no i w końcu też mi się dostało

kupiłam na allegro szafkę, był tylko odbiór osobisty, ale pan zgodził się wysłać, oczywiście najpierw zapytałam potem kupiłam

powiedziałam, że zamówię kuriera trzeba tylko rozkręcić i zapakować. Po zakupie Pan nie miała czasu na rozkręcanie, po 2 tyg. (jeszcze nie było zapłacone) okazało się, że zapakowanie to wielki problem bo nie ma w co, że zgodził się tylko na rozkręcenie !? Zależało mi na szafce więc zaproponowałam, że wyślę folię i taśmę, zgodził się, wysłałam pudło z folią i taśmą, kosztowało mnie to 15 zł (wysyłka i nowa taśma), po tyg proszę o podanie wymiarów paczki bo kuriera chcę zamówić, pan podał dane do przelewu, więc zapłaciłam, po tyg proszę o kontakt i okazuje się, że szafka przy rozkręcaniu uległa zniszczeniu ??!! i że odda mi kasę za szafkę. No i rzeczywiście kasę mam z powrotem. No i teraz zaczęło się, ja wysłałam folię i taśmę, zapłaciłam za paczkę, kupiłam taśmę i straciłam 15 zł. Oczywiście Pan nie zgodził się oddać poniesionych przeze mnie kosztów, ale to on nie wywiązał się z umowy, a ja straciłam kasę.
Co mogę z tym zrobić, wiem, że to "tylko" 15 zł, ale dla mnie to nie są grosze, nawet jeśli odeśle mi paczkę z powrotem to co z przesyłką za którą zapłaciłam?
Nie wiem czy w ogóle coś z tym da się zrobić... miał ktoś może podobną sytuację?