Dodaj do ulubionych

Jaki rozek?

16.10.11, 00:02
Zwykly czy usztywniany? Jesli usztywniany to czym, widzialam z wkladka bodajze kokosowa, ale sa tez podobno usztywniane gabka? Jaki wybrac i dlaczego? smile Z gory dzieki!
Obserwuj wątek
    • fasol-inka Re: Jaki rozek? 16.10.11, 00:03
      w ogóle wink wystarczy kocyk, serio serio
      • jimmysgirl Re: Jaki rozek? 16.10.11, 00:43
        na zime dla noworodka moze sie przydac, ale ja tez uzywalam wiecej kocykow do zawijania i to wiekszych-przydaly sie bo zawijalam do 4go mca.
        rozek mialam zarowno zwykly jak i usztywniany, ale ten sztywny to wogole mi sie nie przydal.
    • go-jab Re: Jaki rozek? 16.10.11, 05:08
      zadne z moich dzieci rozka nie znalo...
    • x_leia Re: Jaki rozek? 16.10.11, 06:39
      Ja kompletując wyprawkę długo omijałam kupno rożka - dopiero pod sam koniec ciąży to zrobiłam; jakos wydawało mi się, że to bedzie zbędny wydatek. Okazało się zupełnie odrotnie - rożek jest w ciągłym użyciu, najpierw czując się niepewnie wobec pierwszego dziecka był doskonałym "wspomagaczem" żeby wziąc dziecko na ręce, (szcególnie mąż długo bez rożka nie podchodził do dziecka wink kołysac, do karmienia itde. Służy tez nam jako mata do ubierania, już po przewinięciu. Jak kupiłam rożek firmy Drewex, był większy w porównainiu do innych. Mój miał usztywnienie, kokosowe, ale w szpitalu od razu kazali wyjąc. Podobno bywały przypadki że przez usztywnienie rodzicom spadała czujnośc i dzieci wypadały... Więc kazali wyjąc i tak u nas zostało - w domu też jakos usztywnienie nam nie pasowalo. Co do samego rożka - są takie bardziej puchate i są takie bardziej "derkowate" jakby z twardszej kołderki. Moj taki właśnie jest - jak derka - i właśnie to sobie chwalę w duchu, przez to jakoś jest barzdiej zgrabny i dziecko nie zapada się w nim. Ponadto taki mniej pierzxasty jest łatwiejszy do wyprania. Takie puchate pewnie można tylko ręcznie prac. Moj można w pralce i bez wirowania, ale i tak lenistwo zwyciężyło, oraz brak czasu i wiruję i nic mu się nie stało. Jak mały zupełnie wyrośnie z rożka, odpruję rzepy i pozostanie jako podrózna mata do przewijania. Ktoś tu pisał o kocyku. U nas owszem kocyk tez jest w użyciu, ale do spania, a na ręce wygodniej nam brac w rożku.
    • jantarowo Re: Jaki rozek? 16.10.11, 08:41
      sztywny byl dla mnie niewygodny-wyjelam usztywnienie.teraz kupilam miekki.I tak tego rozka uzywa sie z miesiac, wiec spokojnie mozna tez zastapic kocykiem.
      • mama_kotula Re: Jaki rozek? 16.10.11, 11:19
        Cytat
        I tak tego rozka uzywa sie z miesiac


        Moja córka spała w rożku do 7 miesiąca tongue_outtongue_out
        • jantarowo Re: Jaki rozek? 16.10.11, 13:07
          dziecko powinno miec swobode ruchu, a w takim rozku to ja juz 3 mies.sobie nie wyobrazam, nie mylisz ze spiworkiem?
          • mama_kotula Re: Jaki rozek? 16.10.11, 17:13
            jantarowo napisała:
            > dziecko powinno miec swobode ruchu, a w takim rozku to ja juz 3 mies.sobie nie
            > wyobrazam, nie mylisz ze spiworkiem?

            Nie, nie mylę. Po prostu córka była zawsze bardzo drobna (dalej jest - ma 7 lat i waży 18 kilo, mając niespełna 120cm wzrostu) i lubiła być ciasno owinięta, jak spała smile - swobodę ruchów miała wtedy, gdy chciała - jak spała, nie chciała.
    • czarna784 Re: Jaki rozek? 16.10.11, 10:57
      Kupilam rozek do wyprawki,ale jest on naprawde zbedna rzecza szkoda,kasy wydawac,juz lepiej zainwestuj w jakis fajny kocyk bo lepiej jest nim iwinac dziecko niz w ten becik wsadzac,u mnie wogol to nie zdala egzaminusmile
      • natchniuza86 Re: Jaki rozek? 16.10.11, 11:11
        Rozek to koszt 40 zl, wiec bez przesady, nawet jak sie okaze zbyteczny (w co watpie, bo raczej wiekszosc znajomych go zachwala), to tragedii nie bedzie wink Jestem zdecydowana na kupno, chcialabym tylko poznac Wasze opinie, na jaki sie zdecydowac.
        • andzi-a233 Re: Jaki rozek? 16.10.11, 11:23
          ja również rożka nie kupowałam ale córka z kwietnia. Gdybym miała mieć dziecko zimą, to myślę, że bym sobie takie coś sprawiła.
        • czarna784 Re: Jaki rozek? 16.10.11, 15:36
          Skoro tak,to chyba wygodniejszy jest bez usztywnieniasmile
        • bluemka78 Re: Jaki rozek? 17.10.11, 13:55
          Ja miałam w komplecie z posciela, z usztywnieniem kokosowym wyciaganym. U nas jednak były niepotrzebne.
    • mynia_pynia Re: Jaki rozek? 16.10.11, 13:21
      Mam rożek miękki, dostałam.
      Jak się nie przyda to będzie służył jako kołderka w późniejszym etapie.
    • lidek0 Żaden 16.10.11, 15:09
      dziecko najlepiej czuć na ręku, starcza na krótko, można w nim przegrzać malucha, praktyczniejszy śpioworek, są do spania i do wózka. W kocyku też można zawinąć dziecko jak w rożku
      • elcia.bory Re: Żaden 17.10.11, 20:36
        lidek0 napisała:

        > dziecko najlepiej czuć na ręku, starcza na krótko, można w nim przegrzać maluch
        > a, praktyczniejszy śpioworek, są do spania i do wózka. W kocyku też można zawin
        > ąć dziecko jak w rożku

        w kocyku to dopiero przegrzejesz. Po to jest właśnie rożek, nie jest w nim gorąco.
    • emila.dudek Re: Żaden 16.10.11, 20:19
      Teraz już się rożków nie stosuje, dziecko ma mieć luz i swobodę.
      • jimmysgirl Re: Żaden 16.10.11, 23:46
        > Teraz już się rożków nie stosuje, dziecko ma mieć luz i swobodę.

        ja powiem jedno-nie wszystkie "nowe" zalecenia są takie dobre jak się wydaje. ja osobiście przekonałam się że jest złoty klucz do sukcesu w starej metodzie pt. becik itp. czyli otulanie dziecka. otóż dopóki nie sięgnęłam do książki Tracy Hogg i nie zaczęłam w 5 tyg. życia dziecka z powrotem zawijać - dopóty moje dziecko płakało, nie spało w dzień a na noc "zasypianie" trwało w nieskończoność, nawet 2-3 godziny. odkąd zaczęłam zawijać dziecko zaczęło znów się najadać spokojnie (kp) i spać jak aniołek bez płaczu, szarpaniny i męczenia się.
        bo jednak fizjologia jest tu nieubłagana - nie chodzi o to żeby było ciepło, bo moje urodziło się w kwietniu, więc do zawijania używałam kocyka, bawełnianego lub pieluszki. chodzi o to że dziecko bardzo się rozprasza i męczy bo jego ręce nie są dla dziecka rozpoznane, że są jego, nie jest świadome ruchów kończyn, a bezwładne ruchy bardzo dziecko rozpraszają, drażnią, przeszkadzają przy karmieniu, nie pozwalają usnąć a śpiące dziecko nieraz wybudzają.
        ja zawijałam swoje do 4 mca. oczywiście w nóżkach miało luz, więc bioderka rozwinęły się prawidłowo. są nawet specjalne otulacze które zapewniają dziecku zawinięcie ale z zachowaniem swobody od bioderek w dół.
        ja zawijałam głównie w kocyk bawełniany lub pieluszkę, bo wiosna i lato, ale jak dziecko rodzi się jesienią to pewnie rożek też się przyda.
        mi lepiej sprawdzał się kocyk i to sporo większy.
    • foro-estupido Re: Jaki rozek? 17.10.11, 11:50
      Może żaden?
      Przy pierwszym dziecku nie miałam i przeżyłam,przy drugim mi odbiło i kupiłam dwa....Leżą teraz w szafie i nigdzie nie mogę ich opchnąc,nawet za 10zł.
    • matka_karmiaca Re: Jaki rozek? 17.10.11, 13:18
      Ja mam usztywniany z wkładką kokosową i sprawdził się bardzo dobrze. Najlepszy był do karmienia piersią w plenerze, z usztywnieniem wygodniej mi się trzymało dziecko. Jak się okaże, że Wam wkładka nie pasuje, to można wyjąć.

      Kocyk dostałam jeszcze w ciąży i pierwszy raz użyłam jak dziecko miało 1,5 roku.
    • mysz-83 Re: Jaki rozek? 17.10.11, 13:59
      Zależy kto co lubi. Ja używałam bardzo długo, prawie 6 m-cy. Miałam taki z wkładką kokosową. Świetnie się nadaje do karmienia, szczególnie nocnego, bo dziecko się nie wybudza (przynajmniej moje). Ja urodziłam w zeszłe wyjątkowo upalne lato wiec fajnie się go nosiło i jemu też było tak dobrze. Wiec nie tylko na zimę się przydaje.
    • agattka_84 Re: Jaki rozek? 17.10.11, 16:25

      Ja nie użyłam rożka ani razu, więc ten zakup uważam za bezsensowny. Przez kilka dni korzystałam z otulaczka motherhood - ale bardzo krótko - młody nie lubił być "spętany". wink
    • heja5 Re: Jaki rozek? 17.10.11, 17:04
      zbędny wydatek, a jeśli już to nie usztywniany bo można potem jako kołderki używać.
    • elcia.bory Re: Jaki rozek? 17.10.11, 20:35
      To zależy kto co lubi, ja używałam rożka bez usztywniacza i bardzo sobie go chwaliłam. Przydaje się głównie przez pierwsze miesiące, ułatwia noszenie dziecka osobom, który boją się wziąć noworodka, pomaga przy karmieniu, a i noworodek dobrze się w nim czuje, bo po wyjściu z brzucha dzieci lubią być opasane, czują się wtedy bezpiecznie, jak w brzuszku mamy. Ale to jest tylko moja opinia, jak ktoś mnie zaraz zwymyśla, że tworzę nową teorię o psychice noworodków to się nie zdziw smile Jednakże polecałabym zwykły bez usztywniacza.
      • lumierin Re: Jaki rozek? 17.10.11, 22:47
        Ja bym kupiła z tym usztywnieniem kokosowym. Sama miałam pożyczony ale nie wzięłam do szpitala i potem żałowałam. Po porodzie ciężko było mi się ruszyć, siedzieć, wstać, bolało jak diabli. Musiałam się nieźle gimnastykować zeby wkładac i wyjmować dziecko z tego szpitalnego łóżeczka. Dziecko było owinięte w kocyk właśnie, gdybym miała usztywniany rożek byłoby mi dużo łatwiej (wiem bo potem sprawdziłam w domu).
        Następnym razem wezmę rożek do szpitala na pewno.
        • kedro-dasos Re: Jaki rozek? 18.10.11, 18:50
          Ja kupiłam drugi, aby mieć na zmianę, gdy jeden w praniu, gdyż małą cały dzień prawie i noc nosimy, więc bez rożka sobie nie wyobrażam funkcjonowania. Czuję się pewniejsza, gdy córcia jest w rożku, a mi ze zmęczenia bolą ręce i przysypiam trzymając ją do odbicia. Drugi kupiłam z wkładką kokosową i natychmiast ją wyjęłam. Nie mogę znieść jej zapachu i wbrew pozorom trzyma się mniej pewnie.
    • saoshianta Re: Jaki rozek? 18.10.11, 21:28
      Ja używałam zwykłego, a teraz słóży mojej 4miesięcznej córeczce za kołderkę smile jest bardzo wygodny i praktyczny. Młoda bardzo lubiła w nim spać i wszędzie mieliśmy go ze sobą jak gdzieś dalej jechaliśmy.
    • crazymamma Re: Jaki rozek? 19.10.11, 20:56
      Ja z rożka nie korzystałam, potrzebny jest tak naprwde tylko przez pierwszy 2-4 tygodnie. my z meżem kupiliśmy po prostu mięciutką kołderkę od razu z mini podusią. zawialiśmy naszą mała jak w rożek a teraz słuzy nam jako kołderka do gondolismile wychaczyliśmy bardzo fajne mięciutkie na www.lamillou.com/category.php?id_category=11
      a jesli już rożek to najlepszy taki z wyjmowanym wkłademsmile
      • saoshianta Re: Jaki rozek? 20.10.11, 07:16
        Zgadzam się! Ja rożek dostałam "w spadku", to też korzystałam z niego, ale sama bym nie kupowała.
        • anina-1 Re: Jaki rozek? 20.10.11, 11:09
          jej, dziewczyny, przecież rożek kosztuje 20-30 zł. Czego tu żałować i nad czym się zastanawiać? Piszecie o nim jakby kosztował co najmniej 100 zł i szkoda pieniędzy byłoby na niego.
    • anina-1 Re: Jaki rozek? 19.10.11, 23:38
      Mi wszyscy odradzali kupno rożka, a na koniec dostałam go gratis do kompletu pościeli i strasznie się cieszę, że go mam. To najlepszy zakup dla mojego maluszka. Od maleńkiego uwielbiał być nim otulany. Do tej pory jak ma zły dzień i jest marudka, wystarczy go w ten rożek owinąć i dziecko się uspakaja, zasypia. Co prawda już mu nogi zaczynają z niego wychodzić, a nadal jest w użyciu. Nawet kolor stracił od ciągłego prania. Służy mi też za kołderkę, za materacyk w wózku - naprawdę bez niego ani rusz.
      Mam miękki, ze 100% bawełny, ale mimo wszystko noszony na rękach jest sztywniejszy niż samego. No i jak ktoś chce potrzymać dziecko to lepiej podać w nim niż przelewającego się przez ręce. Niestety kocyk takiej funkcji nie spełnia bo nic nie usztywnia. A mam też taki specjalny - do wiązania w formie rożka ale wogóle się nie przydaje bo za miękki jest. Leży i się kurzy.
      Tak więc kto co woli.
      • mamatin Re: Jaki rozek? 15.06.13, 23:21
        Wkładke kokosową zawsze mozna wyjac, a roznica w cenie niewielka.
        te usztywnienia bywaja bardzo twarde, a trzeba pamietac, ze noworodek nie powinien spac na twardym podłozu. Materac gryka - kokos tez odpada.
    • wicherka81 Re: Jaki rozek? 16.06.13, 09:37
      Ja kupiłam rożek Drewexu z wkładką kokosową, której nie użyłam ani razu, a materiał rożka służy nam tylko jako podkładka-kołderka. Ogólnie uważam to za zbędny wydatek, dobrze, że kupiłam używany, bo bym żałowała wydanych pieniędzy. Mnie po prostu wygodniej było od samego początku nosić młodego bez rożka, lepiej go "czułam" zwłaszcza, że był bardzo drobny. Potem okazało się jeszcze, że to "egzemplarz", który nie lubi być skrępowany, więc żadne rożki, chusty itp. nie wchodziły/wchodzą w grę (co mnie bardzo zmartwiło, bo chciałam nosić dziecko z chuście, ale się nie da sad ).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka