kicia_edziecko
04.08.04, 11:53
Od jakiegoś czasu synek ma zalecone noszenie takowych ze względu na
koślawienie pięt. Do tego odpowienie wkładki. Pod koniec kwietnia zakupiłam
jedną parę i synek śmigał w nich non stop.
Szczerze przyznam, że nie byłam specjalnie do nich przekonana, wydają się
strasznie sztywne (podeszwa) i ogólnie malo wygodne. Jaka za cenę 124 zł
kiepscizna. Parę tygodni temu, podczas prania odkryłam, że w posiadanej przez
nas parze butów profilaktycznych w jednym z nich nie ma wypełnienia wkładki
pod śródstopiem, które zabezpiecza przed płaskostopiem. Powiem Wam, że szlag
mnie trafił. Katowałam dziecko tymi niewygodnymi butami, chodził w nich
prawie non stop, robiłam to "dla jego dobra". Ze dwa tygodnie wcześniej
masażystka zauważyła, że synek stawia krzywo jedną nóżkę...
Pomimo,ze buty były bardzo zniszczone, zareklamowalam je. Uważam, że to
skandal, szczególnie, że ich buty mają znak zdrowej stopy. Wiem, każdemu może
zdarzyć się wpadka, ale skoro buty te mają nosić dzieci, które już jakieś
wady posiadają to na te kwestie mogliby zwracać szczególną uwagę.
Jakie są Wasze opienie na temat tych butów?
Dodam, że zakupiłam znakomite sandałki, tańsze o prawie 30 zł, ze znakomicie,
naprawdę, wyprofilowaną i wysoką piętą, mięcitką podeszwą i nie mam
wątpliwości, ze również wygodne. Kupiłam je w sklepie, gdzie robili wkładki
dla syna na zamówienie, zatem nie sprzedawaliby tam bubli.
Pozdrawiam