Dodaj do ulubionych

po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba:)

29.05.07, 21:21
dzień 1
waga 87,7

zażywam CLA, jem mniej i dzisiaj pierwszy dzień biegałam.

wracam do tego forum bo tutaj poznałam moją przyjaciółkę, którą zaraz
zaprosze do wspólnego odchudzania.

chodzę też na basensmile)))

CEL to 70 lub najgorzej 75 do 26 lipca ( 10 rocznica ślubu i dzień wyjazdu
nad morzesmile)))
Obserwuj wątek
    • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 29.05.07, 21:53
      Martusia trzymam kciuki.
      Ja jestem gruba jak świnka smile
      Wagi nie podam, ale nigdy jeszcze nie była taka wysoka (może w ciąży).
      • ms78 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 30.05.07, 07:22
        Aga też się zastanawiałam czy podać wagę- ale jednak podałam, muszę być
        szczera. Taka jest prawda i tylko ja ją mogę zmienićsmile
        Dzisiaj dodatkowo zrobię 100 brzuszków i bieganie.
        No i wieczorem napisze co i jak.
        spadam synka do szkoły zawieźć. ma noge w gipsie ale musi zdać tabliczke
        mnożeniasmile
        • ms78 dzień 2 31.05.07, 06:59
          czyli wczoraj:
          śniadanie- jeszcze za dużo bo dwie drożdżówki w pracy
          obiad: makaron z pangą w sosie sojowym
          kolacja: kanapka z serem i pomidorem

          nie biegałam bo deszcz padała jak....

          wazyć postanowiłam się co tydzień.

          dzisiaj juz na 100 % musze isc pobiegac. z basenem na razie stop bo zbliza sie
          okres, ale jak tylko sie skonczy to musowo przynajmniej raz na tydzien.
    • materdeju Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 31.05.07, 07:30
      Ta dieta to pzepraszam na co jest, na efekt JO-JO ???? Szybko ją zmodyfikuj!!
      • materdeju Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 31.05.07, 17:29
        miało być "przepraszam" -oczywiście.
        pozdr.
    • kim11 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 31.05.07, 21:21
      trzymam kciuki - i chudnij smile
      • sophisticated_woman Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 03.06.07, 20:23
        heh czy mogę się dołączyć? ja zaczynam od jutra diete kapuscianą, mam zamiar
        jezdzic 2 razy na tydzien na basen i zobaczymy co z tego wyjdzie. Jeszcze przed
        dzieckiem schudłam w sumie na tej diecie jakies 11 kilo w prawe trzy tygodnie
        bez efektu jojo! teraz po 4 latach mam zamiar to powtorzyc choc na tak
        spektakularny efekt nie liczewink ale sie nie obraze jakby cosmile
        pozdrawiam, dzisiaj jeszcze jem normalnie, musze sie nacieszyc na zapaswink

        acha moja waga to: 75kilo
        cel: utracic przynajmniej 8 w trzy tygodnie do waaaakacji ehhhsmile
        wzrost: 170cm
        pozdrawiam kaśka
        • sophisticated_woman Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 03.06.07, 20:24
          a tak w ogole to chcialabym schudnąć tak do 55 kilo ostatecznie czyli całe
          20kilo czyli Martusiu dłuuuugo będziesz się tu ze mną męczyć jakby cowink
          • sophisticated_woman Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 04.06.07, 21:37
            gdzież jesteś Marto???wink

            ja jestem właśnie po pierwszym dniu, ktory zaliczam do udanych, tylko zupka i
            owocesmile

            nie wiem jak jutrzejsze 12 godzin w pracy przezyje ale jakoś musi byćwink
            motywacje jeszcze mam wiec jest dobrze (na ogoł moja motywacja trwała całą
            godzinke w poniedziałekwink)

            pozdrawiam kaśka
            • ms78 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 05.06.07, 07:32
              jestem i miło poznać następną osobę, która chce ze mną sie odchudzać.
              Nie pisałam regularnie bo:
              a) byłam trzy dni na uczelni i padałam po powrocie na pyszczek
              b) zostałam oddelegowana na dwa dni do LUblina i tu sobie teraz dzisiaj siedze,
              ale dzisiaj też wyjeżdżam i wracam do domu

              spiesze donieść , że w poniedziałek rano czyli po równym tygodniu ważyłam 86,6
              czyli troszke już mam za sobą.

              osoba, która pytała, czy chcę jo-jo odpowiadam, że nie, dlatego taki sposób
              wybrałam.

              dzisiaj wracam wieczorkiem do odmciu gdzie mam szybszy net to napisze więcejsmile
              • sophisticated_woman Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 05.06.07, 15:39
                no suuuper ze jesteś!smile juz myslałam ze przejmę wątekwink
                ja własnie wcinam zupkę, no pycha normalniesmile))
                dzisiaj mogę jeszcze warzywka więc brokułki, ogorki i inne takie pojda w ruchsmile
                dla mnie najgorsze są wieczory więc oby oby nic mnie nie pokusiłosmile
                wystarczy juz ze do pracy dzis przyniesli dwie blachy pysznych ciast (moich
                uluuubionych!) i sie nie skusiłam!!! dumna jestem normalnie, chyba jednak ta
                moja słab wola jest całkiem w porządkusmile
                pozdrawiam
              • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 05.06.07, 18:20
                Ja trzymam za was kciuki, ale sama narazie nie zaczynam smile
                • sophisticated_woman Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 06.06.07, 13:36
                  trzymaj kciuki trzymajsmile bo roznie moze być
                  to moj trzeci dzień i troszke gorzej sie czuje, na około wszyscy jedzą lody,
                  gofry, czekoladki, paranojasmile
                  mąż sobie pyszny obiadek wcina a ja... warzywkasmile ale poi co mi smakują
                  jeszcze, chociaz zaczynam miec ochote na cos mlecznego
                  na szczescie jutro (4 dzien) mozna jesc oprocz zupy, 3 banany i mleko własnie
                  mniam juz sie nie moge doczekac, bylo nie było jakaś odmiana w smakuwink
                  a i dzis o 19 jade na basen, boshhheee ja nie wiem jak mnie te kolezanki
                  przekonały, poraze wszystkich cellulitem ale co tam:0 kupiłam juz stroj musze
                  jechac
                  pozdrawiam kaska
                  • sophisticated_woman Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 07.06.07, 16:31
                    hey, kolejny dzień mijasmile
                    nie wiem co jest grane ale w ogóle głodu nie czuję i co jeszcze dziwniejsze ani
                    mnie głowa nie boli, ani nie jestem osłabiona hmmm strasznie słuzy mi ta dietka
                    dzisiaj jesem na zupce, bananach i mleku całkiem smacznie
                    a jutro mięęęskooo!smile chociaż wcale mi do niego nie tak tęskno o dziwosmile
                    wczoraj po basenie czułam się jeszcze lepiej, zrobiłam 14 długości a w
                    pozostałym czasie machałam nogami w średnim baseniesmile ratownik patrzył na nas
                    jakoś tak dziwnie jakbyśmy wyskoczyły ze spotkania kwadransowych grubasówwink
                    waga spada, ale o efektach napiszę w niedzielę, po tygodniusmile
                    pozdrawiam kaska
        • anna2704 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 19.10.07, 20:45
          kobieo przeslij mi a diete co i jak i wogule panca@buziaczek.pl desperatka
    • j_aga teraz na poważnie :) 22.08.07, 10:10
      Żarty się skończyły.
      Ponieważ nie ma co mnożyć wątków chyba dopiszemy się tutaj.
      Wnioski z wczorajszej rozmowy i wskazówki wagi mogły spowodować
      tylko jedno : odchudzanie na powanie.
      Zasady proste :
      *ograniczenie węglowodanów (białemu pieczywu, ryżowi, makaronom itd
      dziękujemy)i raczej w pierwszej części dnia
      *owoce i owszem ale do południa
      *zdecydowanie więcej warzyw
      *więcej płynów (woda, herbata zielona i czerwona), ale bez alkoholu
      i sztucznych soków
      *conajmniej 3 posiłki dziennie
      * i oczywiście więcej ruchu
      więcej nie przychodzi mi do głowy
      start dziś i do zrzucenia 23 kilo.
      kiedyś dzięki temu forum i życzliwym ludziom się udało więć wierze,
      że uda się znowu
      • j_aga Re: teraz na poważnie :) 22.08.07, 11:01
        i zeby nie być gołosłowną to właśnie ćwiczyłam 30 minut na
        orbitreku smile
        • ms78 Re: teraz na poważnie :) 22.08.07, 20:40
          Aga ja tez jetem!!!
          przpraszam, ze wczorj jednak nie wysmarowala tego maila ale mialm gosci.
          ja tez na owaznie ie biore do ochudzania- do zrzucenia 28 kgsad
          dzisiaj zjadłam:

          4 frytki
          bułkę z szynka i serem

          pracowalam dzisiaj w takim pospiechu ze nic wiecej nie zjadlam, wiem ze zle,
          bije sie w piersi.
          spadam na lekka kolacje bo z glodu nie zasne ( to juz ostatni raz tak pozno bede
          jadla)
          buziaki
          • ms78 Re: teraz na poważnie :) 23.08.07, 18:08
            dzisiaj jest taki upał, ze nawet sie jesc nie chcesmile zjadlam
            sniadanko- jedno z pierwszych w moim zyciu bo ja nigdy sniadanek nie
            jadam. potem na obiadek winogronka a teraz mala buleczke z jajkiem.
            no do zrzucenia mam 27 kilo- dzisiaj sie wazylam.
            • j_aga Re: teraz na poważnie :) 23.08.07, 19:43
              czyli nie ma co kryć mamy sporo do zrzucenia.
              ja dziś jadłam z koleji dość dużo, bije się w piersi.
              nie ćwiczyłam, ale cały dzień sprzątam kuchnie (szafki myje wraz z
              wnęcznościami, okna i wszystko w koło.zostało jeszcze troche
              nieuytego szkła.
              • ms78 Re: teraz na poważnie :) 27.08.07, 23:19
                ja dzis mało zjadłam- kawałek pizzysad masakra- nie wiem jak wrócić
                do porządnych nawyków żywieniowych. a musze to zrobic bo inaczej
                nigdy nie schudnesad
                • j_aga Re: teraz na poważnie :) 28.08.07, 08:53
                  u mnie niestety też nie najlepiej
                  jedyne co w miare stosuje z założeń, to nie jem zbyt wielu
                  weglowodanów i pije dość sporo płnynow, reszta kiepsko sad
                  • maniusza Re: teraz na poważnie :) 28.08.07, 12:34
                    przygarniecie mnie też?..

                    ja mam za soba też x prób odchudzania - w międzyczasie 15 kilo za
                    duzo.
                    od jutra zaczynam na powaznie. niestety bez ćwiczeń nie da rady -
                    więc kupiłam callanetics i postaram sie zmobilizowac. najgorzej to
                    zacząć..
                    i podobnie jak Wy - ograniczam węgle i będę brać CLA. no chyba coś
                    ruszy co?...
                    • j_aga Re: teraz na poważnie :) 29.08.07, 08:56
                      to zapraszamy do nas smile, w wiekszej grupie zawsze łatwiej.
                      a gdzie kupiłaś callanetics?mam kilka płyt z różnymi ćwiczeniami,
                      ale chętnie bym dokupiła callanetics.
                      ja jciągle się nie moge zmobilizować, ale napewno zaczne ćwiczyć,
                      moze jak Eryk pojdzie do przedszkola i zostanie tylko Hela?
                      • maniusza Re: teraz na poważnie :) 29.08.07, 09:30
                        kupiłam na allegro. dośc tanio bo zgrany z vhsa ale jest przegrany
                        na dvd. Prowadzi sama pani Callan!
                        na razie obejrzałam tylko początek czy wszystko z płytą OK.
                        • ms78 Re: teraz na poważnie :) 29.08.07, 22:16
                          witamsmile ciesze sie ze z Aga nie bedziemy same.
                          Ja dzisiaj znow malo zjadlam ale bylam w trasie wiec nie mialam
                          czasu. jutro wyjezdzam znow na kontrole do przedstawicieli wiec
                          znajac ich, ze chca dobrze wypasc bede miala batdzo malo czasu na
                          jedzenie:0
                          kolezanka moja wrocila z wakacji wiec od przyszlego tygodnia pewnie
                          pojde na basen i na silownie na rowerkismile
                          trzymajcie siesmile
                          • j_aga Re: teraz na poważnie :) 31.08.07, 08:16
                            U nie nadal raczej średnio.
                            Ciągle nie moge się wziąść za ćwiczenia.
                            Na allegro wchodziłam, ale ceny za używane (i to kasety) z kosmosu.
                            Ale będe sprawdzała, może coś się pojawi.
                            • j_aga Re: teraz na poważnie :) 31.08.07, 20:11
                              dziś miałam troche ruchu, sprzątanie i 30 minut na orbitreku smile
    • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 03.09.07, 08:22
      zostałam sama?
      ja dzis obiecałam sobie zacząć regularnie ćwiczyć.
      teraz jem sniadanko. chlebek pełnoziarnisty z masłem smile
      • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 03.09.07, 10:13
        Dziś dołączam i ja. Mam na imię Marta i postanowiłam podjąć kolejną próbę
        zrzucenia zbędnego balastu.Mam 172cm wzrostu i 77kg wagi.Cel to ok.65kg (tyle
        miałam jak poznałam swojego mężasmile) Mam więc do zrzucenia jakieś 12kg.Próbuje
        się z tym uporać już od dawna, ale jakoś mi to nie idzie, więc postanowiłam
        przyłączyć się do Was.W końcu w grupie raźniej.
        • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 03.09.07, 10:38
          A teraz idę z moją Kasieńką na spacerek- w ramach ćwiczeńsmile Ps. Ale bym sobie
          snickersa wciągnęła.....
          • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 04.09.07, 08:24
            Witamy smile jak miło, ze się pojawiłaś.
            Już się bałam, że zostałam sama sad
            Co prawda niestety idzie mi nie za dobrze, ale staram się . Wczoraj
            ćwiczyłam 30 minut na orbitreku, wiem, że nie za wiele, ale od
            czegoś trzeba zacząć.
            Zoaczymy co będzie dalej
            ps. mnie też ciągnie strasznie do słodyczy, niestety
            • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 04.09.07, 15:55
              Ponieważ nie stać mnie po prostu na jakieś wyrafinowane diety, więc moja dieta
              polega głownie na zmniejszeniu ilości pochłanianego żarełka, ograniczeniu
              słodyczy i ruchu-głównie spacery z kasieńką. Przyznam że uwielbiam jeść i trudno
              wytrzymać mi bez jedzenia dłużej niź 2 godz...sad ale tym razem postanowiłam się
              zaprzeć i wierzę że w końcu mi się uda.
              Pozdrawiam!
              • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 05.09.07, 12:30
                dla mnie spacery to niestety za mały ruch (nie działa odchudzająco)
                z moich postulatów odchudzaniowych nie udaje mi się zastosować nic.
                chociaż próbuje jeść wyroby pełnoziarniste i ograniczac slosycze,
                ale ja też kocham jedzenie.
    • j_aga nikogo nie ma? 06.09.07, 20:45
      zostałam sama? a i tak fatalnie mi idzie.
      pomocy
      • mama_kasi3 Re: nikogo nie ma? 11.09.07, 09:57
        Spieszę na ratunek! Aczkolwiek mi też idzie fatalnie,ale skoro jesteśmy dwie to
        jest mi chociaż raźniej. Generalnie niedobrze-ciągle szukam usprawiedliwienia
        dla swojego obżarstwa..sad W niedzielę byłam na 14-sto kilometrowym spacerku,a
        dziś pożarłam kanapki z majonezem...Z jednej skrajności w drugą. Niedobrze.....
        • j_aga Re: nikogo nie ma? 12.09.07, 16:41
          gratuluje spaceru smile
          ja niestety nie moge się zmusić do ćwiczeń.
          dieta żadna, a kilogramów dużo za dużo sad
          potrzebuje wsparci i współzawodnictwa smile chociaz to nie za dobre
          określenie.
    • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 12.09.07, 19:25
      Cześć dziewczyny,
      postanowiłam się do Was przyłączyć. Jestem po trzech ciążach, mój
      najmłodszy synek ma prawie pół roku, a ja jakieś 15 kilo za dużo.
      Moje aktualne wymiary przy wzroście 165cm to:
      waga 72
      biodra 106
      talia 74
      Cel: 60-55 kg.
      Mam nadzieję, że z Waszym wsparciem uda mi się to osiągnąć, ponieważ
      wszystkiem moje dotychczasowe próby spełzły na niczym. Od
      poniedziałku zero pieczywa, ziemniaków i słodyczy, nie jem po 18-tej
      i dużo piję, staram się jeść 5 razy dziennie w małych porcjach.
      Wiem, że gubiło mnie wieczorne piwko z mężem, ale już lato się
      skończyło to i chęć na piwko mniejsza.
      Trzymam kciuki za Was, oby nam się udało
      Pozdrawiam, Kasia
      • nadzieja30 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 13.09.07, 12:45
        Witam bardzo serdecznie pierwszy raz a tym forum!
        Trzymam za Ciebie kciuki bo musi się udać!
        Mam 3 letniego synka i w ciąży przytyłam dosyć dużo (musiałam leżeć
        prawie całą ciąże i jadłam z nudów, żalu i po prostu łakomstwa)
        Kiedy wychodziłam 10 lat temu z mąż przy wzroście 164 ważyłam 51 kg
        w ciąży 78!!!
        Po wielu próbach raz lepszych raz gorszych (efekt jojo) od stycznia
        2007 (dokładnie 26 stycznia) zawzięłam się, że do wakacji muszę
        schudnąć - ważyłam 64 - mam raczej taką figurę, że każdy kilogram
        bardzo widać - płaski biust i tyłek i szerokie biodra, brzuch
        wałek,zero talii.
        Odstawiłam słodycze, które uwielbiam i wszystko co mączne tzn.
        naleśniki, kluski, pierogi itp, nie jadłam po 18, codziennie ćwiczę -
        mam takie swoje ćwiczenia rozciągająco-wzmacniające, które
        codziennie przemycam między obowiązkami, odstawiłam auto i chodziłm
        wszędie piechotą, nie zjadam po dziecku (to jest nawyk mam),
        zaczęłam pić dużo herbatek z żurawiny i w tabletkach oraz kwasy
        Omega i teraz chodzę na aerobik i basen i ważę 55 kg (ta waga waha
        się jeśli sobie pofolguję ale staram się ją utrzymać) i jeszcze
        jedno trzeba jeść tak, żeby być nie do końca najedzonym przede
        wszystkim powiedziałam sobie, że to ja rządzę jedzeniem a nie one
        mną!
        powodzenia
        N.
      • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 13.09.07, 13:11
        witam, i ciesze się , że ktoś znowu przybył smile
        odchudzonej gratuluje, bo jest czego!
        ja niestety zauważyłam, że z wiekiem zrzucenie każdego kilograma
        staje się trudniejsze, to co kilka lat temu przyszło mi jakoś bez
        większych trudności, teraz nie idzie wcale.
        spaceruje dużo , nistety nic nie daje (aż strach pomyslec co by było
        gdybym tego nie robiła).
        Gubi mnie jedznie, bo lubie gotować, piec i jeść.
        Ale musze schudnąć i nie mam co szukać wymówek.
        • mama_kasi3 do j_agi 13.09.07, 16:43
          Widzę że mamy dużo wspólnych cech, bo ja też bardzo lubię pichcić dla siebie i
          rodzinki.Niestety gubi mnie podjadanie między posiłkami i w ogóle obfite
          posiłki.Niestety nie należe do osób ktore potrafią sie najeśc sałatką , czy
          gotowanym mięsem. Uwielbiam wszystko co niezdrowe i wysokokaloryczne. Bu...
          chlip..chlip...
          • j_aga Re: do j_agi 16.09.07, 21:14
            mnie tez niestety sałata i gotowane mięso nie sa w stanie
            zadowolić smile
    • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 13.09.07, 19:06
      Witam,
      ja też uwielbiam same niezdrowe rzeczy jeść, ale cóż trzeba się
      poświęcić, bo patrzeć na siebie nie mogę. Właśnie dziś na kolację
      spałaszowałam sałatkę z marchwi, jabłka i selera. Nawet dobra była.
      Pozdrawiam.
      P.S. walnęłam babola wczesniej, w talii mam 94 a nie 74
      • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 15.09.07, 15:51
        a ja w ogóle nie mam taliiwink. Ale teraz naprawdę postanowiłam wziąć się
        porządnie za odchudzanie, bo żal mi tych wszystkich ładnych rzeczy w mojej
        szafie, w które się nie mieszczę. Poza tym mąż mnie dziś przyłapał na podjadaniu
        ciasteczek i to był "gwóźdź do trumny" . Muszę w końcu schudnąć!!!
        • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 16.09.07, 21:13
          mnie gubi ciąłe pieczenie jak nie bułek to pizzy i innych chlebo
          podobnych rzeczy sad
          Też musze sie za siebie wziąść, bo źle się czuje jako taka
          grubaska smile
          Zeby tylko zacząć, potem jakoś pójdzie.
    • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 17.09.07, 15:31
      Hej,
      a u mnie po pierwszym tygodniu 2 kg mniej. Wiem, wiem to tylko woda,
      ale miło wejść na wagę i zobaczyć, że wskaźnik opada.
      Pozdrawiam.
      • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 18.09.07, 10:26
        A ja w końcu zamiast gadać o odchudzaniu wzięłam się do roboty. Staram się nie
        jeść smażonego, unikam słodyczy piję dużo mineralki, nie jem kolacji tylko
        jabłko albo marchewkę , troszkę ćwiczę i czekam na efektysmile.Poza tym staram się
        ciągle coś robić,żeby nie myśleć o jedzeniu. Agnieszko do dzieła! Koniec
        wymówek! Razem damy radę!
        • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 18.09.07, 10:58
          Masz racje, koniec wymówek. Musi nam się udać smile
          Zaraz spróbuje poćwiczyć z Cindy , kiedyś bardzo mi pomogła, może
          znowu się uda.
          Zgubionych kilogramych gratuluje i nawet jeśli to woda, to od czegoś
          trzeba zacząć smile
          • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 18.09.07, 13:21
            no właśnie ćwiczenia, mam z tym poważny problem, zero
            samodyscypliny, a brzuchol mam okropny. J_aga jaką masz płytę z
            Cindy, może coś mnie zainspiruje do jakiejś gimnastyki smile
            • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 18.09.07, 18:29
              Katkaol ja mam sporo płyt z ćwiczeniami, ale jakoś najbardziej
              ciągnie mnie do tej Cindy (może sentyment, bo jakis czas temu
              schudłam ćwicząc z nią 10 kilo i mam wrażenie, że miałam bardzo
              proporcjonalne ciało, a schudłam między innemu dzięki temu forum). A
              na temat mam dwie jej płyty, ale na początek polecam Cindy Crauford
              kształtuj swoje cialo. Tam są 3 programy, ja ćwiczylam (i mam zamiar
              to znowu robic) na zmiane te dwa dłuższe. Ta druga to jeden długi
              program i już trzeba byc w lepszej formie smile
              • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 19.09.07, 09:01
                Dzięki, już zakupiłam na allegro, jak dostanę przesyłkę biorę się do
                roboty. Może jak będę się "meldować" na forum to mnie to
                zmobilizuje. A tak soją drogą to będę miała teraz sporo ruchu
                związanego z przeprowadzką. Ale dziewczyny gdzie wy się podziewacie,
                jak tam wasze odchudzanie smile)
                • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 19.09.07, 10:25
                  Wczoraj ćwiczyłam, dziś tez zaraz zamierzam to zrobic smile
                  Przeprowadzasz się? Zazdroszcze, jak możesz napisz coś więcej smile
                  też licze, że odezwą się pozostałe dziewczyny i też mam nadzieje, że
                  pisanie tu zmobilizuje mnie do odchudzania (szczególnie ćwiczeń)
                  • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 20.09.07, 14:23
                    ano tak, za miesiąc będę już mieszkała na wsi, nie moge się
                    doczekać, bo teraz gnieździmy się na 32 m2 w czwórkę (masakra). A co
                    do odchudzania, to mam dziś za sobą spacer dwógodzinny z moim
                    maluszkiem, ale niestety jak przeyszłam to kopytek na obiad się
                    najadłam, chyba do końca dnia na jabłuszkach będę smile Pa, Pa
                    • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 20.09.07, 15:16
                      ja dziś chwalebnie smile znowu ćwiczyłam. gorzej z jedzeniem.
                      przeprowadzki na wieś zazdroszcze, a jak można zapytac daleko za
                      miasto się wyprowadzasz? bo my mamy w planach przeprowadzke, ale
                      dość daleko od miasta i ciągle mam opory.
                      • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 20.09.07, 16:12
                        będzie z jakieś 15 km, w zasadzie z osiedla gdzie mieszkam teraz,
                        rano do pracy jadę tyle samo, bo bez korków.
                        • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 21.09.07, 08:39
                          to tym bardziej zazdroszcze, bo u nas to aż 30 km, chociaż dzałka w
                          pieknym miejscu smile
                          • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 21.09.07, 10:36
                            Witam znów! zazdroszczę wam tej wsi. Ja gdybym mogła to od razu bym się tam
                            przeprowadziła.30 km dojazdu pewnie i tak zajmuje tyle samo czasu co dojazd do
                            pracy w mieście. Jeżeli chodzi o dietę to daję radę.Wczoraj byliśmy u teściów i
                            jak mama postawiła na stół makaroniki -moje ulubione ciastka- to myślałam że się
                            rozpłaczę z żalu, ale nie zjadłam. tylko z ćwiczeniami mi jakoś nie idzie. Nawet
                            brzuszków mi się nie chce robić... Dobrze że chociaż z Kasią na spacery chodzę.
                            W poniedziałek mam zamiar się zważyć, zobaczymy czy są już pierwsze rezultaty.
                            Pozdrawiam.
                            • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 22.09.07, 17:27
                              o Jezu, ale jestem głodna. Robię właśnie placek z bitą śmietaną i nie prawie nie
                              mogę się powstrzymać od podjadania. Strasznie ciężko jest mi być na diecie. A
                              jeszcze jutro idę na roczek do chrześniaka.....
                              Ps. Jest tu kto?
                              • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 22.09.07, 18:28
                                jestem, jestem, ja dziś na obiad warzywa na patelnię jadłam, ale się
                                zgapiłam i nie zjadłam kolacji,
                                Życzę wytrwałości przy placku, pa, pa
    • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 23.09.07, 17:36
      Hej dziewczyny,
      mam propozycję, może będziemy wpisywać co jemy i przepisy na różne
      dietetyczne dania? Zacznę od śniadania. Ja z reguły zjadam taką
      mieszankę: musli(albo płatki owsiane), jogurt naturalny, banan lub
      starte jabłko, suszone śliwki, morele, trochę siemienia lnianego.
      Pozdrawiam i zapraszam do wpisywania.
      • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 24.09.07, 09:06
        ja jak narazie zjadłam bułke grachamke własnego wypieki z serem i
        pomidorem smile
        ale u mnie niestety nie jast za dietetycznie generalnie.
        za to po 3 dniach przerwy w ćwiczeniach dziś powrot do ćwiczeń.
        dlaczego tak trudno się zmobilizować?
        • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 24.09.07, 09:25
          U mnie po następnym tygodniu 1 kg w dół. Z dietką nienajgorzej
          pomimo weekendu, wczoraj na obiad gotowane warzywka i mięsko. Jak
          gotujecie mięso, żeby nie było takie suche i trawiaste?
          Z ćwiczeniami na razie na bakier jestem, no ale czekam na płytę może
          jakaś wena mnie ogarnie. Zastanawiam się też nad masażem rolkami,
          może któraś z was korzystała z tego "wynalazku", jeżeli tak opiszcie
          efekty.
          Pozdrawiam smile)
          • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 24.09.07, 10:28
            Ja na śniadanie jem wszystko co mi w ręce wpadnie-łącznie z majonezem-tylko że w
            małych ilościach. Obiad to jakieś warzywo z mięskiem albo ziemniakami(staram się
            na jeden posiłek nie łączyć ziemniaków i mięsa) a kolacja to marchewka albo
            jabłko. W międzyczasie wypijam hektolitry mineralki. Dziś się zważyłam i ubyło
            mi ok. 1kg wink
            • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 26.09.07, 10:08
              Czyżbym została sama? Mam nadzieję,że nie bo w walce z kilogramami wsparcie
              bardzo się przydaje. Jestem od poprzedniego poniedziałku na diecie i jak na
              razie schudłam jakiś kilogram.Z dietą idzie mi nie najgorzej, za to z
              ćwiczeniami kompletna klapa. nie chce mi się po prostu.....
              • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 26.09.07, 17:12
                Jestem, jestem, tylko miałam trochę zwariowane dni. Szczepienie,
                kontrola bioderek, a wczoraj jeszcze gości. No i właśnie z dieta
                przez tych gości masakra, bo i piwko, i ciasteczka były. No ale od
                dziś pokuta i tylko gotowane warzywka, na kolację chyba biały serek
                zjem z pomidorkiem i ogórkiem. smile)
                • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 26.09.07, 21:27
                  Ja tez jestem
                  gratuluje zgubionych kilogramów.
                  u mnie walka z kilogramami narazie marnie idzie.
                  wczoraj ćwiczyłam, dziś już niestety nie sad
                  dieta żadna
                  ale nadal wierze że się uda
                  • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 27.09.07, 14:04
                    No i jak dziś? Ja znów jestem porządna i trzymam dietkę, właśnie idę
                    gotować mięsko i warzywka. Przez te ostatnie szaleństwa mam 1 kg do
                    przodu. Co jadacie na obiady, żeby tak mało kalorycznie i
                    dietetycznie było?
                    • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 27.09.07, 19:04
                      trzymam się twardo z dietką. Na obiad jadłam dziś kapuśniak, ale taki bardzo
                      dietetyczny bez mięska i śmietany a na kolację zaraz wypiję herbatkę i zjem
                      marchewkę, albo coś równie niskokalorycznego. mam ochotę na snickersa i pizzę
                      ale dam radę. Nie ma zmiłuj,muszę w końcu schudnąć!!!!!!!
                      • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 01.10.07, 08:51
                        Straszna cisza zapanowała tu przez weekend, no ale mam nadzieję, że
                        teraz wszystkie wrócimy do pisania.
                        U mnie po kolejnym tygodniu diety waga stoi w miejscu, ale to i tak
                        dobrze, bo w sobotę byłam na imieninach i dieta poszła w odstawkę.
                        Dziś na obiad muszę zrobić coś z cukinii, tylko nie mam pomysłu żeby
                        tak dietetycznie było, może mi coś podsuniecie smile)
                        • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 01.10.07, 09:34
                          Z dietetycznych dań z cukinii, to tylko mi gotowana cukinia przychodzi do głowy.
                          Ewentualnie faszerowana brązowym ryżem.
                          Co do mojej diety to muszę się pochwalić że od chwili jej rozpoczęcia( 2tygodnie
                          temu) ubyło mi już 2 kg smile. Aż normalnie sama się sobie dziwię, że tak długo
                          daję radę, aż siebie nie poznaję, bo normalnie to nie mogłam nigdy przeżyć bez
                          słodkiego i kapitulowałam już po tygodniu! Oby tak dalej i mam nadzieję, że w
                          końcu zgubię te niechciane wałeczki. Tylko jeżeli chodzi o ćwiczenia, to jestem
                          leń absolutny... Tylko spacery z Kasią mnie ratują, ale obiecuję poprawę.
                          Dziękuję Wam dziewczyny za to forum, bo jak widać działa na mnie
                          wspierająco-mobilizująco. Pozdrawiam
                          • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 01.10.07, 10:34
                            ja własnie mam danie z cukini smile
                            cukinia, patison (to niekoniecznie, ale akurat miałam), papryka,
                            cebula i pomidory wszystko razem duszone,bez żadnego obsmażania.
                            Smaczne i dietetyczne.
                            u mnie tydzień będzie do tyłu. Jutro przyjeżdżają goście na 3 dni i
                            jeszcze Eryk w nocy zaczął gorączkować i nie wiem od czego.
                            • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 01.10.07, 16:09
                              To ja zrobiłam podobnie, cukinia, marchewka, dynia i fasolaka
                              szparagowa duszone razem. Wrzuciłam to co miałam w domu i nawet
                              dobre wyszło.
                              • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 03.10.07, 17:38
                                u mnie goście, ale zajżałam tutaj żeby zobaczyć co was, a tu cisza

                                Pozdrawiam Agnieszka mama Eryka i Helenki
                                • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 05.10.07, 09:28
                                  Hej,
                                  u mnie choroba gościła cały tydzień, moje starsze dziecię poszło
                                  dopiero dziś do przedszkola. Dietaka jak najbardziej zachowana, a
                                  nawet z tego wszystkiego to zapominałam o jedzeniu, także czekam na
                                  efekty w poniedziałek (dzień ważenia). A co tam u Was Kobitki smile)
                                  • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 05.10.07, 13:25
                                    U mnie tez była choroba.
                                    Eryk strasznie gorączkował, ale dzis poszedł już do przedszkola smile
                                    • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 05.10.07, 15:40
                                      u mnie poniedziałek też jest dniem ważenia. Mam nadzieję że będą efekty bo coraz
                                      trudniej jest mi wytrzymać na diecie i potrzebuję jakiegoś "kopa". Batoniki i
                                      fast-foody to mi się normalnie po nocach śnią....
                                    • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 05.10.07, 15:42
                                      Zapomniałam napisać że dziś moja Kasieńka skończyła już 8 miesięcy! Ale ten czas
                                      leci.....
                                      • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 05.10.07, 16:38
                                        to mamy maluszki prawie w tym samym wieku, mój Kacperek 24 września
                                        skończył 6 miesięcy, no i mam jeszcze 3,5 latkę Natalkę
                                        • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 05.10.07, 18:43
                                          Ja póki co mam tylko jedno dzieciątko. Ale za to najkochańsze na
                                          świecie(oczywiście).
                                          Ps. Mój mąż mi właśnie powiedział, że schudłam. Jupi!!!
                                          • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 07.10.07, 19:41
                                            Czyli moje dzieci najstarsze. Eryk 5 lat, a Hela w lutym skończy 3.
                                            Diete przemilcze, ale od jutra pełna mobilizacja.
                                            • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 08.10.07, 12:59
                                              Schudłam!!! Po 3tygodniach diety jak się dziś zważyłam to okazało się,że ubyło
                                              mi prawie 5 kilo! Ale się cieszę jeszcze jakieś 8kg i w ogóle będę zadowolona.
                                              Ale wchodzę już w ubrania sprzed ciąży i dopinam się w nich bez problemusmile
                                              • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 10.10.07, 21:49
                                                i co Kochane?! Czy już tylko ja się odchudzam? Zjadłam jabłko ale mam straszną
                                                ochotę na batonika.....
    • katkaol Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 11.10.07, 11:33
      Nie, no ja też dalej walczę z kilogramami, choć nie tak do końca.
      Jestem strasznie zabiegana i nie mam czasu pisać, no i moja dieta
      też na tym cierpi. Już za dwa tygodnie się wyprowadzam i ogarnia nas
      szał ostatniej chwili, ale jestem z Wami smile)
      • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 11.10.07, 21:38
        A mi coraz trudniej jest si powstrzymywac od jedzenia niezdrowych rzeczy. Dzis
        na sniadanie zjadlam parowke i skibki z majonezem. Mam nadzieje ze to
        jednorazowy wybryk. zwlaszcza ze mam zamiar niedlugo spotkac sie ze swoimi dawno
        niewidzianymi kolezankami i chcialabym )nieskromnie)zachwycic ich swoim wygladem
        po ciazy.Zostalo mi jeszcze do zrzucenia jakies 8 kilo. prosze dziewczyny
        zmotywujcie mnie jakos....Pozdrawiam!
        • j_aga Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 11.10.07, 22:31
          Motywujemy i dodatkowo gratuluje tych juz zrzuconych kilogramów.
          Ja obiecywałam się za siebie wziąść i co? wstyd pisać
          A jutro mam pierwszy zjazd na studiach podyplomowych i mam pietra,
          nauka po tylu latach przerwy to może być trudne sad
          • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 17.10.07, 08:40
            Hej Dziewczyny, jesteście tu czy zostałam sama na polu walki?. Mam jeszcze
            trochę nadprogramowego sadełka do zrzucenia i wolałabym abyście mi towarzyszyły
            w tych zmaganiach. Zbliża mi się okres a wtedy przeważnie pochłaniam masę
            jedzenia- zwłaszcza słodyczy. Mam nadzieję, że tym razem uda mi się jakoś
            powstrzymać. Pozdrawiam
            Ps. Do dzieła !!!
            • mama_kasi3 Re: po kilkunastu niepowodzeniach- ostatnia próba 18.10.07, 17:16
              Halooooo! Jest tu kto???
    • mama_kasi3 Czy już nikt,poza mną, się nie odchudza??? 19.10.07, 15:50
      Dziewczyny gdzie jesteście?
      Smutno mi tu samej....
      • j_aga Re: Czy już nikt,poza mną, się nie odchudza??? 19.10.07, 19:01
        Ja jestem zaczynam odchudzanie weekendowe smile
        własnie popijam koktail (czy jak ktoś woli magiczniej :eliksir)
        • j_aga Re: Czy już nikt,poza mną, się nie odchudza??? 22.10.07, 08:09
          i jest 2 ilo mniej !
          wiem,wiem woda, ale wreszcie drgnęło.
          w moich kilogramach do stracenia to niewiele, ale...
          powtórze za 2 tygodne znowu, a narazie zamiast kolacji koktajle.
          musi się udać
          A co tam u was?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka