Dodaj do ulubionych

Poproszę o POMOC

31.12.09, 16:46
dla mojej bratanicy. Dziewczynka ma prawie 10 lat i od początku
przeżywa fakt że została adoptowana (tzn. że jej prawdziwa mama jej
nie chciała) i ostro testuje rata i bratową (na ile moze sobie
pozwolić i czy nadal będą ją kochać), chodziła już do psych., ale
jeden gadał o GENACH, drugi o tym, że trzeba dac jej proszki na
uspokojenie...
Może tutaj znajdę namiar na dobrego terapeutę, bo żal mi ich
wszystkich!
Pozdrawiam Noworocznie!
Obserwuj wątek
    • milka1951 Re: Poproszę o POMOC 31.12.09, 21:12
      Okres dojrzewania (sądzę, że własnie się zaczyna) to trudny czas
      dla adoptowanej dziewczynki i rodziców. Praktycznie nie ma w Polsce
      terapeutów specjalizujących się w zaburzeniach przywiązania.
      Można poszukać w internecie fachowca, który ma praktyke w pracy z
      rodzinami adopcyjnymi (lub zastepczymi). Na innych raczej szkoda
      czasu i pieniędzy.

      Może warto zajrzec na forum Nasz Bocian, gdzie pomagamy sobie
      wzajemnie.
      • monikapw1 Re: Poproszę o POMOC 10.01.10, 16:28
        Tak tak. To się chyba dojrzewanie nazywa.Nie tylko adopcyjne dzieci testują wtedy rodziców. Moja mama (biologiczna na 100 %) usłyszała np , że nie jestem jej córką. Owszem poryczała się wtedy a ja z nią bo zrozumiałam swoją głupotę. Teraz sama jestem mamą dwójki adopcyjnych ale moich dzieci i już z 4 latkiem mamy problemy (histerie, wyzywania, no i wszechobecne NIE!). Co będzie później? Zapewne podobnie jak większość rodziców musimy przejść wszystkie etapy rozwoju i nigdy się to nie skończy bo jak dzieci odchowamy to przyjdą kochane wnusie. I koło się kręci dalej. Tylko spokój nas może uratować smile)
        • milka1951 Re: Poproszę o POMOC 11.01.10, 12:10
          A jednak dojrzewanie adoptowanego nastolatka jest trudniejsze.
          Wtedy nastolatek buduje swoją tożsamość. Otrzymuje "spadek" po
          dwóch rodzinach: adopcyjnej i biologicznej. Co wybierze, co
          odrzuci? Pewnie nie zna rodziców biol., może ich idealizuje, albo
          odrzuca i gardzi? Według badań amerykańskich kazdy nastolatek,
          nawet adoptowany w niemowlęctwie często myśli o rodzinie
          biologicznej. Jedna z wypowiadających sie dziewczynek, mówi, że
          czuje się "niekompletnym puzzlem", bo brak jej elementów z
          przeszłości.To tylko jeden z elementów trudności, które przeżywa
          adoptowany nastolatek.

          Nie opieram swojej wypowiedzi jedynie na książce, moja córka ma juz
          15 lat. Gdy miała 4 lata, nie utożsamialiśmy się z żadną rodziną
          adopcyjną, sądziliśmy, że to jest zwyczajna rodzina tylko
          ustanowiona w inny sposób. Dopiero w okresie dojrzewania, kiedy
          zaczęły sie powazniejsze problemy, zorientowałam się, że to co
          kiedyś brałam za fochy, histerie, chęć rządzenia jest objawem
          zaburzeń przywiązania.
    • agnieszka2012 Re: Poproszę o POMOC 12.01.10, 06:44
      I tu może brakuje spotkań rodzin adopcyjnych pokazania dziecku że
      takich rodzin jest bardzo dużo i wszystkie maja kochające rodziny.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka