Dodaj do ulubionych

do puchnących mam

17.08.10, 12:00
Moje drogie jak tam wasze nóżki? Za miesiąc mam termin i zastanawiam
się jaki rozmiar laczków kupic. Miesiąc temu kupiłam rozmiar wieksze
niż przed ciążą ale już są za małe... wiec chodzę w laczkach
mężusia. Jakie kupic do szpitala bo ponoc niektórym po porodzie
puchną jeszcze bardziej. A może z uwagi na kończące sie lato moje
nóżki wrócą do normalnego rozmiaru.
Jak sadzicie drogie mamy?
Obserwuj wątek
    • tommama Re: do puchnących mam 17.08.10, 12:30
      ehh, ja jestem miesiąc po porodzie i moje nogi nie wróciły do formy -
      ciągle chodzę w japonkach, bo w inne buty się nie mieszczę...
      • ewcik035 Re: do puchnących mam 17.08.10, 13:33
        Ja kupiłam klapki takie zwykłe tylko mają regulowaną szerokość na rzep(dobre na
        teraz i na po porodzie)
        • angell_ak Re: do puchnących mam 17.08.10, 17:34
          ja chodze w 2ch parach japonek na zmiane inne buty leżą. nogę wkladam ale na 10
          min bo pozniej jest bardziej spuchnięta niż bym ich nie wkladala...

          polecam japonki.
    • magdazaw Re: do puchnących mam 17.08.10, 20:16
      Ja mam termin na połowę listopada, a nogi mi już tak puchną, że masakra...
      mam nadzieje, że jak przejdą te upały to nogi wrócą do normy, chociaż moja pani
      doktor na ostatniej wizycie stwierdziła, że to raczej wina złego krążenia a nie
      upałów...
      ja normalnie mam rozmiar buta 37, teraz chodzę w japonkach 38-39, a jak zrobi
      się zimno to nie mam pojęcia w jakich butach będę chodzić...
    • neftis83 Re: do puchnących mam 18.08.10, 13:48
      Stopy w ciazy mi puchly ale chyba nie tak strasznie, bo wystarczyly klapki o
      rozmiar wieksze niz zwykle.
      Po porodzie przez dwa dni mialam za to taka opuchlizne na stopach i kostkach, ze
      przerazilam sie nie na zarty, doslownie wylewaly sie z japonekbig_grin Teraz- dwa
      tygodnie po porodzie powoli moje stopy wracaja do stanu sprzed ciazy
    • leilana26 Re: do puchnących mam 18.08.10, 14:50
      byłam na zakupach. Cóż masakra. Znalezienie butów w rozmiarze 41 i
      42 to trudna sprawa zwłaszcza jak sie mieszka blisko małych miast.
      Szukałam laczków z regulowanymi paskami ale nie na rzepy i które
      wytrzymają wejście pod prysznic. Japonki są świetnym pomysłem ale ja
      ich niecierpię. W jednym sklepie pani proponowała mi męskie
      laczki...
      Cóz narazie mam nadzieje że do porodu wytrzymam chodząc w
      sandałach. A to już niedługo... Torbę mam spakowaną ale laczków w
      niej brak. Muszę zajrzec do mamy może mnie poratuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka