Kupowałam przecenione dekoracje świąteczne, w sklepie stacjonarnym (Złote tarasy, Wawa).
Po rozpakowaniu w domu okazało się, że jedno pudełko z lampkami jest puste, jest w nim tylko gruba instrukcja (która nadawała wagi całości) .
Wróciłam do sklepu następnego dnia i opowiedziałam o sytuacji. Pani najpierw szukały lampek, a potem zrobiły zwrot i oddały mi 20 zł.
Mała rzecz, a cieszy