magda2303 29.07.03, 22:19 Do wszystkich, które stosowały tę cudowną dietę: jakie są rezultaty, ile pochudłyście, a co z wagą po jakimś czasie- wraca czy nie????????????? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
iwonady Re: 13? 01.08.03, 14:13 ja stosowałam i schudłam 5 kg...po diecie się pilnuję i nie jem w ogóle pieczywa....ew. 1 bułeczka pszenna na śniadanie (węglowodany najlepiej jest jeść rano, zeby mieć więcej czasu na spalenie)i nie jem słodyczy....zrzuciłam kolejne 2 kg i musze koniecznie schudnąć jeszcze 3 kg...i bedzie ok...ale dieta spoko tylko mi po mimo upału było ciągle zimno... Życze powodzenia!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
beti_k Re: 13? 02.08.03, 16:37 A ja dzisiaj 3 dzień (dopiero() na 13-stce. Jestem okropnie głodna, ale 1 kg mam już za sobą...potrzebuję wsparcia!!!Też jestem ciekawa jakie rezultaty miałyście i czy udało Wam się dotrwać głodna Beti Odpowiedz Link Zgłoś
mimix Re: 13? 04.08.03, 14:54 Ja właśnie dziś zaczęłam 13. Do zjedzenia został mi obiad.... Czuję że będzie ciężko beti_k jak Tobie idzie ? Z tego co wyliczyłam masz dziś już piąty dzień czyli rybka Odpowiedz Link Zgłoś
italia100 Re: 13? 04.08.03, 16:39 Ja dziś jestem na diecie 7 dzień (chyba najgorszy) Jedyne odstępstwo na razie to codziennie jedna kawa więcej (ale bez cukru ani mleka) - niestety inaczej nie potrafię funkcjonować. Poza tym bez problemu. Nie wiem ile schudłam, ale na oko 2-3 kg. Jak jeszcze mi się uda 2 zrzucić to bedę baardzo zadowolona. O ile oczywiście wytrwam. Ja stosowałam juz tę dietę wielokrotnie. Za każdym razem skutkuje. Ale najlepsze rezultaty miałam za pierwszym razem - chyba z 7-8 kg (fakt, wtedy miałam więcej do zrzucenia, a wtedy zwykle szybciej sie chudnie). Potem zawsze jakieś 4 kg. Próbowalam też innych diet, ale bez rezultatu (na lodowej to chyba byłam jedyną osobą, która przytyła... ) Co do efektów po 13, to raczej nie liczyłabym na cudowną poprawę przemiany materii. Trzba po prostu się pilnować...niestety Pozdrawiam i życzę wytrwałości. To naprawdę fajne uczucie jak ubrania się robią coaz luźniejsze. Anika Odpowiedz Link Zgłoś
beti_k Re: 13? 04.08.03, 22:28 Tak, dziś 5 dzień trzynastki, ale ciągle jestem głodna i w nocy śnią mi się lody((( , przymierzam "chude" ciuchy i marzę że może kiedyś będę laską0 trzy lata temu udało mi się zrzucić 14 kilo!!!! Miałam motywację miłość i własny ślub ale niestety po ślubie powoli kilogramy przybywały a ciąża już dopełniła z nawiązką utracone kilogramy ...najbardziej się boję efektu jo-jo, mam słabą przemianę materii a tyję dosłownie od marchewki i pomidorów(( Trzymam kciuki za Was i za siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
italia100 Re: 13? 05.08.03, 09:26 No to ja jestem w 8 dniu. Ale wiecie co, wczoraj wieczorem to mi było słabo. W 7 dniu jest tylko jeden posiłek. W nagrodę zwazyłam się rano i bardzo mi się humor poprawił. Wiem, ze to złudne, bo po przegłodzeniu to normalne, że waży się mniej, ale mimo wszystko fajnie. pozdrawiam, Anika Odpowiedz Link Zgłoś
mimix Re: 13? 06.08.03, 10:24 Hej ja mam dziś 3 dzień i nie jest tak źle złości mnie tylko to, że co chwilę muszę latać do kibla - to ta woda - piję chyba 4 litry dziennie... Rano stanęłam na wadze : -3 kg, ale coś chyba nie tak... pewnie to ubytek tylko samej wody, ale skoro piję jej aż tyle... hmm A jak u Was ? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: 13? 06.08.03, 11:27 Witaj mimix. Zdaje się, żeobie zaczęłyśmy od poniedziałku. Ja też jestem dziś w trakcie 3 dnia. Właśnie kończę wczesny obiad. Szpinak, pomidor i brzoskwinka. Trochę głodna jestem. Musimy się wspierać, by wytrwać! Odpowiedz Link Zgłoś
polinetka Re: 13? 06.08.03, 14:25 Czy na tej diecie można pić bez ograniczeń herbatę i kawę oczywiście bez cukru? Proszę Was o odpowiedź bo się przymierzam do tej diety, muszę zrzucić 10 kg.Dzięki i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewagrant Re: 13? 06.08.03, 16:36 A ja kobity dzis zaczynam 8 dzien. A pomyslec ze pare miesiecy bylam juz laska. Wazylam 53 i bylo mi z tym dobrze. No ale coz. Poszlam do pracy. Posiedzialam za biurkiem 2 mies. Zero ruchu. Zarcie jak sie trafi. Wypady na kolacyjki. I pare zbednych kilo do przodu jak nic. A teraz?....10 funcikow mniej czyli przeliczajac na kilogramki 4,5. Wow. Czuje sie jak mlody Bog. Wczoraj mialam straszny kryzys bo 7 dzien jest lekko zwariowany. Nie zebym byla wieczorem glodna. Wypilam chyba z 2 litry wody tylko samego wieczoru....ale co polazlam do kuchni to oczy kierowaly sie w strone lodowy. Nawyk chyba cholera. I co zrobilam zeby nie zwariowac? Poszlam spac zeby sie nie meczyc. A od wczoraj waga pokazuje funt mniej czyli jakies pol kilo mniej. Warto naprawde warto. Nie wiem tylko jak to sie odnosi do przemiany materii bo u mnie od czasu diety marazm. Dluzsze posiedzenia w kibelku sa rzadkoscia. To mnie zastanawia. CZy jest to zwiazane z mniejsza iloscia zarelka czy jak? Juz obcykalam fajny fitness center. Po diecie sie tam zapisze. Acha moja waga wyjsciowa byla prawie 60 kilo. Teraz jest 55.35 dokladnie. Super ze moje spodne sa znowu luzne na dupce. O jak fajnie i blogo. Tak sie mowi 4 kilo. Ze niby tylko 4 kilo a idzmy do miesnego i poprosmy o slonine wazaca 4 kiloski ha ha Jak soebie to wyobraze na moim ciele to slabo mi sie robi. Wytrwalosci kobity wam zycze EFFka mama Dylana Odpowiedz Link Zgłoś