Dodaj do ulubionych

kuchenka gazowa czy elektryczna?

07.08.06, 15:14
poradzice mi kochane e-mamy - niedlugo bedziemy remontowac mieszkanie i chce
zmienic kuchenke - i wolalabym gazowa z elektryczny piekarnikiem, ale sporo
osob z mojego otoczenia przekonuje mnie do elektrycznej tazke części gornej,
czyli samej kuchenki - co wy o tym sadzicie?
Obserwuj wątek
    • nisar Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 15:25
      Dla mnie wyłącznie gazowa. Na elektrycznej gotować nie umiem na chińskiego
      mandaryna. Regulacja gorsza niż na gazowej, jak coś wykipi to zakichać się
      można na śmierć próbując toto odmyć (skrobać przecie nie wolno) itd. Ale to
      moje zdanie, oczywiście.
      • aniask_mama Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 16:21
        nisar napisała:

        > Dla mnie wyłącznie gazowa. Na elektrycznej gotować nie umiem na chińskiego
        > mandaryna. Regulacja gorsza niż na gazowej, jak coś wykipi to zakichać się
        > można na śmierć próbując toto odmyć (skrobać przecie nie wolno) itd. Ale to
        > moje zdanie, oczywiście.


        e, tam, są specjalne skrobaczki i pięknie wszystko schodzi
      • lamatha Tylko elektryczna 07.08.06, 19:57
        przeprowadzilam sie do meza i mial taka, fantasytczna. Szybcej gotuje, gaz nie
        smierdzi, latwiesza w utrzymaniu czystoci. Jak cos wycieknie z garka i plomien
        zgasnie to sie nie zatrujesz !!!!
        W domu rodzinnym gazowa z elektrycznym piekarnikiem, inne gotowani juz do
        takiej nie wroce smile
        M i
        • margonik Re: Tylko elektryczna 07.08.06, 20:01
          Mam gazową i żaden gaz mi nie śmierdzi. A jak sie zaleje, to dopływ gazu się
          automatycznie wyłacza. Nie ma możliwości zagazowania się, bo aby gaz płynął
          ogień musi podgrzewać odpowiedni czujnik. W końcu nikt nie mówi o kuchenkach
          gazowych z poprzedniej epoki, ale o nowoczesnych gazowych płytach grzewczych.

          Ja bardzo polecam gazówkę! Napisałam osobny post - jest na dole.
    • be.em Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 15:26
      mam elektryczną!!! bomba!!! smile
      • gerandia Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 15:39
        Niedawno kupilismy mieszkanie w ktorym byla elektryczna kuchenka po 2
        miesiacach wzielam na raty gazowa i to jest to dla mnie tylko gazowa z
        elektrycznym piekarnikiem
    • tamara30 Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 15:41
      tylko cała elektryczna smile) mam od 8 lat, a gotowac łatwo sie nauczyc smile
      ja mam garnki z podwojnym dnem, nastawiam pokretło na 3 - i czekam az zacznie
      bulgotać w garnku, zmniejszam na 1,5 pokrętło i zastawiam na 20-30 minut.
      Póżniej zakrecam na 0 i zupa sama "dochodzi".
      Posiadanie kuchenki elektrycznej zostało nam tak jakby narzucone, w naszym
      mieszkaniu nie ma gazu. Ale po tylu latach wiem jedno, wolę gotować na prądzie
      niż na gazie i po zmianie mieszkania, będę zakręcac gaz, jako zbędny.

    • mama_blizniakow Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 15:50
      Polecam elektryczną płytę.Jak już się przywyczaisz bardzo fajnie się na niej
      gotuje.Po wyłączeniu "palnika" długo trzyma ciepło.
      Minus-trzeba uważać przy kupnie garnków tzn które nie zostaną na płycie i w
      przypadku braku prądu co się zdarza częściej niż brak gazu -nie ma obiaduwink
      • gerandia Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 16:01
        a WZGLEDY FINANSOWE CHYBA NA PRADZIE DROZEJ
        • be.em Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 16:07
          nie zgadzam się!!! smile
          • tamara30 Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 16:21
            be.em rozwiń tą myśl
      • tamara30 Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 16:03
        W ciagu tych 8 lat gotowania na elektrycznej kuchence zdażyło mi sie może ze 2-3
        razy, kiedy była przerwa w dostawie prądu.
        Ale z kolei mieszkając z Mam, gdzie w kuchni królowała kuchenka na gaz , nie
        mogłam wytrzymać "zapachu" gazu, ściany w kuchni pokryte są, tłustą warstwą
        oparów i żółkną szybko. Do tego często zdażał sie spadek "cisnienia" gazu i
        płomyk gasł, często obiad kipiał lub sie przypalał w jednym miejscu. Płytki w
        elektrycznej nagrzewaja sie całe, ciepłem obejmują całe dno garnka. Szybciej sie
        gotuje. Poza tym w elektrycznej jest większy zakres regulacji od 1 - 3. w
        • iwoniaw do tamara30 07.08.06, 16:08
          tamara30 napisała:
          ściany w kuchni pokryte są, tłustą warstwą
          > oparów i żółkną szybko.

          No ale opary z gotowania to chyba niezależnie się unoszą od tego, czy się gotuje
          na gazie czy na elektrycznej kuchence? Pokrywki do garnków trochę to niwelują.
          Zresztą przecierać kafelki od czasu do czasu i tak należy, a malowanie ścian co
          jakiś czas jest konieczne nawet w pomieszczeniach, w których się nie gotuje?
          Nie przecieram kafelków po każdym gotowaniu, a nigdy nie miałam na nich "tłustej
          warstwy".
          • tamara30 Re: do iwoniaw 07.08.06, 16:17
            Malowanie co 2 lata, biorąc pod uwage, że ściany białe wiec widać a jak kuchnia
            ma duzo swiatła dziennego, to też widać. Mam należy do osób, które bardzo
            przywiazują uwagę do tego jak sie mieszka i zawsze zarzadza remont. Pokrywki
            garnków wymienia non stop, ale nie da się tak dostosowac płomienia gazu
            idealnie, jak ja mogę sobie zrobić w elektrycznej.
            Do tego ma okap, po nim to dopiero widać żołć.
            Gotując na gazie woda sie ulatnia i trzeba uzupełniać zupę smile jakoś nie mam tych
            problemów u siebie. Ulatnianie pary jest o wiele mniejsze.
            A do tego to czyszczenie tej "kraty" na palnikach doprowadza mnie do białej
            gorączki.
            • iwoniaw krata na palnikach 07.08.06, 16:39
              czyszczenie tego jest okropnie niewygodne, rzeczywiście - dlatego skoro autorka
              wątku będzie kupować nową kuchenkę, to jeśli zdecyduje się na gazową, ważne by
              zwróciła uwagę, czy ta krata jest w całości, czy też są dwie - każda na 2
              palniki. Wybierając model z podzieloną kratką ma się potem łatwiej, bo
              manewrowanie przy myciu jest łatwiejsze, a nawet, jeśli ktoś ma zmywarkę, może
              bez problemu zmieścić takie "połówki" nawet w najmniejszym modelu.
              Co do "żółci" na okapie, to najczęściej i tak się tego nie da uniknąć - ona robi
              się nie tyle z brudu czy oparów (przecież każdy normalny człowiek myje czy
              choćby "przeciera" taki sprzęt co jakiś czas), co z powodu nagrzewania się - po
              prostu plastik żółknie od temperatury. Najbardziej się to rzuca w oczy w
              sąsiedztwie białych ścian czy mebli.
              Pokrywki od garnków mam od lat te same i się bez problemów domywają.

              Kuchnia elektryczna z płytą ceramiczną jest świetna (moja teściowa ma), ale nie
              wszędzie da się takową zainstalować, o czym już pisałam. Zakład energetyczny
              może np. się nie zgodzić na przyłączenie siły, jeśli w okolicy sieć jest już
              maksymalnie obciążona. No i jeśli ktoś mieszka w rejonie gdzie awaria prądu
              występuje częściej niż raz na rok-dwa,tomoże to być uciążliwe.
              • tamara30 Re: krata na palnikach 07.08.06, 18:30
                okap jest z blachy, pomalowany na biało /fabrycznie czy jak tam to nazwać/ był
                juz kilkakrotnie malowany w warunkach domowych
                farba tez żółknie niestety
          • chicarica Re: do tamara30 07.08.06, 16:28
            Jest tłusty osad powstający z samego spalania gazu. Mieszkałam 25 lat w
            mieszkaniu w którym była kuchenka gazowa, teraz od 3 lat mam na prąd i wiem, że
            do gazu NIE WRÓCĘ.
        • tamara30 Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 16:08
          Żeby nie było że brudno, co 2 lata kuchnia wymaga malowania, wiec jest mały
          remoncik, który daje w kość mej rodzicielce. Ale bez niego nie umie się Mam obejść.
        • mama_blizniakow Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 16:14
          tamara30 napisała:

          > W ciagu tych 8 lat gotowania na elektrycznej kuchence zdażyło mi sie może ze
          2-
          > 3
          > razy,

          u nas prąd jest wyłączany bardzo często.Równie częste są awarie wtedy nie ma
          prądu kilka,kilkanaście godzin.
          Ale żyjemysmile
          Pozdrawiam
    • iwoniaw Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 15:58
      Ja mam gazową z piekarnikiem elektrycznym i b. sobie chwalę. Co do kuchenki
      elektrycznej - jeśli byś się na nią decydowała koniecznie wcześniej sprawdź
      parametry instalacji elektrycznej w mieszkaniu - może nie wytrzymać takiego
      obciążenia i wtedy zamiast gotowania będziesz mieć permanentnie wywalane korki.
    • mama_blizniakow iwoniaw ma racje 07.08.06, 16:10
      do mojej kuchenki potrzebna była siła a mam tylko płytę bez piekarnika.

      u mnie zakres na płycie jest do 9 ale z 9 rzadko korzystam.
      • tamara30 Re: iwoniaw ma racje 07.08.06, 16:20
        ja mam bezpośrednio podłączoną kuchenkę pod korki smile też wywalało jak było
        więcej niż 2 palniki włączone, ale elektryk sobie z tym poradziłsmile
    • chicarica Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 16:25
      Ale to zależy jaka elektryczna.
      Jeśli taka zwykła, to NIE.
      Jeśli z płytą ceramiczną, to po stokroć TAK. Mam, używam, błogosławię. Z
      czyszczeniem to mity, trzeba kupić specjalne mleczko np. dr Beckmann i
      skrobaczkę do płyty ceramicznej i jest super.
      • kasik751 Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 16:40
        Nie jest super. Mam mleczko, mam skrobaczke, da sie to doskrobac, ale nic w tym
        super nie ma. Taka plyta wymaga codziennej pielegnacji i tyle.
        • chicarica Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 18:13
          Widocznie to kwestia indywidualnych preferencji.
          Mnie wpieniało czyszczenie kuchni gazowej. W elektrycznej mam gładką płytę,
          żadnych zakamarków. Codziennie wieczorem psikam odrobinkę ajaxu w sprayu i
          przecieram papierowym ręcznikiem, a jak się coś przypali na amen (b. rzadko,
          może raz na miesiąc) to skrobaczka + mleczko i jest od razu czysto.
          Może masz złe mleczko? U mnie nie działały żadne cify i inne takie, tylko i
          wyłącznie specjalne mleczko do płyty ceramicznej.
      • mama007 Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 16:40
        jak sie juz przyzwyczaisz to jest lepsza, popieram smile
        pozbylam sie gazu z mieszkania i tez nie zaluje smile wszystko mam na prad smile
        aga
    • kasik751 Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 16:38
      Zeby zamontowac plyte elektryczna trzeba miec dostosowana instalacje czyli tzw.
      sile. Oczywiscie ludzie montuja tez po piracku, nie wiem jakie to niesie
      zagrozenie, no ale pewnie jakies niesie.
      Plyta elektryczna jest bardziej estetyczna od gazowej - gdy juz sie ja uda
      doskrobac do czysta, bo co nie kapnie z garnka, to sie natychmiast przypala smile)
      ale tez ma swoje wady.
      Ja tam wole elektryczna niz gazowa, ale ogolnie to jestem rozczarowana. To duzo
      lepiej wyglada niz dziala po prostu, a roznica w cenie kolosalna.

      Garnki z grubym dnem sa potrzebne, ale teraz tylko takie sa w sklepach, wiec to
      nie problem. One same z siebie trzymaja temperature dlugo i kuchenka im do tego
      niepotrzebna akurat.
      Woda dlugo sie gotuje, wiec zaczelam gotowac wode do garnkow w czajniku, bo mi
      sie nie chce czekac na byle ziemniaki.
      Jak juz sie ta woda znienacka ugotuje, bo jak czlowiek tyle czeka to w koncu z
      tej kuchni na chwile wyjdzie, to zawsze cos tam wykipi, a jak wykipi to jest
      mogila.
      Plyta rozgrzana do bialosci, ta woda zawierajaca juz to co sie w niej gotuje
      (dajmy na to ryz) juz nie jest czysta i co sie wyleje z tego gara, to kurcze
      leci na te plyte, przypalone wielkie kaluze, ktorych nie da sie wytrzec bo to
      dziadostwo gorace stygnie pol godziny, a potem ... milego skrobania.

      Jesli nie jest to woda tylko inna potrawa zawierajaca jeszcze tluszcz to juz w
      ogole kongo, bo dochodzi do tego smrod. Palnik trzeba zmieniac, a ten
      przypalony studzic, zeby go jak najszybciej oskrobac smile
      Jak przelecisz odruchowo scierka mokra ten palnik, to Ci oczywiscie przyjara
      tez scierke, ktora sie topi na tych rozzarzonych palnikach.
      I taka zabawa z tym.
      Moj maz to by to wyrzucil, ja tam nadal wole prad niz gaz, ale uwazam, ze
      przereklamowane smile
      Natomiast piekarnik elektryczny to jest genialna sprawa, szczegolnie dla takich
      jak ja, a ja uzywam go raz na rok. Ale precyzja obslugi jest taka, ze nic sie
      nie da schrzanic smile)

      Aha - plyta elektryczna jesli jest czarna i jej sie nie uzywa, bo sie tego dnia
      nie gotuje w dodatku sie kurzy, a na czarnym kurz widac z daleka od razu, ale
      to juz oczywiscie drobiazg smile
      • karol987 Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 08.08.06, 17:43
        Podpisuję się obiema rekami pod tym co napisała kasik751.
        Ja też zalewam ziemniaki do gotowania wrzątkiem z czajnika bo nie chce mi się
        czekać kiedy się zagotują.
        Ale nie wiem czy wiecie,że właśnie tak powinno gotować się ziemniaki bo
        zachowują w ten sposób wiecej swoich wartości.
        Mój mąż też ciągle knoci o gazie ale ja musiałabym używać butli bo ziemnego nie
        mamy i nie chcę tej bombki w domu trzymać.
        Nauczyłam się przez tyle lat i gotowania i czyszczenia choć z tym drugim powiem
        szczerze nigdy nie miałam problemu.
        Mleczko i druciaczek koniecznie z Amwaya i po problemie.
        Wiele lat czyściłam gazówkę i o niebo gorzej plus te nieszczęsne kratki i ten
        lepiący osad na nich.
        Nigdy nie zamieniłabym płyty ceramicznej na gaz.
        A gotujac np. rosół kiedy się zaczyna gotować rzeczywiście nie wystudzicie
        płyty pod garnkiem tak szybko ale jakże prosto jest dolać zimnej wody co jest
        wręcz konieczne aby dobrze rosół wyklarować.
        To technika stosowana przez kucharzy tzw.hartowanie wiem bo zostawiłam 10 lat
        pracy w restauracji.
        Oczywiście do restauracji zdecydowanie gazowa kuchnia ale w domu gdzie jest
        siła nie ma nic lepszego jak płyta ceramiczna.
        • aluniaaa Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 08.08.06, 18:54
          Od listopada ub. roku jestem "skazana" na kuchenke elektryczna, w mieszkaniu
          ktore kupilismy nie ma podlaczonego gazu,w zasadzie w calym bloku,ze wzgledow
          bezpieczenstwa jak sadze.
          Na poczatku ciezko bylo mi sie pzrestawic teraz nie wyobrazam sobie gotowac na
          gazie.

          Pradu nie idzie duzo,rachunki srednio na miesiac wahaja sie w granicach
          90-100zl, a komp cyka nam na okraglo,inne rzeczy tez do ktorych prad jest niezbedny.
          Polecam!!
          • aluniaaa a jakie środki stosujecie do czyszczenia płyty? 08.08.06, 19:00
    • lola211 Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 16:56
      Mam elektryczna z plyta ceramiczna.Dla mnie super.Czyszcze raz na jakis czas
      specjalnym zelem, a gdy jest czysta w miare, tylko powiedzmy zachlapana, to
      przelece wilgotna scierka, wytre do sucha i juz.Mnie prawde mowiac nigdy nic
      nie kipi, wiec nie mam sytuacji awaryjnych.
      Jestem spokojna- gaz ulatniac mi sie nie bedzie, gary nie sa osmalone, nie ma
      gazowych wyziewów.Jak dotad raz jeden zdarzylo sie, ze prad wylaczyli na 2 godz.
      Ja polecam jak najbardziej taka wlasnie kuchenke.
    • a.lenard Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 17:00
      ja radzę gazową kuchenkę na górze czyli palniki, piekarnik elektryczny, choćby
      ze względów oszczędościowych smile piekarnik lepiej piecze ale napewno rzadziej
      się używa niż palników.
    • twarz2 Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 18:22
      Ja przerobiłam 3 opcje:
      gazową
      zwykłą elektryczną
      ceramiczną elektryczna

      Dla mnie najlepsza w użyciu i utrzymaniu jak dotychczas jest elektryczna z płytą
      ceramiczną.
    • mynia_pynia Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 19:24
      Zaraz, zaraz, zacznijmy od tego jaka elektryczna.
      Jeżeli taka z czarną płytą, jednolita, płaska to i owszem, jest rewelacyjna,
      super się czyści i w ogóle jest zaje....fana.
      Ale moja koleżanka w wynajmowanym mieszkaniu też miała elektryczną i klęła na
      czym świat stoi, nie rozumiałam dlaczego, ale jak do niej pojechałam to już
      wiedziałam wink Normalnie taka ja na obozie kempingowym wink Ja na takiej też nie
      umiem gotować wink

      Jeżeli masz gaz w budynku to bezsensu jest się lądować w dodatkowe koszty.
      Nas jest dwójka często nie gotuje ale rachunki za prąd mamy astronomiczne jak
      na kawalerkę i dwoje dorosłych osób, moja mama w domu ma niższe, a mieszkają 4
      osoby (mają gaz).


      • karina210205 Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 19:34
        ja mam gazową z elektrycznym piekarnikiem i jednym palnikiem elektycznym a
        trzema gazowymi. jak nie ma gazu to można ugotować na elektrycznym, a jak nie
        ma prądu to na gazie smile
    • margonik Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 07.08.06, 19:58
      Ja ZDECYDOWANIE nie kupiłabym elektrycznej! Tylko gazowa, ewentualnie
      indukcyjna. Elektryczne mają dużą bezwładność cieplną, co utrudnia gotowanie.
      Wyłączasz, a palnik nadal grzeje jak szalony. Obecnie używamy elektrycznej - w
      mieszkaniu służbowym męża - i przeklinam ją. W własnym domu mamy blat gazowy i
      jestem z niego bardzo zadowolona.

      Dodam jeszcze, że mój ojciec zamontował sobie blat elektryczny. Ma go już jakies
      2 lata i wygląda bardzo brzydko! Wbrew pozorom ciężko się to czyści. Zostają
      ryski. Obecnie wygląda naprawdę obrzydliwie.
      • margonik indukcyjna 07.08.06, 20:15
        Dopiero teraz przeczytałam wątek i widzę, że nikt nie napisał Ci o kuchenkach
        indukcyjnych. To trzecia opcja, która łączy zalety gazu i prądu. Tylko potrzeba
        do tego specjalnych garnków. Nagrzewanie nie polega na tym, że grzeje się płyta
        grzewcza a na niej garnek, tylko, że pole elektromagnetyczne w płycie powoduje
        wytworzenie ciepła w dnie garka - nie ma wówczas tego problemu z bezwładnością
        cieplną płyty.
    • pyza_uk Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 08.08.06, 09:54
      Mialam gazowa, teraz mam plyte elektryczna i tesknie za gazowa...
      Pomijajac aspekty higieniczne (czyszczenie, mycie) powinnas wziac pod uwage
      swoje zapedy kulinarne - jesli zwykle gotujesz takie 'normalne', polskie dania,
      to nie ma problemu, ale np. na kuchence elektrycznej chinszczyzny w woku
      ugotowac sie nie da (plomien powinien podgrzewac boki garnka, aby sie ladnie
      wszystko ugotoowalo) sad
      • margonik Re: kuchenka gazowa czy elektryczna? 08.08.06, 13:51
        Z polskimi daniami też zdarzają sie problemy. Rosół np. doprowadza sie do
        wrzenia (na dużym ogniu, bo wiadomo, że chcemy, aby jak najszybciej), a później
        zmniejsza sie ogień do minimum aby tylko "pykał" przez długi, długi czas. Na
        elektrycznej nie da sie w momencie zawrzenia szybko zmniejszyć grzania.

        Ja często gotuję też w szybkowarze i mam ten sam problem. Chcąc szybkowar szybko
        doprowadzić do podciśnienia, powinnam gotować na dużym grzaniu, a gdy zaczyna
        syczeć, aby nie wybuchł, zmniejszyć grzanie do minimum. No i dokonaj tego
        sprawnie na elektrycznej... Idąc na kompromis od początku grzeję go na średnim
        grzaniu, ale trwa do dużo dłużej niż na gazówce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka