Dodaj do ulubionych

Moralny kodeks ateistów

12.07.05, 13:58
Spotkałem się wielokrotnie z zarzutam, że ateiści nie mają żadnego
kodeksu moralnego, że skoro nie wierzą, to nie wyznają żadnych
wartości. "No bo skoro nie uznają 10 przykazań, to są złymi ludźmi".

Mnie się wydaje, że na tej zasadzie to miliardy ludzi, którzy
10 przykazań nie znają (albo nie uznają) to źli ludzie. W końcu
chrześcijańska etyka i moralność nie powstała ot tak w mgnieniu oka
tylko została zbudowana na istniejących już wartościach uniwersalnych,
wspólnych większości ludzi.
Jestem przekonany, że wiara i moralność nie mają ze sobą wiele wspólnego.
Istnieją zarówno dobrzy jak i źli ateiści oraz dobrzy i źli chrześcijanie.
Czy może można powiedzieć, że chrześcijanie są w ogólności nieco
lepsi niż w ogólności ateiści?? Ja uważam że nie.
Obserwuj wątek
    • nick_penis Re: Moralny kodeks ateistów 12.07.05, 15:46
      Hmm... Szanowny Uczestnik Forum Prawomyślnego kopiuje tutaj swoje wątki...
      Czyżby dyskusja na Twoim macierzystym forum nieco Cię znużyła?

      Dla mnie Twoje powyższe stwierdzenia są oczywiste. Wiara nie ma nic wspólnego
      ze złem czy dobrocią. Jedna mała uwaga: nie ma ludzi dobrych i nie ma ludzi
      złych. Niżej podpisany czasami na przykład przepuszcza pieszych na pasach i
      jest miły, kochający i czuły dla swojej rodziny, natomiast czasami zachowuje
      się (nie bez przyjemności) jak skończony cham i zwierzę. I co: jest dobrym
      ateistą czy złym?
      • bloodysunday99 Re: Moralny kodeks ateistów 13.07.05, 00:39
        nick_penis napisała:

        > Hmm... Szanowny Uczestnik Forum Prawomyślnego kopiuje tutaj swoje wątki...
        > Czyżby dyskusja na Twoim macierzystym forum nieco Cię znużyła?
        >
        > Dla mnie Twoje powyższe stwierdzenia są oczywiste. Wiara nie ma nic wspólnego
        > ze złem czy dobrocią. Jedna mała uwaga: nie ma ludzi dobrych i nie ma ludzi
        > złych. Niżej podpisany czasami na przykład przepuszcza pieszych na pasach i
        > jest miły, kochający i czuły dla swojej rodziny, natomiast czasami zachowuje
        > się (nie bez przyjemności) jak skończony cham i zwierzę. I co: jest dobrym
        > ateistą czy złym?

        Nick na prezydenta!!!!!!!!!!
        8)
    • 0golone_jajka Re: Moralny kodeks ateistów 13.07.05, 00:05
      O ,widzę że i na moim marnym i nieprawomyślnym forum kolega wątki zasadza. Zapraszam.

      A wracając do meritum uważam, że deklarowana przez człowieka przynależność religijna w praktyce nie przekłada się na praktykowane przez niego wartości. Piszę praktykowane, choć to dziwnie brzmi, bo co innego szumne deklaracje, a co innego czyny. Oczywiście, można przypuszczać, że osoby wielce religijne postępują dokładnie według zaleceń swojej religii, ale po pierwsze zalecenia te są zazwyczaj bardzo zbliżone do zaleceń innych systemów wartości (religijnych czy niereligijnych), a po drugie osób bardzo religijnych jest niewiele. Wreszcie, słysząc co wyprawiają księża katoliccy, czyli teoretycznie osoby bardzo religijne, można zwątpić w jakiekolwiek wpływ religijności na prowadzenie się.
      • svistak Re: Moralny kodeks ateistów 13.07.05, 09:15
        czy tego watku przypadkiem niedawno nie bylo na "spoleczenstwo"? taaaak, tylko
        ze tam byl azurowy...za sprawa admina smile
        s.



        -------
        "Gadaj z glupim o koronkach, to powie ze same dziury..."
        • 0golone_jajka Re: Moralny kodeks ateistów 13.07.05, 13:05
          Co to znaczy azurowy?
          • svistak Re: Moralny kodeks ateistów 13.07.05, 13:26
            A-ŻU-RO-WY:
            1. to takie artystyczne dziurki np. w serwetkach, bluzeczkach, ostatnio...w
            damskich kostiumach kąpielowych tongue_out
            2.hmmm... zapytaj żonę smile
            s.
            PS. admin ciął nożyczkami...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka