Dodaj do ulubionych

FAS raz jeszcze

11.03.09, 20:42
Widziałam kilka watków o FAS ale sa juz zarchiwizowane.
Pisałam kilka dni temu na Forum, ze dopiero robie "przymiarkę" do
adopcji, na dizsiejszy dizen rodzina zaprzyjazniona na 100%. W
poniedziałek dowiedziałam sie ze Ola ma FAS. NIe powiem- zmartwiłam
sie tym bardzo. NIe tym ile bedizemy musiały razem z Olą pracowac,
ze do konca zycia bedizemy razem i co bedize kiedy mnie
zabraknie,ale tym, ze nie ma szans na normalne zycie, ze nie bedzie
samodzielna, ze nie bedzie prymusem w szkole...
Prosze jesli tu ktos ma dziecko z FAS- jak wyglada Was dzien
powszedni, jak wygladaja wypady na miasto, na wakacje do
restauracji, z czym sa najwieksze kłopoty, jak nalezy pracowac z
takim dzieckiem??
Dziekuje bardzo za odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • leli1 Re: FAS raz jeszcze 11.03.09, 21:30
      moi bliscy znajomi maja córeczkę z FAS. Wszystko zalezy od stanu zaawansowania.
      Oni akurat pracują z dzieckiem od samego początku, bo problemy były 'od zawsze".
      Teraz malutka ma 5 lat i gdyby nie widoczne gołym okiem cechy charakterystyczne
      to nikt by nie poznał, że to dziecko z FAS. Owszem, malutka nieco wolniej
      wszystko przyswaja, zaczęła mówić zdaniami coś koło 3 lat, jest nadpobudliwa, ma
      trudnosci z koncentracją, jest nerwowa, wrażliwa na dotyk.....wszystko to
      próbują wyeliminować specjalnymi ćwiczeniami. Są pod kontrolą psychologa,
      logopedy, rehabilitanta, ale naprawdę widać duże postępy. Myślę, że nawet jeśli
      nie będzie prymusem, to dzięki rodzicom ma szanse nie odstawać od rówieśników.
      A co do spraw prozaicznych, to ich życie niczym nie różni się od np. naszego.
      Chodzą do restauracji, na place zabaw, na wczasy (zreszta jezdzimy wspolnie smile
      ). Ale trzeba przyznac, że to w jakim malutka jest stanie to ciągła praca nad
      nią wcześniej, a teraz razem z nią. Niejeden by "wymiękł" smile.
      Wszystko jest do zrobienia, ale trzeba napwradę wiele poświęcenia, miłości i
      cierpliwości.
      • verdana Re: FAS raz jeszcze 12.03.09, 20:27
        Mam znajoma, ktora ma dziecko z FAS. Ona radzi sobie bardzo dobrze,
        ale mysle, ze tu trzeba sprawę starannie przemysleć. Zdac sobie
        sprawę, ze dziecko może być w róznym stopniu opóźnione umysłowo, że
        moze nie do konca kontrolowac potrzeby naturalne - i wiele innych
        spraw. Uwazam, ze w tym wypadku trzeba kierowac się przede wszystkim
        nie sercem, ale rozumem - lepiej dziecka nie brać, niż brać i nie
        poradzić sobie.
        • waszahanusia Re: FAS raz jeszcze 14.03.09, 21:13
          Dziekuję Wam za odpowiedzi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka