luciola9
07.07.10, 21:12
Dziś zostałam po raz drugi ciocią!! Niedługo zobaczę małą isotkę i
po raz kolejny zapłaczę ze szczęścia.... Mimo to w sercu
czuję "kolec" mojej bezpłodności. Bezradna wobec losu czekam na
nasze dziecko, które może już się gdzieś urodziło. Tak bardzo za nim
tęsknię.....
Niedawno minął rok odkąd zgłosiliśmy się do Ośrodka.... i po raz
kolejny usłyszeliśmy -"musicie cierpliwie czekać".
Więc czekamy, bo cóż innego nam pozostaje?
Tylko czasami dopada mnie stan totalnej bezsilności, udaję,że nic mi
nie jest, ale w środku mnie szaleje tornado.
Tak bardzo chciałabym żeby nasze dziecko już było nasze. Chcę
oszaleć na jego punkcie i krzyczeć ze szczęścia. Chcę by poczuło
naszą miłość i troską.
Dziś płaczę, jutro będzie lepiej....