jakub3232
15.12.10, 15:00
Witajcie, przeglądałam 8 grudnia aukcje allegro ze spacerówkami, zauważyłam aukcję, która była zakończona za 1zł, bez kupujących, sprzedająca zakończyła tą aukcję. Napisałam maila czy wystawi ją raz jeszcze i że jestem gotowa za nią dać 400zł. Zgodziła się ale zapytała czy mi nie będzie przeszkadzało że poza allegro to będzie bo dla niej grosz każdy się liczy a opłaty za wystawienie i sprzedaż to 25zł w plecy będzie miała. Zgodziłam się na 400zł + 25zł za przesyłkę. W aukcji cena za przesyłkę 50zł kurierem, a w opcji KT (która wynosiła 399zł) przesyłka była za 25zł - no ale to w aukcji miała, a ja w końcu głupia i naiwna kupiłam poza all, pani też telefonicznie płakała, że ona do przesyłki i tak będzie musiała dopłacić więc...
No cóż, pieniążki przelałam od razu i czekałam na przesyłkę kurierem... Ale we wtorek (wczoraj) wieczorem już mocno wkurzona zadzwoniłam do baby co z moją przesyłką. A ona mi że paczką wysłane wczoraj (poniedziałek, bo ona dzieci chore ma). Dzisiaj przyszła paczka pocztą i cena na druczku 16zł.... i gdzie ona dopłacała do przesyłki, skoro ja jej za nią 25zł wpłaciłam!?
Wózek jest uwalony, brudny, pożółkły i na pewno nie w stanie BDB!
Co mam teraz zrobić? Mąż zaraz wróci z pracy to zapewne zadzwoni z awanturą, ale jak teraz rozwiązać mój problem?
Poradźcie