ophelia78
01.04.11, 22:16
Na Allegro jestem od lat, sporo kupuję, czasem sprzedaję ubranka po dziecku, przeczytane książki itp. Ostatnio coraz częściej zdarzają mi się sytuacje, że dostaję pytania od Allegrowiczów dot. moich aukcji i są sformułowane tak: "Kup teraz???" albo "Kupę od ręki, ile chcesz?". Zero podpisu, nic... Wiem, że gdy przychodzi wiadomość z All, to u góry jest informacja, od kogo ona jest, ale mimo wszystko - jak można nie podpisać się po listem????? dla mnie to niepojęte..... Ja rozumiem, że tu chodzi o zwykłą wymianę pytanie - odpowiedź, ale na Boga!, czy tak trudno napisać: "witam, jestem zainteresowana opcją kup teraz, czy jest ona dostępna? pozdrawiam, jaś kowalski"... Chamstwo językowe zaczyna mnie przerażać...
Czepiam się? czy przesadzam i razi to tylko mnie i jeszcze kilka "dinozaurów językowych"?
Jak reagujecie na takie "listy" (cudzysłów celowo użyty)? Ja zazwyczaj odpisuję kwieciście i przesadnie uprzejmie, choć nie sądzę, by ktoś, kto wysyła mail o treści "ile kup teraz" zrozumiał aluzję....