Dodaj do ulubionych

Jak znaleść kobietę która mnie urodziła?

12.06.04, 23:13
Bardzo proszę o pomoc, nie mam pojęcia od czego zacząć. Zostałam oddana do
adopcji zaraz po urodzeniu, rozprawa była utajniona. Znam jedynie imię matki
biologicznej, nic więcej nie wiem. Co robić? dokąd się udać? Proszę jeśli
ktoś się orientuje, pomocy!
Obserwuj wątek
    • ulkar Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 13.06.04, 12:28
      najlepiej najpierw porozmawiaj ze swoja mama adopcyjną smile
    • magdulw Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 13.06.04, 21:35
      Jeśli jesteś pełnoletnia, możesz wystąpić w urzędzie stanu cywlinego o wydanie
      zupełnego aktu urodzenia. Tam będą wpisane dane Twoich biologicznych rodziców.
      Również myslę, że dobrym pomysłem jest zapytanie rodziców adpocyjnych, powinni
      wiedziec jak nazywała się ta kobieta. Sama jestem mamą adopcyjną i znam dane
      matki biologicznej mojego synka.
      Pozdrawiam Magda
      • luxonna Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 14.06.04, 14:45
        Jestem pełnoletnia, ale w akcie urodzenia mam rodziców adopcyjnych. Moja mama
        twierdzi że ona nic nie chciała wiedzieć o mamie biologicznej, wszelkie
        dokumenty zniszczyła, pamięta jedynie że tamta miała 15 lat i jej imię...
        Rozprawa była utajniona. Rodzice odebrali mnie prosto ze szpitala dzień po
        moich narodzinach, pełne prawa rodzicielskie uzyskali już 3 tygodnie później i
        (podobno) rejestrowali mnie już na siebie. Także podejrzewam że trzeba byłoby
        udać się do sądu w którym była rozprawa... nie wiem... Dane ojca podobno były
        nie znane nawet matce biologicznej, jestem jakąś dyskotekową wpadką. sad
        ale jak zabrać się do tego? no i skoro rozprawa była utajniona?
        Bardzo proszę o pomoc!
        • oreiro.mama.martynki Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 14.06.04, 17:23
          Hmmmmmm a właściwie dlaczego chcesz odnaleźć rodziców biologicznych?
          • luxonna Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 14.06.04, 17:47
            hmmm bałam się że padnie to pytanie...
            przemyslalam wszystkie za i przeciw i uznalam ze jednak chcialabym odnalezc
            matke biologiczna, przede wszystkim chcialabym po prostu zobaczyc jak wyglada
            kobieta ktora mnie urodzila. jestes w stanie doradzic mi cos?
            pozdrawiam,
            l.
            • oreiro.mama.martynki Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 14.06.04, 19:06
              Ja też jestem adoptowana, ale jakoś nie czuję potrzeby szukania biologicznych
              rodziców.
              Jak wyobrażasz sobie Wasze spotkanie???
              Co chciałabyś powiedzieć biologicznej matce???
              Chciałabyś odnaleźć też rodzeństwo???
              • luxonna Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 16.06.04, 09:34
                Droga Oreiro, wiem że jesteś adoptowana, spotkałyśmy się rok temu w jakimś
                takim wątku, pamietam dokładnie bo to było dzień po tym jak się dowiedziałam o
                adopcji smile
                Nie wiem co chciałabym jej powiedzieć, ale na pewno chciałabym ją zobaczyć po
                prostu... No i oczywiście, chciałabym wiedzieć czy mam rodzeństwo bo na razie
                jestem jedynaczką. Ale raczej nie wkroczyłabym w życie ewentualnego brata lub
                siostry, ponieważ zapewne są młodsi i zapewne nic o mnie nie wiedzą, więc nie
                będę przewracać im życia do góry nogami...
                Na prawdę nie jesteś ciekawa jak wyglądają Twoi rodzice?
                Jeśli chcesz pogadać to napisz na luxonna@wp.pl
                Pozdrawiam, buziaki dla córci smile
                • oreiro.mama.martynki Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 10.07.04, 17:54
                  luxonna napisała:

                  > Droga Oreiro, wiem że jesteś adoptowana, spotkałyśmy się rok temu w jakimś
                  > takim wątku, pamietam dokładnie bo to było dzień po tym jak się dowiedziałam
                  o
                  > adopcji smile
                  > Nie wiem co chciałabym jej powiedzieć, ale na pewno chciałabym ją zobaczyć po
                  > prostu... No i oczywiście, chciałabym wiedzieć czy mam rodzeństwo bo na razie
                  > jestem jedynaczką. Ale raczej nie wkroczyłabym w życie ewentualnego brata lub
                  > siostry, ponieważ zapewne są młodsi i zapewne nic o mnie nie wiedzą, więc nie
                  > będę przewracać im życia do góry nogami...
                  > Na prawdę nie jesteś ciekawa jak wyglądają Twoi rodzice?
                  > Jeśli chcesz pogadać to napisz na luxonna@wp.pl
                  > Pozdrawiam, buziaki dla córci smile



                  Na prawdę nie jestem ciekawa jak oni wyglądają.
                  Nie wyobrażam sobie co mogłabym tym ludziom powiedzieć prezy ewentualnym
                  spotkaniu???
    • magdulw Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 14.06.04, 22:48
      W skróconym akcie urodzenia są wpiasani tylko adopcyjni rodzice, natomiast w
      zupełnym akcie urodzenia na pierwszej stronie podane są dane rodziców
      biologicznych. Na drugiej stonie aktu zupełnego jest podana informacja o fakcie
      adopcji i są podane dane rodziców adopcyjnych. Życzę powodzenia w
      poszukiwaniach. Pozdrawiam Magda
      • luxonna Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 16.06.04, 09:27
        dziękuję bardzo Magdo, zupełnie nie miałam pojęcia jak zabrać się za to. smile
        Dziękuję!
    • irena1 Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 16.06.04, 12:41
      Witaj!!!!
      Mam prawie 40 lat i dowiedziałam sie na 100% ze jednak jestem adoptowana,ale
      moji rodzice adopcyjni okłamywali mnie,mowili ze moja pierwsza rodzina zgineła.
      Nigdy nie mogłam sie z tym pogodzic,zaczełam szukac -jest problem bo jestem za
      granica.Ale w Pl mam soper kolezanke jest psychologiem i rozumie moj
      problem,dalam jej pełnomocnictwo i ona zadziałała,odzyskała w urzedzie stanu
      cywilnego odpis zupełny aktu urodzenia,ten akt jest wieczysty na tym akcie
      pisało kto sa moji biologiczni rodzice,dowiedziałam sie bardzo dozo,jestem
      narescie szczesliwa bo wiem s kad pochodze i kim jestem!!!!dowiedzialam sie ze
      mam jeszcze 3 siostry to jest najpiekniejsze,juz z jedna nawiazalam kontakt tez
      mieszka za granica ale w innym kraju,spotkały smy sie było cudownie,ta sistra
      jest rok starsza odemnie,moja pełnomocniczka znalazła i druga siostre ,ale ona
      narazie niechce kontaktu-niewiemy dlaczego ,moze była zabardzo oszukiwana-ale
      mam nadzieje ze jednak przemysli i sie odezwie bo w zyciu człowiek moze wybierc
      kolezanki ,znajomychitp.ale rodzenstwo jest tu i niemozesz go wybrac.
      jezeli ci moge pomuc to wyslij mi e-mail z zapytaniem sprobuje ci doradzic co
      masz zrobic.
      Pozdrowienia z zagranicy!!!!!!!!!!!
      • kalina1 Do Ireny1 16.06.04, 15:32
        Jakie to straszne ...ja oddawałam dziecko do adopcji[niedawno] zgłosiłam się do
        ośrodka [nie jednego] chciałam adopcji ze wskazaniem ale potraktowano mnie jak
        bym chciała popełnić przestepstwo ,, chciałam chociaż mieć wiadomosci o dziecku
        ale ośrodek się nie zgadzał , mam inne dzieci ..i na pytania o rodzeństwo
        powiedziano mi tylko żeby powiedzieć prawde bo jak przyjdzie pismo z sadu i
        przeczytają .........w zadnym ośrodku nikogo nie interesowało to że jest
        rodzeństwo....że może znależli by rodzicow gotowych na kontakty z
        rodzeństwem ,abo chociaz na przysyłanie listow ..........teraz po tym co
        piszesz widze jak ważne są wiadomości o rodzeństwie .....
        • agamis71 Re: Do Ireny1 16.06.04, 16:46
          Kalina,
          czytam twoje posty i wydaje mi się, że to nie jest takie proste. Chciała byś
          adopcji ze wskazaniem, to znaczy chciała byś znać przyszłych rodziców twojego
          dziecka. OK
          Chciała byś otrzymywać informacje o dziecku (listy), a może nawet chciała byś by
          dziecko mogło się spotykac z rodzeństwem ... i co dalej.
          Znam rodzinę która adoptowała ze wskazaniem i wszystkio było w porządku, ale
          znam również taką gdzie nie było w porządku. Skąd pewność że ośrodek
          uniemożliwiając ci adopcję ze wskazaniem nie działał dla dobra dziecka. Dziecko
          adopcyjne musi poradzić sobie z odrzuceniem przez biologiczną matkę, nie jest to
          proste, czy kontakty z biologicznym rodzeństwem mu w tym pomogą (pewnie nie
          bedzie się zastanawiać dlaczego to ono trafiło do adopcji?).
          Szukanie rodzeństwa przez dorosłych, a przynajmniej ukształtowane psychicznie
          osoby jest czymś naturalnym, kontakty kilku latka lub nawet kilkunastolatka z
          rodzeństwem, raczej nie były by w interesie dziecka.
          Zastanawiałaś się kiedyś jakich informacji oczekiwała byś listach od rodziców
          adopcyjnych? Ja zastanawiałem się co mógł bym napisać...
          Jest zdrowa/zdrowy, raczkuje, zaczyna chodzić poszła/poszedł do przedszkola itd.
          itp. Same ogólniki i tylko dobre wiadomości. Napewno nie napisał bym, że z
          dzieckim stało się coś złego (np. złamało nogę). Niewiele, czy to by ci
          wystarczyło? Co zyskała byś otrzymując takie listy.
          Co zystała byś poznając rodzinę adopcyjną przed oddaniem dziecka. Spojrzała byś
          im w oczy i wiedziała byś że będą dobrzy dla twojego dziecka? Zapytała byś czy
          są wierzący i jeśli nie to szukała byś innej rodziny?
          Czy gdybyś wiedziała gdzie jest twoje dziecko nigdy nie próbowała byś choć z
          dalek na nie popatrzeć, a może podejść i zagadnąć, w końcu nie wie że to ty.
          Wiem scenarusz jak z amerykańskiego filmu, ale właśnie tego boją sie rodzice
          adopcyji. Napisz, może dzięki temu ktoś oswoi swój lęk.
          pozdrawiam
          Michał

          Zapraszam na www.nasz-bocian.pl
          • irena1 Re: Do Ireny1 16.06.04, 17:19
            Witaj agamis71!!!!
            chyba pomyliłes osoby ,ale to nie szkodzi.
            ja jestem dzieckiem adoptowanym z tego powodu mialam dozo przykrosci-przezylam
            mam 40 lat i zywa mame ktora mnie wychowała jest juz stara schorowana ma 83
            lata,mieszka razem z moja rodzina ,mam 3 wspaniałych dzieci,odnalazłam swoja
            biologiczna mame jestesmy w kontaktcie,odnalazłam siostre i spotkanie z nia
            było przepiekne,odnalazłam jeszcze jedna siostre ale narazie niechce
            kontaktu,boji sie bo była okłamywana,ale tez nieszkodzi kocham ja bo to moja
            siostra i napewno za niedługo sie odezwie.
            Tu sie znalazłam bo chce pomuc osobie ktora szuka swoich korzeni,w kazdm badz
            razie na to mamy prawo,nigdzie nie pisze w zadnej prawnej ustawie ze rodzenstwo
            jak jest rozłaczone ze wiecej niema prawa do jakichkolwiek kontaktow.
            W zyciu sa rozne sytuacje wiec nie trzeba byc zacofanym ,potrzeba kazdego
            człowieka jest taka ze musi wiedziec kim jest oczywiscie pod warunkiem ze tego
            chce.
            Od kiedy sie dowiedziałam swojego pochodzenia i to ze mam rodzenstwo ,czuje sie
            wysmienicie,moja rodzina popiera mnie w kazdym segmencie i tak samo razem zemna
            ciesza sie niesamowicie ze maja rodzone ciocie i kuzynstwo.
            Pozdrowienia z zagranicy!!!!
            Irena
            • agamis71 Re: Do Ireny1 17.06.04, 16:10
              Nie pomyliłem, a jedynie nie zmieniłem tematu (nie ma takiego zwyczaju). Mój
              list był odpowiedzą do listy Kaliny, (która niestety zmieniła wcześniej temat na
              "Do Ireny1") i to do niej kieruję swoje pytania.
              No nic, może jeszcze Kalina odpowie, widzę że kręci się po forum.
              Co do szukania korzeni przez dzieci adopcyjne, to kiedyś nie było to łatwe
              (możliwe), ale prawo zostało zmienione (stety lub niestety) wstecz, i teraz
              także te osoby które zostały adoptowane kiedyś mogą odszukać swoich
              biologicznych rodziców i ewentualnie rodzeństwo.
              Pozdrawiam i zapraszam na www.nasz-bocian.pl
              Michał
        • scholastyka1 Re: do kaliny1 03.11.04, 16:59
          jestem ciotka adopcyjną. Bardzo mi przykro Kalino, ale muszę Ci wytknąć twój
          egoizm.
          Kobieto jeśli Ty urodziłaś dziecko " mimochodem " i oddałaś do adopcji, to
          rozstań sie z nim naprawdę. Nie wyobrazam sobie, żeby matka adopcyjna, po kilku
          latach walki o biologiczne - własne dziecko, po poronieniach, ciążach
          pozamacicznych i wreszcie po okupionej rozterkami o przyszłość - adopcji
          marzyła o spotykaniu Ciebie .
          Nie wyobrażam sobie, żeby ta kobieta, którą znam , która bardzo powoli uczyła
          się bycia i czucia sie MATKĄ miała Ciebie i twoje biologiczne ( inne ) dzieci
          zapraszać do kontaktów ze SWOJĄ córką w wieku przedszkolnym. Po co??? Żeby
          dzieci porównywały swoje mamy, swoje zabawki i tatusiów ????????
          W tym wieku jest to bezsensowne, szkodliwe dla dziecka . Wszak ONO jest tu
          najwazniejsze. W tej chwili nie wyobrazam sobie sensownego kontaktu z
          biologiczną matką NASZEJ DZIEWCZYNKI , a pani jak sobie to wyobraża ???
          Czy zapyta się pani - czy mogę ją wziąć na ręce??? Przytulić ???
          Jako KTO ??? Obejrzy pani sobie pokoik, czy może ubranka ? Bedzie pani miała
          jakieś wymagania co do fryzury, czy nauki języków obcych? A może nie spodobamy
          sie pani MY, tj. jej nowa ( prawdziwa ) rodzina, która kocha, pielęgnuje, leczy
          i stara się ze wszystkich sił sprostać adopcyjnemu rodzicielstwu.
          Pozdrowienia od całej adopcyjnej rodziny.
    • kalina1 Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 16.06.04, 15:12
      Jestem mamą biologiczną ....i znam troszkę takich matek i jestem Ci wdzieczna
      ze chcesz odszukać swoją mamę biologiczną ,bo ona napewno czeka na to spotkanie
      od chwili kiedy Cie oddała ,czeka i boi się czy zrozumiesz powody oddania i czy
      jej wybaczysz ......mam nadzieje że w Polsce adopcja ze wskazaniem bedzie czymś
      normalnym ,i że ośrodki bedą pomocne w tym bo narazie pilnują swojej
      wyłaczności w dysponowaniu dzieckiem a jego dobro wcale nie jest na pierwszym
      miejscu ....
      • luxonna Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 16.06.04, 17:21
        droga kalino1
        wiesz, glupio sie przyznac az sie rozplakalam jak przeczytalam to co
        napisalas... naprawde myslisz ze ONA chcialaby byc odszukana przeze mnie? Bo
        widzisz, strasznie się boje ze ona mnie nienawidzi za to ze tak jej
        skomplikowalam zycie... a ja jestem jej bardzo wdzieczna, bo w gruncie rzeczy
        wybrala trudniejsza opcje, mogla mnie zabic, a jednak urodzila mnie i dala mi
        szanse na życie...
        Ale nawet jesli ja znajde nie wiem czy odwaze sie na rozmowe...
        Dziekuję za Twój post, dal mi nadzieje że moze ONA rzeczywiscie "czeka"...
        • irena1 Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 16.06.04, 17:29
          luxonna napisała:

          > droga kalino1
          > wiesz, glupio sie przyznac az sie rozplakalam jak przeczytalam to co
          > napisalas... naprawde myslisz ze ONA chcialaby byc odszukana przeze mnie? Bo
          > widzisz, strasznie się boje ze ona mnie nienawidzi za to ze tak jej
          > skomplikowalam zycie... a ja jestem jej bardzo wdzieczna, bo w gruncie rzeczy
          > wybrala trudniejsza opcje, mogla mnie zabic, a jednak urodzila mnie i dala mi
          > szanse na życie...
          > Ale nawet jesli ja znajde nie wiem czy odwaze sie na rozmowe...
          > Dziekuję za Twój post, dal mi nadzieje że moze ONA rzeczywiscie "czeka"...
          Witaj ponownie!!!
          badz dzielna ,ja tez to zrobiłam i wcale niejest zle bo w zyciu roznie bywa.
          Znam osoby ktore oddały swoje dzieci do adopcji!!! jest to straszne ale
          zaznaczam ze sa rozne sytuacje zyciowe.
          Musisz sie na taka decyzje sama zdecydowac,z tego co widze chcesz!!!wiec
          sprubuj i niebuj sie tego,przeciez cie nikt nie zabije!!!!i nie uczyniono tego
          dawno jak sama powiedziałas-mogła cie usunac ale nie zrobiła tego!!!!poprostu w
          jej zyciu nie potoczyło sie tak jak trzeba.
          Pozdrawiam Irena
    • paulajal Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 19.07.04, 19:18
      Adresuje swa wypowiedź do Kaliny. Ja także jestem ciekawa jak sobie taką
      adopcję ze wskazanie wyobrażasz? Pytam, bo jestem wstepnie zainteresowana
      adoptowaniem dziecka, lecz nie bardzo wyobrażam sobie utrzymywanie kontaktów z
      jego biologiczną matką. Choc oczywiści starszemu dziecku pomogłabym w
      nawiązaniu takiego kontaktu, jeżeli miałoby takie życzenie. Nie mam pretensji
      do rodziców, którzy świadomie decydują sie oddać swoje dziecko do adopcji,
      widocznie maja ku temu poważne powody i zapewne jest to dla nich życiową
      tragedią. Jednak jeżeli juz ktos sie na taki dramatyczny krok decyduje, to
      ufam, że robi to dla dobra swojego dziecka. A myślę, że dziecku łatwiej jest
      żyć w adopcyjnej rodzinie ustabilizowanej, funkcjonującej normalnie niż na
      codzień żyć w rodzinie adopcyjnej, natomiast np w weekendy spotykać się z
      bilogiczną matką (nieustannie zastanawiając się co spowodowało jej decyzję, a
      kilkulatkowi nie da się tego wyjaśnić) i biologicznym rodzeństwem (tu nadchodzi
      pytanie: a czemu mama oddała akurat mnie). Adopcyjne rodzina ma prawo poczuć
      się w pełni rodziną, adopcyjni rodzice poczuć się rodzicami. Myślę, że osoby,
      które nie mogą wychowywać swoich dzieci, lecz chcą mieć jakąś kontrolę nad tym
      jak te dzieci żyją, móc je widywać, powinny starać się o oddanie ich do rodzin
      zastepczych, a nie adopcyjnych, właśnie po to by w rodzinie adopcyjnej dziecko
      mogło funkcjonować jak we własnej, harmonijnie zyjącej, biologicznej rodzinie.
      Z chęcią poznam Twoje argumenty.
    • kasialu Re: Jak znaleść kobietę która mnie urodziła? 20.07.04, 13:23
      Dziewczyny czytam Wasze posty i rozumiem zarówno te osoby, które były
      adoptowane jak i te, które oddały dziecko do adopcji, a także rodziców
      adopcyjnych. Na pewno dziecko chce odnaleźć swoje biologiczne korzenie, poznać
      ewentualne odzeństwo - to jest naturalne i ja pewnie też bym dążyła zeby
      spotkać rodziców. Z drugiej strony Matka bilogiczna oddająca dziecko chce mieć
      o nim informacje - chce wiedzieć, czy jest mu dobrze- to też jest naturalne.
      Zastanawiam sie tylko co musi czuć Mama adopcyjna - przeciez ta kobieta
      najpierw musiałą walczyć o upragnione biologiczne dziecko - sama walcze i wiem
      ile to kosztuje. Później jak sie okazuje, ze ciąża naturalna jest niemożliwa a
      pragnienie dziecka ogromne zapada decyzja rodziców o adpcji. I myślicie, ze
      Mama adopcyjna chce sie dzielić z Mamą bilogiczną spostrzeżeniami z tego jak
      dziecko dorasta?
      Moja przyjaciółka z Męzem adoptowała cudną ziewczynkę. Zawsze jak z nią
      rozmawiam o przyszłości Ona płacze. Płacze bo boi się co powie dziecku, czy
      Mała będzie próbowała odnaleźć bilogicznych rodziców. Boi się, ze odejdzie.
      Ma gdzieś dane mamy bilogicznej swojego dziecka i pewnie kiedyś jej o tym
      powie.
      Mamy biologiczne oddając dziecko do adopcji nie moga moim zdaniem żadać o nim
      informacji. Mogą w ośrodku pozostawić swoje dane na wypadek gdyby dziecko
      kiedyś szukało z nia kontaktu. Teraz to nie jest już dziecko mamy biologicznej.
      Pomyslmy o tych Mamach adopcyjnych, które walczą o swoje szczęście.
      Jednak uważam, że ośrodki powinny pełnoletnim dzieciom udostepniac dane o
      rodzicach bilogicznych.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka