figa33
11.02.15, 21:01
Taka sytuacja: dwa dni temu jechałam komunikacją miejską w Warszawie. Kupiłam bilet w biletomacie w autobusie. Płatność możliwa tylko kartą. Zapłaciłam, ale biletu nie wydrukowało, był napis, że bilet się drukuje, świeciło okienko, jakby był wydrukowany, ale biletu nie było. Po chwili ponowiłam zakup i byłam już stratna nie 4,40 a 8,80, bo stało się dokładnie to samo. Z trzecim biletem już nie próbowałam nawet. Myślałam że może mimo wszystko płatność nie zeszła, ale dziś sprawdziłam i mam dwie zaksięgowane. Mam zamiar to reklamować, nie dla zawrotnej kwoty, ale dla zasady.
Pytanie, w jaki sposób udowodnić że faktycznie nie otrzymałam biletów ? Czy wystarczy np. oświadczenie świadka, który ze mną jechał ? (podobnie jak w przypadku reklamacji bez paragonu). Tak myślę, że może wtedy od razu powinnam zgłosić to do kierowcy, ale autobus był nabity (godziny szczytu), więc nawet nie miałam się jak do niego dostać.