Dodaj do ulubionych

Jeździdła-chicco, berchet, fisher price, inne...?

17.10.04, 17:14
Szukam jeździdła dla synka, takiego bez pedałów - do odpychania się ew do
pchania przed sobą.Spodobała mi się lokomotywa chicco. Czy macie jakieś
doświadczenia z tą zabawką? Warto ją kupić?
Dużo mam zachwalało też jeździk firmy berchet(nie wiem czy dokładnie tak
brzmi ta nazwa) - co o nich myślicie?
No i wreszcie tak głośno reklamowane jeździki-pchacze Fisher Price (chodzi mi
o ten z piłeczkami chodzik-jeździk i "hipcio")-jakie macie doświadczenia? Na
co zwracać uwagę wybierając taki sprzęt?
Czy są jakieś przeciwskazania do używania przez dzieci jeździdła?Bo o
chodzikach słyszałam, że wyrabiają nawyk nieprawidłowego układania stóp przy
chodzeniu("skakanie" na paluszkach), a co z jeździdełkami?z góry dziękuję za
opinie
Obserwuj wątek
    • kanna Re: Jeździdła-chicco, berchet, fisher price, inne 17.10.04, 17:49
      Hej, nie słyszałam o przeciwwskazaniach do jeździdełek, a do chodzików bardzo
      dużo .

      My my Brattcheta Bubble Go, jest znakomity, gumowe koła, nie stuka w domu i
      jeździ po żwirku na dworze. Jest dość ciężka, a przez to bardzo stabilny.
      Mały uzywa go od 11 mies., teraz ma 22.

      Marka jest mniej ważna, najistotniejsze przy zakupie wydaje mi sie to, czy
      pojazd jest stabilny (nie przewraca się w przód ani tył, kiedy dzidek sie
      przechyla).

      poad. Ania
      • tygisek Re: Jeździdła-chicco, berchet, fisher price, inne 17.10.04, 19:53
        ja rowniez slyszalam wiele zlego o chodzikach, natomiast jezdzidla-pchacze
        zachwalaja nawet lekarze, bo pomagaja dzieciom w cwiczeniu rownowagi i miesni
        nozek, tak bardzo waznych przy chodzeniu....coprawda moja coreczka zaczela sama
        chodzic, ale swietnie bawi sie prezentem jaki dostala na pierwsze urodzinki
        kilka dni temu, jest to jezdzidlo hipopotam fisher-price, Majka w zasadzie od
        jakis dwoch tygodni chodzi sama, ale hipcio bardzo pomaga jej w szlifowaniu
        nowej, trudnej sztuce jaka jest chodzenie, nie wywraca sie z nim, jest stabilny,
        a dodatkowo "polyka" klocki i inne male przedmioty, naszej coreczce sprawia to
        ogromna frajde, ze hipciocos zagarnia i nagle znajduje sie to w srodku,
        czary-mary! mnostwo smiechu smile

        pozdrawiam,
        tygisek
        • anuska25 Re: Jeździdła-chicco, berchet, fisher price, inne 17.10.04, 20:09
          Ja mam playskool od kilku dni i dzidzia bardzo go lubi.polecam i nie jest tak
          drogi jak Berchet.
        • pia_ Re: do tygisek 18.10.04, 10:06
          A ile kosztuje ten hipopotam-pchacz?
          • agnysek Re: do tygisek 18.10.04, 11:27
            nie wiem jak w tradycyjnych sklepach,
            na www.tanimarket.pl hipcie sa po 129zł

            zobacz pod ten adres sa tam rózne :
            www.tanimarket.pl/index.php?cPath=68_69_119
    • pia_ Re: Jeździdła-chicco, berchet, fisher price, inne 18.10.04, 10:26
      Mu także mamy Babble-go Balade Berchet i jako jeździk spisuje się znakomicie,
      nawet zabieram go zamiast wózka, kiedy jadę np. na krótkie zakupy. Jedyny
      minus, to taki, ze w mojej wersji nie nie ma opcji pchacza, a opieranie się na
      pałaku z tyłu jest dla dziecka uczącego się chodzić niebezpieczne. Dlatego
      myślę o kupieniu prawdziwego pchacza (podoba mi się właśnie ten hipopotam FP),
      bo młoda uczy się właśnie chodzić, ale ponieważ jest bardzo wysoka i ciężka, to
      przydałoby się jakieś solidne oparcie.
    • pia_ Fischer-Price, który pchacz - pomóżcie??? 18.10.04, 11:36
      Podoba mi się ten hipopotam, ale czy jest bardzo stabilny? Moja córa to
      wyjątkowo wysikie i trochę ważące dziecko dlatego potrzebuje czegoś solidnego
      do pchania. Jest jeszcze drugi chodzić-jeździk tej firmy taki z koszykiem z
      przodu i ten wydaje mi się bardziej "solidny". Pomocy?
      • tygisek Re: Fischer-Price, który pchacz - do Pia 18.10.04, 15:46
        ja nie wiem wlasnie ile dokladnie kosztuje ten hipcio, trzeba to posprawdzac,
        nasza Majka dostala go w prezencie od przyjaciolki, ale napewno sa i w
        tanimmarkecie i bobomarkecie, z tego co sie orientuje maja przyzwoite ceny,
        znaczy nie z kosmosu, bo np spotkalam sie juz z tym ze ceny tychsamych zabawek
        FP potrafia sie drastycznie roznic (tak jest np we Wroclawiu - identyczna
        platforma z klockami kosztuje w jednym sklepie ok. 200 zl a w innym ponad 250 zl...)
        jesli idzie o stabilnosc, to mi sie wydaje ze jest stabliny....choc powiem
        szczerze nasza Majka chodzi bardzo dobrze sama, nie opiera sie na nim calym
        ciezarem....fajne w hipopotamie jest to ze moze byc pchaczem a moze byc
        jezdzidelkiem, takim co sie na nim siada i odpycha nozkami, mozna w nim wozic
        rozne zabawki jak w wozeczku, Majce bardzo sie te opcje podobaja
        ja swego czasu bardzo chcialam kupic Mai taki pchacz FP co tez mozna go pchac, a
        pozniej "przerobic" na jezdzidlo do odpychania... ten pchacz byl tak podzielony
        ze mozna bylo rozchylic tylne kolka na boki, nie umiem tego dokladnie
        wytlumaczyc, ale to byl chyba wlasnie ten co ma taki koszyczek z przodu i
        usmiechnieta buzke....tyle ze zwlekalismy z zakupem (moj maz twierdzil ze sie
        nie przyda) i Maja zaczela sama chodzic smile teraz mysle ze tamten pchacz
        poszedlby w kat, bo hipcio jest jednak ciekawszy...

        pozdrawiam, tygisek
        • martael Re: Fischer-Price, który pchacz - do Pia 18.10.04, 16:02
          Nasza rehabilitantka i ortopedka zalecała chodziki - pchacze, które nie mają
          "opcji", która pozwalałaby dziecku usiąść na "przyrządzie" i odpychać się
          nogami. Podobno dzieci w nieprawidłowy sposób układają nogi i stopy podczas
          takiej zabawy. Kupiliśmy więc pchacz, który nie daje takiej możliwości. Mamy
          samochód Chicco, który podoba się synkowi - ma liczydło, telefon i klocki, a
          także parę przycisków (okrągłych, podobnych jak w windzie smile - najlepszych),
          które wyzwalają dźwięki imitujące warkot samochodu, klakson itp. Kupiliśmy ten
          samochód w komisie. Nowy jest jakoś absurdalnie drogi. Za ten z komisu (nie
          zniszczony, praktycznie nowy) nie zapłaciliśmy nawet połowy tej ceny.
          Samochodzik można zobaczyć tutaj:
          tinyurl.com/5soz7
          Jest świetny, ale tyle bym za niego nie zapłaciła. Polecam komisy i allegro.
    • anati2 Re: Jeździdła-chicco, berchet, fisher price, inne 18.10.04, 17:41
      witaj
      Moja corcia dostala lokomotywe chicco na roczek.Jestesmy z niej bardzo
      zadowoleni.Jest z bardzo dobrej jakosci plastiku-nie ma zadnych zarysowan mimo
      mocnego uzytkowania.Mala wlasciwie z niej nie schodzi w ciagu dnia.Wszedzie nia
      jezdzi i chowa w schowku swoje skarby.Lokomotywa jest stabilna i nie zdarzyly
      jej sie jakies wieksze i dotkliwsze upadki(czasem sa zamierzone, bo udaje ze ma
      wypadek-wplyw starszego brata.Osobiscie bardzo polecam.Sprawdzila sie zarowno w
      domu jak i na spacerach.Jedyna wada to plastikowe kolka zamiast gumowanych, ale
      to ma tę zalete ze zawsze slysze gdzie jest coreczka-wiec mi nie przeszkadza.
      bardzo latwo je utrzymac w czystosci( a czesto zostaje upaćkane jedzeniem i
      zalane soczkami)-wkladam je poprstu do wanny.
      Co do zalecen to faktycznie ortopedzi odradzaja uzywania chodzikow,a co do
      jeździdełek ortopeda nam wręcz sama zaleciła je kupic aby wzmocnic miesnie
      dziecka i poprawic koordynacje obu stron ciała( mala miala problemy po
      porodzie).
      Pozdrawiam
      • agni71 Re: Jeździdła-chicco, berchet, fisher price, inne 18.10.04, 23:32
        Jesli chodzi o to, czy jezdzidla sa zdrowe, to zalezy od tego, czy dziecko ma
        problemy z nozkami. Zdrowym pewnie nie zaszkodzi, ale np. moja corka (2 latka)
        ma sklonnosci do koslawienia nozek (iks) i ortopeda mowil, zeby nie za czesto
        jezdzila jezdzidlem takim, co to trzeba sie nozkami odpychac. Zalecal raczej
        kupno rowerka z pedalami posrodku (nie w przednim kole).
        A wracajac do jezdzidel i pchaczy - my mamy jezdzidlo SAMA, jest OK, ale te
        plastikowe kolka sa strasznie glosne. W domu na panelach to jest nie do
        zniesienia.
        Mozna go tez uzywac do pchania, ale w tej opcji chyba nie jest zbyt stabilne.
        My, w kazdym razie, mielismy oddzielnego pchacza do nauki chodzenia. Firmy
        Little Tikes - bardzo polecam, mala chetnie pchala i bawila sie dolaczonymi
        zabawkami. Ma przydatna opcje regulacji predkosci z jaka obracaja sie kolka.

        aga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka