Dodaj do ulubionych

Ścigany za kretynke

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 10:42
To artykuł z dzisiejszej GW
www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1703670.html
Ścigany za kretynkę

Pani prezydent się obraża. Internauta nazwał prezydent Zielonej Góry
kretynką. Ta doniosła do prokuratury, która zamierza oskarżyć internautę.
Grozi mu rok więzienia

W lipcu na zielonogórskim forum „Gazety” pojawił się wątek o podróży
prawicowej prezydent Zielonej Góry Bożeny Ronowicz do zaprzyjaźnionego miasta
Bistricy w Rumuni ]. Internauci komentowali, że nic ta wizyta Zielonej Górze
nie dała, a wszyscy musieli za nią zapłacić. Jeden z rozzłoszczonych
internautów napisał „Ronowicz, ty kretynko - opamiętaj się”.

Chociaż kilka dni później opinia ta zniknęła z forum, Ronowicz złożyła
zawiadomienie do prokuratury: "na internetowej stronie ukazały się treści
znieważające funkcjonariusza publicznego w związku z pełnieniem obowiązków
służbowych". Prezydent domagała się ścigania internauty.

Dochodzenie wszczęto przed kilkoma dniami. - Ustalamy, skąd została wysłana
wiadomość, dzięki temu ustalimy dane poszukiwanego - mówi szef
zielonogórskiej prokuratury rejonowej Marek Borzym. Tłumaczy, że nie miał
wyjścia: - Musimy reagować na każde zawiadomienia o przestępstwie.

Prezydent Ronowicz nie znalazła wczoraj dla nas czasu.

Dla Gazety Prof. Zbigniew Hołda, z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka

Pani prezydent naraża się na śmieszność. Polityk nie może mieć cienkiej
skóry, to zawód ryzyka. W demokracji najważniejsza jest wolność wypowiedzi,
gdy tego zabronimy i wprowadzimy cenzurę, będzie to oznaczać koniec
demokracji. Zgodnie z orzeczeniami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka o
osobie publicznej można powiedzieć więcej niż o osobie prywatnej z wyjątkiem
świadomego kłamstwa. Osoba publiczna może się bowiem publicznie bronić. Może
choćby zwołać konferencję prasową, na której - jeśli ma ochotę - może
udowodnić, że nie jest idiotką.

Przytaczam treść artykułu bo GW za 14 dni każe za niego płacić:(
Chyba trzeba zacząć uważać co się pisze o Jego Najjaśniejszej Mości
Prezydencie W.Lubawskim i jego kolegach:))

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
        • Gość: Jakub Re: Ścigany za kretynke IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 11:26
          Podajcie adres tej kretynki, sam wyślę kilkaset.
          Jeśli dojdzie do rozprawy sądowej, to internauta nie będzie miał najmniejszych
          trudności z dowiedzeniem, że obywatelka prezydent jest kretynką. Wyjazd
          do "zaprzyjaźnionego" miasta w Rumunii (Gotha w NRD) w związku "z pełnieniem
          obowiązków publicznych" jest tak dobitnym dowodem kretynizmu, że każdy sąd musi
          oddalić obywatelkę prezydent wraz ze skretyniałym prokuratorem na przyzwoitą
          odległość od sądu.
          Po drugie, fakt, że obywatelka prezydent udała się do prokuratury na skargę w
          tej sprawie, domagając się ścigania z oskarżenia publicznego, jest jeszcze
          dobitniejszym dowodem kretynizmu. Właśnie dlatego, że adekwatnie nazwano jej
          publiczne działania, które były kretyńskimi, w związku "z pełnieniem obowiązków
          publicznych" i przyniosły miastu wymierne straty.
          Wymaga jeszcze objaśnienia "skretynienie prokuratora", który uznał, że
          pretensje obywatelki publicznej są słuszne i on "nie ma wyjścia". Z kontekstu
          wynika, że prokuratorzyna wyrwał się zawczasu ze sprawdzaniem IP i w związku z
          tym ośmieszył urząd prokuratorski. Nic nie stało na przeszkodzie, aby odmówić
          żądaniom durnoty. Trzeba skończyć z socjalistycznym wynaturzeniem prawa.
          • ibk Re: Ścigany za kretynke 03.10.03, 11:37
            Gość portalu: Jakub napisał(a):
            > Podajcie adres tej kretynki, sam wyślę kilkaset.
            > Jeśli dojdzie do rozprawy sądowej, to internauta nie będzie miał
            najmniejszych
            > trudności z dowiedzeniem, że obywatelka prezydent jest kretynką. Wyjazd
            > do "zaprzyjaźnionego" miasta w Rumunii (Gotha w NRD) w związku "z pełnieniem
            > obowiązków publicznych" jest tak dobitnym dowodem kretynizmu, że każdy sąd
            musi
            >
            > oddalić obywatelkę prezydent wraz ze skretyniałym prokuratorem na przyzwoitą
            > odległość od sądu.
            > Po drugie, fakt, że obywatelka prezydent udała się do prokuratury na skargę w
            > tej sprawie, domagając się ścigania z oskarżenia publicznego, jest jeszcze
            > dobitniejszym dowodem kretynizmu. Właśnie dlatego, że adekwatnie nazwano jej
            > publiczne działania, które były kretyńskimi, w związku "z pełnieniem
            obowiązków
            >
            > publicznych" i przyniosły miastu wymierne straty.
            > Wymaga jeszcze objaśnienia "skretynienie prokuratora", który uznał, że
            > pretensje obywatelki publicznej są słuszne i on "nie ma wyjścia". Z kontekstu
            > wynika, że prokuratorzyna wyrwał się zawczasu ze sprawdzaniem IP i w związku
            z
            > tym ośmieszył urząd prokuratorski. Nic nie stało na przeszkodzie, aby odmówić
            > żądaniom durnoty. Trzeba skończyć z socjalistycznym wynaturzeniem prawa.

            He, ja mysle ze Ziobro powinien sie udac do szefa zielonogórskiej prokuratury
            rejonowej Marka Borzymy, po tym jak Miller nazwal go zerem;-)), moze w Zielonej
            Gorze proces o snieslawienie zostalby wszczety a nie oddalony.

            tak na marginesie, ktore okreslenie jest bardziej obrazliwe? kretyn czy zero?
            proponuje aby udzieleniem/poszukiwaniem odpowiedzi zajela sie Redakcja GW w
            Kielcach, tak w zastepstwie szukania srodka miasta, wiekszego kret.....nikt nie
            mogl wymyslic.



            --
            pozdrawiam
            ibk
            • Gość: Jakub Re: Ścigany za kretynke IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 12:02
              To są zupełnie różne sprawy. W przypadku przestępcy komunistycznego Millera
              wyzywającego publicznie funkcjonariusza państwa polskiego, posła Ziobrę,
              przesłuchującego go jako świadka, co robił przecież w imieniu państwa
              polskiego, nie ma żadnych wątpliwości, że czyn ten był przestępstwem. Odmowa
              ścigania tego przestępstwa jest zbrodnią wobec narodu polskiego. U komunistów
              to nie dziwi.

              Nazwanie obywatelki prezydent, która przełajdaczyła na wycieczki i przyjemności
              pieniądze publiczne i jeszcze bezczelnie twierdziła, że zrobiła to z korzyścią
              dla mieszkańców miasta, było uzasadnioną krytyką jej poczynań na stanowisku
              prezydenta miasta. Ona nikogo nie przesłuchiwała w imieniu państwa polskiego.

              Pozdrawiam
              Uważam, że w Waszym przypadku obowiązkiem prokuratora było, jeśli już
              zdecydował o odmowie ścigania, poinformowanie was o możliwości
              skarżenia "prywatnego" i w związku z tym powinien nakazać policji dostarczenie
              wam danych osobowych internautów (pod warunkiem, że to nie byłem ja :)
              • ibk Re: Ścigany za kretynke 03.10.03, 19:12
                Gość portalu: Jakub napisał(a):
                > To są zupełnie różne sprawy. W przypadku przestępcy komunistycznego Millera
                > wyzywającego publicznie funkcjonariusza państwa polskiego, posła Ziobrę,
                > przesłuchującego go jako świadka, co robił przecież w imieniu państwa
                > polskiego, nie ma żadnych wątpliwości, że czyn ten był przestępstwem. Odmowa
                > ścigania tego przestępstwa jest zbrodnią wobec narodu polskiego. U komunistów
                > to nie dziwi.

                to norma, istotnie


                > Nazwanie obywatelki prezydent, która przełajdaczyła na wycieczki i
                przyjemności

                a to juz jest lajdacznie



                > pieniądze publiczne i jeszcze bezczelnie twierdziła, że zrobiła to z
                korzyścią
                > dla mieszkańców miasta, było uzasadnioną krytyką jej poczynań na stanowisku
                > prezydenta miasta. Ona nikogo nie przesłuchiwała w imieniu państwa polskiego.


                > Pozdrawiam
                > Uważam, że w Waszym przypadku obowiązkiem prokuratora było, jeśli już
                > zdecydował o odmowie ścigania, poinformowanie was o możliwości
                > skarżenia "prywatnego" i w związku z tym powinien nakazać policji
                dostarczenie
                > wam danych osobowych internautów (pod warunkiem, że to nie byłem ja :)

                nie, to nie byles Ty Jakubie, a z cala sprawa dalismy sobie spokoj, jak zreszta
                z wieloma innymi tematami, w tym kraju juz nic nie mozna, nie ma nadziei,
                przestalem wierzyc w cokolwiek.



                --
                pozdrawiam
                ibk
          • Gość: t Proszę bardzo IP: PROXY:* / 172.16.1.* 03.10.03, 11:47
            Tak. Należy tamtemu internaucie pomóc.
            Poniżej skopiowane adresy. Zrobiłem z nich użytek oczywiście.


            Bożena Ronowicz UrzadMiejski@um.zielona-gora.pl

            Prezydent

            Janusz Baran UrzadMiejski@um.zielona-gora.pl

            Zastepca prezydenta

            Janusz Lewicki UrzadMiejski@um.zielona-gora.pl

            zastępca prezydenta

            Maciej Kozłowski UrzadMiejski@um.zielona-gora.pl

            Zastępca prezydenta


    • ibk Re: Ścigany za kretynke 03.10.03, 11:09
      hmm, to kolejny dowod na to ze prawo nie jest jednakowe dla wszystkich, prawo
      dba o interesy osob uprzywilejowanych, dba o ich interesy, prawo jest dla
      WLADZY. Prawo dla przecietnego czlowieka jest nieosiagalne, jest fikcyjne,
      dlaczego? dawno juz (rok? poltra?, moze dwa lata) moja zona na tymze forum
      wielce szanownej GW byla notorycznie lzona, ponizana i obrazana przez pewna
      osobe (ktora dzis jest bardzo aktywna na forum). Po skierowaniu przez nas
      zawiadomienia do Prokuratury Rejonowej w Kielach, nie pdjeto absolutnie zadnych
      dzialan. Prokurator ktory prowadzil sprawe pytal nas: "z jakiego powodu to
      doniesienie? coz takiego sie stalo? na jakiej podstawie prawnej scigac "osobe
      ktora dopuszczala sie w/w czynow"....i ta w ogole to nie bardzo wiadomo co z
      tym zrobic? moze wystapic na droge z powodztwa cywilnego?, pomijajc charakter i
      wirtualnosc zaistnialego czynu, bo w "internecie" to jest takie ulotne.
      Odnieslilsmy wrazenie ze sugerowano nam aby dac sobie spokoj, wszak Prokuratura
      ma inne, bardziej powazne zajecia a nie sciganie jakiegos czleka....
      Tak wiec prawo jest dla nawinych, z pewnoscia nie dla nas, nas mozna jedynie
      wziac za dup...jesli cos przeskrobiemy, nie zas aby respektowac i stac na
      strazy naszych praw.

      Bardzo podoba mi sie wypowiedz Prof. Zbigniew Hołdy, z Helsińskiej Fundacji
      Praw Człowieka, co wiecej, moze ogladacie serial komediowy (CANAL +), glowym
      bohaterem jest nie kto inny niz sam Bush - taka demokracja jest dla nas fikcja!

      W POLSCE NIE MA WOLNOSCI SLOWA, NIE MA DEMOKRACJI, NIE MA SPRAWIEDLOWOSCI
      SPOLECZNEJ, SADY I PROKURATURY NIE SA NIEZAWISLE! - to moja opinia i mam
      nadzieje ze system nie wtraci mnie do kryminalu...





      --
      pozdrawiam
      ibk
        • kielcz Re: Ścigany za kretynke 03.10.03, 12:24
          No cóż wygląda na to, ze w jednym mieście można byc bezkarnie obrażanym i
          pomawianym, a w innym, za nieszczególnie uprzejmie sformułowany zarzut
          (zapytanie?) prokuratura wszczyna sledztwo. Czy w Polsce mamy na pewno jedno
          tylko prawo? Pytam, podobnie jak Jakub (w innym watku) retorycznie, moze jednak
          warto pytac o to częściej.
      • wojciech.domagala WYSOKA SZKODLIWOŚĆ CZYNU !!! 04.10.03, 10:24
        "...Ścigany za kretynkę
        Pani prezydent się obraża. Internauta nazwał prezydent Zielonej Góry
        kretynką. Ta doniosła do prokuratury, która zamierza oskarżyć internautę.
        Grozi mu rok więzienia ..."

        WYSOKA SZKODLIWOŚĆ CZYNU !!!
        (o kieleckich sądach i prokuraturze)

        Kilka latek temu (jakies pięć) student Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Kielcach
        przy pomocy komputerów znajdujących się na Politechnice Świętokrzyskiej wszedł
        na strony internetowe Radia Szalom www.platforma.pl/szalom/. Nie byłoby
        nic w tym złego ale ów młody człowiek na forum dyskusyjnym znajdującym się na
        w/w stronach zamieścił kilka antysemickich hasełek.

        Sprawą zainteresowała się "z urzędu" (!) kielecka prokuratura i UOP.
        Prowadzono szczegółowe śledztwo aż wreszcie namierzono studenta. Jaki efekt ???

        1. Studenta, którego dzieliło kilkanaście dni od obrony pracy magisterskiej
        usunięto dyscyplinarnie z uczelni.

        2. Sąd kielecki uznał, czyn za "wysoce szkodliwy społecznie" (!) -
        uzasadnienie było takie, że student korzystał z internetu i poprzez to dotarł
        do dużej liczby osób.

        3. Student otrzymał 3 lata w zawieszeniu.

        4. Student musiał zapłacić w finale również 1000 złotych.

        I to wszystko kieleckie organa prawa i sprawiedliwości - powód - przestępstwo
        internetowe - wysoka szkodliwość czynu.

        --

        W/w informacje zaczerpnąłem z Echa Dnia i Słowa Ludu.
    • Gość: Mieszkaniec Ścigany za kretynke C.D. IP: *.wl.kielce.octava.net.pl 24.11.03, 21:57
      Ciąg dalszy o Pani Prezydent pochodzi z Gazety Lubuskiej
      www.gazetalubuska.plalbo
      www.gazetalubuska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20031124/TEMATYDNIA/311230046
      W sieci strachu

      Policyjna akcja przeciwko użytkownikom nielegalnego oprogramowania wywołała panikę.

      Zdaniem zielonogórskich internautów winna wszystkiemu jest... prezydent Bożena
      Ronowicz.
      - Kilku kumpli z pracy wpadło - mówi 42-letni Karol, urzędnik na stanowisku. -
      Już dysk wykręciłem, tak na wszelki wypadek.
      Atmosfera udziela się wielu mieszkańcom Zielonej Góry.
      - Policjanci są z Gorzowa Wlkp., więc nie będą mieli żadnych skrupułów -
      twierdzą spanikowani komputerowcy.

      Komputer na wakacjach

      - Rozumiem, gdy ktoś na piratach zarabiał. Ale zwykłych szaraczków, którzy chcą
      poserfować po internecie powinni zostawić w spokoju - żali się 15-letni
      Sebastian. - Rodzice tak się przejęli, że wywieźli komputer do cioci.
      Panika nie ominęła także studentów Uniwersytetu Zielonogórskiego.
      - Dziś komputer to jak kiedyś podręcznik - przekonuje Grzegorz, student
      informatyki. - Gdyby programy były tańsze albo Polacy więcej zarabiali, nie
      musieliby korzystać z piratów. Jego kolega, Filip, przyznaje, że przegrał
      wszystko co trzeba na płyty i wyczyścił dysk.
      - Niektóre ćwiczenia są takie, że musimy korzystać z piratów. Inaczej się nie
      opłaca - dodaje studentka (nawet imienia nie zdradza).
      W akademikach nie bardzo chcą rozmawiać z dziennikarzami. - Napiszecie i
      rzeczywiście zrobią na nas nalot - mówią. - Niech się zajmą poważnymi
      przekrętami i aferami gospodarczymi.

      To wina prezydent?

      W nocy z czwartku na piątek użytkownicy kont na zielonogórskich serwerach
      otrzymali wiadomość. "Okazało się, że to pani prezydent miasta nakazała policji
      przeszukanie placówek mieszkalnych zwykłych obywateli z tegoż powodu, że był na
      nią komunikat w internecie. To właśnie pani prezydent była powodem
      skonfiskowania kilkunastu komputerów niewinnym osobom, które brutalnie
      przeszukane i zgnębione przez siłę wyższą zmuszone były do oddania jedynego okna
      na świat” - głosił list.
      Taką wiadomość wielu zielonogórzan znalazło w swoich skrzynkach. Naszą redakcję
      też internauci zasypali listami w tej sprawie. "Jak pani prezydent chce, żeby
      miasto miało legalne oprogramowanie, to niech miasto da je mieszkańcom za darmo”
      - pisali zielonogórzanie.
      W magistracie nie chcą komentować internetowej akcji.
      - To absurd - mówi dyrektor gabinetu prezydent Elżbieta Polak. Prezydent Bożena
      Ronowicz wcześniej była obiektem wielu negatywnych i obraźliwych komunikatów
      zamieszczanych w internecie. Sprawą magistrat zainteresował prokuraturę. Może
      więc to zemsta internautów?

      Mogą zastukać

      - To nieprawda, nie działamy na czyjeś zlecenie - denerwuje się Zbigniew Kołecki
      z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. - Prowadzimy walkę z piratami
      komputerowymi i będziemy ją prowadzili. Nasza komórka walki z piratami działa i
      należy się liczyć z kolejnymi operacjami. Nikt, kto używa piratów, nie może czuć
      się bezpiecznie.
      Niedawno słysząc stukanie do drzwi pokoju w akademiku jeden ze studentów
      wyrzucił swój komputer przez okno.
      - Uczelnia ma podpisaną umowę z policją, która może w każdej chwili bez
      pozwolenia wejść do uniwersytetu czy akademików - podkręcają się nawzajem studenci.
      Tymczasem umowa dotyczy tylko narkotyków. W sytuacji, kiedy nie będzie można
      skontaktować się z rektorem, policja może wejść na teren uczelni bez pozwolenia.
      Także we własnym domu musimy liczyć się z wejściem policjantów nawet bez
      polecenia prokuratora. Aby zabezpieczyć dowody przestępstwa funkcjonariusz może
      przeprowadzić przeszukanie okazując nakaz wydany przez kierownika jednostki lub
      okazując legitymację.

      Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka