To tak a propos art. plastycznych

((
Co wykazały testy ?
39 zabawek zbadano na obecność metali, w tym metali ciężkich. W badaniu
sprawdzano ilość substancji w zabawce, a nie wielkość migracji pierwiastka z
zabawki. W 25 zabawkach znaleziono 1 lub więcej metali takich, jak antymon,
bar, chrom i ołów, których poziom jest regulowany przepisami UE, jak również
nikiel, miedź i bor, które co prawda nie zostały wyszczególnione w dyrektywie
o zabawkach, ale są uznawane za substancje niebezpieczne. Ślady tych metali
wykryto w 8 zabawkach.
W żadnej ze zbadanych 5 zabawek nie znaleziono związków organicznych cyny.
31 zabawek przetestowano na obecność lotnych związków organicznych.. Badano,
jak dużo tych substancji znajduje się w zabawkach a nie wielkość stężenia w
każdej zabawce. Znaleziono 114 różnych lotnych związków organicznych we
wszystkich 31 zabawkach. Z tego 48 substancji uznawanych za groźne dla zdrowia
i środowiska. Takie substancje zapachowe jak d-limonen (dezoksylimonen),
linalol i cytronellol, których użycie, od przyszłego roku, będzie musiało być
uwidaczniane na opakowaniu kosmetyków, gdyż są one silnymi alergenami,
znaleziono w większości badanych zabawek.
W 35 zabawkach szukano ftalanów, w 15 - znaleziono jeden lub więcej, pomimo
zakazu ich stosowania.
Za to w żadnej z 11 przetestowanych zabawek nie stwierdzono obecności
barwników azowych.
Z 6 badanych zabawek na obecność formaldehydu u połowy tę substancję znaleziono.
Również w 4 z 7 zabawek przebadanych na obecność bromowych środków
opóźniających palenie się znaleziono fosfor i brom.
Jak wypadły testy zabawek kupionych w warszawskich sklepach ?
Badaniu poddano 7 zabawek; tylko jedna, grzechotka - gryzaczek, badana na
obecność ftalanów wypadła bez zastrzeżeń; obecności ftalanów nie stwierdzono.
Miękka książeczka z grzechotką przeznaczona dla dzieci powyżej 1. roku życia
również nie zawierała ftalanów, miała niską emisję rozpuszczalników
organicznych, ale za to wykryto w niej toluen, który znajduje się na liście
substancji szkodliwych, jest łatwopalny i dostaje się do organizmu poprzez
drogi oddechowe i skórę oraz równie szkodliwy cykloheksanon.
W farbkach do malowania Crayola (Crayola Sponge painting) znaleziono ślady
metali, węglowodory alifatyczne, jak również butylglycol. Obie te substancje
są niebezpieczne dla zdrowia, przenikają do organizmu przez skórę lub drogami
oddechowymi, mogą uszkadzać centralny system nerwowy. Odnotowano również
wysoką emisję rozpuszczalników organicznych.
Szminki "Katie and friends glossy lips" zostały "wzbogacone" o bar i
węglowodory alifatyczne. Bar jest wymieniony w dyrektywie UE jako jeden z
ośmiu metali zabronionych do używania w produkcji zabawek. Emisja
rozpuszczalników organicznych na średnim poziomie.
W farbach do malowania palcami (SES Creative fingerpaint) znalazła się miedź i
wspomniane już węglowodory alifatyczne, a emisja rozpuszczalników organicznych
była na niskim poziomie. W niektórych Państwach Członkowskich zaleca się
minimalizację stosowania miedzi w produktach dla dzieci.
Oba rodzaje farbek i szminka są przeznaczone dla dzieci w wieku powyżej 3 lat.
Również dużo "dodatków" posiada, tak wydawałoby się bezpieczna zabawka, jaką
jest szmaciana lalka (Simba). Testy wykryły u niej bor, antymon i
formaldehyd.. Bor może powodować osłabienie płodności, jest zagrożeniem dla
płodu; stosowania antymonu zabrania dyrektywa o zabawkach, a formaldehyd jako
substancja toksyczna przenika przez skórę i jest łatwopalna.
Również kredki Jumbo (Minikids Jumbo crayons), które producent deklaruje jako
odpowiednie dla dzieci od 1. roku życia zawierały miedź.
ww20.mediarun.pl/story.php?story=300