Dodaj do ulubionych

Do wróżki cd

22.02.02, 17:59
Wróżka wciąż nie odpowiada,
A deszczyk pada i pada...
Wróżko, wróżko powiedz przecie,
Kiedy śniegi i zamiecie?
Jeśliś sławy swojej warta,
Kiedy pojeżdżę na nartach?
Pzdr:)
Obserwuj wątek
    • jamelia Do Fibina 01.03.02, 17:46
      Choć na dworze wieje, pada
      wróżka rady swe układa
      i w skupieniu oraz w ciszy
      horoskopy ludziom liczy.
      Co zobaczy to odhaczy
      drobnym maczkiem kartkę znaczy.
      Otwórz oczy, uwierz w słowo,
      a usłyszysz bajkę nową...

      Pozdrawiam, jamelia :-)
      • fibin Re: Do Fibina 04.03.02, 19:23
        Och Jamelio, powiedz przecie,
        Są jeszcze bajki na świecie?
        Choć Twoje imię baśniowe,
        Czy wymyślasz bajki nowe?
        Puszczyk huka, w lesie dnieje,
        Wszędzie tylko krew się leje!
        Ja chcę bajkę o królewnie,
        Choćby i płakała rzewnie,
        Za swym dzielnym królewiczem,
        Z mądrym i śmiałym obliczem.
        Żeby sie kochali szczerze...
        Czy ja jeszcze w bajki wierzę?
        Pzdr:)
        • jamelia Do Fibina: O królewnie, bardzo rzewnie 05.03.02, 08:10
          Była sobie żabka mała
          królewicza pokochała
          lecz królewicz zagoniony
          ciągle patrzył w inne strony.
          I gdy Fibin tak tu wzdycha
          mała żabka gdzieś usycha.
          Uśmiech gasnie, skóra blednie,
          kto pomoże dziś królewnie?
          Rozglądam się dookoła
          królewiczów smiałych wołam
          lecz żaden z dzielnych rycerzy
          w moje bajki nie chce wierzyć.
          Ah, jakie to dziwne czasy nastały,
          że bajki się zestarzały...?

          Pozdrawiam :-)
          • fibin Re: Do Fibina: O królewnie, bardzo rzewnie 05.03.02, 09:26
            Żabka księcia pokochała?
            Czyżby bajek nie czytała?
            Wszak ją musi pocałować,
            By skutecznie odczarować!
            A ta żabka nasza mała,
            Pewnie całować się bała.
            Wiec krolewicz wolał inne,
            Nie tak jak ona niewinne.
            Takie życie jest niestety,
            Boją się pieszczot kobiety,
            A rycerze jak rycerze,
            Wolą takie w każdej mierze,
            Które kochać sie pozwolą,
            I nie płaczą, nie biadolą,
            Lecz z uśmiechem ich witają
            I wielbic się pozwalają!
            O Jamelio powiedz przecie,
            Dużo takich żab na świecie?
            Pzdr:)
            • jamelia Re: Do Fibina: O królewnie, bardzo rzewnie 05.03.02, 10:08
            • jamelia Re: Do Fibina: O królewnie, bardzo rzewnie 05.03.02, 10:08
            • jamelia Re: Do Fibina: 05.03.02, 10:12
              Ah, Fibina taka wada -
              wszystko na kobiety składa.?
              One przecież wypieszczone
              swą miłością rozmarzone
              wdzięcznie główki pochylają
              i usteczka rozchylają.
              A panowie zawstydzeni
              wzrok spuszczają aż do ziemi.
              To zaiste trudna sztuka
              patrząc w ziemię kobiet szukać.

              Pozdrawiam :-)
              • fibin Re: Do Jamelii 05.03.02, 12:11
                Podejrzewam tak nieśmiało,
                Że jesteśmy z bajek innych!
                Mnie miłości wciąż za mało!
                Brak mi pieszczot tych niewinnych,
                I tych grzesznych, jakże słodkich,
                Od świętej i od kokotki!
                Inne iż Ty znam kobiety,
                Takie fakty są niestety!
                Ty także znasz mężczyzn innych,
                Pewnie za bardzo niewinnych.
                Och, Jamelio powiedz przecie,
                Czemu tak to jest na świecie,
                Że się sprawdza prawda stara:
                "Żeby dwoje chciało naraz"?
                I tak rzadko wciąż się zdarza,
                Że ktoś prawdę tę podważa?
                Pzdr:)
                • abaoaq Re: Do Jamelii 05.03.02, 12:35
                  Żenada moje panie. Takie wypociny to mogą tworzyć dzieci z podstawówki.
                  • fibin Re: Do wróżki 05.03.02, 13:07
                    Czyżby wróżka nie miała poczucia humoru? A wróżby to niby taki poważny temat?
                    I jak na wróżkę to słabiutko z rozróżnianiem płci:) A do podstawówki chętnie
                    bym wrócił! To były czasy! I troche więcej luzu, droga wróżko:)Pzdr:)
                    • jamelia Re: Do Fibina: 05.03.02, 13:25
                      To nie wróżka, to wróż...:-)

                      Poematu ciąg dalszy:

                      Ah, czemu te życie okrutne
                      funduje nam prawdy smutne?
                      Trochę duszy się zagrało
                      ona krzyczy: mało, mało.
                      Więc muzyki dla niej szukam,
                      do serduszek cicho pukam
                      by radośnie wybudzone
                      gnały ku się niestrwożone.
                      A gdy już bliziutko stoją,
                      troche chcą, trochę się boją
                      umysł srodze poruszony
                      krzyczy na nie rozzłoszczony.
                      Bo wyznaje prawdę jedną
                      i chce ukryć duszę biedną,
                      która nagle uwolniona,
                      wyciaga do świata ramiona
                      otacza go swą miłością
                      i przeczy ludzkim podłościom.
                      Umysłowi to nie służy -
                      nie lubi schematów burzyć.

                      Pozdrawiam :-)
                      • fibin Re: Do Fibina: 05.03.02, 16:08
                        Och Jamelio, powiedz przecie,
                        Czemu tylko w Internecie,
                        Są takie jak Ty kobiety,
                        I nigdzie indziej, niestety?
                        Nawet wróżka chce zabraniać
                        Duszom cudu obcowania!
                        Niech jej słonko zawsze świeci,
                        Lecz my chcemy byc jak dzieci,
                        Chcemy śmiać się, chcemy bawić,
                        Tylko to nas może zbawić!
                        Rzekł Jezus przed wielu laty,
                        Tylko biedny, nie bogaty,
                        I dziecko, kiedy potrzeba,
                        Będzie mogło wejść do nieba!
                        Miejmy zatem czyste dusze!
                        Chociaż tutaj wyznać muszę,
                        Ze lubię wielbić i ciało,
                        Żeby tylko tego chciało:)
                        Pzdr:)
                        • jamelia Re: Do Fibina: 06.03.02, 08:41
                        • jamelia Do Fibina: 06.03.02, 08:49
                          O Fibinie,ja naprawdę
                          żyję, jestem,
                          nieba pragnę.
                          Gdy spojrzysz znad monitora
                          w każdej z kobiet mnie wywołasz.
                          W oczy patrz,
                          uśmiech wysyłaj,
                          niech wesoła Twoja mina
                          o radości przypomina.
                          Wtedy mądrość w nich obudzisz
                          i przemienisz w pięknych ludzi.
                          Stara prawda wpływ wywiera:
                          co dziś dajesz, jutro zbierasz.

                          Pozdrawiam :-)
                          • fibin Re: Do Fibina: 06.03.02, 10:02
                            Pięknie piszesz moja droga!
                            Uwierz, ja też szukam Boga:)
                            Chciałbym swiat opisac wierszem,
                            Chciałbym poznać, co najpierwsze,
                            Chciałbym kochać wszystkich ludzi,
                            Wielbic wiosnę, co się budzi.
                            Ale serce wciąż się boi,
                            Dusza ciągle niepokoi,
                            Lęk trzyma w strasznych okowach.
                            Czy przyjdzie otucha nowa?
                            Och Jamelio, Ty wiedz przecie,
                            Dobrze, że jesteś na świecie,
                            I wlewasz w serca nadzieje,
                            Więc co ma byc, niech się dzieje!
                            Pzdr:)

                            • jamelia Re: Do Fibina: 06.03.02, 10:45
                              Jakie ładne życzenia
                              i jakże bliskie spełnienia.
                              Gdy niepokój serce judzi -
                              znaczy ono się już budzi.
                              Już kwiat tysiącpłatkowy
                              do rozkwitnięcia gotowy.
                              Potem, choc burze straszne
                              Twoje oblicze jasne
                              a oczu mądre spojrzenie
                              patrzy na nowe stworzenie
                              świata dotąd zwykłego
                              teraz tak wspaniałego.

                              Pozdrawiam :-)
                              • fibin Re: Do Fibina: 06.03.02, 11:44
                                Piękne Twe, Jamelio, słowa!
                                Może przyjdzie wiara nowa?
                                W bólu rodzi się istnienie,
                                Niedaremne jest cierpienie!
                                Wróżka, choć mądra niewiasta,
                                Tobie do pięt nie dorasta!
                                Lecz Jamelio powiedz przecie,
                                Czemu tyle zła na świecie?
                                Człowiek człowiekowi wilkiem,
                                Wojna na chwilę nie milknie,
                                Dzieci umierają z głodu,
                                Ludzie giną bez powodu,
                                Allah lepszy od Chrystusa,
                                Wiernych do zabójstw sie zmusza,
                                Biskup, rabin, każdy swoje,
                                Toczą nieustanne boje!
                                Gdzie jest Bóg? stawiam pytanie.
                                We mnie? Niech więc tam zostanie!
                                Znowu lęk, trzeba sie schować!
                                Idę więc pomedytować,
                                I poszukać Boga w ciszy,
                                Może wreszcie mnie usłyszy,
                                Choć myśli się kłębią w głowie,
                                Może w końcu coś odpowie!
                                Pzdr:)
                                • jamelia Re: Do Fibina: 06.03.02, 12:52
                                  Mogę patrzeć na świat cały
                                  lecz pojmuję skrawek mały.
                                  I wszystkiego nie rozumiem,
                                  wiedzy nie mam,
                                  nic nie umiem!
                                  Patrzy na mnie Budda dobry,
                                  tak spokojny, tak łagodny
                                  i papieża ręką czule
                                  leczy me wewnętrzne bóle.
                                  I na jasność się otwieram,
                                  i kolejny raz umieram.
                                  Potem kości swoje składam,
                                  nowe ciało z nich układam.
                                  I na szlak z powrotem ruszam,
                                  ze mną moja wierna dusza.
                                  I Anioły w górze lecą,
                                  zgaśnie światło - znów zaświecą.
                                  Wróżka? Mądre nici przędzie,
                                  nie rymuje - niech jej będzie. :-))

                                  Pozdrawiam :-)
                                  • fjbin Re: Do Fibina: 06.03.02, 18:05
                                    Jesteś już bardzo nużąca
                                    Jak jesienią szmata schnąca
                                    więc zamilknij na chwil parę
                                    aż znajdę inną maszkarę
                                    spadaj



                                    pozdrawiam Lepper
                                    • jamelia Re: Do Leppera 07.03.02, 08:52
                                      Lepper znów wychyla rogi
                                      i kopyta pokazuje
                                      chwaląc się, że też rymuje.
                                      Znowu złością zakipiało,
                                      znów kosmate widać ciało.
                                      Lecz choć siarkę mocno czuję
                                      nadal bardzo Ci współczuję. :-)))

                                      jamelia
                                    • fibin Re: Do Leppera 07.03.02, 12:27
                                      Och Lepperze, mój Lepperze,
                                      Chociaż złość mnie trochę bierze,
                                      To nie powiem Ci, żeś durny,
                                      Jak zwykły surowiec wtórny.
                                      I chociaż gniew we mnie wzbiera,
                                      Nie powiem Ci, żeś cholera!
                                      Chociaż chcesz mnie wdeptać w błoto,
                                      Toś przecież ludzką istotą!
                                      Jeśli chcesz się bawic z nami,
                                      To serdecznie zapraszamy,
                                      Ale napisz coś miłego,
                                      Serdecznego, wiosennego.
                                      A jeśli Cię serce boli,
                                      Każdy z nas Ci tu pozwoli,
                                      Się wyżalić i wypłakać.
                                      Pisz, jeśli Twa wola taka:)
                                      Pzdr:)
                                  • fibin Re: Do Jamelii 08.03.02, 10:51
                                    Słonko świeci, deszczyk pada,
                                    Serce z bólu się rozpada.
                                    Och Jamelio, polny kwiecie,
                                    Dobrze, że jesteś na świecie!
                                    By pomóc w żalu niebodze,
                                    Bóg Cię stawił na mej drodze.
                                    Jak wiele trzeba skromności,
                                    Aby w obcych obecności,
                                    Przyznać: nic nie wiem, nie umiem!
                                    By się zgubić w szarym tłumie,
                                    By ukrócić swoje ego!
                                    Tego nie zrobisz bez Niego,
                                    Myślę więc, że On jest z Tobą
                                    Swą wszechbędącą osobą,
                                    Rankiem jasnym, nocą ciemną,
                                    Jakże chciałbym, by był ze mną!
                                    Pzdr:)
                                    • jamelia Do Fibina 08.03.02, 12:08
                                      Ten wiersz - on jest o mnie?
                                      Nie czuję się wcale skromnie.
                                      W życiu dużo szczęścia miałam,
                                      pośród Ludzi dorastałam.
                                      Czrownice i Magowie,
                                      Baby Jagi i królowie
                                      nad kołyską moją stali,
                                      bajki mi opowiadali.
                                      W którą stronę się nie spojrzę,
                                      wszędzie uśmiech czysy dojrzę -
                                      i podskoczę i zaśpiewam
                                      za ten mały skrawek nieba.
                                      Wciąż tak dużo otrzymuję -
                                      Tobie też bardzo dziękuję. :-)

                                      jamelia
                                      • fibin Re: Do Fibina 09.03.02, 17:16
                                        Widzę, ze z Ciebie szczęściara!
                                        Mówi bowiem prawda stara:
                                        Jeśliś w czepku urodzona,
                                        Szczęśliwa będziesz, aż skonasz.
                                        Lecz myślę, że jest inaczej,
                                        Prawda bliższa życiu raczej,
                                        Że Ty po prostu żyć umiesz,
                                        I nie zginiesz nigdy w tłumie,
                                        Umiesz się w tym tłumie schować
                                        I każdą chwilką radować!
                                        Cieszyć zimą, cieszyc wiosną,
                                        Że na drzewach liście rosną,
                                        Że w swoim czasie spadają,
                                        Ptaszki tak ślicznie śpiewają,
                                        Deszczyk pada, słonko świeci,
                                        Bawią się na dworze dzieci.
                                        Cieszyć się życiem to sztuka,
                                        Wielu z nas daleko szuka,
                                        Tu i tam, wysoko, nisko,
                                        Tego co jest bardzo blisko.
                                        Ty wciąż masz pogodę ducha,
                                        Kiedy życie nas nie słucha,
                                        Kiedy los nas mocno chłoszcze,
                                        Tego bardzo Ci zazdroszczę.
                                        Lecz każdy ma swoją drogę!
                                        I z uśmiechem przyznac mogę,
                                        (Choc nieraz mocno wątpiłem),
                                        Że na drogę tę wstąpiłem:)
                                        Pzdr:)
                                        • tiny od Tiny 10.03.02, 11:00
                                          ***
                                          szczęście, radosć, moi mili,
                                          oczekuje takiej chwili
                                          by przyjść i zaskoczyć człeka
                                          który tylko smutku czeka...
                                          czasem znowu tak się dzieje
                                          że od tego, co sie śmieje,
                                          że od tego co żartuje,
                                          szczęściem ściany tapetuje
                                          _ ono nagle sie odwróci
                                          i garść żalu za się rzuci...
                                          ale trzeba mieć nadzieję -
                                          ono wraca, kiedy dnieje,
                                          kiedy po życiowej nocy
                                          znowu słońce świeci w oczy...
                                          :))))
                                          • jamelia Re: od Tiny 11.03.02, 19:15
                                            :-)
                                            Dzisiaj słonka nie widziałam,
                                            rymów też nie układałam.
                                            Uśmiech gdzieś pozostawiłam
                                            głęboko się ukryłam.
                                            Bo pod górę iść zaczynam-
                                            i choć żadna to nowina,
                                            to pytanie jedno dręczy,
                                            ja czy ona znów zwycięży?
                                            Myslę jednak, że na szczycie,
                                            mogę spotkać nowe życie
                                            i zrozumiem raz kolejny
                                            iż w codziennym zycia wirze
                                            pustka zawsze jest najbliżej...

                                            jamelia
                                            • jamelia Wierszyk nowy :-) 13.03.02, 18:46
                                              Co sie dzieje?
                                              Gwałtu, rety -
                                              widzę wciąż
                                              stare wersety?!
                                              Wnet odkładam
                                              inne rzeczy -
                                              me radości oraz smutki
                                              by malutki wierszyk
                                              złorzyć i uśmiechu
                                              mu dołożyć -
                                              dla Fibina oraz Tiny
                                              i całej "wróżkowej"
                                              rodziny.
                                              Rano wstałam,
                                              oczka zmyłam
                                              abym dzis lepiej patrzyła,
                                              bo myślałam -
                                              wielka góra,
                                              a to tylko była chmura :-)).
                                              Do południa mgła opadła,
                                              moja troska się rozpadła.
                                              Motyl skrzydła swe rozkłada
                                              i szybuje w stronę świata..

                                              Pozdrawiam serdecznie, jamelia
                                              • fibin Re: Wierszyk nowy :-) 16.03.02, 17:14
                                                Dawno mnie tutaj nie było,
                                                Tyle znów się wydarzyło,
                                                Tyle znów się wycierpiało,
                                                Boli dusza, boli ciało!
                                                Kiedy nowy wierszyk złożę,
                                                Może przejdzie, o mój Boże,
                                                I kiedy przeczytam stare,
                                                Może znów odzyskam wiarę?
                                                Jamelio, ma dobra wróżko,
                                                Czemu boli tak serduszko?
                                                Jamelio, mój wiosny kwiecie,
                                                Czemu tyle zła na świecie?
                                                Tiny, ma słodka istoto,
                                                Czemu skarby lecą w błoto,
                                                Perły się rzuca przed wieprze,
                                                Które wyją: jeszcze, jeszcze?
                                                Biedni są coraz biedniejsi,
                                                Z głodu płaczą ci najmniejsi,
                                                Łzy się leją, krew się leje,
                                                Czy się kończą nasze dzieje?
                                                Lecz choć wszędzie strach i trwoga,
                                                Trzeba dalej szukać Boga,
                                                Trzeba wierzyć zawsze, wszędzie,
                                                Co ma byc to i tak będzie!
                                                Pzdr:)
                                                • tiny o zwierciadle - dla jamelii i fibina 17.03.02, 13:05
                                                  wiosna jakieś fochy stroi
                                                  - stąd ten smutek mili moi..
                                                  a zima, królowa biała
                                                  rozbić lustro znowu chciała...
                                                  ale tylko ukruszyła -
                                                  kilka odłamków zgubiła -
                                                  one wskauja do oka, do serca...
                                                  bardzo głęboko.
                                                  Sieją smutek, myśli czarne,
                                                  niosą chwile szare, marne...
                                                  lecz wystarczy promyk słońca
                                                  albo usmiech (lecz nie drwiący!)
                                                  by roztopić lustra szkiełka
                                                  i przywrócić radosć wszelką :))))
                                                  ze słonecznymi pozdr. :)))
                                                  • jamelia Serduszko 18.03.02, 09:34
                                                    O, serduszko,
                                                    trzeba wierzyć,
                                                    wszystko zrobi ,
                                                    jak należy.
                                                    Tylko trochę mu pomóżmy,
                                                    przywiązania swe odłużmy,
                                                    porzućmy zbędne nadzieje -
                                                    wtedy znów się w głos zaśmieje.
                                                    Znowu wolne i radosne
                                                    dźwięcznym śmiechem
                                                    zbudzi wiosnę -
                                                    ta zielenią świat ożywi,
                                                    inne serca uszczęśliwi.

                                                    Z wiosennymi pozdrowieniami :-)
                                                  • tiny wróżka poszła, przyszła wiosna :)) 18.03.02, 21:08
                                                    uciekła już nasza wróżka...
                                                    ..nie pocieszy do poduszki,
                                                    nie odpowie krętym zdaniem,
                                                    nikt już rady nie dostanie...
                                                    ale co tam... wróżka poszła -
                                                    przyszło słońce, przyszła... wiosna :))))

                                                    wróżka nie mogła podołać,
                                                    trzeba wiosnę więc zawołać,
                                                    co zielonym, świeżym tchnieniem
                                                    spełni każde dziś marzenie :))))

                                                    z zielonym buziakiem dla jamelii i fibina - tiny :)))
                                                  • jamelia przyszła wiosna :)) 19.03.02, 08:33
                                                    A na wiosnę ja wywróżę
                                                    mały desczyk w wielkiej chmurze.
                                                    Kroplą rosy nas orzeźwi,
                                                    mokrym pyłkiem wnet otrzeźwi.
                                                    A gdy słońce w kroplę wpadnie
                                                    to powstanie -
                                                    czy ktoś zgadnie?

                                                    jamelia :-)))
                                                  • fibin Re: zagadka 19.03.02, 10:06
                                                    Czy ktoś zgadnie? Trudna sprawa,
                                                    Lecz sympatyczna zabawa,
                                                    Więc wytężam mózg straszliwie,
                                                    To się śmieję, to znów krzywię,
                                                    Blednę, pocę i zadręczam,
                                                    Nagle... wiem! To przecież tęcza!!!
                                                    Zgadłem? Zgadłem? Powiedz przecie,
                                                    Tyś najmądrzejsza na świecie,
                                                    Tobie do piet nie dorasta,
                                                    Żadna wróżka, ni niewiasta.
                                                    Wróżka zresztą dziwna była,
                                                    Wszak niedawno jeszcze kpiła,
                                                    Że jesteśmy jako dzieci,
                                                    Bo kto mądry wiersze kleci?
                                                    Teraz - dziećmi bądźcie - twierdzi,
                                                    Coś mi tutaj jakby smierdzi,
                                                    Czegoś tutaj nie rozumiem,
                                                    A dorosłym być nie umiem!
                                                    Widząc co z tym światem czynią,
                                                    Jak się szmacą, jak się świnią,
                                                    Śledząc ich czyny zdradzieckie,
                                                    Chciałbym zawsze zostać dzieckiem!
                                                    Pzdr:)



                                                    Pzdr:)

                                                  • jamelia Re: zagadka 19.03.02, 10:49
                                                    Wróżka kpiła?
                                                    Trochę Tobie nie dowierzam, :-)
                                                    każdy post wzrokiem przemierzam.
                                                    Przypominasz sobie bajkę
                                                    o złośliwej Pchle Szachrajce? -
                                                    forum trawi inny robak,
                                                    jego miano Abaobaq.
                                                    Gdy pod lupę go położysz
                                                    to Leppera zaraz dojrzysz. :-)))

                                                    Pozdrawiam, jamelia
                                                  • fibin Re: Lepper 19.03.02, 20:56
                                                    Jestem głupszy od Leppera!
                                                    Ale wstyd, jasna cholera,
                                                    Już przepraszam za te słowa,
                                                    Ale aż mnie boli głowa,
                                                    Gdy pomyślę co się stało,
                                                    Jak mu się strasznie udało,
                                                    Zwieść i nabrać mnie biednego,
                                                    Niczego nieświadomego.
                                                    Więc przepraszam szczerze Wróżkę,
                                                    Całuje w rączkę i w nóżkę.
                                                    Wróżka proszę niech wybaczy,
                                                    Bo to dla mnie wiele znaczy.
                                                    Ja poprawę obiecuję!
                                                    Lepperowi mordę skuję!
                                                    Kurka wodna, co ja bredzę,
                                                    Wszak posiadam taką wiedzę,
                                                    Że kto wybaczenia prosi,
                                                    A od innych krzywdy znosi,
                                                    Chcąc w oczach swoich coś znaczyć,
                                                    Sam najpierw musi wybaczyć.
                                                    Pzdr:)
                                                  • jamelia Re: Lepper 21.03.02, 10:55
                                                    Twój rumieniec?
                                                    Jak go widzę.! :-)
                                                    Lubię bardzo
                                                    i nie szydzę.
                                                    BigBradera odwiedziłam
                                                    w twoją misję uwierzyłam :-)
                                                    Od dziś kciuki będę trzymać,
                                                    by się prawda wypełniła. :-)))

                                                    Pozdrawiam, jamelia
                                                  • fibin Re: Lepper 21.03.02, 12:12
                                                    Dzięki za Twe miłe słowa,
                                                    Wstąpi we mnie siła nowa,
                                                    Wejdzie we mnie nowy duch,
                                                    I bedę walczył za dwóch!
                                                    Pzdr:)
                                                  • jamelia Na drogę 22.03.02, 07:49
                                                    Dziś wyruszasz tam,
                                                    gdzie ciągnie Twoja dusza.
                                                    Mą sympatię Ci posyłam
                                                    aby podróż była miła
                                                    lecz wewnetrzny głos mi szepce,
                                                    że nie będzie najbezpieczniej.
                                                    (Nie raz w góry wstępowałem,
                                                    długo zejść z nich nie umiałam.
                                                    Lotni Ci tam nie wydadzą
                                                    lecz z kosturkiem poprowadzą.)
                                                    Bo pamiętaj, że najwyżej
                                                    równie ciemno, jak najniżej.
                                                    Tam się duchy często gubią
                                                    i spadają w przepaść długo -
                                                    tam Lucyfer kusi, mami,
                                                    dziką wizją będzie karmił.
                                                    Więc pamiętaj, że u Boga
                                                    wszystko jedno: błogość, trwoga
                                                    i podążaj za oddechem,
                                                    wciąż do przodu,
                                                    z każdym wydechem,
                                                    kiedy chcesz, to odpoczywaj,
                                                    spróbuj rzeczy nie nazywać,
                                                    a lusterko jasno powie,
                                                    wielki Bóg to każdy człowiek.

                                                    jamelia :-)

                                                  • fibin Re: Na drogę 22.03.02, 22:50
                                                    Dzięki, dzięki, moja droga,
                                                    Jesteś niczym dar od Boga,
                                                    Piękne, mądre są twe słowa,
                                                    Koi serce Twoja mowa,
                                                    Lecz los lubi figle płatać,
                                                    Czasem dzieli, czasem brata,
                                                    Choć jechać byłoby miło,
                                                    Tak niestety się zdarzyło:
                                                    Bardzo się rozchorowałem
                                                    I nigdzie nie pojechałem.
                                                    Bóg ma czasem swoje plany,
                                                    Nie liczą się sługi, pany,
                                                    "Niech się dzieje wola nieba,
                                                    Z nią się zawsze zgadzać trzeba":)
                                                    Pzdr:)
                                                  • jamelia Re: Na drogę 25.03.02, 14:42
                                                    Oh, Fibinie
                                                    wielka szkoda,
                                                    słuchać byłam gotowa. :-)
                                                    Najważniejsze twoje zdrowie,
                                                    zawsze czapkę miej na głowie -
                                                    nie daj się zmiennej pogodzie,
                                                    pamiętaj o mleku i miodzie :-)))

                                                    jamelia
                                                  • jamelia Święta, 28.03.02, 08:55
                                                    a na święta
                                                    jajek kolorowych,
                                                    słońca
                                                    i zajączków szczodrych.

                                                    jamelia :-)
    • fibin Re: Do wróżek 08.10.02, 16:26
      Wróżka poszła, przyszły wróżki,
      Bardzo kręte życia dróżki:)
      Szkoda tamtej, miła była,
      Lecz swoje widać zrobiła.
      We dwie pewnie więcej wiecie:
      Co się dzieje w wielkim świecie,
      Co się dzieje w ludzkiej duszy,
      W szczerym polu, leśnej głuszy,
      Na księżycu, pod gwiazdami,
      W sercu, co boli czasami.
      Deszczyk pada, słonko świeci,
      Śnieg już czasem z nieba leci,
      A mnie dręczy myśl uparta:
      Kiedy pojeżdżę na nartach?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka