Dodaj do ulubionych

Kojec drewniany? Ktoś miał?

15.02.11, 22:02
Za miesiąc przeprowadzamy się do domu. Planujemy zakup takiego ustrojstwa:

allegro.pl/kojec-drewniany-8-elementow-z-bramka-producent-i1453622044.html
Czy któraś z Was korzystała? Warto?
Chcę mieć pewność, że jak na chwilkę zostawię córkę, to będzie bezpieczna.
Obserwuj wątek
    • ania87-2 Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 15.02.11, 22:20
      Nie miałam, ale kup do tego ogromny ochraniaczbig_grin Niedługo zacznie próbować stawiać pierwsze kroki i się podnosić, siadać itp. a wtedy może nie być najbezpieczniej, uderzy głową w barierki itp. Może bolećcrying
      • metodiw Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 15.02.11, 22:32
        uderzy głową w barierki itp. Może bolećcrying

        Bez przesady, barierki są okrągłymi szczebelkami z drewna, a nie marmurowymi filarami. Dziecko od czasu do czasu musi o coś stuknąć, żeby zdobyć świadomość, jak dbać o własną skórę.
        • naana26 Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 15.02.11, 22:40
          Dziecko od czasu do czasu musi o coś stuknąć, żeby zdobyć świadomość, j
          > ak dbać o własną skórę.


          no, mój dzisiaj finalizował popołudnie na izbie przyjęć, potem u neurologa i na USG głowy - tak można podsumować "zdobywanie świadomości". super
          • metodiw Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 15.02.11, 23:48
            Zamierzasz cały świat, a na początek mieszkanie, wypikować pierzyną? Nie da się sad
            A gdzie byłaś, kiedy syn zdobywał tę świadomość? Bo chyba nie o szczebelki kojca/łóżeczka tak zarył?
    • metodiw Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 15.02.11, 22:29
      Moja córka ma dla wnuczki, tylko nie mieli sumienia zamykać Małej Odkrywczyni Wielkiego Świata w kojcu jak owieczkę i ustawili go jako przegrodę między pokojem dziennym a połączoną z nim kuchnią, ponieważ po stronie kuchennej jest koza, ogrzewająca dom oraz szafki kuchenne, z których można wywlec za dużo ciekawych rzeczy. Część pokojowa, w której buszuje mała, jest w miarę bezpieczna i można ją mieć na oku, np. gotując obiad.
      "Na chwilę", gdy trzeba byłoby np. podejść do furtki do listonosza, małą wkładamy do łożeczka.

      Ogólnie kojec jest starannie wykonany, a drewniane szczebelki gładkie.
    • lucyna_1980 Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 15.02.11, 23:43
      Ja wybrałam siatkowy - przynajmniej jak się przewraca nie ma siniaków (to ważnie na etapie jak dziecko dopiero uczy się samodzielnie wstawać).
      A na moje to niczym nie różni się od łóżeczka, więc jesli zamierzasz zostawiać tylko na chwilę to zbędny wydatek.
      • ewa-krystyna Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 16.02.11, 01:56
        lucyna_1980 napisała:

        > Ja wybrałam siatkowy - przynajmniej jak się przewraca nie ma siniaków (to ważni
        > e na etapie jak dziecko dopiero uczy się samodzielnie wstawać).


        a wedlug mnie wlasnie szczebelki sa bardziej przydatne niz siatka smile za szczebelki dziecko podciaga sie do gory,za siatke sie nie da...
        • lucyna_1980 Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 17.02.11, 01:23
          Oj, da się smile córka wspina się jak po ścianie a poza tym na każdej ścianie są po 2 uchwyty do nauki wstawania.
          • lupa_87 Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 17.02.11, 19:23
            U mnie był niezastąpiony, ale siatkowy, duży, kwadratowy. Właśnie przez to walenie głową w szczeble przy wstawaniu zamieniłam drewniane łóżeczka na turystyczne.
            • kinga221 Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 17.02.11, 21:03
              My mamy i korzystamy ale w innych celach. Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo to napewno jest stabilny i dosyć duży. Moi chłopcy nie tłukli głowami a też byli na etapie stawania na nogach, początki chodzenia...Stawali ale krzywdy w tym nie dalo sie sobie zrobić. Tyle że... po kilku razach zostawienia w takim zamkniętym kojcu dzieci nie miałam sumienia więcej tego robić. Wszystko pewnie zalezy od dzieci .. moi zaczęli płakać bardzo nie chcieli siedzieć w tym - chcieli wyjśc za ogordzenie. Wyglądało to jakby siedzieli w klatce i dla mnie chyba nie miałoby znaczenia czy taki czy siatkowy .. Ale ten kojec rewelacyjnie sprawdził się jako zabezpieczenie na schody na dole i górze, a pozostałe częsci jako zabezpieczenie wokół kominka. Do tej pory korzystamy z tego i jesteśmy bardzo zadowoleni.
              • monix123 Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 17.02.11, 21:28
                Ja mialam, tylko 6 elementowy bo na tyle miałam miejsca, wiadomo 8 elementowy jeszcze fajniejszy bo większy.
                Kojec super!!
                U nas sprawdzil się świetnie, chociaż młodsza bardziej protestowaławink Starsza naprawde uwielbiała tam siedzieć nie był żadnego problemu. A ja wiedziałam,ze jest bezpieczna gdy musialam coś zrobic itd.
                Ja polecam.
                • kate.2 Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 18.02.11, 09:30
                  Nie kupowałam kojca, nie rozumiem potrzeby kupowania takich rzeczy. Moja mała ma 2,3, była sporo noszona, później raczkowała po mieszkaniu, wyciągała z szuflad co chciała i wszyscy się tym cieszyliśmy. Oczywiście niebezpieczne rzeczy przełożyłam do górnych szafek, nigdy nie stosowaliśmy żadnych zabezpieczeń. Mamy wielu znajomych z małymi dziećmi którzy postępują podobnie.
    • kotka.szrotka Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 18.02.11, 09:33
      Mieliśmy i się sprawdzał. Mały w nic nie walił, tak samo jak nie walił w łóżeczko. Przede wszystkim był duży. Nie miałabym sumienia zostawić dziecka w malutkim kojcu siatkowym. Równie dobrze mogłabym go trzymać w łóżeczku.
    • grandcentral montaz 18.02.11, 15:41
      a jak sie takie cos montuje zeby sie nie przewrocilo?
    • eesti_2005 Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 18.02.11, 15:53
      Ten kojec to jeden z najlepszych zakupów, jakie zrobiliśmy dla syna. Dla mnie był niezastąpiony. Najpierw Mały się w nim bawił (dzięki temu nie przesuwał się na kafle, nie zbliżał się do schodów itp, nasz szczeniak go nie zaczepiał), a odkąd się porusza kojec służy jako bariera przed kominkiem i schodami. Latem synek w nim bawił na tarasie (mamy tam betonowe podłoże, więc kładliśmy piankowe puzzle i Mały śmigał w kojcu).
      Natomiast do mieszkania ten kojec chyba nie jest niezbędny...
      • janka39 Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 18.02.11, 21:16
        oj, jest niezbedny smile
        w starym mieszkaniu odgradzalam synkowi pol pokoju i byl bezpieczny (ja w tym czasie robilam cos w kuchni otwartej na pokoj i bylo super)
        ochraniacza nie kupowalam (ale kasku do nauki chodzenia tez nie wink )
        siniakow nie mial
    • wiki_303 Re: Kojec drewniany? Ktoś miał? 18.02.11, 21:54
      Miałam przy starszym synku, sprawdził się super. Bawił się w nim bez protestów, czasami ja lub mąż wchodziliśmy do jego królestwa. Kojec stał w salonie, ja spokojnie mogłam coś ugotować, sprzątnąć, iść na górne piętro domu, czy do piwnicy (oczywiście nie na długo). Jeżeli mieszkałabym w mieszkaniu pewnie bym go nie potrzebował. Teraz będę go składać dla córki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka