Dodaj do ulubionych

mam doła...

16.01.08, 09:02
Dzwoniłam wczoraj do ośrodka, bo miałam nadzieję na adopcję na
początku tego roku (tak wynikało z wcześniejszych informacji).
Niestety, nie wiadomo, ile to może potrwać, bo przez ostatnie pół
roku OAO prowadził jedynie adopcje dzieci starszych, maluchy w ogóle
nie były zgłaszane. Tak więc kolejka oczekujących na niemowlę
wydłużyła się sad A w naszym OAO nie mamy szans na adopcję starszego
dziecka (starszego, czyli np. w okolicach roczku) sad

Za pierwszym razem byłam spokojniejsza, miałam więcej cierpliwości,
po prostu czekałam na naszego synka. Teraz jakoś strasznie mi się
spieszy do drugiego dziecka, a tu takie nowiny...

Najgorsze jest to, że nie mogę nic zrobić, muszę po prostu czekać.
Chyba że zacznę szukać dziecka na własną rękę, ale nawet nie wiem,
czy jest to w ogóle możliwe. Przecież domy małego dziecka nie
wywieszają ogłoszeń o dzieciach przeznaczonych do adopcji...

Źle mi, musiałam się wygadać...
Fajnie, że jesteście...
Obserwuj wątek
    • doska26 Re: mam doła... 16.01.08, 09:45
      Mysle ze tak musialo byc.My tez nie moglismy sie doczekac na ten
      najwazniejszy dla nas telefon.Na wszystko przyjdzie czas,mysle ze na
      wlasna reke ja bym nie kombinowala,gdzies tam jest dla Ciebie twoje
      malenstwo ,ale widocznie jeszcze musisz poczekac.Pozdrawiam i zycze
      cierpliwosci.
      • jkl13 Re: mam doła... 16.01.08, 10:27
        Wiem, że muszę poczekać...
        Co więcej, wierzę, że tak jest dla nas najlepiej, że jeszcze nie
        narodziło się nasze dzieciątko...
        Ale i tak mi źle...
        • doska26 Re: mam doła... 16.01.08, 14:38
          Rozumiem Cie i wspolczuje,bede trzymala kciuki za Was.
          • dosia-2 Re: mam doła... 19.01.08, 08:29
            doskonale wiem co przeżywasz ja czekam na pierwsze maleństwo , ale
            jestem juz na dniach .ale wiesz zazwyczaj po dołach przychodzą górki
            przekonałam sie już o tym wiec głowa do góry będzie dobrze , musi
            być , wiem że najgorzej jest czekać nie wiadomo do kiedy ale może
            juz świeci światełko w tuneludla nas. Pa pozdrawiam.
            • jkl13 Re: mam doła... 19.01.08, 18:28
              Dzięki dziewczyny.
              Może to pogoda potęguje takie smutki, albo jakieś przesilenie czy inna cholera...
              Humor troszkę mi się poprawił, bo przypomniałam sobie, że jak przy pierwszej
              adopcji zadzwoniliśmy się przypomnieć, to też usłyszeliśmy, że na razie nic nie
              wiadomo, musimy czekać itp., a niecały miesiąc później zadzwonili do nas, że
              czeka na nas nasz synek. Może i tym razem wszystko potoczy się szybciej, niż
              zakładamy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka