marina2
17.04.03, 16:05
Plywalam sobie wczoraj .Odzywiam sie racjonalnie , ale miewam chwile
szalenstwa i posiadam meza smakosza.Dobrze gotuje powiem nieskromnie.Co nie
znaczy ,ze tlusto.No i plywalam sobie i wieczorem rozmawiamlam z mezem przez
tel-jest na morzu -i mowie mu wiesz moze i nie schudne wiecej , ale dobrze
sie czuje ,a kiedy wyszlam z wody zobaczylam swoje odbicie w szybie i wiem
nie jestem super szczupla , ale akceptuje siebie ze wszystkimi lodami
czekoladowymi i pizza wysmienita i salatkami i chwilami slabosci.A moj maz
przerwal mi :"kocham Cie i nie odchudzaj sie .Kocham Cie i pragne taka jak
jestes".BoZe jak mi bylo dobrze , bo chociaz wiem ,z mnie kocha to pamietacie
Bridgett Jones "kocham Ci taka jaka jestes".Moze na emamie powiennam to
napisac?M