IP: *.* 20.06.01, 13:26
No wlasnie, drogie mamy, co z tym kciukiem, Co prawda nie jest to moja obsesja, ostatnio nawet machnelam na to reka,wiem, ze zgryz itd, ale przeciez to mozna pozniej leczyc. Iza ma obecnie trzy lata i naaamietnie ssie kciuka, szczegolnie do spania, bez tego nie zasnie, katar to koszmar, bo jak tu oddychac przez buzie ssaca kciuk. Iza niedlugo pojdzie do przedszkola i ten kciuk w buzi pewnie na poczatku bedzie jej pocieszycielem w chwilach "rozpaczy", tym bardziej ze nigdy nie miala i nie ma zadnej przytulanki.Tutaj, we Francji, specjalnie ten kciuk nikogo nie razi, ale juz nastawiam sie psychicznie na uwagi babc i prababc w Polsce, co? Taka duza i jeszcze ssie palec? To co, mamy, odzwyczajac jakos radykalniej, czy sie wstrzymac i odczekac jakis czas? Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: KCIUK IP: *.* 20.06.01, 13:56
      Czesć Edyto!Może cię to pocieszy, moja szwagierka ssała kciuk do 9 roku życia!!! Oj tak próbowali ją odduczać na rózne sposoby na próżno. Zrozumiała sama w końcu było jej wstyd, i chowała palec pod poduszkę żeby go nie ssać. Ale w końcu zaprzestała sama. To tyle, pozdrawiamMartaP
    • Gość: guest Re: KCIUK IP: *.* 20.06.01, 15:48
      Edytko,Ponoc u dzieci silna potrzeba ssania trwa do ok 5-go roku zycia-jedne beda ssaly kciuka, inne smoczek, jeszcze inne mame, czasem roszek ulubionego galganka, albo..wlasny jezyk..niektore nic.Moje dziewczynki nie chcialy smoczka zbyt dlugo i po pewnym czasie zasypialy normalnie. Z wyjatkiem Glorii,ktora najwyrazniej w swiecie memlala wlasny jezyczek(we snie) i dopiero niedawno jej to przeszlo.Gdzies czytalam,ze smoczek jest lepszy niz kciuk bo wyrzadza mniej szkody ale tak naprawde to jak mowisz zgryz da sie skorygowac a dziecko czuje sie dzieki temu bezpieczniej wiec nie przejmuj sie tym. Przymknij oko na babcine uwagi albo najlepiej zwroc uwage by Ci dziecka nie zawstydzaly swoim `taka duza..` bo to napewno nie pomaga. A kto tam wie co one ssaly w dziecinstwie ? `Juz zapomnial wol jak cieleciem byl?`Powodzenia :)
      • Gość: guest Re: KCIUK IP: *.* 20.06.01, 20:06
        moje 2,5 letnie dziecko - córka - także namiętnie ssie kciuk.... już myślałam że tylko moja taka duża i jeszcze ssie.:)próbowaliśmy wszelkich sposobów, począwszy od radykalnego wyciagania ssanego palca, smarowania lakierem dla obgryzających paznokcie (ohydni gorzki a i tak ssała), zawiązywanie bandażem, plastrem, no i cały czas tłumaczenie że nie wolno, że paluszek będzie brzydki itp///nic nie dało, więc właściwie sobie darowaliśmy - tyle że ciagle jej ględzę o tym palcu.... a ona i tak swojepozdrawiam
    • Gość: guest Re: KCIUK IP: *.* 21.06.01, 22:32
      Państwo Illingworth w książce "Niemowlęta i małe dzieci" piszą, że ssanie kciuka nie jest szkodliwym nawykiem. Robią to prawie wszystkie dzieci a większość podręczników zaleca walkę z czymś co jest pozostałością jeszcze z życia łonowego. Jeśli nie ssą palca , to nadgarstek, kołdrę, kocyk, coś innego. Około połowa rocznych dzieci ssie palec nadal. Najczęściej, gdy za chwilę zapadnie w sen, wtedy też wszelkie próby wyjęcia palca napotkają na opór przynajmniej do 3 roku.Niektóre dzieci ssą palce ilekroć wyrzyna się im ząb, inne w chwilach zawstydzenia, znudzenia lub zakłopotania. Badania wykazały, że ssanie kciuka nie jest to nawyk szkodliwy, jeżeli zanika ok.5-6 roku życia. I do tego czasu nie wywiera również szkodliwego wpływu na rozwój uzebienia ( jeśli póżniej- to może być przyczyną deformacji zębów). W związku z tym powinno się ignorować to zjawisko, nie podejować prób wyjmowania palców z ust, bo niemowlę nie zrozumie ,a starsze dziecko zacznie ssać jeszcze częściej. Walka z tym nawykiem jedynie nasila go. Do 5 roku życia żadne postepowanie mające na celu walkę ze ssaniem palców nie powinno być wdrażane. Dotyczy to również posypywania palców gorzkimi substancjami.W wyjątkowych wypadkach u starszych dzieci mozna zastosować metodę ŁAGODNEGO zawstydzenia ( jest to zwyczaj dzidziusia i nie przystoi tak dużemu dziecku).
      • Gość: guest Re: KCIUK IP: *.* 21.06.01, 23:08
        Miska, no to mnie pocieszylas, niech dziecina ssie sobie tego paluszka, mnie to wcale nie przeszkadza, no moze troche sie martwilam o jej zgryz, ale lekarka tez mnie zapewnila, ze dopoki nie ma zebow stalych, to ssanie kciuka nie powinno byc szkodliwe.
        • Gość: guest Re: KCIUK IP: *.* 21.06.01, 23:43
          Mój Michaś ( 1 lipca roczek) ma prawego kciuka,swojego pocieszyciela-usypiacza. Początkowo niektórzy bokiem patrzyli na to, że go nie wyjmuję z buzi dziecka, ale ja im na to opowieść o mojej bratanicy. Córcia mojego brata zgubiła kiedys smoczek-jedynego usypiacza. A była to sobota wieczór. Zaczęło sie jeżdżenie po aptekach, bo smok musiał być taki sam, kolor też. Ta noc i następna niedzielna to było dopiero piekło z usypianiem dziewczynki. Te dwie noce zapamiętają chyba sasiedzi nad i pod nimi. Jedno wycie dzieciny. Dopiero w poniedziałek udało się bratu kupić identycznego smoka w sklepie.A mój Michaś go nie zgubi, w nocy zawsze go znajdzie, na ulicę nie wypadnie, nie trzeba go wyparzać, rośnie wraz z dzieckiem...:-)
          • Gość: guest Re: KCIUK IP: *.* 22.06.01, 08:36
            Tak wlasnie pocieszyla mnie pediatra, gdy tu pierwszy raz do niej sie udalismy, ooo, dobrze pani ma, przynajmniej nie trzeba w nocy do dzidzi wstawac zeby szukac smoka, pocieszyciel zawsze na miejscu.
      • Gość: guest Re: KCIUK IP: *.* 22.06.01, 08:23
        MiskaDzieki serdeczne za to madre wyjasnienie. Mysle ze to mowi za siebie. Jeszcze jeden przyklad na to,ze dzieci jednak wiedza lepiejn :)
    • Gość: guest Re: KCIUK IP: *.* 22.06.01, 10:34
      Słuchajcie!Ja ssałam do 6 lat!A z tym zgryzem, to jeszcze zaden dentysta nie odpowiedzial mi na pytanie tak zeby mnie przekonal. Bo gdy wypadaja zeby mleczne i wyrastaja stale to szczeka sie rozrasta, nie? Przeciez wszystkie male dzieci maja przerwy medzy zebami, a przy stalych juz nie.... No wiec jesli ta szczeka sie rozrasta i zeby i tak sie przesuwaja, to gdzie tu wplyw kciuka?? Moj dentysta mowi, ze jest duza szansa, ze mam racje, bo jego wiekszosc pacientow nie ssie kciuka, a zeby maja bardziej pokrzywione niz nmoe dziecko, ja zas mam proste zdrowe i bialsmile))) I gdzie tu regula? Moje najstarsze ssalo ze trzy lata, najmlodsze olewa kazda forme ssania. Zeby maja po mnie na szczescie. Ja marze o tym, zeby jakis dentysta mnie przekonal, ze to jest bardzo be...na razie problem maja wylacznie dziadkowie. Pozdrawiam Edyto!
      • Gość: guest Re: KCIUK IP: *.* 22.06.01, 14:19
        Gosiu,ja tez tak sobie wykalkulowalam. Ella ma troche wypchniete gorne siekacze bo miala zwyczaj nosic sobie w nich kubek (!!!!!)gdy raczki byly zajete. Dentystka mi powiedziala o tym ale zeby byla przejeta....???? Tez mi sie wydaje,ze gdy nowe wyrosna to nie powinno byc problemu. Ja do 5 lat ssalam smoka noca(!!!!!!!!!!!!!!!!) i ze zgryzem nie mialam klopotu (tzn gdy mleczne wypadly bo wczesniej mialam).Ella tylko czasem sie utnie tymi siekaczami w dolna warge gdy np upadnie :(
    • Gość: guest Re: KCIUK IP: *.* 25.06.01, 07:59
      Mój synek nie ssie kciuka ale ja to robiłam do 7 roku życia i do dzisiaj pamiętam, czym to dla mnie było: pocieszycielem, odstresowaczem, itd. Do dzisiaj pamiętam smak kciuka (hi, hi, hi...). Był też najlepszym sposobem na ogrzanie się (?!): trzymałam się za ucho jedną ręką i ssałam kciuk drugiej. Tak do 7 roku życia. Wtedy rodzice powiedzieli, że teraz jestem już duża i nie wypada dziewczynce chodzącej do szkoły ssać kciuka. Przestałam z dnia na dzień, pamiętam to doskonale. I jaka byłam dumna z tego!!! Zgryz ...hmmmm, mam okropny i nieskorygowany do dzisiaj.EWA
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka