Dodaj do ulubionych

A ja chcę tylko powiedzieć...

13.12.09, 14:23
... że zazdroszczę wszystkim, którzy zakupy prezentowe maja już za
sobą. Bo ja nie mamsad Chociaz obiecywałam sobie, że w tym roku
zaczne wcześniej i wszystko będe miała gotowe dużo wcześniej. I nie
wyszłosadEch....
To tak, refleksyjniewink
Obserwuj wątek
    • paniwaz Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 13.12.09, 15:25
      To o mnie piszesz jako niedoścignionym wzorze do naśladowania! Mam już powiązane
      na prezentach kokardeczki, pie...czki, cytrynki z cynamonem na gałązkach
      jodełki oraz drewniane tabliczki z imionami na mikołajowej czapie. Prezenty
      gromadziłam cały rok, zatem i napięcie i wydatki się rozłożyły nie obciążając
      mnie nadmiernie. Ostatnie zabawki kupiłam na listopadowych promocjach a teraz
      dokupuje jeszcze różności bo... nie mogę się powstrzymać (hi, hi). Wesołych
      Świąt! Pani Wąż
    • pia_ Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 13.12.09, 15:32
      Współczuję, bo byłam wczoraj na chwilę w galerii handlowej i ten
      tłum mnie poraził, choć trzeba przyznać, ze zwłaszcza teraz zdarzają
      się okazje - np w Home&You chciałam kupić poszewki świąteczne na
      poduszki i przy kasie okazało się, ze są o połowę tańsze smile.
      Ale nie zazdroszczę tym, którzy biegają teraz za prezentami. Ja już
      mam wszystko kupione i zapakowane na prezenty. Wczoraj piekliśmy z
      dzieciakami z sąsiedztwa pierniczki, dzisiaj robiłam z córką
      imbirowe anioły do zawieszenia - wyszły cudnie, choć chłopaki się
      trochę na brzegach zbytnio przyrumienili, za to dziewczyny wyglądają
      perfekcyjnie - no i poszalałyśmy trochę z fryzurami anielskimi smile.
      Prawdziwie świąteczny mamy już nastrój, bo od wczoraj na okrągło
      lecą kolędy - młoda musi się ich nauczyć, bo w tym tygodniu mają
      Jasełka.
      • agni71 Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 13.12.09, 15:47
        ja tez z tych co juz wszystko maja kupione. Z tym, ze jeszcze nie
        zapakowane, bo łatwiej mi schowac i zamaskować w oryginalnych
        opakowaniach, albo, drobniejsze rzeczy, w duzych pudłach. A tak to
        obawiałabym sie, ze sie papiery czy ozdóbki porwą, oderwą. Tak więc
        zapakujemy prezenty bezp. przed wyjazdem na Świeta i od razu zamaskujemy w
        samochodzie smile
        Juz w pierwszy weekend grudnia tłumy w centrach handlowych były
        powalające, a teraz to nawet nie chcę sobie wyobrażać sad Duzo prezentów
        kupiłam przez Internet i tu też wolałam zrobic to wczesniej, żeby na pewno
        doszło.
        a za tydzień z premedytacja wybieram sie do warszawy na zakupy ozdób
        choinkowych itp. gadżetów - z doswiadczenia wiem, że potrafia byc wtedy
        fajnie przecenione, np. w Bhs (ozdoby, papiery, torby ozdobne o 50%) czy w
        M&S (slodycze świateczne - mam upatrzone takie cudne w puszkach smile. No i
        z tego co widzę, to juz przed świetami firmy odzieżowe robia obnizki, więc
        moze i jakieś ciuszki dla dzieci taniej podłapię....
        • coronella Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 13.12.09, 16:22
          a ja nie mam smile tzn już większośc mam, kupione wczoraj. Czuję to napięcie, ale z drugiej strony lubię własnie te przedświąteczne zakupy. Od dawna wiedziałam co kupic, ale nie kupowałam. Lubię oddać dzieci dziadkom i wybrać się z mężem na "kupowanie prezentów". I wcale nie ma w sklepach wielkiego szału, owszem, ludzi sporo, ale przy kasach kolejek nie ma, wszyscy oglądają, słychać kolędy, fajnie jest smile Takie kupowanie pół roku wcześniej to nie to samo.

          Nie lubię żywnościowych zakupów tuż przed świętami, bo wtedy rzeczywiście są tłumy.

          • aniaop Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 13.12.09, 16:52
            U mnie prezenty w wiekszosci kupione (pisze, ze w wiekszosci, bo
            moze jeszcze cos mi sie "przytrafi" do swiat), ale nie zapakowane. W
            piatek zamierzam wziac dzien urlopu, zeby na spokojnie i w swietle
            dziennym wybrac najpiekniejsza choinke, ktora wspolnie z Mloda
            ubierzemy w nst weekend (meza w tym czasie wyslemy na spozywcze
            zakupy, ktorych tez przed swietami nie cierpie). W przyszla sobote
            czeka tez mnie z corka pieczenie i zdobienie hurtowej ilosci
            pierniczkow. A potem to juz tylko czekac na pierwsza gwiazdkewink
    • marriposa Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 13.12.09, 16:49
      ja tylko w zabawki obkupiona i tylko dzięki listopadowej wyprzedaży. W ub. roku
      nie miałam kompletnie nic i akurat trafiła się w połowie grudnia ta promocja
      -50% w realu, na szczęscie smile
    • cortinka Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 13.12.09, 18:39
      A ja w tym roku uziemiona jestem z 2 miesięcznym niemowlęciem w
      domu, więc siłą rzeczy pozostały zakupy przez net. Zrobiłam je
      wcześniej, bo na solidnośc Poczty Polskiej zbytnio nie liczę i bałam
      się, że nie będę miała wszystkiego na czas.

      Tak więc wszystkie promocje -20, 30 40% itd mnie ominęły. Może to i
      dobrze, bo znając siebie kupiłabym mnostwo nieplanowanych zabawek,
      tłumacząc się sama przed sobą, że to na zapas.

      Ale może uda mi się wyskoczyc w przyszłym tygodniu do jakiegoś
      hipermarketu i może ulegnę "świątecznej atmosferze centrum
      handlowego" Nie przeczę, czekam na tę wizytę z utęsknieniem smile
      Podobnie jak na -50% w Realu wink
      • agni71 Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 13.12.09, 19:27
        Ja byłam praktycznie cały pażdziernik i listopad uziemiona z trzylatka
        chorujacą. Poza tym, nie lubie zakupów w hipermarkecie. Dlatego po zakupy
        marketowe (równiez by skorzystać ze specjalnych znizek np. -40% w
        Carrefour, czy super tanie pojedyncze pet shopy w Realu) - wysyłałam męża.
        Polecam takie rozwiązanie smile
        • krasulas Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 13.12.09, 20:11
          Ja również większość (poza "okazjami wyprzedażowymi") prezentów mam
          pochowanych. Robiłam je 2-3 tyg. temu i coś tam miałam z realowskich
          łowów. Dzisiaj odwiedziłam przeludnioną katowicką ikeę (byłam
          raniutko!) i kupiłam resztę + cudo-miniaturową choinkę (ze wzgl. na
          raczkująco-chodzącego syna). Także mieszkanie już ozdobione.
          Jednak, jak już któraś z Was wspomniała nie trawię zakupów
          spożywczych. Już teraz powalają mnie tłumy stojące za karpiem itp.
          Wrrr.
          Za to lubię baaaardzo we wczesnych godzinach dopołudniowych śmignąć
          z synem (innej opcji nie ma) na CH w dniu rozpoczęcia wyprzedażysmile
          I na to czekamsmile
    • agula82 Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 13.12.09, 20:39
      ja juz prawie,prawie. dzis ostatnie zakupy garderobiane,jeszce tylko jakies
      rajstopiki i gotowesmile.chlopaki moje tez ubrani, maz tylko na super promocje
      swojego superkrawatu polujesmile)). prezenty kupione na allegro
      poprzychdzily,reszta tez czeka juz zapakowana w bezpiecznym miejscuwink.
      generalnie tylko ten kurs bezpiecznej jazdy jeszcze nie zrealizowany. ale mam
      nadzieje,ze szybko pojdzie zalatwienie formalnosci...
      aga
    • sandorianka Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 13.12.09, 21:45
      Ja w tym roku też się troszkę ociągałam , dzisiaj kupiłam ostatni, a zwykle
      prezenty zaczynałam kupować już w październiku. Rozkładanie na 3 miesiące jest
      dobre dla budżetu, nie odczułam wydanych pieniędzy i mam dużo czasu na przemyślenia.
    • alexsc Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 13.12.09, 22:02
      echsad
      mi brakuje prezentu dla męża i ojca.
      no i zapakować muszę to co mam dla dzieci.
      mam nadzieję, że uda ci się skompletować wymarzone prezenty dla
      rodzinki!
      • leigh4 Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 13.12.09, 22:16
        Ha! Zdopingowałyście mniesmile pare kliknięć i prezenty już mam
        kupionesmile Jutro jeszcze mały kurs do sephory i jubilera i mam
        nadzieję miec wszystkie zakupy z głowywink Spożywcze zrobię przez
        internet(przetestuje przy tej okazji nowy sklepsmile, brakujące kupię
        w osiedlowym sklepiku i gotowe.
        Hipermarkety mnie w tym roku przed Świętami nie zobacząwink
        • monna16 Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 14.12.09, 14:45
          A ja chcę tylko powiedzieć że zakupów na święta nie mam żadnych, ani tych
          prezentowych, ani tym bardziej żywieniowych. Z racji już ponad dwumiesięcznych
          chorób (na zmianę moich i dzieci) nie mam możliwości biegania po sklepach.
          Atmosfery świątecznej u nas w domu nie widać, przez "domowy szpital", wiecznie
          marudzące dzieci, brudne okna wink i brak jakiegokolwiek wystroju trudno poczuć
          magię nadchodzących świąt. Na pomoc ze strony rodzinki też nie ma co liczyć, bo
          oni zapatrzeni tylko w moją siostrę która na dniach ma urodzić i tylko to się
          dla nich liczy. Oburzona jestem okropnie, że nawet własna matka nie przyjdzie
          choćby na 2h zaopiekować się wnukami, żebym mogła wyskoczyć do lekarza czy
          hipermarketu zrobić zakupy. Tak więc z racji zaistniałej sytuacji prezentami dla
          "rodzinki" nie przejmuję się ani trochę. Jeśli zdążymy do świąt się wyleczyć, to
          na ostatnią chwilę zrobię im prezenty nie zastanawiając się specjalnie co to ma
          być. Pomysłów na prezenty dla dzieci poszukam w necie i wyślę męża - mam
          nadzieję że choć w przyszłym tygodniu będzie mógł wyjść szybciej z pracy a nie
          dopiero wieczorem. Zaproszenia do rodziców na Wigilię nie było, więc pewnie
          będziemy w domu z dziećmi siedzieć. Dobrze że sztuczną choinkę i bombki mam w
          piwnicy, płyta z kolędami też się znajdzie więc nie jest źle wink

          No to się wyżaliłam trochę - sorki za tego smętnego posta, ale jakoś mi lżej się
          zrobiło smile
          • agni71 Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 14.12.09, 16:56
            Ale za to innych zdolowałaś wink

            Na przyszlośc polecam zakupy prezentówprzez Internet - mozna je robic
            nawet o 24.00, kiedy dzieci juz śpią.
            • aniaop Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 14.12.09, 17:13
              agni71 napisała:

              > Ale za to innych zdolowałaś wink

              a i owszem, post malo optymistycznywink Osobiscie tez troche zdziwilam
              sie, bo ja IMO nigdy nie oczekiwalam zadnej pomocy od wiekowych
              rodzicow, jak rowniez uwazam, ze to moim obowiazkiem jest zaprosic
              babcie i dziadka emerytow na wigilie. Ale to moja opinia.


              >
              > Na przyszlośc polecam zakupy prezentówprzez Internet - mozna je
              robic
              > nawet o 24.00, kiedy dzieci juz śpią.


              Internet to potega. Ja czesto robie nawet zakupy spozywcze (ale nie
              na te swieta, bo np karp potrzebny i inne podobe atrakcje, ktore
              trzeba pomacacbig_grin).
              A juz do zupelnej perfekcji doszlam w kupowaniu sobie prezentow
              bieliznianych w neciesmile
              • pia_ Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 14.12.09, 18:13
                Ano, bez przesady, zajęcie się przez dziadków wnukami raz na ruski
                rok przez dwie godziny, to nie jakieś wielkie poświęcenie i ogromny
                trud. Faktem jest jedno, że wiele osób starszych unika kontaktów
                zwłaszcza z chorymi dziećmi - są niestety w grupie podwyzszonego
                ryzyka. Mam na miejscu jedynie prababcię, ale gdy młoda jest chora
                nigdy nie proszę jej o pomoc w formie przypilnowania dziecka, ale o
                ugotowanie pysznej zupki - to juz tak smile. Akurat w naszej rodzinie
                jeśli ktoś jest chory, albo ma chore dzieci, to pozostali od razu
                dzwonią z propozycjami pomocy. Czym innym jest oczekiwanie od
                starszych rodziców na ustawiczną pomoc w opiece nad dziecmi, czy w
                gotowanu.
                A jeśli chodzi o zakupy spożywcze, to chociaż mieszkam tuż pod
                Wrocławiem, to Alma już się do mnie nie pofatyguje - mieszkam poza
                rejonem ich usług sad
                • polapelo Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 14.12.09, 18:28
                  zgadzam sie z pia u nas tez prababcia przyjdzie z odzywcza zupka bez
                  pytania jak mala choruje ale babcie maja swoje zajecia i rzadziej
                  wpadaja raczej w weekendy i wtedy tez z dziadkami siedzimy razem
                  czasem mala choruje 2 -3 tygodnie i wtedy przymusowe siedzenie i ten
                  czas wydaje sie wiecznoscia a wizyta kogos z zewnatz to przygoda smile
                • agni71 Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 14.12.09, 19:39
                  pia_ napisała:

                  Faktem jest jedno, że wiele osób starszych unika kontaktów
                  > zwłaszcza z chorymi dziećmi - są niestety w grupie podwyzszonego
                  > ryzyka.

                  Dokładnie, ja to nawet przekładam zaplanowane przyjazdy mojego taty
                  (mieszka w innym mieście), jak mam dzici chore, bo nie chcę go narażać.

                  > A jeśli chodzi o zakupy spożywcze, to chociaż mieszkam tuż pod
                  > Wrocławiem, to Alma już się do mnie nie pofatyguje - mieszkam poza
                  > rejonem ich usług sad

                  Ja mam podobnie - do mojej podwarszawskiej wsi (pół godziny autobusem, 15
                  minut samochodem) tez chyba nikt nie dowozi sad

                  Na szczęście mąż nie musi pracować do póżnej nocy, więc jak kończy pracę
                  to sklepy sa jeszcze otwarte smile
          • mielin Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 14.12.09, 17:25
            No to ja może Cie pocieszę, u nas tez od początku października też jedno z nas
            (na zmianę) stale jest choresad, a ostatnio mała miała GRYPĘsad przez 10! dni z
            superwysoką gorączką. Tak więc na razie, prezenty mam tylko dla małej, kupione
            bez promocji przez internet w początkach listopada i kilka w przerwach między
            chorobami.
            Czekają mnie teraz zakupy wieczorem w zatłoczonych centrach dla 4! osób +
            żywnościowe gdy mąż będzie z małą.

            Nie martw się. Jak mówi moja lekarka są lata tłuste a potem chude... a potem
            znów wszystko się odwraca, czego Ci życzęsmile
    • monikaa13 Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 14.12.09, 18:03
      I ja i mąż i dziadkowie, wszyscy mamy już prezenty i to nawet
      zapakowane smile Osobiście mam popakowane dla wszystkich już od
      tygodnia big_grin
      • monna16 Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 14.12.09, 19:34
        Dzięki dziewczyny za pocieszenie i oczywiście przepraszam te, które zdołowałam -
        nie miałam takiego zamiaru.
        Oczywiście od wiekowych rodziców nie wymagałabym niczego, ale moi mają po 55lat,
        mama nie pracuje i na piechotę ma do nas 15min drogi!
        W tym roku byli u nas 2razy (nie tolerują naszego niepełnosprawnego syna). Moim
        zdaniem nie wymagam od nich zbyt wiele.

        Ale wracając do tematu... część prezentów zrobiłam dziś przez neta. Dla
        chrześniaczki fotelik sam., dla naszych dzieci zabawki - wszystko dowiezie
        kurier jeszcze w tym tygodniu smile Spożywki przez internet nie ma szans zamówić,
        ale dobrze że hipermarkety do 21-szej czynne, bo do tego czasu mąż mnie zmieni w
        dzieciowych obowiązkach wink
        A z resztą prezentów zobaczymy wink
        • janka39 Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 14.12.09, 19:41
          Wspolczuje podejscia dziadkow do niepelnosprawnego wnuka... uncertain

          a ja tez jestem "w lesie"...Tylko piekna choinka stoi juz na
          balkonie smile
          Ale jestem w 8.m-cu ciązy, ciagle cos mi dolega, wiec czuje sie
          zwolniona z obowiązkow przygotowywania świąt full-wypas wink
          Zamowie panią do sprzątania, pierogi i uszka - gotowe w dobrym
          sklepie, jakies prezenty - przez internet (choc sprawdzialam, ze
          dziwg, ktory chcialam kupic synkowi zniknal i z allegro i ze
          sklepow).
          Sama zrobie tylko kilka potraw. W koncu nie to jest najwazniejsze wink
          • leigh4 do monna 16:-) 15.12.09, 18:42
            Nic sie nie martw-nikogo nie zdołowałśsmile Po to jest forum, żeby nie
            tylko się chwalić ale i wyżalićwink Wybaczcie te odrobnikę żółci, ale
            nie mogłam sie powstrzymać-to taki mały odwet za kopanie leżącegowink
            Współczuję Ci bardzo. I trzymam kciuki, żeby w te Święta rodzice
            jednak zrozumieli, że to ich dzieci i wnuki-zdrowe czy chore są ich
            największym skarbem i aby to docenili.
            A przygotowaniami się nie przejmuj-nie to jest najwazniejsze-jak
            ładnie napisała janka, a pod czym sie podpisuję obiema rękamismile
            Powiem jeszcze, że pomimo chwilowej niedzielnej paniki, że jestem w
            polu z zakupami, teraz stwierdzam, że wcale tego nie żałuję. Co roku
            ganiałam po sklepach, gromadziłam,polowałam na okazje itd. I co? I z
            perspektywy tego roku widze, ile zmarnowałam czasu i energii.
            W tym roku nie skorzystałam z żadnej promocji hipermarketowej, bo
            nie byłam w żadnym markecie z braku czasu. Prezenty kupiłam przez
            internet, te same rzeczy kupiłabym w sklepie. Za to od listopada
            każdy weekend "przebalowaliśmy"-na warsztatach florystycznych
            (robienie stroików światecznych), robieniu bombek dekupazowych z
            koleżankami, stadnym pieczenie pierników, wizytach znajomych u nas i
            nas u znajomych, grupowym witaniu św. Mikołaja, wyjściach do kina,
            opery z dzieciakami i cudowne nicnierobienie razem w domuwink
            W ten weekend będziemy robić ozdoby na chinkę, sami, bo mały ma ospę
            i nie nadaje sie do wizyt w większym groniewinkCo tam prezenty!wink
            • pia_ do leigh4 15.12.09, 19:12
              Oj od razu tam kopanie leżącego wink
              Jakbym nie wiedziała, ze sobie nie poradzisz i naprawdę sytuacja
              jest fatalna, to nie pisałabym niczego. A ponieważ wiem, ze i tak
              będziesz miała wszystko dopięte na ostatni guzik - jak zwykle
              zresztą, to się "pochwaliłam".
              Niestety zostałam pokarana - nasze cudne imbirowe anioły potraciły
              głowy i skrzydła, wszystko poodpadało buuuu...., a ja chciałam dać
              je na choinkę i na prezent ;-(
              • leigh4 Re: do leigh4 15.12.09, 22:26
                Oj Pia_, no coś Tywink Przeciez to nie było w żadnym razie o Tobie,z
                tym kopaniemsmileO Monne mi chodziło-że dziewczyna widać, że załamana,
                dziadkowie żyją w swoim świecie, wnuka traktują jak powietrze, a tu
                dziewczyny dają rady, że to ona powinna wiekowych zstępnych na
                Święta zapraszać i że do głowy by im nie przyszło zawracać głowę
                dziadkom gdy potomstwo małoletnie chore. O to mi szłowink
                Mojej mamie i teściowi raczej nie przyszłoby do głowy, żebyśmy
                spędzili Święta nie u nichwink
                A m. in. Twoje wieści o przygotowaniach świątecznych jak najbardziej
                pozytywnie wpłynęły na moje rozmemłanie przedświateczne, więc
                wdzięczna jestem przeogromniesmile
                A propos wyczynów kulinarnych: zrobiłam z Mietkiem Juniorem to
                ciasto Nigelli Lawson w kształcie zagajnika choinek, czyszcząc do
                cna lodówkę z jajek i ostatniej kostki masła. Piękny mi wyszedł
                zakalecwink
                Poodpadanymi skrzydłami sie nie marw: przyklej na lukier-trzyma się
                nawet powieszone na choince(nam też odpadają-zawsze).
                • pia_ Re: do leigh4 15.12.09, 22:33
                  Ten lukier to dobra myśl, bo już chciałam użyć kleju kropelki smile
                • aniaop Re: do leigh4 16.12.09, 10:37
                  leigh4 napisała:

                  > Oj Pia_, no coś Tywink Przeciez to nie było w żadnym razie o
                  Tobie,z
                  > tym kopaniemsmileO Monne mi chodziło-że dziewczyna widać, że
                  załamana,
                  > dziadkowie żyją w swoim świecie, wnuka traktują jak powietrze, a
                  tu
                  > dziewczyny dają rady, że to ona powinna wiekowych zstępnych na
                  > Święta zapraszać i że do głowy by im nie przyszło zawracać głowę
                  > dziadkom gdy potomstwo małoletnie chore. O to mi szłowink
                  > Mojej mamie i teściowi raczej nie przyszłoby do głowy, żebyśmy
                  > spędzili Święta nie u nichwink
                  >

                  O widze, ze do mnie to bylobig_grin Owszem tak napisalam, zanim nie
                  wyjasnilo sie, ze rodzice maja po 55 lat, nie pracuja, mieszakaja
                  obok chorych wnukow i nie maja ochoty ich ogladac. To faktycznie nie
                  za przyjemnie.
                  Moi rodzice sa o 15 lat starsi i mieszkaja w odleglosci 20km ode
                  mnie. Poza tym oboje z rozmaitymi dolegliwosciami zdrowotnymi. Chyba
                  rozumiesz juz, ze to ja od 3 lat czuje sie w obowiazku urzadzic
                  wigille i ich zaprosic? Potepiasz mnie za to? Bo ja uwazam, ze IMO
                  postepuje slusznie, oni swoje juz przezyli i teraz ja powinnam sie
                  zaopiekowac nimi a nie oni moja chora corka.
    • pacynka27 Re: A ja chcę tylko powiedzieć... 15.12.09, 21:34
      Ja jeszcze nie mam nic!!! AAAAAAAAAaaaaaaaa......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka