asia_i_p
06.05.10, 17:36
Nowe, cholera, lniane spodnie.
Zapomniałam, że włożyłam do kieszeni kwiatek od dziecka. Wyprałam.
Te żółte plamy po liściach zlazły od szarego mydła, ale fiołkowe od
kwiatka tylko zmieniły barwę na lazurowe. Na odplamiacz na bazie
spirytusu też nie reagują - taki do długopisów i tuszu. Czym jeszcze
można to potraktować? Spodnie miałam na sobie dwa razy i nie mam
zamiaru wyrzucać, a z plamą, nawet jeśli jest wysoko i przeważnie
przykrywa ją bluzka, chodzić nie potrafię.