jestem piękniejsza. Uwielbiam przeglądać się w lustrze, i mówić, że siebie lubię. Polecam dietę w której dominują warzywka, trochę owoców, sporo wody niegazowanej, nie zaszkodzi czerwona herbabata. Radzę zrezygnować z 'zapychaczy': chipsów, wafelków, czekoladek, lemoniad, smażelizny. I pozytywnie myśleć I ruszać się ruszać, choćby miał to być tylko spacer. Zawsze można poskakać i powyginać się w domu. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: Ja też chcę schudnąć.. 01.10.04, 08:22 Witam rano. Niech ten dzień nie obfituje w pokusy! Wymyśliłam, ze dobrym motywującym mnie zabiegiem będzie, jesli zobowiążę się, ze będę "spowiadać" się tutaj ze wszytskich jedzeniowych grzechów. Tzn. jesli dopadnie mnie chwila słabości i zeżrę pół czekolady - to muszę niestety o tym tutaj napisać, wyrazić żal za grzechy i mocne postanowienie poprawy, a na rozgrzeszenie nie mam co liczyć, bo - wiadomo - co się miało odłożyć na brzuchu to już się odłożyło... No ale na razie jest rano i wierzę że to będzie dobry dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Pierwszy dzień odchudzania 01.10.04, 09:06 Już wstałam i zaczynam. Na początek propouję jakieś 100 brzuszków, albo tyle ile kto może. POtem lekkie śniadnko, z ciemnym pieczywem - koniecznie. Ja postannowiłam sobie, że brzuszki będę robić rano, i podczas popołudniowej drzemki Olusia, czyli tak ok 12:30 - razem powin o ich być 200. Bo tak na prawdę to przeszkadza mi ten wsteny brzuchol, a nie ilość kg. Dziewczyny zaczynajcie ze mną. Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: Pierwszy dzień odchudzania 01.10.04, 10:52 Brzuszków tak nie lubię..... No ale chyba nie obędzie się bez nich. Ale jeszcze nie dziś. Na razie ograniczam jedzenie. Dziś mam za sobą trochę kaszki pszenno-ryżowej i herbatę z cytryną i z cukrem, której nie umię sobie odmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Do jklk 01.10.04, 12:13 KOchana, nie odkładaj brzuszków, zacznij razem ze mną proszę! ja robię, te na przemienne, lewym łokciem do prawego kolana -50 szt, i prawym łokciem do lewego kolana 50 szt. Mam nadzieję..że to zadziała Ściskam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 i jak tam dziewczyny? 01.10.04, 12:11 brzuszki zrobione? u mnie tak!!! śniadanko zjedzone, herbata miała być gorzka, ale nie chciała przejść przez gardełko, więc ją odrobinę posłodziłam - ale to chyba i tak dobrze, bo zwykle słodziłam dwie i pół łyżeczki. czekam na Wasze relacje, pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
monika340 Re: i jak tam dziewczyny? 01.10.04, 13:11 Cześć! A ja zapomniałam że dziś już 1.10 i zżarłam normalne śniadanie ale od jutra............. co proponujecie na śniadanie? obiad? no i oczywiście brzuszki obowiązkowo poćwicze sobie z moja niunią!!! ale nie dam rady wypić gorzkiej herbaty tak chcę zgubić ten brzuch Wczoraj pani w spożywczym poatrzyła na mnie i zapytała; Paulinka będzie miała rodzeństwo?? Wcale nie było mi miło!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Moniko! 01.10.04, 13:15 wszystkiego drastycznie nie da się zmienić...jedzenia także. MOje dzisiejsze siadanie wyglądało tak: dwie kromeczki wieloziarnistego chleba, dwie cienkie parówki, i herbata - niestety również posłodzona, ale nie taką ilością cukru jak zwykle. a poza tym zrobiłam 2 x 100 brzuszków pozdrawiam i dzieki za wieści Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 dziewczyny jesteście? 01.10.04, 13:13 qrcze..dopiero `13, a do wieczora tak daleko...już bym zjadła coś dobrego hahah ale na razie udaje mi się wytrzymać..a przed chwilką zrobiłam kolejne 100 brzuszków!!! ciekawe jak długo to wytrzymam.... odzewijcie się proszę...bo mam wrażenie, że zostałam sama na placu boju.. Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
monika340 Re: dziewczyny jesteście? 01.10.04, 15:25 100 brzuszków??? ja umrę!!! nigdy nie lubiłam wf Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Moniko! 01.10.04, 15:29 może być mniej, ale co dziń zwiększaj ich liczbę ja dziś zrobiłąm już 2x100!! a teraz czeka mnie obiadek. Postaram się zjeść to co reszta, ale w zdecydowanie zminimalizowanej wersji pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Po obiedzie 01.10.04, 16:29 i już jestem po obiadku, jestem z siebie baaardzo dumna, bo zjadłam mniej niż moje 14 miesieczne Maleństwo! pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
gosiablo Re: Ja też chcę schudnąć.. 01.10.04, 17:45 Fajny wątek Dla mnie bardzo na czasie bo mam nadprogramowe 10 kg. Miało spaść samo- niestety nie ma najmniejszego zamiaru. Teraz przy 160 cm wzrostu ważę 60 kg. Na koniec roku chciałabym 50... Ech koniec marzeń i do roboty, spróbujmy, a może wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Do Gosi! 01.10.04, 19:13 Cześć Gosiu! Zapraszam do wspólnej "zabawy". Ja muszę się pochwalić, że dziś na koncie mam 260 brzuszków!!! ,100, 100, 60 oby tak dalej na obiadek zjadłam tak malutko, że teraz jestem strasznie głodna, i chyba coś drobnego przekąszę..i wypiję herbatkę...a może od razu pójdę spać haha pozdrawiam gorąco Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
gosiablo Re: Do Gosi! 01.10.04, 19:32 Witam i wraz z powitaniem chylę czoła przed tymi brzuszkami (i przed tobą oczywiście jako ich wykonawczynią) Dobrze że znalazłam ten wątek pierwszego bo drugiego pażdziernika postanowiłabym pewnie odchudzać się od pierwszego listopada... A tak poważnie: robisz na raz po 100 brzuszków, bez odpoczynku? Czy są to jakieś serie? I zapytam nieśmiało: nie jesteś szczęśliwą posiadaczką zakwasów po takim maratonie? Bo ja kombinuję jak zrobić pierwsze 50 i jutro móc wstać z łóżka. Pozdrawiam z nisłabnącym podziwem gosia Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Gosiu! 01.10.04, 21:42 NIe wiem jak to będzie z zakwasami, bo jak kiedyś robiłam brzuszki (dawno dawno temu) to miałam zakwasy. A obecnąserię zaczęłąm od dziś, więc powiem Ci jutro jak się miewam. A robię po 100 na raz. Dzisiejszy bilans - 260 miało być trzysta, ale postawiłam na relaks w wannie A jedzonko. Dziś jestem dumna z siebie zjadłam mało. Oby tak dalej - to powinno być ok. Pozdrawiam Cię gorąco Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
mmara Re: Ja też chcę schudnąć.. 02.10.04, 04:37 Witam. Ja zaczelam od 60 brzuszkow rano i 60 wieczorem i co kilka dni bede zwiekszac ale poki co balam sie zakwasow i nie chcialam przesadzic, poza tym nie jem bialego pieczywa makaronu i ziemniakow, mam nadzieje,ze to cos zadziala. Trzymam za nas kciuki. Powodzenia. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Dzień drugi 02.10.04, 09:58 jestem po 100 brzuszkach, zakupach i przed śniadaniem a co u Was? pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: Dzień drugi 02.10.04, 10:20 Do brzuszków zbieram siły psychiczne dopiero. Ale zjadłam śniadanie bez chleba: biały serek i pomidor i plasterek szynki. Z tymi brzuszkami i moim brzuchem to jest tak, że mówiąc szczerze trzeba całe życie robić brzuszki, żeby efekty się utrzymywały. Z jedzeniem chyba też tak jest - nigdy nie będę mogła jeść normalnie i być zarazem szczupła. I to mnie najbardziej przeraża. Bo znam siebie samą dobrze i wiem, że na pewno się prędzej czy szybciej załamię i znowu będzie jak było. Jak widać jestem defetystką, chociaż waga pokazuje mi już o kilogram mniej i powinnam się cieszyć, a nie krakać. A tak w ogóle to doszłam do wniosku, że mam zbyt zagracone mieszkanie na brzuszki - po prostu nie mam gdzie ich robić! Świetna wymówka, prada? Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Re: Dzień drugi 02.10.04, 11:57 Jeszcze raz witam w drugim dniu odchudzania Ja pozwoliłam sobie na 1 bułeczkę (białą), do tego serek biały i pomidorek. Ale jestem już po 200 brzuszkach A może te brzuszki wejdą mi w krew i będę ja robiła nwet wtedy gdy stracę te kilogramy o które ważę za dużo Na razie u mnie jest ok. CHociaż obsesyjnie myślę o tym co by tu zjeść, a wówczas przychodzę do Was i piszę Liczę na Was! Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Do jklk 02.10.04, 12:01 wymówka świetna...ale tak naprawdę to kogo chcesz oszukać ale skoro kg ubywa, to moze u Ciebie to wystarczy...a ja mam brzydki brzuch po cc, taki flaczek ponizęj pępka...coś okropnego. a do tego trochę sadełka..i wyglądam tak jak wyglądam pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
mmara Re: Ja też chcę schudnąć.. 02.10.04, 12:45 Ach ten brzuszek...., to rowniez moja zmora ale coz trzeba z nim walczyc i widze daisy ze sobie z nim poradzimy. Gosiu a Tobie zycze wiecej wiary, narka. Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 mleko 02.10.04, 13:33 Mam nadzieję, ze sobie z nim poradzimy Anetko A tak nawiasem mówiąc, nie stosowałam nigdy żadnej diety , i mam pytanko, czy mogę pić mleko 0,5% tłuszczu? Jeśli tak to w jakich ilościach? Pozdrawiam gorąco Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
monika340 Re: Ja też chcę schudnąć.. 02.10.04, 14:23 No witam,! A ja dziśtylko60 brzuszkoów śnaidanko dość ubogie!!! a teraz obiadek zjem malutko jak Paulinka ( ma 15 mcy) POTEM BRZUSZKI!!!A co proponujecie na kolacyjkę??? Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 co na kolację? 02.10.04, 14:31 najlepiej nic, hahah najlepiej to położyć się spać z kurami hahha a tak na poważnie, u mnie to pewnie będzie kroma ciemnego chlebka z szyneczką i herbatka (koniecznie z cukrem - choć w mniejszej ilości niż zwykle) i cytrynką! pozdrawiam Edyta a teraz idę na spacerek bo piękna pogoda u nas jest! Odpowiedz Link Zgłoś
monika340 Re: co na kolację? 02.10.04, 15:24 Wcale sie nie najadłam tym obiadem!! Teraz wtrąbiłam jedna śliweczkę PYSZNAA do kolacji jeszcze tak daleko Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 po obiedzie.. 02.10.04, 17:54 zjadłam półtora naleśnika - to chyba dużo, prawda? ale jakoś nie mogłam się im oprzeć...ale za to zrobię dziś jeszcze 100 brzucholków.. pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: po obiedzie.. 02.10.04, 18:17 W ramach motywowania się kupiłam sobie dzisiaj za małe spodnie. Nie wiem czy to rozsądne? A właściwie wiem, że to zdecydowanie nierozsądne. Mam pół szafy za małych spodni (nie nowych, tylko takich co z nich "wyrosłam") i jakoś mnie to nie motywuje... Ale te kupione są takie ładne. Może zadziałają? Niestety weekendy strasznie sprzyjają jedzeniu. Bo skoro już gotuję dla rodziny, staram się, to przecież muszę też zjeść... Tak więc obiad dwudaniowy zjadłam, niezbyt duży, ale mimo to mam wyrzuty sumienia. Co do kolacji, to najlepiej byłoby ją pominąć, ale nie wiem, czy dam radę... Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Moje uwagi 02.10.04, 19:25 KOchane dziewczynki! Jestem przekonana, że drastyczne "rzucenie" jedzenia na dobre nam nie wyjdzie. Ja postanowiłam jeść to co reszta. tzn to co mój mąż i synek, ale w rozsądnych ilościach, nie podjadam słodyczy - a uwielbiam je. A przede wszystkim robię brzuszki - moje postanowienie to 300 dziennie, 100 za śniadanie, 100 za obiad i 100 za kolację Dziś jestem po 200, ale mam straszne zakwasy, nie dość że na brzuchu to jeszcze jakoś szyja mnie boli, a może ja nie umiem robić brzuszków..hm...czas pokaże... Życzę udanego wieczoru, i niedzieli, a ja i tak tu zaglądnę zobaczyć jak Wasze postępy Zresztą, to że tutaj pisze bardzo mnie motywuje aby nie poddać się...i wytrwać w postanowieniu! Pozdrawiam gorąco Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
gosiablo Re: Moje uwagi 02.10.04, 23:59 Fakt- niejedzenie lub drastyczne ograniczanie porcji niczemu nie służy. Organizm uczy się że nastał kryzys, metabolizm się zwalnia, a gdy dostarczamy kolejne porcje są one na maksa wykorzystywane. Na tym polega efekt jojo- oszukany organizm postanawia przygotować się na następne głodówki i odkłada jedzonko w postaci tłuszczyku dwa razy szybciej. Pewne jest jedno- jeść trzeba. Najlepiej trzy większe posiłki i dwie małe przekąski co pozwala na utrzymanie w miarę stałego poziomu glukozy we krwi. Bo to właśnie spadki jej poziomu są najczęściej odpowiedzialne za uczucie wilczego głodu. Ja w takim stanie zachowuję się jak zwierzę i zjadam za dużo. Dużo za dużo. Dlatego wiem że głód sprzymierzeńcem nie jest. Jak nie mogę sobie poradzić z głodem wypijam szklankę wody, jak nie pomaga pół jabłka, jak nie pomaga marchewkę, no a jak i ona nie pomoże wtedy zjadam jajko na twardo - samo bez niczego - zapycha na amen. W ten sposób oszukuję mój ogłupiały po ciąży organizm w nadziei że jego skłonności do cukrzycy miną. Pozdrawiam i życzę udanej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Dzień trzeci 03.10.04, 10:08 Wczoraj z jedzeniem było w miarę - 300 brzuszków wykonane. Zobaczymy jak będzie dziś. Właśnie jestem przed śniadankiem, ale za już po 100 brzucholkach Aha muszę się do czegoś przyznać, gdy obudziłąm się wnocy zjadłam malutkiego wafelka, nie mogłam mu się oprzeć, był taki samotny, bo ostatni - całą resztę zjadł mój mąż Miłej niedzieli! Ale i tak proszę o relacje.. Pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: Ja też chcę schudnąć.. 03.10.04, 10:11 Wczoraj były małe grzeszki - wieczorem przy filmie jeden żelek mojej córki i kromka chleba chrupkiego. Wiem, że to śmieszne się z czegoś takiego "spowiadać", ale mój problem polegał (polega?) wlaśnie na tym, że miałam (mam?) zwyczaj obżerania się późnym wieczorem, po uspieniu córki. Normalnie wyrobiła mi się taka straszna potrzeba jedzenia o tej właśnie porze. W porze normalnej kolacji w ogóle nie byłam głodna (ale ją zjadałam, oczywiście, dla towarzystwa), a jak się robiła 22.00 czy 23.00 to normalnie wyżarłabył pół lodówki. No i muuuszę się od tego odzwyczaić. A wczoraj już już bliska byłam rozpoczęcia tego nocnego obżerania. Kurcze muszę się pilnować. OD jutra może - bo to nowy tydzień - wezmę się za brzuszki. Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: Ja też chcę schudnąć.. 03.10.04, 12:34 Podjadam winogrona (z ogrodu moich rodziców, wiecie - szkoda żeby się zmarnowały) i resztki śniadania moje córki. Kurcze - nie ma tam kogoś, kto mógłby mnie opieprzyć?! Moi rodzice wzięli moje dziecko na wycieczkę a ja siedzę i robię nudne zaległe rzeczy przy komputerze. Niestety właśnie w takich momentach pokusa podjadania jest największa. Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Droga jklk 03.10.04, 12:53 jestem jestem! właśnie na Ciebie krzyczę! wiesz, że właśnie takie zjadanie resztek jest najbardziej zgubne! a co do późnowieczornego podjadania - hahah skąd ja to znam ale brzuszki robię zielnie, własnie idę zrobić kolejną setkę - póki chłopaki moje śpią - mój mąż nie wie nic o moim postanowieniu schudnięcia, bo już wiele razy mówiłam i nic z tego nie było..więc teraz siędzę ciccho.. buziaczki.. Edyta ps. jklk - jak masz na imię? Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 kolejne 100 03.10.04, 13:42 zrobione..ależ jestem dumna! a owoce to można jeść bez ograniczeń, zy raczej nie? Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: Ja też chcę schudnąć.. 03.10.04, 20:00 Owoców tak do końca bezkarnie też nie można jeść, bo zawierają cukier i niektóre z nich są dość kaloryczne (np. banany). Ale z drugiej strony - bez przesady! Owoce są zdrowe i w porównaniu z wieloma innymi rzeczami jednak mało kaloryczne. Ja dzisiejszy dzień oceniłabym tak na czwórkę (no jeszcze się nie skończył, ale mam nadzieję, że już niczego w kuchni nie zmaluję!). Jak na niedzielę to nie był najgorszy, ale jednak zjadłam trochę więcej niż planowałam. No i podojadała resztki po kolacji mojej córki, czego miałam już zupełnie nie robić, bo ona wciąż coś zostawia i można na tym naprawde nieźle się utuczyć. To co dzisiaj jadła jednak bardzo lubię (brokuły z bułeczką), ale czasem dojadam z "rozsądku" i różne "świństwa", na które w ogóle nie mam ochoty. I właśnie tego muszę się oduczyć, bo to zupełna głupota. No i tego późnowieczornego obżerania się! Pozdrawiam Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: Ja też chcę schudnąć.. 03.10.04, 20:02 Jutro też zaczynam z brzuszkami, bo mi wstyd mojego lenistwa. Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Mój bilans 03.10.04, 21:24 Ależ dziś narozrabiałam, za to co zjadłam to powinnam zrobić nie 300 a 1000 brzuszków co najmniej...śniadanko było ok, biadek..jak to w niedzielę..pychotka - ilość rozsądna, do tej pory było ok, ale potem kawka i dwa kawałki przepysznego ciasta moje mamy, kto raz ich spróbował wie o czym mówię..nie można się im oprzeć...aha i jedna kromeczka na kolację..z chlebem razowym... dobrze, że jutro poniedziałek..mam nadzieję..że wytrwam! życzę kolorowych snów i do jutra moje drogie dziewczynki buziaczki ps. Joasiu, jutro sprawdzę te Twoje brzuszki proszę mi na bieżąco relacjonować...choćbyś robiła tylko po kilka! jeszcze raz dobranoc Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: Mój bilans 04.10.04, 08:31 Bez przesady, dwa kawałki ciasta to chyba nie tak wiele (chociaż może nie powinnam tak pisać; oczywiście że nie powinnam: to skandal, że tak się w niedzielę opuściłaś! prosze się w poniedziałek poprawić!) Ja jestem zniechęcona, bo moja waga znowu pokazuje mi kilo więcej... Czyżbym aż tyle zjadła wczoraj? Widać tak. Zastanawiam się nad strategią tego odchudzania - czy nastawić się na to, że nie ograniczam drastycznie jedzenia, nie stosuję żadnej szczególnej diety, tylko po prostu staram się mniej jeść i wyrobić sobie nowe przyzwyczajenia żywieniowe (ale to ładnie brzmi, jak z poradnika jakiegoś . Czy raczej pogłodować przez jakiś czas, żeby zobaczyć jakieś konkretne efekty. Bo ta pierwsza metoda to jakoś długo nie daje widocznych rezultatów i jest to bardzo demobilizujące... Na razie spisałam sobie zasady postępowania - trzy główne pozycje to: - nie dojadać resztek po dziecku, nie dopijać Kubusiów (bo ich w sumie nie znoszę i piję bo "szkoda") - nie obżerać się po uśpieniu córki (oj, wczoraj było ciężko, bo usypiałam ją godzinę i 40 minut, choć ma prawie cztery lata) - nie jeść, kiedy nie mam ochoty. Bo do tej pory często tak było, że np. moja mama częstowała mnie jak przyjeżdżałam odebrać córkę i ja - mimo że nie miałam ochoty, to zjadałam. Albo w pracy szłam z kimś do towarzystwa coś zjeść, choć nie byłam głodna. Musze się pod tym względem pilnować! Pozdrawiam Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Dzień czwarty! 04.10.04, 09:45 Joasiu...a może nie powinnaś się zbyt często ważyć? Ja zwazyłam się wczoraj i mam zamiar przez co najmniej tydzień wagę omijać z daleka A tym czasem, zamiast trzech kromek na śniadanie, zjadłam jedną, zrobiłam 100 (słownie: sto) brzuszków, a teraz idę z Olusiem na spacer. Do obiadu mam zamiar nic nie jest, A że dziś poniedziałek, to u nas w poniedziałek jest dniem lekkim, bo zjadamy jedynie wczorajszy rosół i nic więcej... pozdrawiam gorąco Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
monika340 Re: Ja też chcę schudnąć.. 04.10.04, 11:42 Witam! Wy jesteście takie zdyscyplinowane a ja leń.................... wczoraj zero brzuszków no i impreza u cioci jadłam wszystko to co inni ale w mniejszych ilościach NAPRAWDĘ! Ale opieprzcie mnie za lenistwo powiem wam w tajemnicy ze dziś zrobiłam tylko 20 brzuszków jak wy dajecie rade zrobic 100? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: Ja też chcę schudnąć.. 04.10.04, 11:48 Te brzuszki w masowych ilościach to chyba robi tylko daaisy1 (a może przeoczyłam kogoś?). Ja cały czas dopiero mam zamiar zacząć. Niedziele są najgorsze - i jak się idzie do kogoś i jak się siedzi w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Czwarty dzień w południe:) 04.10.04, 12:36 MOje Kochane leniuszki! Myślicie ze mi jest się łatwo zmobilizowac przy takie współpracy, ale nic to, może Wy niejesteście aż tak grube jak ja.... Dziś na śniadanie zjadłam jedną kromeczkę - chleb razowy + biały serek ze szczypiorkiem i wypiłam herbatkę- oczywiscie z cukrem, bo gorzka przez gardło nie chce mi przejśc, a wręcz mam odruch "zwrotny" haha Brzuszków zrobiłam już 100, a za chwilkę, jak tylko Olo uśnie zrobię kolejne 100, bo wiem, żę jak raz sobie odpuszczę..to będzie po moim odchudzaniu... ściskam Was dziewczynki! Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: Czwarty dzień w południe:) 04.10.04, 12:40 Przpraszam za mój demobilizujący wpływ. Naprawdę mam zamiar zabrać się za te brzuszki. Dziś wieczorem! Odpowiedz Link Zgłoś
monika340 Re: Czwarty dzień w południe:) 04.10.04, 14:08 A ja solennie obiecuję że dzo dzis wieczór zrobię 100 brzuszków Moze przeżyję to Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Do Moniki! 04.10.04, 14:11 dlaczego dopiero wieczorem? zrób teraz i wieczorem też buziaczki ps a widziałyście już mojego synka? Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Do renik.w 04.10.04, 14:11 po jakich tableteczkach? miłej zabawy na aerobiku E. Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: Do renik.w 04.10.04, 14:59 ) po tableteczkach na odchudzanie (super fut barner) a przed aerobikiem l- karnitynka - to sa preparaty przyspieszające spalanie tłuszczu Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: Do daaisy1 04.10.04, 15:22 od tygodnia - po m/cu będę mogła odpowiedzieć na Twoje pytanie ) - brzuszek mam mniejszy , ale chciałabym mieć mały , a nie mniejszy ) Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: A ja polecam to ... reszta w poście :)) 05.10.04, 12:00 www.allegro.pl/show_item.php?item=31978205 Świetna rzecz - u nas w klubie polecają go wszystkie instruktorki - ja juz kupiłam - szczegóły w linku podanym wyżej . Daiisy jak założysz ten pas do swoich brzuszków napewno szybciej zobaczysz efekty ) pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Południe.. 05.10.04, 12:10 Na razie jakoś wytrzymuję bez podjadania A ten pas, hmmm mam podobny, kupiłam go po porodzie..ale strasznie bolał mnie w nim brzuch, musze spróbować teraz może będzie lepiej.. pozdrawiam i lecę robić brzucholki E. Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: kolejne 100 zrobione! 04.10.04, 14:05 A ja juz po swoich tableteczkach - dzisiaj biegnę na aerobik ) Odpowiedz Link Zgłoś
mamatatam A CO WY NA TO??!!! 04.10.04, 16:03 A co powiecie na to: onet.allegro.pl/show_item.php?item=32398001 Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: A CO WY NA TO??!!! 04.10.04, 19:25 Co do tej metody z allegro, to wydaje mi się, że chudnięcie w pierwszych miesiącach po ciąży to jednak coś trochę innego niż normalne odchudzanie. Myślę, że - przynajmniej w niektórych wypadkach - po po porodzie chudnie się łatwiej. Ja tak miałam - w ciąży utyłam 18 kilo, a dwa miesięce potem zostało mi tylko 2 kg. I w sumie nie stosowałam żadnej diety ani nic - schudłam niejako naturalnie. Więc nie wiem, czy ta metoda z alllegro jest taka cenna.. No ale w moim przypadku potem znowu zaczęło mi kilkogramów przybywać - od siedzenia w domu, koszmarnego usypiania dziecka. Nie mogłam się wyspać, nie mogłam wyjść nigdzie, ani tym bardziej wyjechać, nie mogłam robić tego, co bym chciała. W sumie zostało mi tylko jedzenie... No i moje kilogramy zaczęły do mnie wracać - stąd teraz muszę ostro powaczyć, żeby się ich pozbyć. A brzuszki wciąż czekają... Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: A CO WY NA TO??!!! 04.10.04, 23:01 Zrobiłam te cholerne brzuszki - 100 sztuk. Ale naprawdę ledwo dałam radę. Kurcze, 300 dziennie to niewiarygodne - dopiero teraz wiem, co to znaczy! Ja bym normalnie nie dała rady - nie z lenistwa, tylko całkiem poważnie - to ponad moje siły.... Ale ciesze się i ze 100. Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Bilans dnia czwartego... 05.10.04, 08:45 oj jak tak dalej pójdzie to nie schudnę...co z tego, że robię 3x100 brzuszków...jak zjadam kanapkę na kolację... Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 DZIEŃ PIĄTY 05.10.04, 08:46 100 brzuszków zaliczone...za godzinkę pierwsze śniadanko...mam nadzieję..że dziś wytrwam i nie będę podjadać pozdrawiam Was Kochane, Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: DZIEŃ PIĄTY 05.10.04, 09:42 Ja brzuszki zostawiam na wieczór. Teraz nie mam czasu (ani ducha). Zjadłam już ponad godzinę temu śniadanie (odrobinę kaszki mleczno-ryżowej), ale boli mnie głowa i obawiam się, że to z głodu. Więc nie wiem, czy nie zjeść czegoś, bo idę do pracy? Jak widać, wymówek jest wiele. Jeszcze do tego się nie wyspałam, bo córka dostała katar i w nocy źle spała. A teraz poszła do babci zamiast do przedszkola, więc jestem już spóźniona. Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 kolejne 100 05.10.04, 14:03 zrobione a co u Was moje towarzyszki niedoli? buziaczki, E. Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: kolejne 100 05.10.04, 22:24 Ja zrobiłam tylko 75. I naprawde chyba więcej to ponad moje siły. Nie wiem, czemu tak mi kiepsko idzie - chyba ze starości, bo jak kilka lat temu robiłam brzuszki, to raczej nie miałam takich kłopotów. Więc 3 x 100 to dla mnie brzmi zupełnie fantastycznie (choć dzisiaj, Edyto, donosiłaś chyba tylko o dwustu? czy może nie doczytałam?). Ale z jedzeniem dziś u mnie w miare OK. Chociaż spać pewnie pójdę dopiero za kilka godzin, więc jeszcze mogę coś zmalować. Ale mam nadzieję, że nie. Ubrałam dzisiaj jedne z za ciasnych spodni. Weszłam i przechodziłam w nich pół dnia. Ale żeby było mi wygodnie, to nie powiem. No i wyglądałam tez tak sobie, bo przecież takie obcisłe spodnie to też niezbyt atrakcyjny widok. No ale był czas, że ich w ogóle nie dopinałam. Więc chyba jest lepiej. Choć waga tego za bardzo nie potwierdza.... Nie wiem czemu...? Co do tych brzuszków, to mam jeszcze pytanie - takie trochę wstydliwe. Czy nie macie kłopotów z obcieraniem kości ogonowej? Bo mi się normalnie przetarła skóra i mam rankę. A co za tym idzie - kolejną wymówkę. Chociaż tak na prawdę nie robię więcej, bo autentycznie nie jestem w stanie, tzn mięśnie brzucha mam za słabe, no nie mogę się kolejny raz podnieść i tyle. Kurde, co za porażka! Pozdrawiam Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Bilans dnia piątego 05.10.04, 22:58 Brzuszków było 300, ale Joasiu nie mogłaś wiedzieć o wszystkich bo ostatnio pisałam ok 14, a ostatnią partię brzucholków robię ok 19, w czasie gdy mój mąż kąpie Olusia. Robię to w tajemnicy Z jedzeniem dziś - w miarę rozsądnie. NIe było mnie w domu, więc nie miałam czasu na jedzenie Zaraz idę spać, bo zaczynam się robić głodna Ps. widzę Joasiu, że chyba już tylko we dwie zostałyśmy na placu boju..ale co tam i tak schudnę i tak Tobie również tego życzę Aha bardzo się umęczyłaś w tych zaciasnych spodniach bidulko? Ja od dziś nosze ten ściągający pas, zobaczymy..czy to coś da Życzę kolorowych snów i do jutra ps 2. skąd jesteś Joasiu? E. Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: Bilans dnia piątego 05.10.04, 23:03 > ps 2. skąd jesteś Joasiu? Jestem z Wrocławia. A ty? Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: Bilans dnia piątego 05.10.04, 23:05 "Ty" miało być z dużej... Ale zanim poprawiłam to kliknęłam i poszło. Odpowiedz Link Zgłoś
mmara Re: Ja też chcę schudnąć.. 05.10.04, 23:46 Hej dziewczyny. Ja tez jestem z Wami i bardzo mocno trzymam kciuki czytam Wasze sprawozdania ale nie zawsze moge cos napisac, poza tym w niedziele tak sie objadlam,ze glupio bylo sie odezwac bo wszystkie takie wytrwale a mnie pokusilo, zycze powodzenia i jak najmniej pokus. Pa Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 DZIEŃ SZÓSTY 06.10.04, 08:39 witam w kolejnym dniu i zekam na relacje! proszę piszcie, wtedy jest mi raźniej! Pozdrawiam i życzę mało pokus Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: DZIEŃ SZÓSTY 06.10.04, 13:49 Nie miałam możliwość wcześniej napisać - dopiero teraz mam chwilę. (zastanawiam się, czy nie zamieniam uzależnienia od żarcia na uzaleznienie od internetu? No ale od tego drugiego nie przybywa kilogramów przynajmniej) Dla odchudzania dzień całkiem dobry - bo też nie mam za bardzo czasu jeść. Chociaż nie chwalmy dnia przed zachodem słońca. Njabardziej martwi mnie na razie to, że moich efektów nie widać na wadze. Czuję się lżejsza no i w jedne z moich za małych spodni jakoś weszłam, ale waga nie chce się wspólpracować i nie zmienia cyferki.... Edyto - to prawie jesteśmy sąsiadkami. Pozdrawiam wszystkie odchudzające się i ide coś zjeś (ale nie za duzo). Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
monika340 Re: DZIEŃ SZÓSTY 06.10.04, 14:35 Witajcie! Ja też jestem z Wami!!! nie zawsze mam jak napisać a tak jak poprzedniczka wczoraj się trochę obzarłam i to na wieczór ( o 22 zjadłam 2 kanapki) toż to wstyd Prawda??? A i dzis mam jakis zly humor i zrobiłam tylko 20 brzuszków i nic mi się więcej nie chce! Pozdrawiam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 DZIEŃ SZÓSTY ok 15 06.10.04, 15:03 dziś zjadłam mało, zrobiłam 200 brzuszków..ale zaczynam być głodna..takie uczucie głodu..hm..już dawno go nie czułam..bo lubię jeść i nie zawsze muszę być głodna aby coś przekąsić... Joasiu...Wrocław jest mi bardzo bliski tam "pracuję" Pozdrawiam Edyta Ps. Do wszystkich nie piszących! Dziewczyny nawet nie wiecie jak takie pisane zamiast jedzenia dobrze wpływa na odchudzanie hihihi Odpowiedz Link Zgłoś
mmara Re: DZIEŃ SZÓSTY ok 15 06.10.04, 16:25 Daaisy na mnie komputer nie dziala wstrzymujaca dlatego, ze wlasnie do niego zasiadam z jedzeniem. Nie mam czasu zeby jesc a pozniej czytac i pisac wiec robie to w jednym czasie, teraz tez jem sniadanko i pisze a pozniej pozmywam i brzuszki. Ile trzeba odczekac po jedzeniu aby robic brzuszki? Aneta Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: DZIEŃ SZÓSTY ok 15 06.10.04, 21:10 Najlepiej jeść min 2 godziny przed ćwiczeniami - Ja już po aerobiku oczywiście ćwiczyłam w pasie - mam wrażenie że jestem mniejsza )) - ja jem w miare normalnie tzn sniadanko (kanapki lub parówki , które uwielbiam ) , obiadek (kotlet + warzywka ) i kolacyjka (sałatka i jabłko) , kolacje powinno sie zjeść min 3 godziny przed snem - hehe czasem mi sie to udaje . pozdrowionka renik i reszta ... Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: Ja też chcę schudnąć.. 06.10.04, 16:11 Dziewczyny To ja się dołączam Muszę zrzucić 10-12kg! Zakupiłam na allegro FAT BURNERA i L-KARNITYNĘ do tego obowiązkowo 3x w tygodniu siłownia (ok.1,5 godzinki) i staram się nie obżerać. Oprócz tego 2x dziennie w domu robię super ćwiczenie na mięśnie brzucha zapożyczone z jogi... i czekam na efekty. Nie stosuję żadnej specjalnej diety ani głodówek, bo boję się efektu jojo. Dziennie zjadam mniej więcej: 2 kromki razowca z czymś tam i wypijam herbatę (lubię gorzką), 2-3 jabłka i nieraz inne owoce, jogurt (z musli, amarantusem, zarodkami pszennymi i otrębami) lub płatki owsiane/ryżowe na mleku i obiado-kolację gdzie staram się ładować na talerz jak najmniej ziemniaków/ryżu/kaszy/makaronu, dużo warzyw surowych/gotowanych/duszonych i średnio mięsa (zapycham się warzywami). Staram się unikać słodyczy i innych zapychaczy ale raz na jakiś czas troszkę zjem. Aktualnie ważę 64kg... Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: Ja też chcę schudnąć.. 06.10.04, 21:51 Kurczę, duch we mnie zamiera. Zaraz zjem kawałek (czytaj - pół tabliczki) czekolady. Albo może jednak nie zjem! Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 bilans dnia 6 06.10.04, 22:02 we mnie też zamiera..ale dziś było w miarę..brzucholków ilośc standadowa wykonana odezwę się jutro.. Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
lch74 Re: Ja też chcę schudnąć.. 06.10.04, 22:18 Najlepiej nie mieć w domu słodyczy i innych niebezpiecznych zapychaczy... no chybaa że ćwiczysz silną wolę Pozdrówki Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Re: Ja też chcę schudnąć.. 06.10.04, 22:36 Nie zjadłam tej czekolady na szczęscie. Co do słodyczy w domu, to mam niezły zapasik po ostatniej wizycie w Czechach. W większości są to rzeczy przywiezione dla mojej córki, więc nie moge jej tego powywalać. A ja, niestety, też gustuję w takich dziecięcych smakołykach jak Lentilki czy mleczko w tubce. Zresztą dobrze byłoby nie tylko nie trzymać słodyczy, ale i samego jedzenia nie mieć za dużo, no i nie gotować niczego kalorycznego, ale to nie jest wykonalne, nie mogę przecież sterroryzowac rodziny tym moim odchudzaniem. Zauwazyłam zresztą, że spożycie tych nieszczęsnych słodyczy przez moje dziecko wyraźnie spadło, bo ja odchudzając się po prostu jej tez tego nie daję. Więc w sumie jest też ofiarą mojej diety. Ja co do jedzenia dzisiaj, to raczej nie mam sobie wiele do wyrzucenia (może obiad mógłby być mneijszy), ale zaczęłam się obawiać, czy takie mało radykalne odchudzanie ma sens, no bo waga nic miłego nie chce mi pokazać. Kiedyś odchudzałam się w taki sposób i zdołałam się odchudzić, ale może teraz jestem starsza i jest już inaczej? Stąd zaczynam tracić ducha. No i z brzuszkami kompletna porażka - po wcozrajszych i przedwczorajszych naprawdę tak mnie boli, że nie ma mowy, zebym dzisiaj zrobiła założoną ilość. Musze poczekac ze dwa dni... Dobranoc Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Re: Ja też chcę schudnąć.. 06.10.04, 22:50 jak to dwa dni? rób chociaż po 20..ale nie przestawaj!! kolorowych snów Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Nowy dzień 07.10.04, 08:50 Zaczynam nowy dzień z nowymi chęciami. Będzie dobrze! CHociaż waga dalej nie pokazuje żadnych wymiernych efektów moich starań i to mnie trochę martwi. Będę dzisiaj zajęta i zajrzę tu dopiero pewnie po południu lub wieczorem. Życzę Wszystkim udanego dnia! Joasia P.S. A co to znaczy, Edytko, że pracujesz w cudzysłowie, bo nie rozumiem? Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Re: Nowy dzień - DZIEŃ 7 07.10.04, 09:32 witam Was kochane w kolejnym dniu co do wagi, to na razie się nie ważę czas pokaże, mam nadzieję, ze dziś będę zdyscyplinowana i że mało zjem choć mam tak wielką ochotę na coś słodkiego..hmmmmm będę tu zaglądać...tymczasem paaa ps. Asiu, "pracuję" - bo jestem na wychowawczym pozdrawiam Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
renik.w Re: Nowy dzień - DZIEŃ 7 07.10.04, 09:50 Z tą wagą to jest tak , że jeśli się ćwiczy to mamy przyrost mięśni i waga może nawet wzrosnąć!!! dlatego nie martwcie się jak zobaczycie na liczniku więcej niż się spodziewałyście ) Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 ok 15:) 07.10.04, 14:43 jak do tej pory jest ok zjadłam mało, zrobiłam 200 brzuszków a w poniedziałek w naszym miasteczku jest inauguracja spotkania kwadransowych grubasów, hiih moja siostra napisała mi tak, wiem, że nie zaliczasz się do osób puszystych, ale skoro chcesz zrzucić kilka kg to mozę byśmy się tam wybrały zastanawiam się..ale może się skuszę - zawsze to jakieś wychodne aha tak na marginesie, kupiłam na allegro trening na płaski brzuch w ciągu miesiąca, jeszcze nie ćwiczyłam, ale jeśli macie ochotę to mogę Wam go przesłać pozdrawiam Was gorąco Edyta Odpowiedz Link Zgłoś
monika340 Re: ok 15:) 07.10.04, 15:41 a ja dzis też mało zjadłam tylko 2 kanapeczki z serkiem i pomidorkiem wypiłam kakao zrobiłam 50 brzuszków obiadu jeść nie bedę na kolacje też jakąś kanapeczkę Jak mozesz to prześlij mi te ćwiczenia na płaski brzuch bo własnie taki mi sie śni monika340@wp.pl Dzięki i pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 Re: ok 15:) 07.10.04, 21:42 ok, prześlę, nie ma problema ale jutro u mnie norma wykonana poczytam i uciekam buziaczki i do jutra E Odpowiedz Link Zgłoś
jklk Taki sobie dzień 07.10.04, 21:54 No cóż, nie było dzisiaj idealnie. Rano zjadłam bardzo małe sniadanko. Potem koło 12.00 zupę. Potem poszłam do pracy, gdzie nic nie jadłam, bo nawet nie było czasu. Kiedy wróciłam to byłam strasznie głodna, no i zaczęło się: dwa talerze zupy (takiej cienkiej, ale mimo wszystko dwa to dużo), cały duży kefir i jeszcze trochę fasolki szparagowej z bułeczką - to ostatnie w ramach dojadania po córce, czego miałam już NIGDY NIE ROBIĆ! No i co tu się dziwić, że waga nie chce mi nic miłego pokazać... Nie no, w sumie i tak zjadłam dużo mniej niż w niektóre dnie, kiedy się nie usiłowałam odchudzać. Ale obawiam się, że żeby osiągnąć jakieś konkretne efekty, muszę zastosować jednak większe obostrzenia. O brzuszkach, jak widać, milczę... A jak u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
daaisy1 bilans dnia 07.10.04, 22:23 u mnie było w miarę, ok brzuszki - norma wykonana ale zjadłam coś słodkiego.. a mimo wszystko czuję się lżejsza buziaczki paaa odezwę się jutro! Odpowiedz Link Zgłoś