bartosz_kania
12.07.05, 13:58
Spotkałem się wielokrotnie z zarzutam, że ateiści nie mają żadnego
kodeksu moralnego, że skoro nie wierzą, to nie wyznają żadnych
wartości. "No bo skoro nie uznają 10 przykazań, to są złymi ludźmi".
Mnie się wydaje, że na tej zasadzie to miliardy ludzi, którzy
10 przykazań nie znają (albo nie uznają) to źli ludzie. W końcu
chrześcijańska etyka i moralność nie powstała ot tak w mgnieniu oka
tylko została zbudowana na istniejących już wartościach uniwersalnych,
wspólnych większości ludzi.
Jestem przekonany, że wiara i moralność nie mają ze sobą wiele wspólnego.
Istnieją zarówno dobrzy jak i źli ateiści oraz dobrzy i źli chrześcijanie.
Czy może można powiedzieć, że chrześcijanie są w ogólności nieco
lepsi niż w ogólności ateiści?? Ja uważam że nie.