zdrowe sandałki???

10.05.03, 21:25
Moja córeczka ma 2 latka, czy w tym wieku musi mieć jeszcze wzmocnione
kostki,tyle ładnych sandałków w sklepach...???
    • libra.alicja Re: zdrowe sandałki??? 11.05.03, 11:36
      Najlepiej poradzić sie ortopedy.
      Moja półtoraroczna córeczka chodzi ładnie, nam wydawało sie, że z nózkami
      wszystko jest dobrze. Poszlismy jednak profilaktycznie do ortopedy i okazało
      sie, ze jest malutkie wykoślawienie, które moze sie pogłębiać pod wpływem
      nieprawidłowego obuwia. Kupilismy więc sztywne i wysokie sandałki, które nie
      wyglądają tak ładnie jak zwykłe, ale przecież nie to jest najważniejsze.
      Zwłaszcza, ze córce w tym wieku jest wszystko jedno. Lepiej teraz zapobiegać,
      bo potem juz 4-latce będzie trudniej kupić ortopedyczne zamiast ładnych.
      • gabulek Re: zdrowe sandałki??? 11.05.03, 22:57
        Moze rzeczywiscie wybierzemy sie do ortopedy, dzieki za podrzucenie pomysłu,
        Gaba
        • mama_kasi Re: zdrowe sandałki??? 12.05.03, 12:21
          Hej
          Moja Kasia (też dwa latka) musi nosić sandałki. które będą sztywno trzymały
          piętkę. Nam ortopeda polecił Bartki a w domu kapcie firmy Postęp.

          Pozdrawiam Pyza
          • p1234.56789 Re: zdrowe sandałki??? 18.05.03, 13:10
            Popieram Pyzę!!A już myślałam ,że to tylko moja córka chodzi w bucikach firmy
            Postęp.One nie są ładne no i żle się kojarzą ale na pewno są
            najzdrowsze.Na "wyjścia mamy Naturino.Uważam że na zdrowiu dziecka nie można
            oszczędzać.Pozdrawiam Anika i duletnia Kasia
            • skarolina Re: zdrowe sandałki??? 18.05.03, 22:07
              p1234.56789 napisała:

              > A już myślałam ,że to tylko moja córka chodzi w bucikach firmy
              > Postęp.One nie są ładne no i żle się kojarzą

              Eeee, bez przesady, te wiązane rzeczywiście urodą nie grzeszą, ale te z
              paskami zapinanymi na sprzączki nie różnią się od większości zwykłych
              sandałków z wysokim zapiętkiem.
              Gabryśka całe zeszłoroczne lato przechodziła właśnie w takich sandałkach i
              nikt nawet nie podejrzewał, że to butki profilaktyczne.
              pozdrawiam
              skarolina
    • sasha3 Re: zdrowe sandałki??? 12.05.03, 13:10
      Witajcie!
      Mój synek w wieku 2 lat chodził w ...klapkach (w domu i na działce, na ulicę
      tradycyjne sandałki, chociaż już bez usztywnionej pięty). Ponieważ nie miał
      problemu z nóżkami, ortopeda powiedział, że nie widzi przeciwwskazań i że ma to
      swoje plusy, bo dziecko chodząc w klapkach ćwiczy stopę. Teraz ma już 7 lat i
      faktycznie żadnych problemów nie ma.
      Pozdrowienia!
    • gosia_jgr Re: zdrowe sandałki??? 13.05.03, 22:21
      Nasz ortopeda niestety też zalecił dziecku wszelkie buciki - w tym sandałki -
      z usztywnioną i wysoką piętką. Pouczył nas, jak obserwować, które dziecko
      wymaga takiego obuwia. Trzeba spojrzeć na piętki Malucha idealnie z tyłu.
      Jeśli widzisz, że nóżeczka od piętki w górę skłania się ku środkowi, to
      niestety zalecane są wysokie bucie. Nie trzeba się sugerować czymś takim, jak
      fakt, że stópka takiego maluszka wykazuje klasyczne objawy płaskostopia, bo w
      tym wieku to normalne. Patrzy się na linię od pięty i wyżej, czy jest prosto w
      górę. Popieram jednak w 100% Twój pomysł wizyty u ortopedy, bo takie domorosłe
      diagnozy mogą być mocno chybionewink
      Przy okazji wizyty u lekarza dostaliśmy też wskazówki, że super ćwiczeniem dla
      takich małych stópek jest bieganie boso po trawie i po piasku. Obsiusiana
      przez pieski trawka na moim osiedlu mnie nie pociąga, ale po piaseczku w
      skarpetkach - czemu nie?
      Pozdr.
      G.
      • ochotka69 Re: zdrowe sandałki??? 22.05.03, 12:54
        Rzeczywiscie mi tez sie wydaje ze zalezy to od dziecka. Ortopedzi sie
        podzielili niektorzy uwazają ze dziecku trzeba zakładac rowniez obuwie bez
        usztywnienia bo stopa przyzwyczaja sie i pozniej "nie pracuje". Moja Ola jest
        b. zgrabną dziewczyną ale w tym roku (ma 20 miesiecy) po raz pierwszy kupilam
        buty bez usztywnienia.
        Przyjaciele moi od początku dla swojego synka kupowali najlepsze obuwie, a on
        ciagle koślawil nozki. A ortopeda stwierdzi:"za dobre buty państwo kupujecie".
        • skarolina Re: zdrowe sandałki??? 22.05.03, 14:09
          Coś w tym chyba jest. Ja mojej Gabryśce w tym roku kupiłam tenisówki, bo nie
          mogę znaleźć ładnych sandałków, a już ciepło. I okazało się, że dziecko dużo
          ładniej biega i w ogóle swobodniej się porusza niż w tych wszystkich
          usztywnianych.
          Więc chyba te sandałki to też bez pięty kupię, bo co z tego, że przez cztery
          lata butki były przepisowe, kiedy pięty jak były koślawe tak są?
          pozdrawiam
          skarolina
Pełna wersja